Vectra Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Generalnie , to nie lubię tego pędu , wyścigu szczurów , oceniania książki po okładce i życia na pokaz :evil_lol: Kiedyś tam ... jak tak przypadkiem , ale nie było wyjścia ... widziałam NOWYCH lokatorów w bloku w którym mieszkałam ... jak w gajerkach czy szpilkach w pełnym makijażu , perfekcyjnej fryzurze ... korzystali ze zsypu ... to mnie zastanowiło .. ale jak na spacer z psami , zaczął obowiązywać strój wieczorowy , zaciekawiło ...... i wiele takich tam .. ciekawostek. Wiesz kiedy lubię moje stare osiedle ? w weekendy , jak warszawa jedzie do domów .... i wtedy widać dresy , kapcie , wszystko zwalnia i jest dużo milej ... Przychodzi niedziela wieczór i wraca .... dziwna dla mnie rzeczywistość ... Tylko nie pisz mi , co w tym dziwnego ... jest to dla mnie dziwne ... przywykłam do innego życia na tym osiedlu ... i niestety tam teraz 90% to NOWI lokatorzy ... starych mam tu , w lesie za płotem ... gdzie wychodzimy w dresie z psami , do śmietnika w szlafroku , mówimy sobie dzień dobry .... no i tu jest czysto :) A tak gdzie mieszkałam BYŁO kiedyś czysto ... teraz syf , kiła i mogiła. A to serio było porządne osiedle , bez patologii , meneli , narkomanów ... bez włamań , napaści , niszczenia okolic ... było cicho i spokojnie .... teraz jest meksyk :shake: I to tak w sumie troszkę boli , że zwalił się jakiś spęd nie wiadomo skąd i zrobił wiochę To nie jest moje tylko zdanie , takie samo mają wszyscy ci , co zwiali do jakiś dziur , albo zmuszeni muszą nadal tam mieszkać ;) Quote
Martens Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Mówisz o ataku Polski na Warszawę? :diabloti: Mnie to przeraża, bo ja się rękami i nogami bronię przed emigracją ze swojego zadupia, i najczarniejszy scenariusz jest taki, że naprawdę będę musiała zamieszkać w Wawie celem znalezienia dobrej pracy :roll: jeśli moje inne plany się nie powiodą... Mieszkałam pół roku na Ursynowie i nie wspominam dobrze tego okresu :roll: U mnie z kolei na tablicy z nazwą miasta przy jednej wylotówce można sobie przeczytać napis "Maków Miasto żuli i pijaków" :evil_lol: taki tam mały dopisek sprayem, i często mam wrażenie, że adekwatny ;) ale i tak nawet lubię swoje zad*pie ;) Quote
Aleks89 Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 Ja sobie suodko śpioszkałem pod kocykiem:loveu:Jak aniołek ,a wy szatany się tu dalej żrecie. Jak gripex max mnie ogarnie to dołączę się do jatki. Quote
Unbelievable Posted November 3, 2012 Posted November 3, 2012 i właśnie dlatego ja nie chciałam się uczyć w warszawie ;) nie lubię tego miasta, a najbardziej tego pędu za wszystkim, trąbienia w korkach, cwaniaczenia.... w gdańsku tego nie ma, z czystym sercem mogę powiedzieć że nie ma- życie się toczy spokojniej, nikt się nie zabija na przejściach bo on musi szybko tak jak i 50 innych osób w tym samym miejscu :roll: nikt się na mnie dziwnie nie patrzy jak wyjdę w dresie do sklepu :diabloti: "bogacze" z pobliskiego nowego drogiego wieżowca chodzą do biedronki ;) pijacy są, jak wszędzie, ale kulturka panuje, nie boję się w nocy wracać sama do domu... Quote
