Rinuś Posted June 6, 2013 Posted June 6, 2013 Mój jamnik mnie ugryzł w twarz :diabloti: wyjątkowo mnie nie lubił :evil_lol: może dlatego, że byłam dla niego wredna? :eviltong: Quote
Amber Posted June 6, 2013 Author Posted June 6, 2013 Taaaa znałam kilka jamnikow i wszystkie były brudasami. Jamnik po prostu długo (o ile w ogole) sie o spacer nie będzie prosił ;) Jest niezależny tak więc poradzi sobie sam. Jeszcze co do szczotki to weź pod uwagę ze te psy potrzebują fryzjera od czasu do czasu, trymowania itp. ale na tym juz sie kompletnie nie znam ;) Quote
Aleks89 Posted June 6, 2013 Posted June 6, 2013 [quote name='Rinuś']Mój jamnik mnie ugryzł w twarz :diabloti: wyjątkowo mnie nie lubił :evil_lol: może dlatego, że byłam dla niego wredna? :eviltong:[/QUOTE] Chciał ci zrobić operacje plastyczną :lol: Quote
Rinuś Posted June 6, 2013 Posted June 6, 2013 [quote name='Aleks89']Chciał ci zrobić operacje plastyczną :lol:[/QUOTE] tiaaa zapewne :diabloti:w sumie mu się nie dziwię,bo pięknością to ja wtedy nie byłam :evil_lol: Quote
asiak_kasia Posted June 6, 2013 Posted June 6, 2013 moj TZ miał jamnika-szorściaka. Kurde to był demon nie pies. Mądry, cwany i totalnie wdupiemajacy ludzi. Postrach podwórka :evil_lol: TZ był z niego dumny, bo jako, że na poczatku był niewinny niczym nieobsrana łaka, to podwórkowe dresiki, mu łomot spuścili, na do jamnior wpadł z warkotem i pogonił amatorów sportów walki. I od tej chwili TZ wszedzie łaził z psem. Poznałam gnojka juz w ostatnich latach zycia. Na dzien dobry mnie upierdzielił w łapsko :loveu: Ale potem pokochał, bo w końcu zarcie dawałam :diabloti: Mogłabym miec takiego gnojka jako 3-4 psa :cool3: Quote
motyleqq Posted June 6, 2013 Posted June 6, 2013 kiedyś, bardzo dawno temu, kupiliśmy jamnika na giełdzie. była słodka i zrobiliśmy to wbrew woli mojej mamy ;) była u nas chyba ze 2 tygodnie i ją oddaliśmy, bo się nieco przeliczyliśmy(ah kupowanie pieska dla dzieci), ale jak chciała siku to prosiła o wyjście ;) Quote
Amber Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 Zła ciąg dalszy, tym razem w wersji foto ;) Quote
Amber Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 Epicentrum zła :diabloti: Fajna jest, ale musiałam zdjąć 4 ogniwa, żeby ją dopasować no i teraz jest odrobinę za luźna, ale jakbym zdjęła jeszcze jedno to bym nie mogła jej dopiąć. Ogólnie też Jari się trochę nauczył chodzić na smyczy... Albo ja się nauczyłam chodzić z nim :lol: Quote
Luzia Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Doszło już cudowne narzędzie tortur? :lol: EDIT. Ok teraz widzę że tak :siara::oops: Quote
Amber Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 Taaaa to chyba a propos dyskusji na temat, że każdego pieska da się bez użycia siły nauczyć chodzenia na luźnej smyczy. Ja chętnie wypożyczę Jariego na czas nauki... W zwykłej szerokiej obroży... Będę odliczać czas do lotu w kosmos :evil_lol: W między czasie jak mnie poniesie wyobraźnia, puszczę kotka pod nogi :diabloti: Quote
Aleks89 Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Luc chodzi pięknie :loveu:Ale Kaja za szczeniaka to był debil totalny pofruwała i chodzi na smyczy pięknie ,a w sumie to bez :lol: ,bo nie wiem gdzie jest jej smycz:lol: Quote
motyleqq Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 oj Amber, nauczony piesek nie potrzebuje kolców ;) jak np Brum, nosiła kolce, nauczyła się i nie nosi Quote
Aleks89 Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Ale w przypadku Jarka i Luca nie chodzi o ciągnięcie na smyczy (nie tylko) tylko o ich radość na widok piesków:diabloti: Quote
