łamAga Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 fajny psiak :loveu: ale ja wole Jarego :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
gops Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Jari nie poznał kolegi beagla? bardzo ładny beagielek . Quote
Amber Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Ja tez ;) Tym bardziej ze Toffi nie jest swiety - raz zjadl cale wnetrze nowego samochodu :evil_lol: Za to moglby sie zamienic z Jarim na umaszczenie ;) [quote name='gops']Jari nie poznał kolegi beagla? bardzo ładny beagielek .[/QUOTE] Nie jestem az tak szalona, zeby chciec ich "poznawac" :evil_lol: Quote
omry Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 [quote name='Amber']Ja tez ;) Tym bardziej ze Toffi nie jest swiety - raz zjadl cale wnetrze nowego samochodu :evil_lol:[/QUOTE] A ja się jaram jakąś głupią nadgryzioną pianką :evil_lol: Quote
Aleks89 Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Ładny Bajgiel i przede wszystkim nie zatuczony :) Quote
Naklejka Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 [quote name='Aleks89']Ładny Bajgiel i przede wszystkim nie zatuczony :)[/QUOTE] Też na to zwróciłam uwagę :eviltong: Quote
Aleks89 Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 I ma prosty ogon ,a nie zasrany precel jak te ciapki z kartona za 250zł. Quote
omry Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 [quote name='Naklejka']Też na to zwróciłam uwagę :eviltong:[/QUOTE] No nie? To cholernie rzadki widok. Quote
WATACHA Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Ja ogólnie nie przepadam za beaglami, ale ten jest nawet w miarę ładny. Amber Ty kiedyś szukałaś takiej puchy metalowej na karmę, znalazłaś ;)? Quote
Amber Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Chciałabym napisać coś mądrego o beaglach ale nie napiszę, bo się na nich znam jak na fizyce jądrowej :eviltong: @Watacha Tak, już dawno temu. Mam jedną z Pro Plana dla Jariego i drugą z Dog Chowa dla jamnic ;). Quote
kalyna Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%203/DSC_8637.jpg :crazyeye::crazyeye: ale on ma klatę :crazyeye: jestem pod wrażeniem, chłop fajnie się rozwinął..... i teraz sieje postrach :evil_lol: Quote
Amber Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Taaa... Niestety nie tylko wyglądem :diabloti: Quote
anetta Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Lucky. napisał(a):O matko, myślałam, że jestem sama. Na prawdę kamień z serca :diabloti: Mój Tz też ją lubi, powygłupia się, Megi zamiast do mnie, lezie do niego i jego się słucha na spacerze, ale on myśli, że zamiast pójść na spacer we dwójkę, biorę też psa. Często też słyszę, bo to nie mój pies, gdybyśmy mieszkali razem, byłoby inaczej. Oby :D O rany :mdleje: podobnie jest u mnie :crazyeye: Mój znajomy też ma jakieś obiekcje na temat wspólnych wypadów, tzn. we trójkę. Twierdzi że zabieram go, na przyczepkę :mdleje: A ja po prostu lubię spacerować z nimi a nie oddzielnie :p No bo co to za spacer np. do lasu we dwójkę bez psa?? w głowie mi się nie mieści ;) Jakbym nie miała psa to chyba do lasu bym nie chodziła :roll: bo po co...Uwielbiam las i wycieczka z psem jest takim dopełnieniem :loveu: Ładny bigielek, bicolorek, ciekawie ma łatki rozmieszczone :eviltong: Quote
Vectra Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 Gadżeciara , masz już Bolid Młodzieży Wiejskiej ? bo do snobistycznego kopiowanego boorka ci brakuje :evil_lol: znalazłam mój ukochany wątek :loveu: o maltretowaniu uszów i ogonów :loveu: Quote
