Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A&L-nie mieliście z psem więzi to dlatego :lol:Jakbyście się kochali i mieli nić porozumienia byłby grzeczny sam z siebie ,żeby tej więzi nie zerwać:evil_lol:

Posted

Ha:diabloti:
Kolce i złe pieski...moje klimaty. Mój Rot-kawał bydlęcia, ale ja tez do chudzinek nie nalezałam i nie naleze, a mimo to potrafił mnie pociagnac tak, ze zaryłam ryjem w chodnik. To był etap jak próbowałam mu pokazac, że pieski są spoko, metodą pozytywną. Po tej piesek dostał korale i w 2 miechy potrafił isc grzecznie, na luźnej smyczy przy obcym samcu.
I do konca swojego zycia chodził w kolcach, bo niestety lubię swoje zęby, lubie swoje kości, i pomimo, że nie lubię podbiegaczy, to nie chciałabym ich krzywdy.
I predzej czy póxniej trafia się w swojej karierze na psa, który zmusza do wyjscia poza kannon swoich przekonań. Oby to nie było kosztem czyjegoś zdrowi i zycia jakiegoś innego futra.

A Jareczkowi w owej biżuterii pięęknie :loveu::diabloti:

Posted

Nie, my po prostu jesteśmy laikami i nie mamy pojęcia o wychowywaniu psów :eviltong:

mimo to potrafił mnie pociagnac tak, ze zaryłam ryjem w chodnik. To był etap jak próbowałam mu pokazac, że pieski są spoko, metodą pozytywną.

Jari przeciągnął moją mamę na kantarze jak ja leżałam z nogą... Powiedziałam DOŚĆ. Ale wygląda na to, że mama powinna z pieskiem pracować i poszłyśmy na łatwiznę :(

I predzej czy póxniej trafia się w swojej karierze na psa, który zmusza do wyjscia poza kannon swoich przekonań. Oby to nie było kosztem czyjegoś zdrowi i zycia jakiegoś innego futra.

Jak ktoś zostanie przy lamerskich psach to może nie trafić :eviltong: ale mnie czeka jeszcze dużo kształcenia :loveu:

Posted

Haha co nie? :eviltong: I żeby nie było, trafiają się takie osobniki, ale większość dobków do samców miłością nie pała. Dlatego zwykle w hodowlach nie uświadczy się więcej niż 1 czy 2 samce, bo trzeba je od siebie izolować. Nawet w sławnej hodowli Sant Kreal była kiedyś sytuacja kiedy spięły się 2 repy i jeden nie wyszedł z tego cało...

Posted

Najbardziej "grzeczne" pieski mają ludzie mieszkający w domkach/odludziach.A w mieście nagle pieski już by nie były takie grzeczne.Jednak łatwiej jest mieć psa w domku z ogrodem i zadupiami na około niż w bloku.Chociaż w bloku oczywiście też się da żyć normalnie z psami nawet kilkoma ,ale to już wyższa szkoła jazdy jest.

Posted

I tu są swiete słowa. Ja w Poznaniu przeklinałam posiadanie psów, odkad mieszkamy na wsi, zyje nam się booosko :loveu:
Moje pieski smycz widzą tylko przez 10% spaceru i to bardziej dla mojego komfortu niż w wyniku potrzeby.
Podbiegacze wiejskie są na tyle mądre ze nie podchodzą za blisko jak się tupnie, czy krzyknie, nie ma aut, nie ma kotów, nie ma chamów na spacerach. Zycie na wsi i z ogrodem jest o 75% przyjemniejsze w posiadaniu psów iz blok i mieszkanie ;)

Posted (edited)

Przeprowadzka z bloku na wieś nie ma żadnego znaczenia. Aleks mądrze prawi :fadein: :eviltong:

Najłatwiej pewnie wyeliminować agresję na klatce schodowej, postępy są niewiarygodne :evil_lol:

Edited by Amber
Posted

:diabloti:

to ja z moim Rotkiem chyba nie miałam zadnej więzi bo on do konca zycia swojego zaiwaniał w kolcach :shake: Pomimo tego, że pieski ignorował i w 9 na 10 przypadków wystarczyło moje "Nie" zeby się opanował...No ale cóz, 4 lata cięzkiej wspolnej pracy, to na pewno nie jest TA więź. :roll:

Jakoś do mnie to chyba nie dociera, za mało empatii w sobie mam, czy jak? Perspektywa wspolnej kozetki we Wronkach z Olusiem coraz bardziej realna :evil_lol:

Posted

Ja rozumiem idee pozytywnego szkolenia i sama uważam, że od tego trzeba zacząć. Wiem też, że są psy, których nie da się na tyle ogarnąć "po przyjacielsku", żeby z nimi normalnie funkcjonować, wtedy wyjścia nie ma i trzeba wprowadzić inna taktykę, np. kolce. I jak dla mnie to jest ok. Co innego, jak ktoś od razu idzie na łatwiznę.

