Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wedle mnie zagadkowa roslina to seler ale ja sie na niczym nie znam!!!

a ta prawniczka nie chce pomoc i wszytskim wam ze tak nazwe udzalowcom wspolnie wystapic bo wtedy byloby latwiej mysle a fakt faktem kazdorazowe wejscie jest platne a dalej sie madrzyc nie bede ino wedle mnie powinniscie cos wywalczyc
a juz to wywozenie to jakas kontrabanda totalna moze warto jakies probki i zdjecia porobic a moze nawet filmik ale ja do niczego nie namawiam


oooo ogonek mnie przypomina takowy ino w innym kolorze i mniej owlosiony hihihi

ale cudny jest mimo skojarzen
no i Lilek z butelka ....

  • Replies 958
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Tekla64']wedle mnie zagadkowa roslina to seler ale ja sie na niczym nie znam!!!

nie trafiłas , cos bardziej romantycznego :)


a ta prawniczka nie chce pomoc

prawniczka nie chce sie z nimi dogadac , chce zeby to zabierali i już !! my chcemy spróbowac się porozumiec po dobroci :)


oooo ogonek mnie przypomina takowy ino w innym kolorze i mniej owlosiony hihihi

ale cudny jest mimo skojarzen
no i Lilek z butelka ....

Lilek to prawdziwy facet - kocha butelki :))

:):):):):):)

Posted

lilo napisał(a):
Mieli zgodę ale nie wzieli pod uwagę że działki są dwie - jedna ta na której stoi odwiert a druga ta przez którą puścieli potem dodatkową rurę a w umowie zapisali tylko jedną - prawdopodobnie przez przeoczenie. I potem kontynowali wszystka dokumentację wg. tego schematu czyli tak naprawde nigdzie nie mają podstaw do zajmowania drugiej działki. . Wiesz ja nie chcę od nich wyciągac pieniędzy , nie chcę żeby płacili za coś za co nie powinni, nie chcę im robic problemów bo wiem że ten odwiert musi tam byc i tyle. Ale chcę żeby oni uszanowali też nasze prawo własności i dysponowania swoją działką i żebyśmy traktowali się poważnie a nie jakieś głupie podchody. My przyjeżdżamy na działkę a tam ekipa , kilka samochodów , ogrodzenie rozebrane i oni działają. I naskakuje na nas jakiś typ który twierdzi że kierownik kopalni powiedział że właściel jest konfliktowy :) a nigdy ,przenigdy nie było problemów z naszej strony dopóki oni nie zaczęli uprawiac partyzantki. Jeśli zaproponują poważne rozwiązanie to się zgodzimy i rozstaniemy w przyjaźni. I tyle a jesli będziemy się traktowac jak dzieci to chocbym miała się z nimi sądzic to będę :)

Nie ma to znaczenia czy specjalnie czy przez pomyłkę nie uwzględnili drugiej działki - jeśli nie ma jej ujętej w dokumentacji=nie powinno być wydane pozwolenie na budowę na tej działce. Być może urzędnik wydający to pozwolenie też nie zauważył, ale moim zdaniem to naprawdę nic nie zmienia.
Kasy powinnaś dostać tyle co się należy, co powinien oszacować rzeczoznawca. Wcale się z nimi nie patyczkuj. Jeśli nie ma pozwolenia na budowę na jednej z działek, to ja bym uderzała w tą nutę.

Posted

[quote name='zerduszko'] Wcale się z nimi nie patyczkuj. Jeśli nie ma pozwolenia na budowę na jednej z działek, to ja bym uderzała w tą nutę.

nie zamierzam :) sprawa się pewnie rozstrzygnie niedługo bo czas ich nagli. Zobaczymy - ja się zawzięłam na nich - krętaczy jednych. Lilkiem poszczuje !! :)


[quote name='Margi']Stawiam na to że ta roślina to lubczyk czy maggi jak kto woli.

Brawooo - wygrałaś nagrodę główną którą jeeeest ...


uśmiech Lilka :)

Posted

Oooooooooo widzę, że mój Mentorek rozbija się z Wami autkiem ;).No raczej do dwuosobowego to by się na trzeciego nie zmieścił :).Jak nie możecie zmienić auta to kupcie drugie :).
W prawoznawstwie niestety nie mogę pomóc.A Lilek jest słodziutki i ma taki fajny delikatny (na takiego wygląda) jęzorek.