Amber Posted November 4, 2012 Author Posted November 4, 2012 No tak, czyli jednak miałam nosa, że chodzi o Słoiki ;) Bo niby co jest głównym problemem Wawy jak nie oni? Mieszkając w dzielnicy opanowanej przez Słoiki, nie uważam, żeby to oni robili syf, bo syf jest zależny od jednostki, a nie od pochodzenia. Wyścig szczurów mnie śmieszy niezmiernie, ale nie mam zamiaru w nim uczestniczyć. Nie wiem czy to nie są przypadkiem jakieś kompleksy. Szczerze, to, że się przejdę czasem ubłocona (po spacerze) po markecie nie obchodzi mnie nic, a nic, bo wiem, że nie chodzę tak na co dzień, wiem kim jestem i co sobą reprezentuje. Więc myśl, że ktoś sobie o mnie pomyśli, że jestem brudnym wsiurem, może mnie co najwyżej rozśmieszyć. No i jeszcze to, że nie uważam, żeby chodzenie w dresach po ulicach w ogóle było właściwe, o ile się nie uprawia sportu :eviltong: Chodzenie do Biedronki też nie jest dla mnie czymś zdrożnym, to bo czysta ekonomia. Śmieszna to jest młodzież (nawet w moim wieku ;) ) lansująca się po Złotych Tarasach i innych mekkach... Całe szczęście, nie mam FB więc omija mnie weekendowy lans znajomków ze studiów. Oprócz tego, że jestem chyba wysoce aspołeczną jednostką, że nie chciałam się nigdy z nimi bliżej znać. Jak posłucham niektórych i mam bóle głowy to znaczy, że czas się ewakuować :lol: Fakt, że Słoki bywają wkurzające, szczególnie na drogach wyjadowych i w korkach codziennych, a w święta robi się błogo, ale to jest specyfikacja każdej większej metropolii. Niestety w Polsce brakuje pracy gdzie indziej, to ciężki los zmusza tych ludzi do przyjadu tutaj. Nikt na złość starym warszawskim wygom nie robi. Oczywiście, że jest to nie fair bo Słoik zwykle wynajmuje mieszkanie w 5 osób, podatki płaci u ojców, a tu tylko pobiera pensję. Nawet żarcie przywozi swoje... w słoikach oczywiście ;) Ale to nie jest wina tych ludzi, tylko władzy. Że ich zmusza do życia jak karaluchy. A cierpią wszyscy, Słoiki i warszawiacy. Pozdrawiam z najbardziej słoikowego miejsca w Warszawie, gdzie jest miło i spokojnie :) http://sloiki.waw.pl/sloiki/najbardziej-sloikowa-warszwska-dzielnica-to/ A portal jest bekowy :evil_lol: Przepychanki kto jest bardziej warszawski, a kto jest większym Słojem itp. Wszyscy jesteśmy ludźmi przede wszystkim... Bo już, że Polakami, to powód do kolejnej dyskusji :p Quote
WATACHA Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 [quote name='Amber'] Może zaraz ktoś przyjść z Pragi i powiedzieć, żeby nie "obrażać" jego dzielnicy bo gdzieś tam jest jeszcze gorzej. Co to ma do rzeczy? Może przyjść z tym, że ja nie napisałam, że Praga jest najgorsza, lecz, że jest gorsza od Woli Co do Pragi jeszcze to mamy bardzo dobrego kolegę, który od urodzenia tam mieszka, teraz akurat na Ząbkowskiej urzęduje i raz go odwoziliśmy do domu po imprezie nad ranem. Mijaliśmy jakąś panią miejscową, która w charakterystyczny sposób splunęła na chodnik. Kumpel się zaniósł od śmiechu i skomentował "proszę was, oto poranek na Pradze" - dobrze by było gdyby inni też mieli tyle poczucia humoru... Mnie kolega nie interesuje za bardzo, bo ja też mogłabym przytoczyć 100 osób które gdzieś tam mieszkają i dlatego, że oni tam mieszkają to ja wiem ;). Charakterystyczne splunięcie ?Hmmmmmmmm jakie to?Może filmik jakiś :cool3:.A jeżeli to z poczuciem humoru było do mojej osoby to muszę Cię rozczarować posiadam wiadomo jednemu się podoba drugiemu nie, ale jest. Chcesz to ci nakręcę leżaków na Woli, wtedy też to będzie tylko moje zdanie czy "tak jest"? Bo skoro w statystyki nie wierzysz, to już sama nie wiem... A po co masz mi nagrać "leżaków" na Woli kiedy ja świetnych widziałam na Pradze?W statystki nie wierzę, już tak mam, może dlatego, że rzadko kiedy pokrywa mi się to z rzeczywistością.Z tego co wiem wiele