Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Aleks89']helloł nie jestem alkoholikiem żeby pić o 14.23 alkohol:diabloti:[/QUOTE]
O takiej godzinie to piwo może smakować tylko na wakacjach, gdzie jest +40stopni i leży się na plaży... :D w życiu codziennym absolutnie nie :D
a w ogóle jak można psuć smak piwa jakimś sokiem :P

Posted

[quote name='Aleks89']Nie wsadzałem od chyba 2tygodni:cool3:Bo jestem święty![/QUOTE]

:evil_lol: weż skończ z tą abstynencją, bo zaczynam się bać o Ciebie :roll:

[quote name='xxxkaluniaxxx']No to piffko z soczkiem malinowym se wypij :eviltong:[/QUOTE]

pifko jest ble, ale za to rum malinowy z mialinkami-polecam! :loveu:

[quote name='Aleks89']helloł nie jestem alkoholikiem żeby pić o 14.23 alkohol:diabloti:[/QUOTE]

masz racje trzeba poczekaj przynajmniej do 14.48 :evil_lol:

[quote name='zaba14']O takiej godzinie to piwo może smakować tylko na wakacjach, gdzie jest +40stopni i leży się na plaży... :D w życiu codziennym absolutnie nie :D
a w ogóle jak można psuć smak piwa jakimś sokiem :P[/QUOTE]

powiedz to mojemu TZtowi, wg niego piwo powinno się pić zamiast herbaty :shake:

Posted

[quote name='zaba14']O takiej godzinie to piwo może smakować tylko na wakacjach, gdzie jest +40stopni i leży się na plaży... :D w życiu codziennym absolutnie nie :D
a w ogóle jak można psuć smak piwa jakimś sokiem :P[/QUOTE]

Dokładnie ,albo na Chechle zdechle :loveu:Swoją drogą chyba 3lata tam nie byłem już ,ale teraz pewnie tabuny ludu :/
E z sokiem jest nawet dobre o ile soku jest mało ,albo piwo ze sprintem :D jest dobre polecam :cool3:

Posted

No właśnie słyszałam że z spritem jest dobre, musze spróbować ;) a wczoraj kupiłam sobie o smaku bananowym, nawet było ok :D
O tak Chechło pamiętam.. zamiast do szkoły to nad jezioro haha :D :D

Posted

[quote name='zaba14']No właśnie słyszałam że z spritem jest dobre, musze spróbować ;) a wczoraj kupiłam sobie o smaku bananowym, nawet było ok :D
O tak Chechło pamiętam.. zamiast do szkoły to nad jezioro haha :D :D[/QUOTE]

Spróbuj tylko daj tak 2/3 piwa i 1/3 sprite pychota w upał z kostkami lodu:loveu:

Posted (edited)

Sie pocieszylam netem w pracy z pol godz. a potem padł do teraz ;p. Pisze z tel w restauracji do której poszłam na lunch (a po lunchu do domu ;) )

Dzieki za "obronę" dziwnym trafem jednak większość osób rozumie o co chodzi. Aga jak chcesz szukać zaniedbanych psów to trafiłas pod zły adres. Radzę zajrzeć do PWP raczej. Twoje insynuacje ze nie dbam o Jariego mnie zwyczajnie obrażają.

Poza tym śmieszy mnie twoja wszechwiedza. Na kogoś kto ma 1 psa od kilku lat madrzysz sie nad wyraz. Pouczanie ludzi którzy maja je całe życie + nierzadko są to trudne przypadki jest oznaka zarozumialstwa.

