Vectra Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 póki można buty zasznurować bez wylewania z siebie 10 potów i proszenia rodziny o pomoc , podobno nie jest jeszcze źle ;) Quote
rashelek Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Przecież tym wszystkim upasionym ludziom współczuć trzeba, bo otyłość to nie jest kwestia wyboru (żreć jak świnia albo nie żreć), tylko ciężka choroba :( Współczuć to ja mogę temu jamniorowi, bo nie jego wina, że go właściciele pokochali za bardzo. Albo kilkulatkom, które też niespecjalnie myślą. Ale każdy normalny człowiek powinien swojej (i swojego bliskiego otoczenia) wagi pilnować i nie przeginać zamiast się opychać i płakać nad swoim ciężkim losem :shake: Quote
motyleqq Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 rashelek napisał(a): i płakać nad swoim ciężkim losem :shake: akurat CIĘŻKI to ten ich los jest :evil_lol: Quote
dog193 Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Aleks89 napisał(a):Poza tym w dużej dupie lepiej chlupie:evil_lol: O kufa, nie mogę :lol: Vectra napisał(a):może i nie chce sam z siebie być tłusty , ale nie ma samokontroli i wpierdziela na chama wsio co w lodówce spotka ... Ja mam taką koleżankę , ciągle marudzi że jest tłusta , ale w życiu jej nie widziałam niejedzącą :evil_lol: zawsze coś szamie i przeżuwa ... jest zdrowa , otyłość w jej wypadku jest z jej wyboru , bo nie potrafi powiedzieć DOŚĆ O toto :diabloti: Powiem tak, ja jestem tłusta, ale tylko siebie mogę za to winić i mój brak samokontroli. Ale zapasionym zwierzętom mówię NIE. Quote
motyleqq Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 dog193 napisał(a): O toto :diabloti: Powiem tak, ja jestem tłusta, ale tylko siebie mogę za to winić i mój brak samokontroli. Ale zapasionym zwierzętom mówię NIE. sama się opycha, a pieskowi nie da :( Quote
dog193 Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Hahaha, mój ojciec zawsze to powtarza, jak Jupi żebrze, a ja mu karzę wypie*dalać :evil_lol: Quote
dog193 Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Aleks89 napisał(a):Dogowa nie znałaś tego tekstu? Nie! I się popłakałam ze śmiechu :lol: Quote
Aleks89 Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 motyleqq napisał(a):sama się opycha, a pieskowi nie da :( Nie daje ,żeby rodzice w nocy nie usłyszeli jak mu chlupie :lol: Quote
Amber Posted September 12, 2012 Author Posted September 12, 2012 puchu napisał(a):A narzekałam, że Aria jest gruba... Od dawna zaglądam do galerii, więc czas się w końcu przywitać :smile: Miło, że są jeszcze normalni ludzie na dogo ;-) Hej :) Normalni to znaczy zepsuci i pozbawieni ideałów - jeżeli tak to się zgadzam :lol: Z otyłością to myślę, że nakładają się obie sprawy (o ile nie jest to tylko chorobowe) - skłonności do tego, a potem niemoc przeżywania kolejnych porażek i wpadnięcie w błędne koło na zasadzie "a co mi szkodzi i tak już nigdy nie schudnę". Ja nigdy nie miałam problemów z wagą (tj mam ale jestem na drugim końcu ;) ) za to mój brat jest genetycznie predysponowany. Rusza się chyba 5x więcej niż ja, ale nigdy nie był szczupły. Nie ma nadwagi, ale jest przy kości i do tego nie potrafi sobie odmówić cukierków, maca itp. On się już poddał - mówi, że nigdy nie będzie szczupły, więc nie ma zamiaru się katować dietami. Ja się po części nie dziwię - bo niby czemu ja mogę się opychać hamburgerami, a on nie? ;) Co innego chroniczna otyłość, która zagraża zdrowiu... Ale tak jest ze wszystkim innym. Np. nałogowi palacze, którzy palą mimo zawału - to jest wszystko jeden syndrom ludzkich problemów. Niektórzy potrafią rzucić z dnia na dzień, inni nie. Gadanie "jak można nie umieć rzucić palenia, przecież to głupota, wystarczy chcieć!". Czy tym ludziom się wydaje, że palacze robią sobie na złość i nie chcą rzucić palenia? Że wolą jarać aż umrą? Zapewne niczego bardziej nie pragną ale nie umieją. To samo alkoholicy. Jedzenie jest takim samym nałogiem, psychologicznie podchodzi pod ten sam mechanizm uzależnienia. Na jednych metoda "weź się w garść" działa, a innych nie... Trzeba trochę bardziej pogłówkować ;) Quote
