lilo Posted May 23, 2011 Author Posted May 23, 2011 zerduszko napisał(a):Ale ma ogon zawinięty, a myslałam, że to labiszon w pierwszym momencie :lol: Chociaż Twój piękniś też ma zawinięty, może to rodzinne ;) rodzinne :) a Lucjan to rasowy mieszaniec :) ale mama labek Quote
Tekla64 Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 ja sie bardzo ciesze ze zdjecia sa ale czasem pokaz nam aktualne tyz co? no wakacje chlopaki maja jak ta lala najlepsze jakie mozna miec hihihi Quote
WATACHA Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Dobrze, że Lilek już się dobrze czuje.A czemu on taki niegościnny ;)? Quote
Fides79 Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 uff uff dobrze, że się Lilkowi poprawiło a nastepnym razem zaaplikuj mu troche aktivii i od razu bedzie wsio ok ;) Quote
Saththa Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Fides79 napisał(a):uff uff dobrze, że się Lilkowi poprawiło a nastepnym razem zaaplikuj mu troche aktivii i od razu bedzie wsio ok ;) Ooooo tej na wzdęcia? Quote
Fides79 Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Saththa napisał(a):Ooooo tej na wzdęcia? taaa, a potem opisać, wyslać na odpowiednią strone i Lilka wkręcim do reklamy z pewną znaną aktorką :evil_lol: Quote
Saththa Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Fides79 napisał(a):taaa, a potem opisać, wyslać na odpowiednią strone i Lilka wkręcim do reklamy z pewną znaną aktorką :evil_lol: Dobre hyhyh Quote
lilo Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 Tekla64 napisał(a):ale czasem pokaz nam aktualne tyz co? no wakacje chlopaki maja jak ta lala najlepsze jakie mozna miec hihihi eee-ostatnio były aktualne :) u nas nie ma fajnych terenów do robienia zdjęc ,a żeby wybrac się na naprawde super spacer musimy jechac autem na naszą działkę - a auto mamy dwuosobowe i muszę dziada brac na ręce - a jak się ufloga to jak ja go do domu zawiozę ?? i jedziemy razem wtedy kiedy jest naprawde ładna pogoda albo wtedy kiedy mamy baardzo dużo czasu :) a ostatnio pogoda jest a czasu brak :) a domowe fotki niestety lipa :( jak Lilek robi coś super i ja wstaje po aparat to on też wstaje i koniec!! ale obiecane ma dziś zabawy piłką to może i jakieś roślinki pofocimy WATACHA napisał(a):Dobrze, że Lilek już się dobrze czuje.A czemu on taki niegościnny ;)? Lilek jest baaardzo gościnny - lubi dzieci ( wręcz pała do nich miłością fizyczną - ja go próbuję dyskretnie oduczyc - ale znajomi zawsze mówią "zostaw go , oni się bawią " i co ja mam powiedziec ?? że się w doktora bawią i nasz pies kopuluje z nogą ich dziecka ?:) ale na szczęście udaje mi się jakos nad tym panowac. Psy też lubi - małe dla niego nie istnieja , duże chce zagryźc :) Lucjana atakuje przez pierwsze dwa dni jego pobytu - kolejne dwa dni jakoś daja radę , potem kochaja się nad życie a jak Lucjan wyjężdża to deprecha i smutek w chałupie :) A najbardziej kocha dorosłych - zwłaszcza takich z wielkimi rękami do głaskania , lub też małymi które głaszczą szybko :) Fides79 napisał(a):a nastepnym razem zaaplikuj mu troche aktivii i od razu bedzie wsio ok ;) nie wpadłabym na to :) Fides79 napisał(a):taaa, a potem opisać, wyslać na odpowiednią strone i Lilka wkręcim do reklamy z pewną znaną aktorką :evil_lol: a cała gażę przeznaczymy na pomoc biednym dogomaniaczkom które mają za małe domy żeby jeszcze bardziej pomagac :) P.S. a zna się ktoś na prawie górniczym ?? Quote