A teraz ide sie rozkoszowac pysznym kremem z brokulow :D

Edited by Amber
Posted

[quote name='Aleks89']Kilku?A nie dwóch?Kilka to 3-4-5lat :diabloti:[/QUOTE]

ewentualnie 7-8latek takiego świadomego posiadania psa :diabloti: bo gdyby liczysz wsie pieski, to mam je od 26lat czyli od urodzenia :eviltong:


ej ten patent na piwo ze sprite'm sprawdze, bo ja średnio przepadam za tym trunkiem, moze to bedzie sposób na mnie :cool3:
a u mnie dzisiaj na obiadek chinszczyzna kurczak w sezamie z kiełkami bambusa, grzybami mun i makaronem ryżowym :loveu:

Posted

Hehe :diabloti:

Nie ma to jak ojca uczyć dzieci robić. Ja wiem, że nic nie wiem, ale np. tobie czy Kasi bym się mniej się bała dać Jariego na spacer, bo wy wiecie z czym się to je. Motyleqq Jariego smyczy bym nie dała do potrzymania smyczy na 1 min. bo by miała zaraz policję na głowie :eviltong:

I serio mam wrażenie, że cały czas jest rozkminka o gusta, o nic więcej. Dlaczego nie każdy chce mieć dobka? Oprócz spraw wyglądu idzie o to, że nie każdemu pasuje taki charakter. Ja go kocham. Wygaszanie reaktywności jest dla mnie niepojęte, to jest cały sens istnienia tego psa. Może ktoś ma za ciasny umysł i nie czai, że komuś się motor w dupie może podobać i niekoniecznie oznacza to, że krzywdzi psa. Moim zdaniem krzywdziłabym go gdybym go ograniczała. Doberman musi być świrnięty, nakręcony, pobudliwy... To jest pinczer do jasnej ciasnej. Jak komuś to nie pasuje jest trylion innych ras. Mi pasuje ta jedna.

Btw tutaj jest fajny filmik fajnie ukazujący różnice w temperamencie rotta i dobka ;)

[video=youtube;P8DNbITXYJ8]http://www.youtube.com/watch?v=P8DNbITXYJ8[/video]

Posted

filmik zajebiscie to pokazuje. Rotek szczeknął dwa-trzy razy, a dobek latał jak nakrecony. Ja bym pierdyknęła na zawał z takim psem :eviltong: co wcale nie oznacza, że to jest oznaka nerwowości czy jakiegoś problemu psychicznego :diabloti:
I pomimo tego, że wielbie rotki, nie wmawiam nikomu, że nie umie o psią psychikę zadbać, bo ma egzemplarz bardziej/mniej aktywny juz moj.
No ale w sumie po co ja to pisze, skoro wszyscy wszystko wiedzą lepiej :eviltong:

Posted

Gdyby nie dobek choleryk to rott pewnie w ogóle byłby mega spokojny :D :D i nawet ładny ten doberman ;)
Ja w schronisku zajmowałam się czekoladowym dobkiem, był bardzo pojętnym psem, ale widać że to indywidualiści ;) ale mega byłam w nim zakochana :)) ale nie dał sobie w kasze dmuchać , za to kolega miał dobermana z wdziecznym imieniem Boss ale on do końca swoich dni był ciapą ;) wszystkie psy go goniły po osiedlu (dość często spierniczał na spacerach i biegał luzem po blokowisku :D ) nikt tym psem się nie przejmował ;) za to drugi znajomy miał sukę, ale była ostra dla obcych nie miałam ochoty się z nią bratać ;) oczywiście mówię o dobkach bez papierów ... ;)

Posted (edited)

U mnie w domu też zawsze były psy.Najpierw przed moim urodzeniem i do moich 2gich urodzin stary miał briarda.Niestety ,go oddał i z braku czasu i umiejętności zapanowania nad nim:shake:.Potem był jamnik i z każdym kolejnym nabiera się doświadczenia.Dla mnie śmiechem na sali są szkoleniowcy/behawioryści ,którzy mają 1 psa nigdy przedtem żadnego nie mieli i dają złote rady.Na Pusię podziałał spryskiwacz jak żebrała przy stole to na dobermana też podziała:lol: i są kompletnie zaślepieni.
Z Luciem moge łazić i 3dni pod bramą z ujadającym psem i on się uspokoi z nudów.Ale następnego dnia i następnego przy 1 przejściu bez korekty czy komendy dalej będzie się burzył.Amber to fajnie ujęła jako reset.I tak jest.A wystarczy strzał kolcami ,czy ostre "fe kurrrrr" i mijamy jazoty za płotem na luzie bez smyczy.;)
Jeszcze 8lat też uważałem ,że z każdym psem da się jak z Kają ,ale nie da się nie każdy pies jest miękki i chłonny jak gąbka.Nie każdy pies się tak łatwo poddaje zakazom itd itd.
Tak tak wiem więź:lol:


