Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Vectra']dopiero wyprowadzka na wiochę , gdzie skończyły się szczelinomierze i życie w stresie (dobrze wiesz jak fajnie się spaceruje z psem który nie lubi innych psów ) naprawiło serce .... i ok 6 roku , weci byli w szoku , że egk jest jak u młodociana :cool3: a serio było z nim mega źle ... tam po drodze przyplątało się zapalenie płuc , co dało o sobie też znać.
Problem był jeden w leczeniu , Kano organizm nie tolerował chemii ... więc żył bez leków w zasadzie ;)
Uratowało go spokojne życie na wiosce ... gdzie mógł robić co kocha ... czyli biegać , bawić się ze swoimi psami , terroryzować je , kopać mega doły i nie trzeba było mieć oczu dookoła głowy , że coś przylezie i zechce się zabić o zęby.

Dlatego właśnie kocham wioskę i ten spokój i nikt mnie nie zmusi , do spacerów z psami w wawie :diabloti:
A teraz lecę sama pospacerować po wawie w nocy , bo pora popracować i coś zarobić ... ;)

Miłej nocki.

Hmmmmmmmmm, a co to za robota:cool3::diabloti:?

Posted

motyleqq napisał(a):
Etna im jest zimniej, tym lepiej... najbardziej lubi mróz i śnieg, wtedy może bez końca


To tak jak u nas :D Do tego jak Vato ma na spacerze Elvisa (whippeta) to żaden mróz im nie straszny ;)

Posted

Tak mi się skojarzyło, bo na seminarium frisbee mieliśmy dobka i po jego sesji, jak już go właścicielka do klatki odprowadzała to usłyszałam tekst "on jest zmęczony, ale nie znudzony" i coś w tym musi być :lol:

Posted

No ja się też tak zawsze zastanawiałam, gdzie Vectra jeździ do pracy w nocy... :roll: :lol:

Jak tak piszesz o tych 5 latach, to się bardziej zastanawiam czy Jari w ogóle tego wieku dożyje... Niestety patrząc się na to w jakim wieku odchodzą dzisiejsze dobki 11 lat to jest "nad" wiek. Ilość chorób, a przede wszystkim częstotliwość ich występowania jest przerażająca. DMC, spondyloza, wobler, dysplazja, choroby oczu, skręty żołądka, alergie i najgorsze - nowotwory. Ponadto dobki są mało odporne na wszelkie bakterie i wirusy, począwszy od przeziębień na parwo skończywszy.

Jak się na to wszystko patrzę, to między innymi doskonale siebie rozumiem dlaczego nie mam zamiaru się poświęcać i kupować dobka naturalnego, jeżeli w istocie kupuję psa z ciężkim charakterem (tj wzorcowy charakter to dobek ma wspaniały, tylko trzeba jeszcze na taki trafić), o mało atrakcyjnym wyglądzie w dodatku obciążonego tyloma chorobami ;) Kupno psa na "hurra" bez wglądu w rodowody i bez badań rodziców (a niestety często nieprzebadane mioty są powoływane, szczególnie hodowcy mają gdzieś badania matki) to naprawdę kupno kota w worku. W tym wypadku margines błędu jest maleńki. O ile w ogóle istnieje.

I tu nie chodzi o to, że jestem zła, niedobra, nie jestem miłośnikiem rasy bla bla bla, tylko o to, że psa kocham właśnie za mocno i za mocno przeżywam jego choroby. Zdanie Vectry, że Kano chorował zawsze z klasą, z jej zawałem i pustką na koncie rozumiem, aż za dobrze. I tez rozumiem cię, dlaczego mimo całej wielkiej miłości do dobków się na tę rasę ponownie nie zdecydowałaś. I jak piszesz, jesteś na psiej emeryturze. Czasem tego wszystkiego jest za dużo i trzeba sobie zadać pytanie czy warto? Ja myślę, że jeżeli warunki na to pozwolą to następnego dobka będę jeszcze mieć. Potem w zależności od wielu rzeczy się zacznę pewnie zastanawiać. Choć serce będzie krwawić...

Tak mi się skojarzyło, bo na seminarium frisbee mieliśmy dobka i po jego sesji, jak już go właścicielka do klatki odprowadzała to usłyszałam tekst "on jest zmęczony, ale nie znudzony" i coś w tym musi być :lol:


Bardzo mi się to zdanie podoba, bo idealnie obrazuje sytuację :)

Posted

Przy tylu prosiętach i chrumczaku .... na dobka nie mam czasu po prostu. To jest pies który wymagania ma ogromne. Dwa to dobek by tu oszalał i nasze wspólne życia , przerodziło by się w piekło ;)

Myślę że co innego mieć wychowanego , dorosłego dobermana i dodawać idiotów ... co innego mieć idiotów ... wychowanie TTB to inna bajka ;) było by to ogromnym wyzwaniem , myślę że bardzo mało rozważnym i więcej było by kłopotów niż uśmiechu ...