zerduszko Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Powiedz mi, że Ci się ten brytan pod nogami nie zmieści w aucie? Albo może jakiś kocyk anty błotkowy? Quote
Tekla64 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 ooo prawo gornicze ! czyzby twoje kopacze cos ciekawego wykopaly i masz nadzieje na wieczne dywidendy??? no ja sie nie znam niestety ale jakby co to trzymam kciuki mocno za pwoodzenie przedsiewziecia kopalnianego moze czas na zmiane samochodu bo juz w ogole se nie wyobrazam jak wozicie Mantora skoro z Lilkiem az takie problemy hihihi Quote
lilo Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 zerduszko napisał(a):Powiedz mi, że Ci się ten brytan pod nogami nie zmieści w aucie? Albo może jakiś kocyk anty błotkowy? zmieści się zmieści , ale nie chce - on chce przez szybe patrzec i już !! nie negocjuje z nami :) Tekla64 napisał(a):ooo prawo gornicze ! czyzby twoje kopacze cos ciekawego wykopaly i masz nadzieje na wieczne dywidendy??? moze czas na zmiane samochodu bo juz w ogole se nie wyobrazam jak wozicie Mantora skoro z Lilkiem az takie problemy hihihi Mantor nie nasz - cos sie Tekli pokiełbasiło :) samochodu zmienic nie możemy bo mamy firmowy hehe :) a prawo górnicze potrzebne mi bo mam odwiert gazowy na działce :)z którym gazownia robi różne fajerwerki i w końcu nas to trochę zeźliło :) Quote
malawaszka Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Tekla64 napisał(a): moze czas na zmiane samochodu bo juz w ogole se nie wyobrazam jak wozicie Mantora skoro z Lilkiem az takie problemy hihihi oj Tekla Tekla :turn-l: Mentorek to nie tu :lol: Quote
Tekla64 Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 oj no wieta wiek ma swoje prawa czasem sie cosik pokreci ale nie zlosliwie naprawde serdecznie przepraszam!!!! racja Mentor to z Leosiem u Watachy!!!! moj blad , moja wina!!!! aaa z gazownikami bedziesz walczyc .... niestety nic nie pomogie ale trzymam kciuki coby sie wsio poukaldalo jak powinno byc dla was!!!! Quote
zerduszko Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Nie wiem czy prawo górnicze Ci coś pomoże, poczytaj raz jeszcze co tam podpisałaś im ;) Quote
lilo Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 ha , właśnie o to chodzi że podpisywali moi teściowie 20 lat temu , w tym momencie właścicielami działek jest mój mąż i moja szwagierka - którzy nie zgodzili sie na warunki nowej umowy -nawet zakładając że wraz ze zbyciem działki prawa i obowiązki przechodza na nowego właściciela to wcześniejszą pisał im jakiś partacz wiec lepiej dla nich żeby się nią nie posiłkowali bo sami sobie w kolano strzelą ( prawnik jak zobaczył tą umowę to ich wyśmiał )Więc w tym momencie wchodza na teren bezprawnie ( do tego stopnia że potrafili siatke rozebrac i wejśc na działkę a teściowie mieszkają 500 metrów dlalej - wystarczyło zadzwonic ) . Mało tego - dwa lata wykonywali remont odwiertu na które dostali od nas pozwolenie i maja na to dokumenty podpisane. W tym momencie jednak okazało się że zrobili to bez niezbędnych pozwoleń i koncesji a dodatkowo uzyli kiepskiej jakosci materiałow i po dwóch latach wszystkie rośliny w okolicy uschły bo mają przeciek. Więc oni przyszli i powiedzieli że tego i tego dnia wchodzą w teren i będą remontowac. No i niestety nikt sie im nie zgodził , sąsiadka wezwała ochronę środowiska która ustaliła że gazownia nie ma nawet