I np. ja szykując się do fafikastafika w przyszłości mam wiekszość wypowiedzi Vectry zapisanych na pendrivie ,bo to jest WIEDZA.Wiedza praktyczna ,a nie książkowa ;) I taka jest najcenniejsza.Seminaria seminariami ,kursy kursami.Ale doświadczenie to czas czas i jeszcze raz czas + praktyka na psach przez długie lata.
A i tak póki co wiem ,że nic nie wiem i przy kolejnym psie znów będę zielony szczególnie ,że będzie miał całkiem inne podejście do życia niż burdel czy szwab.

Edited by Aleks89
Posted

Ja to widzę tak: Jari ma kolce na osiedlu, gdzie pełno jest różnych psów i nigdy nie wiadomo, co może wyjść zza zakrętu. Natomiast na polach, nad Wisłą itp. skąd zresztą są zdjęcia pies nie ma kolców. Czyli nie chodzi w nich ciągle. Tak samo fakt, że jak był młody to ich nie nosił, dostał je, jak jajka zaczęły nim rządzić. Kiedyś z samcami też się bawił :eviltong:

Jari to dominant i samą postawą wyzywa inne psy. Jedne mogą się przed nim kulić, ale tez może trafić swój na swojego.

Siedzę w rasie, wszyscy wiedzą w jakiej i chciałabym, żeby wszystkie psy, które noszę kolce, nosiły tak jak Jari. Niestety to tylko marzenie, bo widziałam już 3-4 miesięczna szczeniaki w kolcach, psy swobodnie biegające po polach, bawiące się z sobą!, kąpiące się i na dodatek te kolce wiszą jak korale, rozmiaru największego. Oczywiście kolce są stosowane, do tego, żeby pies nie ciągnął :eviltong: i tekst, ze kolce nie są naostrzone, więc nie robią krzywdy psu :roll:

Posted

Ano własnie, mozna swoje psa poznać od kazdej strony, ale trafia do nas inny, nowy i tak naprawde nie wiemy nic.

Ja tak mialam z Rotem, bo wczesniej tylko pozytywy, tylko smaczki i w ogole kolce to zło. Rot mi otworzył oczy, teraz niedawno zrobila to Pola, bo znowu mi się zaczeło wydawac, że wiem. I znowu była sciana, ktora trzeba bylo przeskoczyc.
A nawet siedzac w rasie kupe lat, i tak sie trafia na przerozne egzemplarze, to najfajniej wlasnie u Vectry widac. Szkoda, za tak niewielu hodowców tak otwarcie pisze o swoich psach, bo ja z ogromna przyjemnoscia poznaję rase, ktora totalnie lezy poza kregiem moich zainteresowań.
No i kto wie, może kiedyś kiedyś za sto lat się zdecyduje a stafika :cool3:

Posted

[QUOTE=Aleks89;20953816
I np. ja szykując się do fafikastafika w przyszłości mam wiekszość wypowiedzi Vectry zapisanych na pendrivie ,bo to jest WIEDZA.Wiedza praktyczna ,a nie książkowa ;) I taka jest najcenniejsza.Seminaria seminariami ,kursy kursami.Ale doświadczenie to czas czas i jeszcze raz czas + praktyka na psach przez długie lata.
A i tak póki co wiem ,że nic nie wiem i przy kolejnym psie znów będę zielony szczególnie ,że będzie miał całkiem inne podejście do życia niż burdel czy szwab.

a gdyby Vectra prowadziła kurs, to nadal byłaby wiedza wynikająca z doświadczenia, czy już nie? ;) sądzisz, że osoby z ulicy prowadzą semi? czy może takie, co od wielu lat pracują z psami? no, ale co one tam wiedzą. na dogo wiedzą lepiej!

parę osób doskonale zrozumiało, co mam na myśli. miałam wczoraj kilka prywatnych rozmów na ten temat, co utwierdza mnie w moich obserwacjach ;) ale to już nie jest moja sprawa.
teraz Amber mówi, że nie dałaby mi Jariego na minutę, ale jak była po operacji, to skłaniała się ku temu, bym spacerowała z jej psem. widocznie dobrze, że do tego nie doszło.