Amber Posted October 11, 2012 Author Posted October 11, 2012 Nie mam :( Co więcej nawet Tojoty chwilowo nie mam i muszę jeździć obciachowym Volvem staruszków. A wiesz... Ja umiem szybko jeździć więc mi żal, nie? :evil_lol: A ty jesteś ruskiem, że się tak dopytujesz? Podłym, kłamliwym przekręciarzem, kto cię wpuścił do naszego pięknego kraju? Eksterminacja powinna być. Ale uszka i ogonki zostawić bo to przecież pieska boli :placz: Niektórzy żółte papiery mogą mieć od ręki, a nawet jak nie te, to tytuł hipokryty roku jak w banku :p Quote
Vectra Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 to był zawsze mój ulubiony wątek , tylko szkoda że nie zawsze mam taki czas do zabawy na nim :evil_lol: Co jutro serwujesz na obiad , którą część psiego ciała :cool3: Ja tak patrzę na udka Klementyny , samo mięsko , tylko nie wiem czy nie za stare i czy nie będzie twarde :roll: Quote
Amber Posted October 13, 2012 Author Posted October 13, 2012 Dziś rano miałam nieprzyjemną niespodziankę, bo znalazłam na grzbiecie u Jariego kleszcza :shake: Skończył się mu Preventic i zastanawiałam się co wziąć, a były w promocji pipetki Fiprexu więc wzięłam... No i już więcej nie wezmę :angryy: Sprawdzałam datę ważności wszystko OK, a tu takie coś... Fiprex w spreju zawsze stosuje u jamnic i jest wsio dobrze... Może na różne psy różnie działa... No w każdym razie dziś od razu pojechałam po obroże Sabunol (miał w zeszłym roku i 0 kleszczy) a w tyg. zamówię mu Preventic... Kleszcz był wbity, mało opity, ale wiadomo, że to nic nie znaczy :shake: No i teraz jestem chora :( Orientuje się ktoś po jakim czasie można zbadać krew, żeby wykryć obecność pierwotniaka? Wołałabym to zrobić zawczasu, a nie kiedy pies mi się zacznie słaniać na nogach... Z Finką też mam problem... Po wypadku niestety prawdopodobnie jest ucisk na pęcherz i jelito grube w wyniku czego pies bardzo często się załatwia. Myślałam, że to przejściowe, ale niestety nie... Kobers nie ułatwia tego zadania, bo kupy po nim w ogóle są ogromne, więc pewnie wrócę do sprawdzonej Puriny albo Eukanuby dla seniorów po których kupki były malutkie... No ale z sikaniem nic nie wymyślę. Podkłady Seni stały się częścią mojego mieszkania. Wychodzę z nią przez spacerem z młodzikami, wracam po 2 godz. a na podkładzie jest już kałuża... Po nocy są 3 albo i 4 kałuże :roll: No i ze 2 kupy. Małe bo małe, ale widać, że ma problem z dłuższym utrzymaniem wszystkiego w środku. Z lepszych wiadomości (od)kupiłam Frisbee i pewnie jutro (po wizycie u weta :p) wrzucę fotki z pola... Będziecie się pastwić nad beznadziejnymi rzutami ;) Quote
WATACHA Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 Ja ostatnio znalazłam kleszcza na Leosiu, załapał go w miejscu w którym kiedyś przyniósł kleszcza z babeszjozą :(.Polecieliśmy do wet bo był malutki i cięzko było by go wyjąć, szczególnie, że Leo wyrywa się i drze japę jak mu się chce usunąć.Pani wet powiedziała , że nie był wcale napity więc nie zarazi.A ja i tak mam schizy , bo jakoś mi się nie chce wierzyć, gdyż moja koleżanka zachorowała od samego ugryzienie kleszcza. Quote
Obama Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 Ostatnio podobnego dobka widziałam w Krk,ależ robił wrażenie gdy tak majestatycznie maszerował.No dobra,może miał ciut za wiele ciałka tu i ówdzie:) Quote
Unbelievable Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 Amber napisał(a):Będziecie się pastwić nad beznadziejnymi rzutami ;) ehehehehehehe :diabloti: Amber nie panikuj, obserwuj mocz (taaa wiem ze ciężko kolor odróżnić) i obserwuj psa ;) nie ma sensu niepotrzebnie wszczynać alarmu a co do kleszczy to one zarażają przez wpuszczenie śliny do krwi, a to dzieje się tylko wtedy gdy się zabiera do jej wysysania, więc i nieopity a dopiero zaczynający kleszcz może zarazić ;) u moich psów jeszcze nigdy nie znalazłam opitego kleszcza, były wbite ale wysuszone :) Quote
Vectra Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 szlag by z tymi kleszczami , poszły by spać ... zimno już ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.