lilo Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 no i niestety , jakis czas temu posialam sobie rozne ziolka w rozsadniku i wczoraj przenioslam go na zewnatrz , mialam na dniach przesadzac. Ustawilam w zagrodzie w ktorej w sobote zasadzilam pieknego kwitnacego kwiatka. Dzis rano przez okno ujrzalam mojego zwierza radosnie plasajacego po ogrodzie z czyms dziwnym w pysku , niestety to byly szczatki mojego rozsadnika :( i kwiatka tez poniszczyl. Nie wiem jak on tam wskoczyl ale zrobil to bezczelnie i z premedytacją :( tak sie wscieklam ze jakbym miala to chyba na łańcuch by poszedł . A w sumie to chyba bardziej mi przykro ze wszystko mi niszczy :( tyle roboty i wiecznie poniszczone , nie mam nerwów do tego psiura. Dobrze ze w domu nie psuje. Eh... znow musze odkupic kwiatka potajemnie bo mama sie wscieknie i TZ-t tez :( Quote
Rumi. Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 a może popsikasz te kwiatki takim sprayem odstraszającym psy, takie jak są aby pies nie niszczył np. mebli, albo przynajmniej tą siatkę popryskaj Quote
zerduszko Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Ostatnio cos za dużo :( w Twoich postach... Co to am być? ;) A co do psa, to ja myślę, ze on się nudzi - musowo mu towarzyszkę sprowadzić :lol: Quote
Rumi. Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 zerduszko napisał(a):A co do psa, to ja myślę, ze on się nudzi - musowo mu towarzyszkę sprowadzić :lol: heh możliwe, wiesz lilo zaraz weszki suczydło bedzie mieć szczeniaki to może się załapiesz? :razz: Quote
lilo Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 greatmadwomen napisał(a):a może popsikasz te kwiatki takim sprayem odstraszającym psy, takie jak są aby pies nie niszczył np. mebli, albo przynajmniej tą siatkę popryskaj nie dziala na niego :) psikałam tym drzwi z zewnatrz bo Lilek mi je obsikiwal i nic nie dawalo zerduszko napisał(a):Ostatnio cos za dużo :( w Twoich postach... Co to am być? ;) A co do psa, to ja myślę, ze on się nudzi - musowo mu towarzyszkę sprowadzić :lol: A bo Kamilko tak mi sie zmutno zrobilo ze mi poniszczyl te siewki , tyle czasu dbalam o nie zeby wyrosly , codziennie pryskalam wodą a on zniszczyl w 10 minut :( i tego kwiatka przy okazji a dopiero w sobote go nasadzilam bo moj tata przywiozl z austrii... i nie wiem co to wogole bylo a musze odkupic ... a dopiero w sobote wymienialam tuje naokolo domu bo mimo ze sa ogrodzone to on zawsze znajdzie sposob zeby wejsc i poniszczyc... Cieszę sie ze w domu mi nie niszczy nic bo juz jest duzy i sie nauczyl ale ogrod mi masakruje :( greatmadwomen napisał(a):heh możliwe, wiesz lilo zaraz weszki suczydło bedzie mieć szczeniaki to może się załapiesz? :razz: Eeee , wczoraj nawet rozmawialam z TZ-tem co bysmy zrobili jakbysmy wygrali 6 w totolotka i ja mu mowie ze wtedy chce byc domem tymczasowym dla psiakow a on stwierdzil ze jak mnie zna to wezme pierwszego i go nie oddam i skonczy sie dom tymczasowy :) Pozatym boje sie ze jakbym miala drugiego to podwojne zniszczenia... Quote
wilczy zew Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Tak sobie myślę,że trzeba bardziej wybiegać źwierza i szkolić go. Quote
malawaszka Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 nie zostawiaj go samego w ogródku no jak się sam tam szwęda, nudzi się to głupie pomysły do łeba przychodzą ;) w domu niech siedzi, a na dwór pod nadzorem i zabawa Quote
lilo Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 codziennie sie bawimy , staram sie go wymeczyc troche , ale ciezko go w domu utrzymac zwlaszcza w taka pogode - płacze , szczeka i biega z gory na dol od okna do okna ... ale musze troche zmienic system i wiecej z nim chodzic a nie puszczac samopas. Od dzis koniec samowoli !! dystans i dyscyplina ... hahaah sama nie wierze w to co mówię. Dzis ma minusa bo sie zezloscilam ale obawiam sie ze zaraz znajdzie sposob aby zmiekczyc moje dobre serce ... Quote