Posted

Tak to byłaby wiedza z doświadczenia.;)
A o semi pisałem w innym kontekście:cool3:A w innym o kursach.Może źle ująłem to słowami.;)I mówią o ludziach z kursami ,którzy wielce zaczynają szkolić psy ,a swoje mają kompletnie niewychowane.A takie też znam :diabloti:O behawiorystach przez których dzieci mają zmasakrowane ryje itd itd.

Posted

dobra, teraz chyba zrozumiałam o co Ci chodziło :evil_lol:
no, pamiętam behawiorystkę, która oddawała swojego bodajże amstaffa, bo sobie z nim nie radziła i jeszcze pisała, że jego problemy są do rozwiązania jak ktoś nad nim popracuje

Posted

[quote name='kalyna']

Siedzę w rasie, wszyscy wiedzą w jakiej i chciałabym, żeby wszystkie psy, które noszę kolce, nosiły tak jak Jari. Niestety to tylko marzenie, bo widziałam już 3-4 miesięczna szczeniaki w kolcach, psy swobodnie biegające po polach, bawiące się z sobą!, kąpiące się i na dodatek te kolce wiszą jak korale, rozmiaru największego. Oczywiście kolce są stosowane, do tego, żeby pies nie ciągnął :eviltong: i tekst, ze kolce nie są naostrzone, więc nie robią krzywdy psu :roll:[/QUOTE]

Taa wystarczy spojrzeć na obojętnie jakiego napotkanego psa w kolcach, ja np. tylko raz widziałam psa w dobrze założonej kolczatce :shake: Niemam nic przeciwko kolcom, sama ich używam jak potrzeba :lol:Obecnie se leżą i odpoczywają przed wyjazdem na wakacje :grins:
A szczyl 3-4miesięczny w kolcach to dla mnie nieporozumienie :roll: Ala pamiętasz naszego ulubieńca? :razz: Ile ja godzin tłukłam mu do łba że takiemu maluchowi kolców się nie zakłada :grab: ja swoje on swoje potem na szczęście na szelki przeszedł :mdleje: Teraz widzę że znowu ma korale :shake:

Posted

[quote name='Aleks89'] I taka jest najcenniejsza.Seminaria seminariami ,kursy kursami.Ale doświadczenie to czas czas i jeszcze raz czas + praktyka na psach przez długie lata.[/QUOTE]
otóż to ;)
znam osobę, która nie ma skończonej żadnej szkoły z zakresu psychologi psów itp, a to jak sobie radzi z psami to nie jeden może mu zazdrościć. Widziałam na własne oczy, a nie z opisów. Olek wiesz pewnie, kogo mam na myśli :)
[quote name='Aleks89']I to w przewadze również u osób siedzących w rasie od lat:loveu:Prawda Kalyna?:lol:[/QUOTE]
Osoby siedzące od lat wiedzą jak używać kolczatki i mają ku temu powody ;)

Moje TERAZ nie noszą kolców :eviltong:
co nie znaczy, że nie zaczną ;)

Posted

Kalunia-o analfabecie mówisz?:diabloti:Bolku czy jak mu tam:lol:

Kalyna-Jangcy?:cool3:A co do kolców to miałem na myśli np.właścicielkę super ekstra hiper hodowli ma suki Axe ,Mirkę itd.(nie pamiętam nazwy hodowli) tam szczeniaki latały w kolcach,dorosłe psy w kolcach ala kolia :loveu:Pani Marz.....G od użytki również ma kolce ala kolia :loveu:I można wymieniać.Z jadu skorpiona kojarzysz?mioty co cieczkę.Arkadia wszystkie psy ze zrytym HD:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...