W ogóle na dogo ostatnio dziwne rzeczy sie wyrabiają. Każdy się mądruje, próbuje komuś włożyć do łba własne przekonania. Aż się pisać nie chce.

Posted

Mi ostro po dupie dal Lucas i Czar ,wcześniej też uważałem ,że każdego pieska da się zrobić miło i przyjemnie.Chociaż do Kai też kolców jakiś czas używałem ,bo ciągała na smyczy z takim opętaniem ,że drzewka czy zawracanie mogłem sobie wsadzić w ......Oduczyła się ładnie ,potem jeszcze ciągnęła jak debilka przy kimś trzecim na spacerze.
Czar to wiadomo:diabloti:troszku się rzucał na ludzi ,troszku się rzucał na pieski ,motory ,auta:diabloti:Po kolczatkowaniu zwykle starczało "FE/Nie/K...a" i dawał sobie siana o dziwo na kolce był bardzo wrażliwy więc poszło szybko ,potem troszkę OE żeby nie gonił zwierzyny średnio pomogło może w 70% był efekt.
No i Lucasek:loveu: taki dwulicowy piesek z jednej strony strasznie słodki ,karny i pojętny z drugiej od szczeniaka dość impulsywny ,podszyty agresją/agresją lękową.Jak miał 4miechy z haczykiem stanął facetowi na drodze ,burknął i wymusił usunięcie mu się z drogi mimo ,że droga była szeroka i mógł spokojnie wyminąć.Szczał z podniesioną girą chyba od urodzenia ,szurał łapami i burczał.W**lił na DCDC swojej rówieśniczce ,bo powąchała jego piłkę ,wystartował z ryjem na SH dorosłą sukę również w tym wieku.NIGDY za szczeniaka nie chciał bawić się z psami wolał aportować ,mijał nawet zaczepiającego go psy bez mrugnięcia okiem.Taki psychosocjopata z jednej strony fajny pies z drugiej niepokojący:diabloti:Ale całkiem ładnie się ogarnął i w przeważającej części każdego dnia jestem zadowolony z niego i swojej pracy włożonej w jego wychowanie.

Na bank komuś się będzie chciało czytać ,ale spoko xD

Posted

[quote name='A&L']Ja rozumiem idee pozytywnego szkolenia i sama uważam, że od tego trzeba zacząć. Wiem też, że są psy, których nie da się na tyle ogarnąć "po przyjacielsku", żeby z nimi normalnie funkcjonować, wtedy wyjścia nie ma i trzeba wprowadzić inna taktykę, np. kolce. I jak dla mnie to jest ok. Co innego, jak ktoś od razu idzie na łatwiznę.

W ogóle na dogo ostatnio dziwne rzeczy sie wyrabiają. Każdy się mądruje, próbuje komuś włożyć do łba własne przekonania. Aż się pisać nie chce.[/QUOTE]

łe tam, ja od razu poszedlem na latwizne i przynajmniej od razu byly efekty

a pan z osiedla dalej z klikerem biega a jego pies dalej rzuca sie na inne psy. sorry, moze teraz rzuca sie nie na kazdego ale na co drugiego. to moze za 2 lata dojdzie do co 15 :evil_lol:




fajny piechu Amber, bardzo mi sie podoba. Gdzie za granica mozna jeszcze nabyc kopiowanego dobermana?