zerduszko Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 lilo napisał(a):A bo Kamilko tak mi sie zmutno zrobilo ze mi poniszczyl te siewki , tyle czasu dbalam o nie zeby wyrosly , codziennie pryskalam wodą a on zniszczyl w 10 minut :( No taki urok posiadania istotek małoruzumnych :lol: Moja mama mi do tej pory opowiada, jak byłam mała i dziadek przywiózł nasiona palmy jakiej z Iraku (a wiecie jak te 25 lat temu było z kupowaniem i podróżami), zapisy na nie na całej wsi były, jak już wyrosły - to ja je wszystkie przeflancowałam :D Babcia uratowała 3 tylko. Ale co zrobić, śmiali się przez łzy i tyle ;) lilo napisał(a):Eeee , wczoraj nawet rozmawialam z TZ-tem co bysmy zrobili jakbysmy wygrali 6 w totolotka i ja mu mowie ze wtedy chce byc domem tymczasowym dla psiakow a on stwierdzil ze jak mnie zna to wezme pierwszego i go nie oddam i skonczy sie dom tymczasowy :) Ale zostawienie sobie pierwszego wcale nie stoi na przeszkodzie żeby brać kolejne na tymczas :D Quote
malawaszka Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 zerduszko napisał(a): Ale zostawienie sobie pierwszego wcale nie stoi na przeszkodzie żeby brać kolejne na tymczas :D wiemy coś o tym :D Quote
Saththa Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 No ja niesttey nie pomoge w tym kłopocie. Jedyne co m iprzychodzi do głowy to wymęczenie zwierza no ale piszesz, że wymęczony... To ja nie wiem. Wiem natomiast, ze Tazz po 2h wybiegu połaczonego ze szkoleniem i troszku agility czy aportu nie ma już siły kopać i rozwalać. Natomiast jak siedze znim na wybiegu i on pozostawiony "sam sobie" w sensie, ze nie chcem od niego siad czy leżec czy tez równaj ani aport ani przeszkody to kopie jak szalony... Nie wiem może jakies ogrodzenie czy cos:niewiem: w każdym razie nie smutaj sie już bo to i tak już nic na dobra sprawe nie zmieni... Quote
lilo Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 dzieki dziewczyny , kochane jestescie - wiem ze on to nie specjalnie tylko tak jakos zawsze mu wychodzi , teraz chodzi taki zgnebiony i smutny bo nie puscilam go na ogrodek a mi go zal :) i zawsze tak jest powinnam sie zloscic a zal mi biednego pieska ktory chcial sie tylko pobawic , strasznie niekonsekwentna jestem Quote
WATACHA Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Och taki niegrzeczny ten Lilek?Bo te Lilki tak mają znam taką jedną co ma tak na imię.Okropna baba ;)A tak poważnie szkoda Twojej pracy i wcale Ci się nie dziwię.Kiedyś Mentor nagminnie niszczył drzewka, nastawała niepokojąca cisza i nagle trach i było za późno.Kiedyś mnie tak wkurzył bo zniszczył coś ważnego.Wysłałam go na godzinę na "karnego jeżyka" do drugiego pokoju.Dla niego to była katorga, bo nie mógł pobiegać na działce, nawet nie miał prawa się ruszyć z miejsca.Nie wiem czy zrozumiał, czy to tylko przypadek, ale od tamtej pory jak mu się nie pozwoli to nie tyka. Quote
Tekla64 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 lomatko ledwo sie odezwalam a juz wywolalam wilka z lasu!!!! wchodze i czytam ze deczko ogrodka jednak poprzestawaial. wez no dobrze tego kwiata poogladaj moze jednak jeszcze cos z niego bedzie , to wiosna i sily natury sa niespozyte, jesli sa korzenie to moze sie uda, ziolamo no coz musiasz sobie nowe nasadzic nie ma wyjscia. psa.... no trza nauczyc nie prowadzenia dzialanosci ogrodniczej , roznistymi sposobami, ciezkojest nie wypuscic sama wiem i wcale nie mam tego wszytskiego co sadze sieje czy pielegnuje ale ... no ja sie juz w jakis sposob z tym pogodzilam ze nie wszytsko zawsze sie udaje nawt jak lata rosnie. spojrz moze na to z innej strony: Lilek ma inna wizje ogrodu?, Lilek nasladuje to co ty robisz jak on musi siedziec za siatka?,Lilek dba byscie mieli co robic w ogrodzie?, Lilek dba byscie mieli stale zadziwiajacy ogrod? no ez smutasowania popatrz na to jak ... na zycie , czasem chcialoby sie a nie wychodzi a dyc sie nie polozysz coby sie zaplakac??? trzymaj sie nie jestes sama w tych ogrodniczych zmaganiach!!!! Quote
