Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mogę powrócić do tematu karm ?
tak czytałam o tych Waszych problemach z karmieniem i chyba nas też ta sytuacja dopada :( koleś mi wymiotuje już prawie miesiąc.. miał tabletki, do karmy daje mu siemie laniane no i znowu zaczyna wymiotować codziennie/co dwa dni... lekarz powiedział, że może być to nadkwaśność, kazał podawać jedzenie 3-4razy dziennie, ale rezultaty marne :( jeszcze do tego mały czasami nie zjada porcji jaka ma być. wet powiedział coś o royal canin gastro, ale szczerze mówiąc boje mu się wprowadzić karmę weterynaryjną. Kończy mi się karma i nie wiem co mam robić, może poradzicie coś ? spróbować z tym gastro ?

Posted

a żadnych badań ? ot tak lekarz na oko niczym wróżka ?
musi być jakaś wytłumaczalna przyczyna , czemu wymiotuje .. może coś zalega mu w żołądku - miesiąc czasu , to ogromnie długi czas.
Robili mu USG jamy brzusznej ? badałaś tchawicę , u yorków lubi się zapadać ...
A może namaczaj mu karmę i podawaj w postaci pół płynnej i obserwuj czy nadal ulewa.
Z karmą też możesz spróbować ... gastro nie zaszkodzi ... a może pomoże

Posted

evel napisał(a):
U nas ta obroża nie działa :( A szkoda.

No niestety, ja też się już przekonałam, że na każdego działa co innego ;) Jari za to po Fiprexie złapał kleszcza, kiedy u jamnic jest cisza i spokój. Jak nie wiadomo o co chodzi to zawsze lepiej się trzymać metod sprawdzonych. A Sabunol fakt, że jest wygodny, bo tani, wodoodporny i na długo starcza.

chrupcia napisał(a):
mogę powrócić do tematu karm ?
tak czytałam o tych Waszych problemach z karmieniem i chyba nas też ta sytuacja dopada :( koleś mi wymiotuje już prawie miesiąc.. miał tabletki, do karmy daje mu siemie laniane no i znowu zaczyna wymiotować codziennie/co dwa dni... lekarz powiedział, że może być to nadkwaśność, kazał podawać jedzenie 3-4razy dziennie, ale rezultaty marne :( jeszcze do tego mały czasami nie zjada porcji jaka ma być. wet powiedział coś o royal canin gastro, ale szczerze mówiąc boje mu się wprowadzić karmę weterynaryjną. Kończy mi się karma i nie wiem co mam robić, może poradzicie coś ? spróbować z tym gastro ?

Tak jak pisze Vectra, ja bym zrobiła koniecznie dodatkowe badania, oczywiście krwi, USG jamy brzusznej i najlepiej udała się do specjalisty gastrologa. Z doświadczenia swojego i innych wiem, że naprawdę warto wydać więcej i pojechać do specjalisty niż trzymać się weta ogólnego, który często ma potężne braki w wiedzy. Czasami jest to pierdoła, ale dobrze postawiona diagnoza jest warta najwięcej - zaoszczędza nam nerwów. Nie zapomnę jak mi wet ogólny powiedział, że "ten typ tak ma" i skoro jest chudy to Jariemu trzeba dużo i tłusto dawać jeść. Wyszedł z założenia, że skoro trzustka jest zdrowa, to nie ma problemu :mdleje:

Wymioty to nie to samo co luźna kupa. Może to sygnalizować kłopoty z trzustką, czy oprócz wymiotów jest jeszcze biegunka czy same wymioty? Jari też jakiś czas temu zaczął mi wymiotować i poleciałam do weta. Powiedział, że to pewnie albo infekcja gardła albo nadkwaśność i pies dostał antybiotyk + Rennie. I mu przeszło. Nadal tylko nie wiem co to było z tych dwóch ale leczenie pomogło ;). No i on nie miał luźnej kupy, po prostu zwracał pierwsze kęsy karmy. Potem już dokańczał i było OK.