osób nie wierzy. [quote name='Amber']Dokładnie, za sprawą pijaczków, a nie gangsterów, narkomanów i Bóg wie jeszcze czego. Ja tam wielu gangsterów na Pradze nie widziałam, sporo ich udaje, ale nimi nie są.Owszem narkomanów trochę jest, ale nie więcej niż powiedzmy na przyległych dzielnicach.Ale za to pijaka możesz spotkać praktycznie wszędzie. Owszem, ale moje historie na temat Woli i problemu alkoholizmu są też poparte oficjalnymi statystykami. Problem jest jak na każdej dzielnicy i nic szczególnego tam w tych Twoich statystykach nie przeczytałam oprócz "Dużym problemem jest zakłócanie spokoju i porządku publicznego. Zazwyczaj ma to związek ze spożywaniem alkoholu. Dotyczy to zwłaszcza Al. Solidarności 82A, 86, 88, ul. Złotej 70A, Chmielnej 106A, Okocimskiej 3, Ożarowskej, Obozowej, Ciołka, Sołtyka, Płockiej i Ludwiki, ponieważ tam znajdują się osiedlowe sklepy z alkoholami, kluby oraz małe salony gier. " Duży problem to nie znaczy największy i zazwyczaj nie znaczy zawsze.I nigdzie nie jest napisane, że jest tam największy problem ze wszystkich dzielnic. A niby czemu? Skoro nie wierzy się w słowa (moje i nie moje), to może chociaż w obraz. I jeszcze raz podkreślę, nie twierdzę, że się tam dzieje nie wiadomo co ale niech nikt nie robi ze mnie mitomanki, że problem alkoholowy Woli nie dotyczy. I, że dotyczy w takim stopniu jak innych dzielnic. Jeżeli koniecznie chcesz mi coś (Wola dzielnicą pijaków:diabloti:) udowodnić to proszę bardzo pomieszkaj po parę miesięcy na KAŻDEJ z dzielnic i potem możesz potwierdzać to co napisałaś, a filmik zainteresuje mnie tylko taki na którym zobaczę coś czego nie widziałam gdzie indziej.To na tyle z mojej strony.Jak chcesz to próbuj :p.Będziesz miała dodatkowe oklaski za wytrwałość. No to hejka :hand: A na "słoikowym" (większość przyjezdnych)osiedlu zamkniętym to ja pracuje i ogólnie jest dość zabawnie i trochę jak na wsi, wszyscy wszystko wiedzą :) Quote
Amber Posted November 4, 2012 Author Posted November 4, 2012 Niestety nie mogę tego przeczytać bo dostałam oczopląsu. Jeszcze by się Caps Lock przydał, wtedy w ogóle było by cudnie. "Ja koniecznie" i udowadniać to nic nie muszę. Swoje zdanie mam i go nie zmienię. Jak nie wierzysz w statystyki, a każdy filmik będzie w stylu "a to nic, bo gdzieś tam widziałam, jak komuś łeb urywają" albo "ci to nie gangsterzy tylko udają" (a skąd wiesz? Znasz?) to tylko EOT tu pasuje. Bo głową muru się nie przebiję. Jadę na spacerek, hejka :loveu: Quote
WATACHA Posted November 4, 2012 Posted November 4, 2012 Amber napisał(a):Niestety nie mogę tego przeczytać bo dostałam oczopląsu. Jeszcze by się Caps Lock przydał, wtedy w ogóle było by cudnie. "Ja koniecznie" i udowadniać to nic nie muszę. Swoje zdanie mam i go nie zmienię. Jak nie wierzysz w statystyki, a każdy filmik będzie w stylu "a to nic, bo gdzieś tam widziałam, jak komuś łeb urywają" albo "ci to nie gangsterzy tylko udają" (a skąd wiesz? Znasz?) to tylko EOT tu pasuje. Bo głową muru się nie przebiję. Jadę na spacerek, hejka :loveu: Oj tam jakbyś chciała to byś dała radę przeczytać, choć widzę tu lekką ściemę ;).Ooooooooo takiego jak komuś łeb urywają to nie widziałam.Masz taki?Tylko to nie było tematem naszego sporu ;).No z Pragi i z Woli znam takich co gangsterów udają, a jak co do czego to "srają w gacie", ale wiadomo wszystkich ze swojej dzielnicy poznać się nie da.Ale nic, Ty zdania, nie zmienisz ja też więc chyba możemy zakończyć ten temacik. Też zaraz lecę na spacerek hejka:eviltong: Quote