pozwoleń na tłoczenie tego co tam tłoczą. A oni nas sądami straszą. Próbowaliśmy się z nimi dogadac - że zapłaca odszkodowanie za zniszczenia itd. i wejdą bez problemu na teren. To jakiś idiota stwierdził że to jest w interesie wszystkich bo przecież z gazu wszyscy korzystamy. No to szlak mnie trafił ( bo ja jak korzystam z gazu to za niego płace i za opłaty przesyłowe też ) i stwierdziłam że chocbym miała na noże z nimi iśc to nie odpuszcze. Bo my tam las mamy i rzeczkę a oni pompują syf. I dlatego potrzebuje kogoś kto się na tym zna żeby mi doradził co ja mogę z tym zrobic Quote
zerduszko Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Nie wiem jak ta umowa wygląda, ale niestety w przypadku awarii nie ma, że się ktoś nie zgadza. Na ogół takie umowy są konstruowane tak, że wówczas nie masz nic do gadania. Jak się nie zgodzicie, mogą przejść w tryb administracyjny. A powiedz mi, z jakiego regionu jesteś? Co to za odwierty? Natomiast z tym płaceniem to nie masz racji, bo żeby płacić trzeba mieć za co ;) Quote
Saththa Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Tekla64 napisał(a):oj no wieta wiek ma swoje prawa czasem sie cosik pokreci ale nie zlosliwie naprawde serdecznie przepraszam!!!! racja Mentor to z Leosiem u Watachy!!!! moj blad , moja wina!!!! Teklo nie przejmuj się mnie też się zdarza :oops;:) A gazowników postrasz psem :evil_lol: i najlepiej takim uświnionym ;) Quote
lilo Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 zerduszko napisał(a):Nie wiem jak ta umowa wygląda, ale niestety w przypadku awarii nie ma, że się ktoś nie zgadza. Na ogół takie umowy są konstruowane tak, że wówczas nie masz nic do gadania. Jak się nie zgodzicie, mogą przejść w tryb administracyjny. A powiedz mi, z jakiego regionu jesteś? Co to za odwierty? Natomiast z tym płaceniem to nie masz racji, bo żeby płacić trzeba mieć za co ;) Zerduszko , nie do końca bo oni nie dopilnowali sobie umów i tak naprawdę to rura która tam dochodzi jest tak jakby samowolką i oni bezumownie korzystają z terenu. A umowa ( na sam odwiert mają umowę - nie mają na pozostałe urządzenia )jest skonstruowana w ten sposób ( sami dodali taką klauzulę) że za każdorazowe wejście w teren powinni zapłacic. W tym momencie próbują się tego wyprzec i udają że takiej umowy nie było - a my ja mamy. A jeśli chodzi o płacenie to po pierwsze - powinni miec umowę dzierżawy terenu której nie mają - bo my nie zgodziliśmy na ich śmieszne warunki a oni nasze pokryli zasłoną milczenia. Po drugie - ich zajmowanie naszej działki wiąże się z tym że teren który w normalnych warunkach byłby wart grube pieniądze ( w tej okolicy cena gruntu to ok. 12 tysiecy za ar ) nie jest wart nic - więc ich kopanie sobie rur jak im pasuje chyba nie do końca jest dla nas bez konsekwencji. A strefa od rury jest 15 metrów , plus odwiert plus dojazd to już jest kilkanaście dobrych arów. Po trzecie - wchodząc na działkę niszczą plantację drzewek którą mają moi teściowie , niszcza ziemie bo przekopują kilka metrów w głąb i zamiast ziemi uprawnej w tym momencie jest tam piasek , do niedawna rosło tam zdoże a w tym momencie nic. A po czwarte chcą abyśmy my w umowie zdeklarowali się że nie będziemy tam nic sadzic , siac ani budowac. Czyli wychodzi na to że mamy działkę o którą musimy dbac , płacic podatki itd a nie możemy tam palcem kiwnąc. Czyli chyba jest jednak za co płacic. Zresztą