Nie napisałaś jakie tabletki dostawał pies. Antybiotyk? Enzymy? No i co do Gastro - to nie jest ani cudotwórczy lek na wszystkie problemy (Jari przecież też nią rzygał) ani zarazem wyrok, że pies ma już na niej pozostać do końca życia. Psy z chorą trzustką czy taki ciężki przypadek jak Jari tak, ale psy, które wcześniej nie miał problemów, powinny tę karmę dostawać na zasadzie diety wspomagającej leczenie. Po wyleczeniu wracać do bytówki. Ona jest po prostu produkowana w innej technologii.

Posted (edited)

[quote name='Vectra']a żadnych badań ? ot tak lekarz na oko niczym wróżka ?
musi być jakaś wytłumaczalna przyczyna , czemu wymiotuje .. może coś zalega mu w żołądku - miesiąc czasu , to ogromnie długi czas.
Robili mu USG jamy brzusznej ? badałaś tchawicę , u yorków lubi się zapadać ...
A może namaczaj mu karmę i podawaj w postaci pół płynnej i obserwuj czy nadal ulewa.
Z karmą też możesz spróbować ... gastro nie zaszkodzi ... a może pomoże
właśnie wiem, że trwa już to bardzo długo.. poszłam do weta, myślałam, że będzie jakieś USG, ale na początek wet zalecił to siemie, ranigast i tabletki przeciw wymiotne + miał dwa zastrzyki.
Chwile nie wymiotował, ale teraz chyba znowu zaczyna.. wymiotuje pianą, żadnych resztek jedzenia ani nic.
Karme teraz non stop dostaje z tym siemieniem, jak nie zje szybko to jest mocno namoknięta. Nie wiem co z tym zrobić, czy spróbować z tym gastro czy dalej iść do weta i może teraz jak nie pomogło do końca to zrobi mu jakieś badanie.
Dodam, że w dzień Jazz zachowuje się normalnie, dzisiaj mi zwymiotował jak przyszłam do domu, po czym za dwie minuty wyszłam z nim na ogród i 'kazał' sobie rzucać piłkę.
Dostawał josere mini, bo bardzo mu smakowała - innych karm nigdy tak nie jadł, ale fakt faktem po tej karmie(tak przypuszczam) też dostał tajemniczej wysypki na grzbiecie.

Amber, załatwia się normalnie. Jakie leki dostawał już napisałam, a z tymi badaniami to sama myślałam, że będą, no ale nie będę pouczać weterynarza.

Nie wiem co robić, zwykły royal mi się kończy i muszę coś zamówić.
Może w takim razie zamówię 2kg Gastro i zobaczę jaka będzie reakcja .. (?)

Edited by chrupcia
Posted

No właśnie ja nie wiem za bardzo co to gastro ma zmienić... To nie jest lek tylko dieta wspomagająca przy leczeniu. Przyczyn wymiotów może być multum - jak już się ustali diagnozę, to gastro można jak najbardziej podawać, ale bez diagnozy to tak jakby ładować witaminę A jak ktoś np. ma złamaną rękę ;)

Posted

Chrupcia a kiedy odrobaczałaś go?
Nie zauważyłaś jakiś innych objawów?

Ja też miałam manię na figurki :lol: no ale moje nie były takie drogie :D i dlaczego ja mam tylko 1 Owczarka :hmmmm: dziwne..

Ale Jariemu ładnie w jesiennych barwach :loveu: :loveu:

Posted

Vectra napisał(a):
ale tak leczą lekarze wet ... darem jasnowidzenia.
To nie jest normalne że pies haftuje taki czas i mimo leków nie ma poprawy i proponuje na to karmę ...


oj tak, to jest straszne co robią weci. przeciętny właściciel nie zdaje sobie z tego sprawy i zgadza się na wszystko... wczoraj kastrowaliśmy kocurka, zalecił karmę urinary profilaktycznie, gdzie kłopoty urologiczne nie mają nic wspólnego z kastracją, a powoduje je między innymi zbyt mała ilość wody(czyli w pośredni sposób sucha karma) :roll: poza tym, po co 'leczyć' coś, czego nie ma?!