betty_labrador Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 czesc :p przyszłam. Gdzie znajde o chorobie Twojego pieska? :) Quote
Aleks89 Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Szukajcie ,a znajdziecie. Ewangelia Św.Olusia ze Śląska. Amen Quote
betty_labrador Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='Aleks89']Szukajcie ,a znajdziecie. Ewangelia Św.Olusia ze Śląska. Amen[/QUOTE] ta sto stron juz czytam po kolei :diabloti: Quote
Amber Posted November 7, 2012 Author Posted November 7, 2012 A co dokładnie chcesz wiedzieć? Skrótowo napisałam na wątku Etny najważniejsze rzeczy, w sumie nic nowego się nie dzieje. O chorobie jest cały blog niemalże bo to nasza codzienność. Quote
betty_labrador Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='Amber']A co dokładnie chcesz wiedzieć? Skrótowo napisałam na wątku Etny najważniejsze rzeczy, w sumie nic nowego się nie dzieje. O chorobie jest cały blog niemalże bo to nasza codzienność.[/QUOTE] aha myslalam ze w jakims miejscu opisane konkretniej. Ale ok. A jaks ie ta choroba zwie? Pies w ogóle piękny - zawsze podobały mi sie dobremanny :loveu: Quote
Amber Posted November 7, 2012 Author Posted November 7, 2012 Wiesz, problem z nim mam od samego początku, tak więc ciężko, żeby to było opisane w jednym poście, bo to nie jest np. uraz mechaniczny, że zaczął się nagle. Od kiedy go mam miał luźne kupy i gazy. I nie tył. Zmieniałam karmy, robiłam badania. W końcu los nas zaprowadził do prof. Lechowskiego, który zaproponował dietę z gotowanych ziemniaków i chudej ryby. Na tym jedzeniu kupa była OK, ale pies chudł no bo przecież trudno, żeby doberman wyżył na pyrach i rybie. Zamówiłam karmę najbardziej moim zdaniem zbliżoną do tej diety, a więc Wolfsbluta Cold River, ale niestety nie przyniosła ona zamierzanych rezultatów. W końcu metodą prób i błędów natrafiłam na RC Gastro, najpierw Low Fat i pies przestał bączyć i unormowała się kupa. Potem przeszłam na Moderate Calorie i na koniec na zwykłego Intestinala. Teraz znowu wróciłam do Moderate Calorie, bo nam najlepiej składowo pasuje (średnia zawartość tłuszczu). Próbowałam zmienić mu na najbardziej zbliżoną składem (i o prawie 100 zł tańszą) RC Sensitivity ale bez rezultatów. Ostatnia próba była niedawno na Kobersa 23M i również zakończyła się fiaskiem. Choroba nazywa się "mój pies ma sraczkę po wszystkim oprócz RC Gastro" ;) albo "syndrom Jariego" :lol: bo tak naprawdę nie wiem czemu on ma te luźne kupska i bąki po wszystkim oprócz RC. Trzustkę ma zdrową, nie ma stanu zapalnego, nieprawidłowości w budowie jakiegoś narządu wyszły by w USG albo RTG... Jest zdrowy, pełen energii, nie ma wymiotów itp. Quote
Vectra Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 jedno ... 23M jest to karma dla szczeniąt .. w sumie dla młodzieży kobers ma karmę dla psów z problemami układu pokarmowego , ale jest droższa nić RC :diabloti: Quote
Vectra Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 supermix GJ [url]http://sklepzkarmami.pl/koebers-supermix-gj/334-koebers-supermix-gj-18-kg.html[/url] Quote
Unbelievable Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 [quote name='Vectra']supermix GJ [URL]http://sklepzkarmami.pl/koebers-supermix-gj/334-koebers-supermix-gj-18-kg.html[/URL][/QUOTE] nie jest droższa niż gastro ;) Quote
Amber Posted November 7, 2012 Author Posted November 7, 2012 Nie jest droższa, bo jej jest 18 kg, a nie 14 ;) Ale ja nie skorzystam. Bąki po niej czuje już stąd :eviltong: Quote
