Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Widok Rudego powalił mnie...
Mam nadzieję że chłopak otworzy się i podejmie współpracę z człowiekiem, a nam uda się pozyskać fundusze.
Czekamy na wieści.

Posted

Dostałam pw od Furciaczka że "Rudasek ciut lepiej, wzrokiem juz wodzi...ale dalej paraliz na podlodze i poslanko zjadl w nocy...znaczy jakas aktywnosc jest:evil_lol:"
Znaczy mówiłam że tak będzie :diabloti:

Posted

[quote name='Agmarek']Dostałam pw od Furciaczka że "Rudasek ciut lepiej, wzrokiem juz wodzi...ale dalej paraliz na podlodze i poslanko zjadl w nocy...znaczy jakas aktywnosc jest:evil_lol:"
Znaczy mówiłam że tak będzie :diabloti:

[FONT=&quot]Trzeba mu dać trochę czasu na to aby oswoił się z nową sytuacją, a później krok po kroku przekonać do Człowieka[/FONT][FONT=&quot]. Pomysł z dobrym jedzonkiem jest ok :lol:
[/FONT]

Posted

furciaczek napisał(a):
Usiadl na moj widok (na widok jedzenia raczej hihi), moglam podejsc blizej...z reki jeszcze nie wzial ale mamy przed soba caaaly dzien.

OO!!! :crazyeye: To się musiałaś nieźle wystroić skoro Rudy aż usiadł jak Cię zobaczył :evil_lol: a tak poważnie to cieszę się że Rudasek zrobił już taki postęp. Dla nas to dużo.
Trzymamy kciuki.
Beata mówiła że u niej Rudy dawał się głaskać po głowie, natomiast ja kiedy go podkarmiałam w lesie starałam się raczej głaskać go po brodzie, bo kiedy odwracałam dłoń to się kulił i uciekał. Dziwny taki, bo niby cieszył się na mój widok, ale dotykać się nie chciał :roll:

Posted

Napewno minie dosc sporo czasu zanim Rudy zaufa. Bidulek taki przestraszony zmiana otoczenia i ostatnimi przezyciami. Zastanawiam sie jak my szwy po kastracji wyciagniemy...
Mru, czy szwy rozpuszczalne czy zwykle do wyciagnicia? Zeby sie jakies zakazenie nie wdalo jak za dlugo przenosi tfu tfu

Posted

Teraz to strach o Helę........A nad tym zdjęciem szwów to już się zastanawiałam, że jak to będzie......... Agmarek, napisz może do mru na pw, jakie ma szwy Rudy, bo mru ostatnio nie zagląda.

Posted

furciaczek napisał(a):
Zastanawiam sie jak my szwy po kastracji wyciagniemy...
Mru, czy szwy rozpuszczalne czy zwykle do wyciagnicia?

Zaraz napiszę do Mru z pytaniem jakie to szwy.

Cantadorra napisał(a):
Teraz to strach o Helę.......
No właśnie. Mru powiedziała mi że ją wysterylizują, a tu już będzie większy problem ze zdjęciem szwów :shake:

joteska napisał(a):
cioteczki , chciałam malutkie wsparcie dla Rudego pod choinkę podrzucić, poproszę nr konta i dane do przelewu na pw
czy wiadomo już jakie to szwy?

Jak tylko będę wiedziała jakie to szwy, to napiszę. Chyba że Mru mnie uprzedzi.
Dziękuję serdecznie w imieniu Rudaska za wsparcie :lol:
Już posyłam pw.

Posted

Mru napisała że na 99% Rudy ma rozpuszczalne szwy, ale jeszcze dopyta. Po 10 dniach trzeba tam zajrzeć, bo niekiedy robią się supełki.

bela51 napisał(a):
Biedne strachulce, tak bardzo jest ich żal.
Musicie teraz sterylizowac Hele? Moze lepiej poczekac?

Mi też jest ich strasznie żal, ale jeśli nie teraz to kiedy? Wydaje mi się że czym wcześniej tym lepiej. Jak myślicie?

Posted

A Hela to gdzie jest?

Rudaskowi ta kastracja na dwa dni przed wyjazdem w jego stanie psychicznym tak srednio udany pomysl...ale jakos to chlop zniesie ;)
Dalej jestesmy na etapie wgniatania sie w podloge, dopiero po chwili siadamy i krecimy nochem z zaciekawieniem...dzisiaj to nawet na ulamek sekundy wstal i widac ze chcial ruszyc tylek po ciacho...ale jestem jeszcze zbyt straszna. Powoli powoli jakos podejdzie. Poslanko z kazdym dniem bardziej rozwalone. Dzisiaj zostawiam mu na noc ucho wolowe...niech sobie pomemla troche.
Jesli finanse pozwola to mozna pomyslec o jakims delikatnym preparacie pomocym w przelamywaniu strachow i podnoszacym samopoczucie np KalmAid. Ten ktory mialam pochlanela Gadzinka wiec niestety nie mam zeby mu podawac;/

Posted

Furciaczek ile kosztuje ten KalmAid i na jak długo starcza?

Joteska już do Ciebie smaruję ;-)

Napisała Murka że niespodziewanie zwolniło się miejsce dla Heli i jeśli mamy problem z transportem, to oni jeżdżą za zwrot kosztów. 45zł za 100 km. Hela jest w Konstancinie - tam gdzie był Rudy.
Mru jeszcze nie odpisała odnośnie sterylizacji Heli.

Posted

Kolejny dzien, i kolejne male kroczki za nami:)
Ze dwa dni i powinnismy zaliczyc pierwszy spacer.

Nawet nie wiedzialam ze poslanka maja takie kolorowe wypelnienie...czlowiek sie uczy przez cale zycie:evil_lol:



No dawaj wkoncu te ciacho...


dobra, sam sobie wezme;)


nawet juz chodzimy w obecnosci czlowieka:)

Posted

Cantadorra napisał(a):
Czemu ja nie widzę tych zdjęć?



Skoro nie widzisz, to ja postaram się opisać fotki. Jest ich cztery i wszystkie prezentują Rudego, ale jakże innego od tego którego znaliśmy do tej pory. Chłopak patrzy się dokładnie w obiektyw, czyli innymi słowy reaguje na imię, gwizdanie, nawoływanie itd. (rozluźnił się odrobinę). Na zdjęciach nie wygląda na tego "starego" Rudego... Na jednej z nich jest blisko obiektywu = pewnie Pani fotograf miała coś bardzo smacznego w dłoni... Miło patrzeć i miło myśleć że nastąpił jakiś przełom - trzymamy kciuki:sweetCyb:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...