Posted

[quote name='Saththa']CUDO!! Chcem takiego... skąd masz ?:lol:

a ze sklepu a właściwie szkółki :) śliczne są - jakbym wiedziała jak zaszczepic to bym Ci odpaliła kawałek ale niestety u nas w rodzinie tylko iglaki hodują :)

[quote name='WATACHA']Oooooooooo widzę, że mój Mentorek rozbija się z Wami autkiem ;).No raczej do dwuosobowego to by się na trzeciego nie zmieścił :).Jak nie możecie zmienić auta to kupcie drugie :).

a wiesz , służbowe jest za darmo :) i to jego największy plus - dopóki dzieciów nie mamy to jezdzimy tym :)

W prawoznawstwie niestety nie mogę pomóc.A Lilek jest słodziutki i ma taki fajny delikatny (na takiego wygląda) jęzorek.

jęzor Lilka faktycznie wygląda na delikatny ale on nie liże tzn. nigdy nie liże po twarzy czy po rękach , jedynie po stopach :) nie wiem czy wszystkie sznupy nie liżą ??

Posted

ooo Nikusiowa namietnosc tyz w stopach sie objawia i fakt nie ma inklinacji gdzie indziej lizac ale co robi to jak sie opiera o mnie coby go popiescic na szybko to szczypa po ubraniu z luboscia

Posted

lilo napisał(a):
a ze sklepu a właściwie szkółki :) śliczne są - jakbym wiedziała jak zaszczepic to bym Ci odpaliła kawałek ale niestety u nas w rodzinie tylko iglaki hodują :)


Musze poszukać... gdzieś ;) A to domowe czy zewnętrzne? W sumie ciocia albo wujek zaraz mi powiedzą;)

Posted

no to poszukałam na allegro... i ogólnie zgłupiałam

Kupuje nasiona i w zależności jak zasadzę to mi albo bonsai albo normalne drzewo wyrośnie... :hmmmm:
EDIT Zgłupiałam do tego stopnia, ze orta walnęłam;)

Posted

[quote name='zerduszko']Ja bym nie dała rady bez samochodu, prawie codziennie jeżdżę "gdzieś" ;) Czułabym się ubezwłasnowolniona :D Moje stare padło, ale kula się jeszcze ;)

ja mieszkam w małym mieście i mam wszędzie blisko, jak potrzebuję gdzieś się wybrac dalej jadę taksówką i tak taniej mnie to wychodzi niż utrzymanie samochodu , a pozatym mam TZ-ta :)

ale jak będziemy miec bejbiki to chciałabym jakiegoś mini vana , takiego coby się i Lilek i wszyscy zmieścili :)

[quote name='Saththa']Musze poszukać... gdzieś ;) A to domowe czy zewnętrzne? W sumie ciocia albo wujek zaraz mi powiedzą;)

to zewnętrzne moja droga choc podobno i na bonsai się nadaje

[quote name='Saththa']

Kupuje nasiona i w zależności jak zasadzę to mi albo bonsai albo normalne drzewo wyrośnie... :hmmmm:


ja kupiłam sadzonkę a nie nasiona :)poszłam na łatwiznę

[quote name='jambi']hehehehe..... :diabloti:

http://images47.fotosik.pl/884/a06cf0826e236744gen.jpg - maggi?

ta znów nie czyta - juz Margi wcześniej napisała że to maggi :)

Posted

lilo napisał(a):
ja mieszkam w małym mieście i mam wszędzie blisko, jak potrzebuję gdzieś się wybrac dalej jadę taksówką i tak taniej mnie to wychodzi niż utrzymanie samochodu , a pozatym mam TZ-ta :)

Też mam TZta, teraz to ma nawet służbowy samochód na 5 osób, ale... albo byśmy się pozabijali o samochód :evil_lol: albo siedziałabym w domu :angryy: Nie wiem gdzie Ty jeździsz, że Cię taksówki taniej wychodzą, mi by 1000 zł miesięcznie na pewno brakło :lol: Ja się tak przywiązałam do auta, a prawko mam tylko 3 lata, że jak Damian nie miał swojego przez jakiś czas, to myślałam, że oszaleję ;) Srututu i już jedziemy gdzieś - znaczy ja i burki :lol:

Posted

lilo napisał(a):
ta znów nie czyta - juz Margi wcześniej napisała że to maggi :)


no kurde nie doczytałam... wstyd mi troche, ale taka sie poczułam szczęśliwa że rozpoznałam te roślinke że musiałam od razu napisać :grins: (tez takie mamy na działce, dlatego wiem :lol: )

a ja samochód mam, ale na codzień nie korzystam :lol: z prozaicznej przyczyny - łatwiej mi tramwajem :) do pracy mam bezpośredni dojazd, 20 minut jade, a gdybym miała jechac samochodem, to i godzina by mi pewnie nie starczyła - takie korki ... a i problem z zaparkowaniem , pod praca mam wszędzie płatne parkingi, czyli koszt jakieś 30 złotych dziennie! to ja dziękuje, wole tramwajkiem :grins:

co innego w weekendy, wtedy czasem nawet 2 auta to za mało :lol:

Posted

[quote name='jambi']

a ja samochód mam, ale na codzień nie korzystam :lol: z prozaicznej przyczyny - łatwiej mi tramwajem :) do pracy mam bezpośredni dojazd, 20 minut jade, a gdybym miała jechac samochodem, to i godzina by mi pewnie nie starczyła - takie korki ... a i problem z zaparkowaniem , pod praca mam wszędzie płatne parkingi, czyli koszt jakieś 30 złotych dziennie! to ja dziękuje, wole tramwajkiem :grins:

co innego w weekendy, wtedy czasem nawet 2 auta to za mało :lol:

o właśnie , ja wolę jechac atobusem bo zajmuje mi to 7 minut a jak nie mam po drodze to taksowka około 12 -15 zł. Wysiadam sobie gdzie mi pasuje potem wsiadam tam gdzie mam po drodze . A jak jadę z TZ-tem to mnie szlak trafia - najpierw trzeba zaparkowac - nigdy nie ma gdzie więc krązymy po centrum , potem musimy drałowac Bóg wie ile żeby coś załatwic , a jak mamy cos do załatwienia na drugim koncu miasta to musimy potem wracac po samochod albo go przeparkowywac. Jak ide nieraz na miasto do urzedow to oblece sobie 3 naraz w godzinę a jak jadę z TZ-tem to godzinę tracimy na krazenie po miescie i szukanie miejsc parkingowych. A w weekendy my i tak zawsze wszedzie razem jezdzimy. Bo mój mąż to nawet po chleb bezemnie nie pojedzie...

Moja sąsiadka też jezdzi do pracy autobusem a 2 auta stoją pod domem - poprostu nie ma gdzie zaparkowac a jak już znajdzie to musi płacic za parking niemałą kasę.

A pozatym to zapraszam na bazarek dla sznupków oczywiscie...

http://www.dogomania.pl/threads/208344-Bi%C5%BCuteria-ceramika-wycieraczka-i-serweta-z-kotkiem-na-sznupy-do-6.06-do-20.00?p=16938974#post16938974

aaa jeszcze sobie przypomniałam - jak pracowałam w normalnej pracy to moje leniwe ciało wołało sobie pospac i prawie codziennie jezdzilam do pracy taksowką - 10 zł a wracałam z TZ-tem a gdybym jezdzila samochodem to musialabym tez nim wracac czyli nie oplacaloby mi sie:)

a swoja droga to ciekawe gdzie Zerduszko tyle jezdzi :)

Posted

jambi napisał(a):

a ja samochód mam, ale na codzień nie korzystam :lol: z prozaicznej przyczyny - łatwiej mi tramwajem :) do pracy mam bezpośredni dojazd, 20 minut jade, a gdybym miała jechac samochodem, to i godzina by mi pewnie nie starczyła - takie korki ... a i problem z zaparkowaniem , pod praca mam wszędzie płatne parkingi, czyli koszt jakieś 30 złotych dziennie! to ja dziękuje, wole tramwajkiem :grins:

co innego w weekendy, wtedy czasem nawet 2 auta to za mało :lol:

No Wy we Warszawce to macie insze inności ;) A samochód to jest właśnie potrzebny na zadupiu jak moje. Ja do pracy jadę 10-15 minut, a autobusem z pracy wracam godzinę jak mi się uda dobiec na wcześniejszy autobus! Koszmar po prostu, w weekendy pojechać gdziekolwiek, to trzeba mieć końskie zdrowie :/

Zerduszko jeździ ze zwierzami głównie, raz lub dwa w tyg. na trening z Lizką, czasem transportuję jakie duperelki, albo do mamy/znajomych jadę. Na basen jeżdżę 3 razy w tyg., nie dałabym rady to komunikacją rozegrać. Masę czasu zaoszczędzam, nie mam na ogół problemów z parkowaniem ;)

Posted

zerduszko napisał(a):
No Wy we Warszawce to macie insze inności ;) A samochód to jest właśnie potrzebny na zadupiu jak moje. Ja do pracy jadę 10-15 minut, a autobusem z pracy wracam godzinę jak mi się uda dobiec na wcześniejszy autobus! Koszmar po prostu, w weekendy pojechać gdziekolwiek, to trzeba mieć końskie zdrowie :/


no tak to rozumiem , tez bym musiala auto miec :) byłam przekonana ze Ty w miescie mieszkasz

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...