Aleks89 Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Fajek nie umiem rzuć za cholerę i nie rzucę pewnie nigdy.Ale pić mogę przestać z dnia na dzień ,wystarczy że zamiast puszki browara będę miał obok coś na dwóch nogach.:diabloti: Quote
Vectra Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Jakby papierosy tyczyły , to bym w mig rzuciła :evil_lol: ale uzależnienie , schodzi na inne , dlatego ludzie którzy rzucają papierosy , tyją , bo nadrabiają głód nikotynowy żarciem. Quote
Aleks89 Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 A zapalić po sycącym posiłku mmmm:loveu: Quote
Vectra Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Aleks89 napisał(a):A zapalić po sycącym posiłku mmmm:loveu: każdy polak po jedzeniu , nie zapomni o paleniu :diabloti: Quote
Aleks89 Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Albo piwo bez papierosa...kawa bez papierosa...bez papierosów moje życie byłoby już całkiem pozbawione ładu i składu:lol: A spacer z psami bez fajek?Pozabijałbym te kundle na dworze gdyby nie fajeczka Quote
Vectra Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 rządzi nami ten nałóg :evil_lol: życie bez kawy i fajka ... to koszmar :cooldevi: Quote
Amber Posted September 12, 2012 Author Posted September 12, 2012 Ale tak samo jest z czymkolwiek innym. Narkoman po detoksie może bardzo łatwo zostać alkoholikiem. I na odwrót. Ja kiedyś nie miałam problemu z fajkami, ale od jakiegoś roku muszę przyznać, że mam. Dalej potrafię spalić 3 papierosy dziennie (jak dziś i wczoraj i przedwczoraj ;) ) ale nie chodzi już tylko o ilość ale o sam fakt, że w ogóle to robię. Było by mi ciężko przestać ;) Najgorsze jest to, że TŻ cały czas rzuca i udaje mu się to lepiej niż mi... Wiem, że muszę rzucić i jak rzuciłam na pół roku to w ogóle mi się nie chciało palić, nie tęskniłam za fajkami, w stresie w ogóle nie myślałam żeby zapalić... Paradoksalnie zaczęłam palić bo czułam się szczęśliwa ;) Ta świadomość powinna mi pomóc w rzuceniu, ale nie pomaga ;) Nałóg idzie ścieżkami zupełnie innymi niż racjonalne myślenie, działa w podświadomości... Można rzecz - kawał skurczysyna :evil_lol: Quote
Vectra Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Amber , bo lubisz palić i temu palisz :) Ja mogę nie pić % , nie jeść , nie siedzieć na necie , nie oglądam TV od dawna ;) ale palić lubię i sama myśl o rzuceniu , psuje mi humor ... czasami nie palę cały dzień , ale wiem że mam fajki i jak zechcę to zapalę , a na myśl że rzucę , palę 4 paczki dziennie :evil_lol: Quote
FredziaFredzia Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Ja palę czasem, na imprezach. Tak sama dla siebie nie lubię i tego nie potrzebuję, ale jak jestem ze znajomymi fajeczka jest mniam. ;) Quote
gops Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 ja jak po 3 latach codziennego picia tigera dzień w dzień po 2-3 puszki odstawiłam nagle tego dziada to po 1 dniu bez tego trzęsły mi się ręce i było mi słabo i tak pare dni ... nie piłam w ogóle żadnych energetyków prawie rok , a teraz znowu piję ale w mniejszej ilości , 1 dziennie max bo to jest silniejsze odemnie , mimo że mam problemy przez to ze zdrowiem . jedni fajki ,drudzy telewizja trzeci mac donald . Quote
Vectra Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 nienawidzę żarcia z makdonaldsa , sam zapach tych słodkich bułek z mięsem mnie odrzuca :evil_lol: Quote
Vectra Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Pizza tak i owszem , z jeden pizzerii jadam :diabloti: ohydne są pizze z sieciówek , bleeeeeee Quote
Aleks89 Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 O to to ja też jak nie mam fajek to mam po prostu stres ,że ich nie mam.A jak mam to mogę się powstrzymać. Quote
gops Posted September 12, 2012 Posted September 12, 2012 Vectra napisał(a):Pizza tak i owszem , z jeden pizzerii jadam :diabloti: ohydne są pizze z sieciówek , bleeeeeee z sieciówek nie jadam , u nas w mieście jest świetna pizzeria, grube ciasto , pełno sera a nie jakieś gówno włoskie :eviltong: jakby sie papier jadło zamiast ciasta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.