Posted

[quote name='Aleks89']Mi ostro po dupie dal Lucas i Czar ,wcześniej też uważałem ,że każdego pieska da się zrobić miło i przyjemnie.Chociaż do Kai też kolców jakiś czas używałem ,bo ciągała na smyczy z takim opętaniem ,że drzewka czy zawracanie mogłem sobie wsadzić w ......Oduczyła się ładnie ,potem jeszcze ciągnęła jak debilka przy kimś trzecim na spacerze.
Czar to wiadomo:diabloti:troszku się rzucał na ludzi ,troszku się rzucał na pieski ,motory ,auta:diabloti:Po kolczatkowaniu zwykle starczało "FE/Nie/K...a" i dawał sobie siana o dziwo na kolce był bardzo wrażliwy więc poszło szybko ,potem troszkę OE żeby nie gonił zwierzyny średnio pomogło może w 70% był efekt.
No i Lucasek:loveu: taki dwulicowy piesek z jednej strony strasznie słodki ,karny i pojętny z drugiej od szczeniaka dość impulsywny ,podszyty agresją/agresją lękową.Jak miał 4miechy z haczykiem stanął facetowi na drodze ,burknął i wymusił usunięcie mu się z drogi mimo ,że droga była szeroka i mógł spokojnie wyminąć.Szczał z podniesioną girą chyba od urodzenia ,szurał łapami i burczał.W**lił na DCDC swojej rówieśniczce ,bo powąchała jego piłkę ,wystartował z ryjem na SH dorosłą sukę również w tym wieku.NIGDY za szczeniaka nie chciał bawić się z psami wolał aportować ,mijał nawet zaczepiającego go psy bez mrugnięcia okiem.Taki psychosocjopata z jednej strony fajny pies z drugiej niepokojący:diabloti:Ale całkiem ładnie się ogarnął i w przeważającej części każdego dnia jestem zadowolony z niego i swojej pracy włożonej w jego wychowanie.

Na bank komuś się będzie chciało czytać ,ale spoko xD
Ma to po Pańciu :loveu: Moja suka też szura łapami i czasami próbuje gwałcić swoją kolezankę :stupid:

Posted

[quote name='A&L']Tutaj ślicznie widać, że punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Jeśli ktoś nie miał psa, który rzuca się na inne pieski, kotki, lub w jakikolwiek inny sposób jest nie do ogarnięcia i może sobie, właścicielowi i innym zrobić "niechcacy" krzywde, nie powinien sie wypowiadać, skoro nie jest w stanie sobie wyobrazić jakie mogą być konsekwencje. Moi starsi mieli ONka i nie wyobrażałam sobie spacerów z tym poje**m bez kolców. Nawet z nimi było trudno (pewnie dlatego, że nie umiałam ich uzywać), a bez to nie wiem co by było. Gadanie, że waga nie ma znaczenia to już w ogóle śmiech na sali.Nie wiem, jak można tego nie rozumieć. Na przykładzie Amber. Idzie na smyczy z taką Cortiną i nawet jak ta użyje calej swojej siły, bo chce się na coś rzucić, to wiadomo, że t dziecko by się z takim kurduplem uporało - nawet bez kolców. Co innego, kiedy nagle jobca dostaje pies od którego Amber pewnie wazy niewiele więcej i który ma nieporównywalnie więcej siły. Też bym wolała zapobiegawczo zakładać kolce, niz później leżeć w szpitalu czy sądzić się z właścicielem pieska, którego uszkodził mój doberman.
To jest takie trudne do zrozumienia? :roll:[/QUOTE]

Waze 52kg. Cekin wazy 34-36kg. Ma zrywy na flexi do pieskow, kotki tez goni. Flexi ma 8m. Cekin ma miekka obroze. Ja potrafie go utrzymac przy tych zrywach.. Da sie miec duzego psa ze zrywami niefajnymi w strone innych zwierzatek i rpowadzic go na miekkiej obrozy i na flexi dodatkowo:D

p.s. kolczatke tez mamy i tez czasem uzywamy. Bo czyje sie wtedy pewniej;p Tzn wiem, ze nie bede musiala go mocniej trzymac i moje kolano nie umrze;p

Posted

o kurde :crazyeye: znaczy się tak: Etna jest lamerskim psem, znaczy suką, bo to też istotne, pewnie też nigdy nie miała problemów z innymi psami(choć zdaje się, że Amber widziała, jak Etna darła mordę na psy na obronie), chociaż może jednak miała i rozwiązały się wyprowadzką na wieś, choć Etna nigdy na wsi nie mieszkała. genialne :loveu:
co do tej wsi, to póki się nie wyprowadziłam z Warszawy, to Etna nigdy nie była pogryziona, a chwilę po wyprowadzce zakrwawiła płytki przed moim domem :) ale Etna NIE mieszka na wsi.

