Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tekla64 napisał(a):
kazdy komentarz polecenia szefa to proba podwazenia autorytetu
wiec nie ma dyskusji
dyskutowac se mozemy na luzno podczas zabawy



to to wiadomo,mówiłam o gadaniu właśnie w innych sytuacjach-tych luźnych i nasz wreszcie zaczyna się pomalutku rozgadywać :loveu:

Posted

klaudusia0219 napisał(a):
mój szczeka na komende i nie :)
najczęściej jak jest czymś mocno zaaferowany i ja mu każe siednąć albo się położyć to na znak dezaprobaty szczeka :)
albo na domofon drze ryjca :D małpa moja :D


oj na domofon to nieładnie :lol:

bianka19 napisał(a):
do czarnego wszystko pasuje, chciałam dodać. :)


takoż i do białego :D

wilczy zew napisał(a):
to to wiadomo,mówiłam o gadaniu właśnie w innych sytuacjach-tych luźnych i nasz wreszcie zaczyna się pomalutku rozgadywać :loveu:


Irek zawsze był wygadany, ale to rzeczywiście urocze :loveu:


a u nas dzisiaj leniwa niedziela :lol:

Posted

Tekla64 napisał(a):
a moje sie dra , dra na wszytsko co za brama, dra sie jak sie bawia , dra sie jak chca sie bawic ale .... nie dyskutuja ze mna zaden ,nie sznupy tyz nie



Magda bo Ty masz cechy przywódcze :lol:

Posted

Tekla64 napisał(a):
kazdy komentarz polecenia szefa to proba podwazenia autorytetu


a czy za taki komentarz można uznac dziabnięcie w tyłek? :lol: ... bez dżwięku, za to z pokazaniem jęzora :evil_lol:

Posted

hahaha przypomniało mi się jak Sharka tak ostro wkurzyłam i połączyłam z robieniem w konia :roflt:
biedny tak się na mnie zdenerwował, że jak mu uciekałam to chwycił mnie delikatnie za spodnie, ale tak, że nie mogłam ani uciec ani go dosięgnąć :roflt:

Posted

klaudusia0219 napisał(a):
hahaha przypomniało mi się jak Sharka tak ostro wkurzyłam i połączyłam z robieniem w konia :roflt:
biedny tak się na mnie zdenerwował, że jak mu uciekałam to chwycił mnie delikatnie za spodnie, ale tak, że nie mogłam ani uciec ani go dosięgnąć :roflt:


ha ha ha mądry, sprytny piesek :diabloti:

Posted

klaudusia0219 napisał(a):
hahaha przypomniało mi się jak Sharka tak ostro wkurzyłam i połączyłam z robieniem w konia :roflt:
biedny tak się na mnie zdenerwował, że jak mu uciekałam to chwycił mnie delikatnie za spodnie, ale tak, że nie mogłam ani uciec ani go dosięgnąć :roflt:


no Aron dziabnął mnie w tyłek jak mu kazałam wyjść z kuchni - bez dyskusji, tonem nie znoszącym sprzeciwu wydałam polecenie, wskazałam gdzie są drzwi, pies wyszedł a ja sie odwróciłam, po chwili poczułam dziabnięcie... menda wlazła na paluszkach do kuchni i skubnęła mnie czubkami zębów, a potem z uchachana miną uciekł z kuchni ....

Posted

weszka napisał(a):
jambi obśmiałam się :D


no tak, ja w gruncie rzeczy też, nawet nie byłam w stanie się na niego gniewać :lol: - dlatego między innymi twierdzę, że sznaucery maja poczucie humoru ;) ... ale , czy to nie była przypadkiem próba podważenia mojego autorytetu?

Posted

Jambi oczywiście,że to była próba podważenia Twojego autorytetu.

Poczucie humoru-gdy potrafimy wraz z innymi śmiać się z siebie a tego olbrzymki nie mają ale innym psikusy robić to potrafią.

Posted

jambi napisał(a):
no Aron dziabnął mnie w tyłek jak mu kazałam wyjść z kuchni - bez dyskusji, tonem nie znoszącym sprzeciwu wydałam polecenie, wskazałam gdzie są drzwi, pies wyszedł a ja sie odwróciłam, po chwili poczułam dziabnięcie... menda wlazła na paluszkach do kuchni i skubnęła mnie czubkami zębów, a potem z uchachana miną uciekł z kuchni ....


hahahaha :roflt:

Posted

wilczy zew napisał(a):
Jambi oczywiście,że to była próba podważenia Twojego autorytetu.

Poczucie humoru-gdy potrafimy wraz z innymi śmiać się z siebie a tego olbrzymki nie mają ale innym psikusy robić to potrafią.


a czy "robienie psikusów innym" to nie jest właśnie oznaka poczucia humoru? :)
ja uważam, że jak najbardziej!
a sytuacje takie jak opisałam powyżej, to właśnie doskonały przykład poczucia humoru u olbrzymów ;)

umiejętność "śmiania się z siebie" nie jest tożsama z posiadaniem "poczucia humoru" bo taka sztuka jest obca także wielu ludziom ;)

co do "podważania mojego autorytetu" - całe to moje pytanie to był żart :lol:
(uznajmy to za oznakę mojego poczucia humoru) a zdarzenie przez mnie opisane zostało chyba mylnie zinterpretowane ;)