Vectra Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Wiecie , nie lubię obrzydliwych zdjęć , ale kiedyś cyknę fotki kup moich psów :evil_lol: tylko muszę sobie obiektyw do makro kupić :eviltong: ale spoko , wiem jak jest przerypane z takimi zasrano-zapierdziałymi :shake: :evil_lol: serio , to początkowo kupy były po tym kobersie .. takie ciastowate - pisałam , potem normalne .. a teraz robią małe bobki , bardzo twarde i zbite ... dla mnie luksus , niewiele zbierania ... Quote
Amber Posted November 7, 2012 Author Posted November 7, 2012 No właśnie się zastanawiam czy znowu zamówić jamnicom Kobersa czy nie... Bo wszystko jest OK, ale te kupska to mają ogromne ;). Ale chyba trochę mniejsze niż na początku. Skoro mówisz, że jest szansa na zmniejszenie, to chyba się znów skuszę. Bo plusów też jest sporo. Najważniejsze to, że Cortinie ona bardzo smakuje. W sumie chyba tylko gastro Jariego zjada z takim zapałem ;) Na innych karmach było różnie, ostatnie Bosche i PPP trzeba było dosmaczać oliwą albo mlekiem bo nie chciała ruszyć. W jej przypadku może ktoś powiedzieć mały problem, ale nie chcę żeby jej spadł cukier. Finka po tym wypadku ładnie na niej przybrała. Nie wiem czy na innej karmie by nie było podobnego rezultatu ;), ale fakt faktem, że wygląda teraz OK. No i granule są fajnie, bo nie za małe, ale kruche. Finka bez zębów dobrze sobie z nimi radzi, a i Cortina je lubi. Dawkowanie nie jest straszne. Ja i tak sypie na oko ;) poza tym uważam, że te super skondensowane karmy, że pies ma dostać 5 granulek na dzień nie są zdrowe do końca. W każdym razie sypie im tyle ile sypałam PPP czy Eukanuby, a wyglądają tak samo :eviltong: No i cena do jakości myślę fajna. Quote
Vectra Posted November 7, 2012 Posted November 7, 2012 Też nie daje wg norm w tabelkach , bo by znikały z tego świata ;) za tą kasę , ten Astor jest bardzo sympatyczny , jako karma bytowa. Marysia jest na tej szczeniaczkowej , plus dostaje porcje energetyka. Szczeniaki przybierają super !! Mleka dostatek. Poczekamy aż zaczną same trawić , a potem same jeść karmę... jakie będą kupy i ich zapach. Już kiedyś pisałam , po starterze royala , to ja pawiuje ... jak są gdzieś szczeniaczki odchowywane ... zabija mnie ten zapach ;) No ale jak z każdą karmą , nie każdy pies ją dobrze toleruje ... a próbowałaś Marcus Muhle ? dawałaś Jariemu , te karmy na zimno prasowane ? Quote
Amber Posted November 7, 2012 Author Posted November 7, 2012 Taaaa dostałam kilka próbek na wystawie. Te kilka próbek wystarczyło :diabloti: Quote
betty_labrador Posted November 8, 2012 Posted November 8, 2012 [quote name='Amber']Taaaa dostałam kilka próbek na wystawie. Te kilka próbek wystarczyło :diabloti:[/QUOTE] Tez własnie chciałam spytać o tą karme, ale Vectra mnie uprzedziła :D czyli tez nie bardzo. A może częsta zmiana karm powoduje te zaburzenia? a jak było na BARFie? idendycznie? Quote
Amber Posted November 8, 2012 Author Posted November 8, 2012 Jari nie ma często zmienianych karm, na RC jest już od roku. Zawsze mieszam karmy zanim wprowadzę nową i już mała domieszka innej powoduje rewolucje. Potem jak wracam do pełnej dawki RC to sraka i bąki przechodzą jak ręką odjął. Na BARFie było to samo. Poza tym ja nie mogę BARFować nawet jakbym chciała, bo nie mam zamrażarki dużej i dostępu do taniego mięsa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.