Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja tez ;) Tym bardziej ze Toffi nie jest swiety - raz zjadl cale wnetrze nowego samochodu :evil_lol:

Za to moglby sie zamienic z Jarim na umaszczenie ;)

[quote name='gops']Jari nie poznał kolegi beagla?
bardzo ładny beagielek .[/QUOTE]
Nie jestem az tak szalona, zeby chciec ich "poznawac" :evil_lol:

Posted

[quote name='Amber']Ja tez ;) Tym bardziej ze Toffi nie jest swiety - raz zjadl cale wnetrze nowego samochodu :evil_lol:[/QUOTE]

A ja się jaram jakąś głupią nadgryzioną pianką :evil_lol:

Posted

Ja ogólnie nie przepadam za beaglami, ale ten jest nawet w miarę ładny.
Amber Ty kiedyś szukałaś takiej puchy metalowej na karmę, znalazłaś ;)?

Posted

Chciałabym napisać coś mądrego o beaglach ale nie napiszę, bo się na nich znam jak na fizyce jądrowej :eviltong:

@Watacha
Tak, już dawno temu. Mam jedną z Pro Plana dla Jariego i drugą z Dog Chowa dla jamnic ;).

Posted

Lucky. napisał(a):
O matko, myślałam, że jestem sama. Na prawdę kamień z serca :diabloti: Mój Tz też ją lubi, powygłupia się, Megi zamiast do mnie, lezie do niego i jego się słucha na spacerze, ale on myśli, że zamiast pójść na spacer we dwójkę, biorę też psa. Często też słyszę, bo to nie mój pies, gdybyśmy mieszkali razem, byłoby inaczej. Oby :D

O rany :mdleje: podobnie jest u mnie :crazyeye: Mój znajomy też ma jakieś obiekcje na temat wspólnych wypadów, tzn. we trójkę. Twierdzi że zabieram go, na przyczepkę :mdleje: A ja po prostu lubię spacerować z nimi a nie oddzielnie :p No bo co to za spacer np. do lasu we dwójkę bez psa?? w głowie mi się nie mieści ;) Jakbym nie miała psa to chyba do lasu bym nie chodziła :roll: bo po co...Uwielbiam las i wycieczka z psem jest takim dopełnieniem :loveu:


Ładny bigielek, bicolorek, ciekawie ma łatki rozmieszczone :eviltong:

Posted

Gadżeciara , masz już Bolid Młodzieży Wiejskiej ? bo do snobistycznego kopiowanego boorka ci brakuje :evil_lol:

znalazłam mój ukochany wątek :loveu: o maltretowaniu uszów i ogonów :loveu:

Posted

Nie mam :( Co więcej nawet Tojoty chwilowo nie mam i muszę jeździć obciachowym Volvem staruszków. A wiesz... Ja umiem szybko jeździć więc mi żal, nie? :evil_lol:

A ty jesteś ruskiem, że się tak dopytujesz? Podłym, kłamliwym przekręciarzem, kto cię wpuścił do naszego pięknego kraju? Eksterminacja powinna być. Ale uszka i ogonki zostawić bo to przecież pieska boli :placz:

Niektórzy żółte papiery mogą mieć od ręki, a nawet jak nie te, to tytuł hipokryty roku jak w banku :p

Posted

to był zawsze mój ulubiony wątek , tylko szkoda że nie zawsze mam taki czas do zabawy na nim :evil_lol:
Co jutro serwujesz na obiad , którą część psiego ciała :cool3:

Ja tak patrzę na udka Klementyny , samo mięsko , tylko nie wiem czy nie za stare i czy nie będzie twarde :roll:

Posted

Dziś rano miałam nieprzyjemną niespodziankę, bo znalazłam na grzbiecie u Jariego kleszcza :shake: Skończył się mu Preventic i zastanawiałam się co wziąć, a były w promocji pipetki Fiprexu więc wzięłam... No i już więcej nie wezmę :angryy: Sprawdzałam datę ważności wszystko OK, a tu takie coś... Fiprex w spreju zawsze stosuje u jamnic i jest wsio dobrze... Może na różne psy różnie działa... No w każdym razie dziś od razu pojechałam po obroże Sabunol (miał w zeszłym roku i 0 kleszczy) a w tyg. zamówię mu Preventic... Kleszcz był wbity, mało opity, ale wiadomo, że to nic nie znaczy :shake: No i teraz jestem chora :( Orientuje się ktoś po jakim czasie można zbadać krew, żeby wykryć obecność pierwotniaka? Wołałabym to zrobić zawczasu, a nie kiedy pies mi się zacznie słaniać na nogach...

Z Finką też mam problem... Po wypadku niestety prawdopodobnie jest ucisk na pęcherz i jelito grube w wyniku czego pies bardzo często się załatwia. Myślałam, że to przejściowe, ale niestety nie... Kobers nie ułatwia tego zadania, bo kupy po nim w ogóle są ogromne, więc pewnie wrócę do sprawdzonej Puriny albo Eukanuby dla seniorów po których kupki były malutkie... No ale z sikaniem nic nie wymyślę. Podkłady Seni stały się częścią mojego mieszkania. Wychodzę z nią przez spacerem z młodzikami, wracam po 2 godz. a na podkładzie jest już kałuża... Po nocy są 3 albo i 4 kałuże :roll: No i ze 2 kupy. Małe bo małe, ale widać, że ma problem z dłuższym utrzymaniem wszystkiego w środku.

Z lepszych wiadomości (od)kupiłam Frisbee i pewnie jutro (po wizycie u weta :p) wrzucę fotki z pola... Będziecie się pastwić nad beznadziejnymi rzutami ;)







Posted

Ja ostatnio znalazłam kleszcza na Leosiu, załapał go w miejscu w którym kiedyś przyniósł kleszcza z babeszjozą :(.Polecieliśmy do wet bo był malutki i cięzko było by go wyjąć, szczególnie, że Leo wyrywa się i drze japę jak mu się chce usunąć.Pani wet powiedziała , że nie był wcale napity więc nie zarazi.A ja i tak mam schizy , bo jakoś mi się nie chce wierzyć, gdyż moja koleżanka zachorowała od samego ugryzienie kleszcza.

Posted

Ostatnio podobnego dobka widziałam w Krk,ależ robił wrażenie gdy tak majestatycznie maszerował.No dobra,może miał ciut za wiele ciałka tu i ówdzie:)

Posted

Amber napisał(a):
Będziecie się pastwić nad beznadziejnymi rzutami ;)

ehehehehehehe :diabloti:

Amber nie panikuj, obserwuj mocz (taaa wiem ze ciężko kolor odróżnić) i obserwuj psa ;) nie ma sensu niepotrzebnie wszczynać alarmu


a co do kleszczy to one zarażają przez wpuszczenie śliny do krwi, a to dzieje się tylko wtedy gdy się zabiera do jej wysysania, więc i nieopity a dopiero zaczynający kleszcz może zarazić ;)

u moich psów jeszcze nigdy nie znalazłam opitego kleszcza, były wbite ale wysuszone :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...