gdybyś Ty miała działkę i ktoś Ci ją zajmował też chciałabyś żeby płacił za jej dzierżawę. A oni proponuja 120 zł rocznie. W tym momencie oni mają nóż na gardle bo zrobili inwestycję za grubą kasę bez pozwoleń , kiepskimi materiałami i z bardzo kiepską dokumentacją. I próbują groźbą , prośbą i innymi manipulacjami wejśc w teren. Odwiert jest odwiertem gazowym z którego kiedyś wydobywano gaz a w tym momencie powinna byc tam zatłaczana woda złożowa a wg. próbek które sąsiedzi zrobili na własną rękę jest tam zatłaczane jakieś dziadostwo, związków chemicznych więcej niż w domestosie , bo woda złożowa nie przeżarłaby rur w dwa lata. A najlepszym potwierdzeniem tego że ich działania są grubymi nicmi szyte jest fakt że kiedy sąsiadka (która jest prawniczką) zaczęła im robic koło tyłka ( przez jej działkę idzie rura ) to na gwałt szukają innej trasy którą mogłaby ta rura przebiegac. I mają ręce związane bo nikt ich nie puści z takim syfem. A ten syf wywożą gdzieś beczkowozami w tym momencie. Quote
lilo Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 I foteczki dzisiejsze - wszyscy się chwalą roślinnoscią to i ja też :) Quote
zerduszko Posted May 24, 2011 Posted May 24, 2011 Ni ma takiej możliwości, żeby było wydane pozwolenie na budowę bez uzyskania prawa do dysp. nieruchomością. Jeśli jesteś pewna, że to samowola budowlana, to wiadomo co trzeba zrobić ;) Co do reszty, to mnie nie zrozumiałaś. Jak najbardziej powinni Wam wypłacić za całą strefę. Quote
lilo Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 przyczajony tygrys ukryty smok :) sama sobie biegaj za piłką - ja tu w cieniu stoję pan przyjechał , pan przyjechał !! :) jest pan :) Quote
lilo Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 zerduszko napisał(a):Ni ma takiej możliwości, żeby było wydane pozwolenie na budowę bez uzyskania prawa do dysp. nieruchomością. Jeśli jesteś pewna, że to samowola budowlana, to wiadomo co trzeba zrobić ;) Co do reszty, to mnie nie zrozumiałaś. Jak najbardziej powinni Wam wypłacić za całą strefę. Mieli zgodę ale nie wzieli pod uwagę że działki są dwie - jedna ta na której stoi odwiert a druga ta przez którą puścieli potem dodatkową rurę a w umowie zapisali tylko jedną - prawdopodobnie przez przeoczenie. I potem kontynowali wszystka dokumentację wg. tego schematu czyli tak naprawde nigdzie nie mają podstaw do zajmowania drugiej działki. . Wiesz ja nie chcę od nich wyciągac pieniędzy , nie chcę żeby płacili za coś za co nie powinni, nie chcę im robic problemów bo wiem że ten odwiert musi tam byc i tyle. Ale chcę żeby oni uszanowali też nasze prawo własności i dysponowania swoją działką i żebyśmy traktowali się poważnie a nie jakieś głupie podchody. My przyjeżdżamy na działkę a tam ekipa , kilka samochodów , ogrodzenie rozebrane i oni działają. I naskakuje na nas jakiś typ który twierdzi że kierownik kopalni powiedział że właściel jest konfliktowy :) a nigdy ,przenigdy nie było problemów z naszej strony dopóki oni nie zaczęli uprawiac partyzantki. Jeśli zaproponują poważne rozwiązanie to się zgodzimy i rozstaniemy w przyjaźni. I tyle a jesli będziemy się traktowac jak dzieci to chocbym miała się z nimi sądzic to będę :) Quote
lilo Posted May 24, 2011 Author Posted May 24, 2011 świnka to czy piesek ?? na widok butelki pysio się cieszy :) muszę schowac żeby mi nie wypili Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.