Pomijam względy zdrowotne , bo to inny temat i nie on decyduje że na dobka się już nie zdecyduje.

Ja mam sklep i w nocy jeżdżę do hurtowni po towarek :) a w nocy mam pusto , szybciej , prosiaki śpią , ja i tak mam zaburzony system dnia i nocy .. więc zamiast łazić po domu , wolę sobie popracować. Ot zagadka rozwiązana :evil_lol:

Posted

[quote name='Vectra']
Dlatego właśnie kocham wioskę i ten spokój i nikt mnie nie zmusi , do spacerów z psami w wawie :diabloti:
A teraz lecę sama pospacerować po wawie w nocy , bo pora popracować i coś zarobić ... ;)

Miłej nocki.

[quote name='Vectra']

Ja mam sklep i w nocy jeżdżę do hurtowni po towarek :) a w nocy mam pusto , szybciej , prosiaki śpią , ja i tak mam zaburzony system dnia i nocy .. więc zamiast łazić po domu , wolę sobie popracować. Ot zagadka rozwiązana :evil_lol:

Widzę tu pewną nieścisłość :diabloti:

Posted

[quote name='Vectra']Przy tylu prosiętach i chrumczaku .... na dobka nie mam czasu po prostu. To jest pies który wymagania ma ogromne. Dwa to dobek by tu oszalał i nasze wspólne życia , przerodziło by się w piekło ;)

Myślę że co innego mieć wychowanego , dorosłego dobermana i dodawać idiotów ... co innego mieć idiotów ... wychowanie TTB to inna bajka ;) było by to ogromnym wyzwaniem , myślę że bardzo mało rozważnym i więcej było by kłopotów niż uśmiechu ...

Pomijam względy zdrowotne , bo to inny temat i nie on decyduje że na dobka się już nie zdecyduje.

Ja mam sklep i w nocy jeżdżę do hurtowni po towarek :) a w nocy mam pusto , szybciej , prosiaki śpią , ja i tak mam zaburzony system dnia i nocy .. więc zamiast łazić po domu , wolę sobie popracować. Ot zagadka rozwiązana :evil_lol:
Dlatego na razie dążę do tego aby mieć tylko 1 psa, choć zdaję sobie sprawę, że na dłuższą metę jest to nierealne ;)

A względy zdrowotne są dla mnie bardzo ważne akurat, szczególnie jak się naczytam jakie inni mają problemy... Babka miała 2 dobki. Rasa marzenie, jak u mnie. Pies padł szybko na serce chyba, a suka w wieku 4 lat była kaleką z uwagi na spondylozę. Uśpili ją rok później. Rozpacz i masakra.

Tym bardziej jak się poprzegląda mioty w internecie, to psy jeszcze komplet badań mają. Choć też niepełne, bo np. nawet bardzo znane reproduktory mają wpisane, że np. Cardio Free 2009, kiedy psa powinno się badać co rok.

Z sukami za to w ogóle masakra bo 1/10 ma badania serca. No chyba, że akurat tego nie wpisują, ale nie chce mi się wierzyć, skoro biodra i oczy (czasem) są na miejscu.

Za to wystawy i championaty zajmują ponad połowę "reklamy", jak dla mnie to powinno być na odwrót, bo co z tego, że się kupi pięknego psa, jak za 2-4 lata dostanie igłę, albo padnie na spacerku?

[quote name='Tyna21']Amber coś dla Ciebie ;)

Kto jest najgłupszy na zdjęciu? :D
Hehe ;) Ale dalmaty też fajne. Tylko tak samo chorowite :p

A dziś jak chyba u większości z nas przyszła zima. TŻ zrobił kilka dziwadeł w ogródku ;)









Posted

Ja patologicznie nie znoszę zimy, ale powiem szczerze, że od kiedy mam samochód to jakoś lepiej ją znoszę ;)

Jarheadowi mojemu za to niższa temperatura służy wybitnie, gdyż dziś nie było żadnych potknięć przy frisbee i dawał czadu dłużej niż ostatnio. Starczyło mu 2 min. odpoczynku zamiast 30 :roll: Tylko mi tyłek zmarzł :eviltong:







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...