lilo Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 aaaa też znam jedną Lilkę - straszny latopisz ... a dziś za karę wyszlismy na ogród na smyczy - czułam się jakbym stado tygrysów prowadziła , Lilek nie mógł zakumac czemu mu się taka krzywda dzieje, potem puściłam go samego żeby pobserwowac dlaczego wskakuje w to miejsce i juz wiem - wyłazi na studnie i zeskakuje z góry do zagrodzonego kwietnika - nie wiem jak to wymyslil bo nigdy nie wylazil na studnie - dlatego kwiatnik tam zrobilam... jednak pies mądrzejszy:) Tekla ja sie pogodziłam z tym , dlatego wszystko skrzętnie grodzę ale dziś mi poprostu żal było , mam nadzieję że kwiatek się jeszcze opuści choc główny pęd został złamany Ja właśnie nie ma pomysłu jak go tego oduczyc , sąsiedzi się smieja z nas że niedługo na olimpiade pojedzie w skoku wzwyz - my podwyzszamy plotki , on wskakuje :) Quote
Tekla64 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 a probowalas z nim razem pracowac w ogrodku??? ja ze swoimi zawsze razem robie znaczy na wszytsko jest nie rusz , wyjdz ,zostaw ale sa przy mnie moga powachac , zobaczyc i zanudzic sie na smierc wiec se organizuja w koncu zajecia wlasne, albo siebie na wzajem albo patyczki do przerabiania na drobne. na kazdego jest inna metoda kazdy mlody moj zawsze na poczatku kombinuje i niszczy ale w koncu odpuszczaja. moze podnoszenie poprzeczki podbija Lilkowa ambicje ??? nie wiem , probuj Quote
lilo Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 Tekla64 napisał(a): moze podnoszenie poprzeczki podbija Lilkowa ambicje ??? właśnie tak mi się wydaje , że on nie potrafi sobie odpuścic bo musi poprostu musi tam wskoczyc , ale wie ze nie moze bo jak ja jestem w ogrodzie to nawet nie probuje WATACHA napisał(a):A co (kto) to jest latopisz? a to taka wypacykowana wredna lalunia co leci na kasę i dziwnych facetów :) Quote
WATACHA Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 lilo napisał(a):właśnie tak mi się wydaje , że on nie potrafi sobie odpuścic bo musi poprostu musi tam wskoczyc , ale wie ze nie moze bo jak ja jestem w ogrodzie to nawet nie probuje a to taka wypacykowana wredna lalunia co leci na kasę i dziwnych facetów :) No właściwie może nie wszystkie Lile są takie, no oprócz wredoty ;) Quote
zerduszko Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 lilo napisał(a):właśnie tak mi się wydaje , że on nie potrafi sobie odpuścic bo musi poprostu musi tam wskoczyc , ale wie ze nie moze bo jak ja jestem w ogrodzie to nawet nie probuje Moja asystentka brodata :eviltong: dała się nabrać na grządkę specjalnie dla niej ;) Oczywiście goniłam jak tam łaziła, wszystko musiało być tak samo, a potem przestałam i ona też :) Goopie bydle :diabloti: Quote
jambi Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 lilo dlaczego ja nie widze Twojego avataru? prawde mówiąc nigdy go nie widziałam, mogłabys chociaz zdradzić co tam masz ;) tak mnie wzięło, bo patrzę że dziś same nowe avatarki - Fides, Saththa, greatmadwomen... Quote
lilo Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 jambi napisał(a):lilo dlaczego ja nie widze Twojego avataru? prawde mówiąc nigdy go nie widziałam, mogłabys chociaz zdradzić co tam masz ;) tak mnie wzięło, bo patrzę że dziś same nowe avatarki - Fides, Saththa, greatmadwomen... Fides79 napisał(a):kurde własnie, gdzie Twój Lilkowy avek??? a widzicie cioteczki to taka tajemnicza tajemnica co tam mam :) a powaznie na poczatku jak zaczełam na dogo dzialac chcialam sobie dodac avatarek ale mi nie wyszlo i tak juz zostalo :) a pozniej juz nie probowalam i nie mam :( I chcialam powiedziec ze dzis z Lilkiem zaczynamy od nowa - rano były łóżkowe misie-tulisie i obiecał że nie będzie kwiatków niszczył :) mamy dobry humor i postanowiliśmy dac sobie jeszcze jedną szansę :) Ale obawiam się trochę bo w długi weekend Lilek będzie Panem domu - co prawda będzie miał niańkę ale jak znam życie to przerobi ja pod siebie i sam będzie rządził. Musze zostawic szczegółowe wytyczne na co zwracac uwagę :) Quote
lilo Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 dobra Ciotki to powiedzcie mi jak zrobic bannerek ?? he ?? sama bym sobie zrobila jakis ładny :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.