Pies, który bez mruknięcia reaguje na komendę natychmiastowo - nie podważa mojego autorytetu; pies, który w groteskowy sposób "skrada się" niemal na paluszkach, robi mi taki numer, po czym w merdaniach i podskokach wybiega z kuchni z niemalże "rozesmianą gębą" nie robi tego aby udowodnić mi, że nie jestem dla niego autorytetem, lecz dla niego jest to doskonały "żart" ... tym bardziej, że później ukradkiem zaglądał do kuchni chowając się za każdym razem gdy ja się odwracałam :lol:
nieeeee, to nie jest zachowanie psa, który chce "podważać autorytet właściciela" to jest zachowanie psa, który wynalazł sobie świetną zabawę :evil_lol:

Posted

jambi napisał(a):
no Aron dziabnął mnie w tyłek jak mu kazałam wyjść z kuchni - bez dyskusji, tonem nie znoszącym sprzeciwu wydałam polecenie, wskazałam gdzie są drzwi, pies wyszedł a ja sie odwróciłam, po chwili poczułam dziabnięcie... menda wlazła na paluszkach do kuchni i skubnęła mnie czubkami zębów, a potem z uchachana miną uciekł z kuchni ....


:D:D:D Nawet mój mąż się uśmiał jak mu to przeczytałam :)
Moja Tora jeszcze mi takiego numeru nie wywinęła ;)

Posted

klaudusia0219 napisał(a):
moja małpa drze morde dość często :D top nie wyobrażam sobie miniatury :o

Moje kundle często mnie podszczypują, szczególnie w nos jak się z nimi witam:lol:

Posted

ponoc kalpanie szczeka { strzelanie zebami] takie nawet na odleglosc to wlasnie cecha sznupow , ja takiego mialam jednego Tokio

co do tego czy Aron podwazyl czy nie juz doszlyscie
mnie zaciekawilo zupelnie co innego


bo tego akurat nie umiem sobie uzmyslowiwc jak wyglada smianie sie psa z samego siebie?????

pomozcie mi to moze wpadne na to czy moje psy sie smieja z siebie czy nie

poczucia humoru ja sznupom jak i bokserom nie odmowie nigdy za to jamniki ooooo to sa .... i one napweno nie lubia w wiekszosci jak sie czlek z nich smieje

w kazda razie sobie n awzajem i nam robia kawaly na kazdym kroku jak ino wiedza ze teraz mozna sie powyglupiac
ale nie potrafie zdefiniowac czy umia sie smiac z siebie
napewno szybko sie otrzasaja po roznych wpadkach

Posted

Doginka napisał(a):
Moje kundle często mnie podszczypują, szczególnie w nos jak się z nimi witam:lol:


a tak paskudy :D hihihi mój wgl buziaczków nie daje to i nie szczypie :lol:

Posted

Tekla64 napisał(a):
ponoc kalpanie szczeka { strzelanie zebami] takie nawet na odleglosc to wlasnie cecha sznupow , ja takiego mialam jednego Tokio


haha Nazir tak robi jak się cieszy za spacerze - podbiega do mnie, podstawia łeb do miziania i kłap kłap w powietrzu :D

Posted

jambi napisał(a):
no Aron dziabnął mnie w tyłek jak mu kazałam wyjść z kuchni - bez dyskusji, tonem nie znoszącym sprzeciwu wydałam polecenie, wskazałam gdzie są drzwi, pies wyszedł a ja sie odwróciłam, po chwili poczułam dziabnięcie... menda wlazła na paluszkach do kuchni i skubnęła mnie czubkami zębów, a potem z uchachana miną uciekł z kuchni ....


a to dowcipniś xD

weszka napisał(a):
Pięknie Irys wygląda choć do szczegółów fryzury bym się podoczepiała ;) Zdjęcie jak leży na schodach - majestatyczne :)


sama nie jestem z jego fryzu zadowolona, wczoraj zrobiłam trochę tylne łapki (gdzieś tak o połowę ciachnęlam :lol:) ale tego na zdjęciach jeszcze nie mam ;)
dzięki ;)

Fides79 napisał(a):
a mnie dziś Felek uszczypnął w palec u nogi bo sie za długo zastanawiałam czy mu patyk rzucić hi hi hi


było się nie zastanawiać, tylko służyć Książątku :lol:

Doginka napisał(a):
Moje kundle często mnie podszczypują, szczególnie w nos jak się z nimi witam:lol:


skąd to znam :D tylko nie w nos, ale w ucho ma zwyczaj mój mały :D

malawaszka napisał(a):
haha Nazir tak robi jak się cieszy za spacerze - podbiega do mnie, podstawia łeb do miziania i kłap kłap w powietrzu :D


Irys też tak robi! w dwóch sytuacjach: w zabawie i jak mnie zaprasza na spacer :lol:

Posted

super fotorelacja w kwiatach :) i dowiedziałam się czegoś nowego a mianowicie że sznupy to gaduły są ;) a myślałam że tylko jamniki takie rozmowne hihihi

Posted

[quote name='Jaga.']super fotorelacja w kwiatach :) i dowiedziałam się czegoś nowego a mianowicie że sznupy to gaduły są ;) a myślałam że tylko jamniki takie rozmowne hihihi

dzięki ;) jak widać jamniki mają brodatych kuzynów po fachu




a teraz coś dla miłośników zdjęć :lol:
króciutkich parę fotek, ale mam depresję końcowo-wakacyjną i zajmuję się głównie leżeniem na kanapie/jedzeniem :D

Ale się te stare gnaty zastały...



Trzeba się dobrze przeciągnąć!



O, listewka :)



Zęby też mam, przydają się zwłaszcza jak trzeba patyczek poobgryzać :diabloti:



Ciekawe co tam jest za zakrętem...? Szkoda że nie chce mi się tyłka podnieść żeby sprawdzić, ale sznupia długa szyja tez się nada :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...