Posted

kalyna napisał(a):
Chrupcia a kiedy odrobaczałaś go?
Nie zauważyłaś jakiś innych objawów?

Odrobaczam małego regularnie co 2miesiące.
Wczoraj przypilnowałam go aby zjadł wszystkie 4porcje jakie mu daje i nie wymiotował. On głównie wymiotuje wtedy kiedy nie zje jedzenia i ma prawdopodobnie pusty żołądek.

Posted

ano właśnie, bo pies jest przyzwyczajony do dostawania posiłków o stałych porach, jego żołądek też jest ;) i z przyzwyczajenia produkuje więcej kwasów żołądkowych, a jak nie zje, to te kwasy muszą się jakoś ulotnić żeby nie trawiły psa od środka, więc wymiotuje :) żadna choroba i żadne gastro, po prostu musi coś jeść : P

Posted

Ja w ogóle nie odrobaczam.Nie widzę potrzeby.Wagę trzymają ,srają ok. ,nie bełtaja bez potrzeby więc po co walić w psa tyle chemii.Moja babcia odrobacza swoją suke 1raz w roku i 0 robactwa ,a Lilka bawi się z każdym psem domnym czy bezdomnym.

Posted

My odrobaczamy raz na pół roku, albo raz na rok. Zależy, jak mi się przypomni :evil_lol:
Psy na tyłkach nie jeżdżą, kupy są spoko, więc po co faszerować? :)

Posted

Ja też nie szaleje z chemią , jeśli nie ma wskazań.
Co dwa miesiące to chyba mimo wszystko za często jak na już dorosłego psa. Przecież to trucizna , która nie jest obojętna dla organizmu ... I może to też TO rozwala mu trawienie.

Posted

Unbelievable napisał(a):
szczepię, i na wściekliznę razem

ja szczepię tylko 2 razy w życiu psy :) .... odrobaczam 2 razy w roku.

Jak pies jest zarobaczony , to szczepionka nie spełnia swojej roli .... dwa to temat rzeka , nad słusznością szczepienia co rok dorosłych psów.

Wścieklizna to już inny absurd , jesteśmy ustawowo obowiązani truć swoje psy co rok , szczepionkami które mają działanie 3 lata :diabloti:

Posted

Ja szczepię co 2 lata. Średnio ;) Tylko na wścieka Jariego co rok, ale to ze względu na jego temperament :diabloti:

Odrobaczam raz na rok, albo jak mi się przypomni.

Posted

Vectra napisał(a):
ja szczepię tylko 2 razy w życiu psy :) .... odrobaczam 2 razy w roku.

Jak pies jest zarobaczony , to szczepionka nie spełnia swojej roli .... dwa to temat rzeka , nad słusznością szczepienia co rok dorosłych psów.

Wścieklizna to już inny absurd , jesteśmy ustawowo obowiązani truć swoje psy co rok , szczepionkami które mają działanie 3 lata :diabloti:

wiesz co, ja szczepię tak jak moi weci zalecają, nie znam się na tym i zostawiam mądrzejszym ;) a jednak doświadczenie spore mają

Posted

Unbelievable napisał(a):
wiesz co, ja szczepię tak jak moi weci zalecają, nie znam się na tym i zostawiam mądrzejszym ;) a jednak doświadczenie spore mają

o tak i jak bardzo różne ;) dlatego warto ufać swoim sprawdzonym wetom .. ja również stosuje się do zaleceń mądrzejszych.

Posted

Ja nieraz czytałam, że szczepionki mają termin 2 lata albo i dłużej. Po co sobie więc niepotrzebnie trzepać kieszeń? ;)

Frisbee z dziś... :) Coraz lepiej wychodzą TŻ rzuty ;)







Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...