Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

enia napisał(a):

sznaucie są zaborcze jeśli chodzi o pieszczoty, on i tylko on, reszta może poczekać:lol:


No to widocznie mam 20 sznaucerów na działce -

  • Replies 363
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hi, 20 sznaucerów. Ja to zobaczę w tym tygodniu. I wymiziam ostrzyżeńca. Przypomniało mi się, jak moja kochana mamusia zobaczyła mnie pierwszy raz ostrzyżoną na jeża i zakrzyknęła w lekkim popłochu:Dziecko, czyś Ty na tyfus chorowała, że Cię tak ogolili?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
20 Luk? No, nie wiem. Wolę jedną, boby mi w oczach migało.:diabloti: Ale to prawda. Nie tylko sznauce są takie zazdrosne. Wszystkie.Moje, jak wracam do domu, mam wszystkie na sobie i wszystkie chca być miziane, wyściskane. I też warczą, kłóca się, który pierwszy. A to kundle są jk nie wiem co.
Lilo, ja stary pies już jestem. Dobranocka to dla szczeniaczków, a stare psy o tej porze to jeszcze spać nie idą.Niiie.:loveu:

Posted

O jenyyy- jestem w ciężkim szoku :mdleje::mdleje::mdleje: Cóż za cudowny i przepiękny chłopak krył się pod tą kupą futra :loveu::loveu::loveu:. Nie mogę wyjść z podziwu jaka mega zmiana :multi: Teraz poprosimy jakieś uzdolnione pisarsko cioteczki o tekścik i można już chyba ogłaszać tego mistera, co Wy na to ? :cool3:

Posted

Oszczędzono mu atrakcję stania na stole, bo przywarował przerażony i trzymał się piąstkami brzegów. W końcu na podłodze czuł się pewniej :evil_lol:

Posted

enia napisał(a):
może jakieś fotki są? :)


Może dziś coś się uda zrobić. Harry już wtapia się w psią gromadkę. Nadal powarkuje na Szoguna i Moruska, ale to raczej na "wszelki wypadek", bo to one raczej są skore do awantury. No i cały czas drepcze za mną i musi mnie mieć na oku. Słońce mu trochę dokucza, układa się więc w cieniu i obserwuje co robię. A najlepiej kiedy może siedzieć koło mnie i mnie pilnować. Teren też już jest jego i trzeba obszczekać każdego kto przechodzi zbyt blisko. Nadal boi się smyczy ale już nie panikuje gdy mam coś w ręku a nawet podchodzi do głaskania. Już nie boi się gdy mam grabie w ręku.
Zastanawiam się jak ten pies musiał być traktowany, że ma w sobie tyle strachów.

Posted

Śliczny jest. Dobrze że choć ma trochę ciałka na sobie po tym ulicznym życiu. Choć łatwiej utuczyć niż zaleczyć rany na psychice. Ale wierzę że będzie dobrze tylko musi trafić na super ludzi.

Posted

Harry bardzo się ośmielił. Cały dzień jest poza boksem. Kiedy jestem w domu, leży pod drzwiami i nie pozwala żadnemu psu tam podejść. Jest duży i zdaje sobie z tego sprawę, wystawia zęby i straszy. Niestety Szogun i Morus też są dzielne i czasem dochodzi do prezentacji siły. Spacerują wokoło na naprężonych łapach i warczą. Zwykle gdy odwracam się i odchodzę sytuacja się rozładowuje. No cóż,nie mogę dopuścić do choćby najmniejszych awantur.

Posted

no i co z tym psem zrobić. Podchodzi tylko do mnie, boi się wszystkich wokoło, zaczyna bronić mnie przed wszystkimi zwierzakami, jest kochany ale nie mogę go zostawić u siebie.
Ech Harry, szukaj domu.

Posted

do pomocy nie ma nikogo, kastracja trochę się odciągnęła bo miałam (mam) kłopoty z Azją. Niestety nie mam tyle energii by wiele spraw załatwić jednocześnie. Teraz jeszcze Kama coś fiksuje, psy za nią biegają a przecież miała dopiero co cieczkę. Chyba więc Kama teraz pojedzie do weta. Harry pozbędzie się ciężaru w przyszłym tygodniu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...