Posted

[quote name='Amber']

No jak ty nie wiesz co robić, to ja tym bardziej :evil_lol: Ze swojej strony spróbowałabym małymi kroczkami próbować skupiać go w domu, bo w takich rozproszeniach, na dworze, może być mu bardzo trudno.[/QUOTE]
w domu robi wszystko :diabloti: no mamy już kilka takich popularnych pomysłów, ale myślałam, że się może czegoś ciekawego dowiem
[quote name='motyleqq']o kurde :crazyeye: znaczy się tak: Etna jest lamerskim psem, znaczy suką, bo to też istotne, pewnie też nigdy nie miała problemów z innymi psami(choć zdaje się, że Amber widziała, jak Etna darła mordę na psy na obronie), chociaż może jednak miała i rozwiązały się wyprowadzką na wieś, choć Etna nigdy na wsi nie mieszkała. genialne :loveu:
co do tej wsi, to póki się nie wyprowadziłam z Warszawy, to Etna nigdy nie była pogryziona, a chwilę po wyprowadzce zakrwawiła płytki przed moim domem :) ale Etna NIE mieszka na wsi.[/QUOTE]
Brum też czasem drze mordę na psy, zwłaszcza jak się podjara, i co w związku z tym?

Posted

[quote name='marmara_19']Waze 52kg. Cekin wazy 34-36kg. Ma zrywy na flexi do pieskow, kotki tez goni. Flexi ma 8m. Cekin ma miekka obroze. Ja potrafie go utrzymac przy tych zrywach.. Da sie miec duzego psa ze zrywami niefajnymi w strone innych zwierzatek i rpowadzic go na miekkiej obrozy i na flexi dodatkowo:D

p.s. kolczatke tez mamy i tez czasem uzywamy. Bo czyje sie wtedy pewniej;p Tzn wiem, ze nie bede musiala go mocniej trzymac i moje kolano nie umrze;p[/QUOTE]

Jak pisałam, miałam z ONkiem do czynienia i nie byłam w stanie go utrzymać bez kolców. On wpadał w amok i nawet mój stary miał problemy, żeby go ogarnąć. Nie wiem po co w ogóle cala ta dyskusja, kto jak sobie radzi ze swoim psem. Ważne, że sobie radzi i nie krzywdzi go przy tym. A nie, sorry, kolce to krzywda.

Posted

No właśnie Anita tu chodzi o demonizacje kolczatki i kagańca.
Marmara ma w ogóle nadprzyrodzone moce:evil_lol:Bo Cekin to duży ,silny pies i szarpnąć też potrafi ,ale jest moim zdaniem zajedwabiście ułożony.I nikogo nie zjada wbrew plotkom jakie kiedyś o nim krążyły:lol:A Bogna jest mała ,chuda i nie wiem jak nawet siłą nad nim panuje:shake:

Posted

fajny piechu Amber, bardzo mi sie podoba. Gdzie za granica mozna jeszcze nabyc kopiowanego dobermana?

Za wschodnią - Ukraina, Białoruś, Rosja, Serbia itp. No i Czechy, choć tam zakaz ale kopiują ;) Polecam tę stronę http://www.dobermann-review.com/ po prawej są aktualne mioty.

Jari ma tak, że czasami się rzuca od niechcenia, nie wkładając to całej siły, ale czasem ma zryw na maksa jak chce zabić i czuć tę jego siłę. Nawet mój bardzo słaby i wątły TŻ chodzi z Jarim w kolcach bo po prostu jest łatwiej go kontrolować.

Jari poza tym jak Lucas też ma dwie natury, czasem mnie zaskakuje bardzo pozytywnie, a czasem mu odbija przy psach i nigdy nie wiem co zrobi, więc jest pod kontrolą we wszystkich przypadkach.

Mojego psa trzeba potrafić czytać, z ułożenia jego ciała mogę wywnioskować czy będzie rzeźnia czy nie. TŻ tego nie potrafi i strach go z Jarim wypuścić na spacer ;). A Jari ma tak, że łazi jak największy kozak na dzielni (napięty jak arab na pokazie, uszy i ogon do góry - prawdę mówiąc wygląda to mega :eviltong:) i prowokuje inne psy do bójek swoją postawą.

Paradoksalnie najpiękniej to było widać przy starciu z ASTem, w tym starym psie "który na nikogo się nigdy nie rzucał" wybuchł ogień na widok Jariego. Całe szczęście nie wszystkie psy są takie dzielne, inaczej pewnie częściej bym jeździła do weta na szycie ;) Ale to tez dobrze pokazuje, że nawet milusie pieski maja swoje odpały. Za odpał ASTka właścicielka zapłaciła niemały rachunek za mojego weta.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...