Amber Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 Nom, Brum waży z 15 kg, Jari waży 40 i ma inne świrki w głowie. W przypadku w którym mój pies by miał zryw na zwykłej obroży - ja ląduję w szpitalu z wyrwanym barkiem. Dlatego śmieszą mnie wypowiedzi, że każdy piesek może chodzić w szeleczkach. Niektóre nie mogą ze względu na wagę i temperament. Quote
Luzia Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Znajoma miała gronka który panicznie bał się petard, raz jak jedna wystrzeliła to tak ją szarpną że bark na pogotowiu musieli jej nastawiać. A gronek nie jest aż tak silnym psem, dlatego jestem sobie w stanie wyobrazić co by zrobił taki doberman :lol: Quote
Aleks89 Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 [quote name='Amber']Nom, Brum waży z 15 kg, Jari waży 40 i ma inne świrki w głowie. W przypadku w którym mój pies by miał zryw na zwykłej obroży - ja ląduję w szpitalu z wyrwanym barkiem. Dlatego śmieszą mnie wypowiedzi, że każdy piesek może chodzić w szeleczkach. Niektóre nie mogą ze względu na wagę i temperament.[/QUOTE] Rób drzewko ,zmieniaj kierunki:loveu:za 5dni dojdziesz na sralnik:loveu: Quote
Amber Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 Zrobiłby kuku :p Niedawno miał zryw na kolcach (jak &$#*! szczekacz wielkości szczura wpadł mu pod nogi) i przez 2 dni mnie bolał bark. On jest cholernie silny i jeszcze bardziej impulsywny. Rób drzewko ,zmieniaj kierunki:loveu:za 5dni dojdziesz na sralnik:loveu: Hehe ale co drzewko poradzi na zrywy? Nic :p Drzewko na Jariego działało dobrze... do czasu, aż mu jaja nie zaczęły rosnąć :diabloti: Potem zastosowałam metodę drzewka owiniętego w drut kolczaty :eviltong: Quote
motyleqq Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 a ja myślę, że i Jari byłby w stanie pojąć, że piesków się nie zjada i że należy zachować względny spokój w ich obecności Quote
Aleks89 Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 Dlatego ja pieska trzymam krótko przy nodze:diabloti:nawet 10cm smyczy nie ma.A jak wypada szczur pod nogi to Kaja załatwia sprawę:diabloti: Quote
Aleks89 Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 [quote name='motyleqq']a ja myślę, że i Jari byłby w stanie pojąć, że piesków się nie zjada i że należy zachować względny spokój w ich obecności[/QUOTE] tak impulsywny samiec będzie stał i machał ogonkiem do rzucającego się na niego samca:loveu: Quote
Amber Posted June 8, 2013 Author Posted June 8, 2013 [quote name='motyleqq']a ja myślę, że i Jari byłby w stanie pojąć, że piesków się nie zjada i że należy zachować względny spokój w ich obecności[/QUOTE] Jari nie rzuca się na psy, gdy te też się na niego nie rzucają. Widziałaś jak się zachowuje w parku pełnym ludzi i psów albo na szkoleniu. Nie potrafi jednak stać obojętnie gdy szczur wpada mu pod nogi. Teraz wyjdzie ze mnie zły właściciel, ale nic, a nic mu się nie dziwię, że nie potrafi :diabloti: Quote
Aleks89 Posted June 8, 2013 Posted June 8, 2013 [quote name='Amber']Jari nie rzuca się na psy, gdy te też się na niego nie rzucają. Widziałaś jak się zachowuje w parku pełnym ludzi i psów albo na szkoleniu. Nie potrafi jednak stać obojętnie gdy szczur wpada mu pod nogi. Teraz wyjdzie ze mnie zły właściciel, ale nic, a nic mu się nie dziwię, że nie potrafi :diabloti:[/QUOTE] Lubie to!:loveu: Nie wymagam od psa czegoś czego sam na jego miejscu bym nie zdzierżył. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.