Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 958
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no ja sama jednak zbieram bidakow i w zeszlym roku mialam zdjecia takiego co to jakos sie uchowal w mojej klatce przez chyba prawie tydzien ale nie wytryzmal jazdy do weta jego zabiegow i powrotnej drogi bo w jakas godzine po powrocie padl niestety a po tych poprzendich dniach mialam ogromna nadzieje ze jemu wlasnie sie uda bo juz tyle wytryzmal w klatce i mial sie coraz lepiej a tu niestety stres byl ogromny dla niego

Posted

myślę że ptaka najtrudniej uratowac , chyba sa bardzo wrażliwe na stres i niestety nasza pomoc im nie pomaga ... a uratowaliście kiedyś jakieś nietypowe zwierzątko ??

A tak się zastanawiałam ostatnio czy psiaki w sypialni mają wpływ na Wasze życie hmmm... intymne ?? wyrzucacie je z pokoju czy jak ??

Posted

ale zes w temat wlazla !!!! hihihi czyzby male kudlate zaczelo byc zazdrosne i ingerowalo w wasze zycie intymne ????
no z cala sfora nie da sie figlowac wiec nasze juz od jakiegos czasu maja totalny zakaz wchodzenia do sypialni ale njie ze wzgledow poczynan intymnych ino z powodu braku miejsca dla nas i zapiaszczenia poscieli
a tak ogolnie to nawet jak sypialo cos z nami jeszcze to na czas igraszek psom wstep wzbroniony byl i wcale sie wtedy nie dobijaly, jakos tak chyba nie chcialy nam przeszkadzac, wrazliwe uczuciowo czy co a moze poprostu taktowne .

Posted

nie no tak mnie ostatnio natchnęło , bo jak już Lilek spał u nas to szkoda mi było mi go budzic i wyrzucac dlatego TZ-t musiał się obejśc ze smakiem :P i niestety przed pójściem do sypialni musi się zdeklarowac ;p hehehe czy pies zostaje w salonie na kanapie czy idzie z nami :)

aaa moje biedne zwierze nie wie do czego legowisko służy :( zawsze w łóżku albo na kanapie :) wczoraj wziełam mu do sypialni legowisko żeby nie spał w łóżku bo na takiem upale jest to męczące dla wszystkich - biedak szukał po całym pokoju jakieś szmatki na której mógłby się położyc a legowisko omijał z daleka - musiałam mu dopiero przypomniec że to jego łóżko :) i jestem z jiego dumna bo tylko raz powiedziałam mu żeby nie wskakiwał na łóżko i nie robił tego , ale kątem oka widziałam że robił pompki - nie mógł się zdecydowac czy wskoczyc czy nie ale nie wskoczył :)

Posted

a bo mi kurcze TZ-t zostawił laptopa na szkoleniu i byłam bez komputera a na drugim nie mam neta - a oczywiscie nie ma kto tego naprawic :) zjawiłam się dziś i zamiast pracowac to nadrabiam zaległości na dogo :)

a ja nie chciałam Was rozweselic - to poważna sprawa :)

Posted

no jak spi takie maleństwo skulone w kłębek w łóżku to szkoda go wyrzucac ... tylko mąż tego nie rozumie hahaha:)

A nie mogłabym się skupic wiedząc że pies leży obok i nie daj Boże patrzy :P

Posted

lilo napisał(a):

A nie mogłabym się skupic wiedząc że pies leży obok i nie daj Boże patrzy :P


:evil_lol: patrzy jak patrzy - gorzej jak pomyśli, ze pańci się krzywda dzieje i ruszy na ratunek :roflt:

Posted

lilo napisał(a):
myślę że ptaka najtrudniej uratowac , chyba sa bardzo wrażliwe na stres i niestety nasza pomoc im nie pomaga ... a uratowaliście kiedyś jakieś nietypowe zwierzątko ??

A tak się zastanawiałam ostatnio czy psiaki w sypialni mają wpływ na Wasze życie hmmm... intymne ?? wyrzucacie je z pokoju czy jak ??


ja nie mam jak :niewiem: ja mam jeden pokój :megagrin:

:hmmmm: ale w sensie jak nietypowe zwierzątko? a taka na przykład żaba to jest typowe czy nie?

Posted

no uratowałam :) na działce starej ojciec miał wkopaną taką starą wanne do zbierania deszczówki, ta wanna była zasłonięta dyktą, któregoś dnia zajrzałam tam a tam żabol - wyglądał jak nieżywy - pewnie nie mogła wyjść bo gładkie brzegi, z wody nie ma jak sie odbić żeby wyskoczyć.
Wyjęłam z tej wanny, położyłam pod liśćmi winogronek i nagle patrze a to to sie rusza :) po jakimś czasie zaczęła niemrawo skakać, tak nieporadnie, a potem sobie poszła :0

liczy sie? :)

a co do drugiego tematu - nie, wcale nie w samochodzie :eviltong:

Posted

liczy się liczy :) a ja ostatnio znalazłam gąsienicę na różach , mama chciała ją zlikwidowac ale mi jej było szkoda , to był jej dom - i zeżarła mi różę :( poobgryzała liście... nie wiem czy to się liczy :)

Posted

lilo napisał(a):
no jak spi takie maleństwo skulone w kłębek w łóżku to szkoda go wyrzucac


a męża ci nie szkoda :-o

lilo napisał(a):
a ja ostatnio znalazłam gąsienicę na różach , mama chciała ją zlikwidowac ale mi jej było szkoda , to był jej dom - i zeżarła mi różę :( poobgryzała liście... nie wiem czy to się liczy :)


moim zdaniem nie liczy się bo to był szkodnik i nie działa mu się krzywda :eviltong:

Posted

malawaszka napisał(a):
:evil_lol: patrzy jak patrzy - gorzej jak pomyśli, ze pańci się krzywda dzieje i ruszy na ratunek :roflt:


Właśnie :mad: :oops:

Ja też uratowałam żabę;) Wpadła mi w hmmm taką dziure przy oknach od piwnicy. A ja akurat tam sprzatałam ;)

Posted

jambi napisał(a):
no ale w sensie, że uratowałas ją przez morderczymi zapędami Mamy?

chyba sie liczy ;)


właśnie tak :)

wilczy zew napisał(a):
a męża ci nie szkoda :-o



moim zdaniem nie liczy się bo to był szkodnik i nie działa mu się krzywda :eviltong:


mąż jest dorosły i musi zrozumiec że Liluś jest malutki :) hahah ale muszę dopracowac ten system bo nie jest doskonały :)

gasienica też człowiek :) nawet jeśli jest szkodnikiem to w sumie zjadając moją różę chleba mi od ust nie odebrała...

Czyli mamy dwie żaby uratowane i jedną gąsienicę :)

Posted

że patrzy to nic... gorzej jak zaczyna szczekać.... :cool3:

wilczy zew napisał(a):
moim zdaniem nie liczy się bo to był szkodnik i nie działa mu się krzywda :eviltong:



ale jakby Mama jednak zadała cios to by sie mu temu szkodniku krzywda zadziała :eviltong:

Posted

lilo napisał(a):
Czyli mamy dwie żaby uratowane i jedną gąsienicę :)


no dobra, patrząc na to od tej strony to ja jeszcze uratowałam ślimaka winniczka... ale nie wiem czy sie liczy, bo ja go uratowałam po tym jak go Aron za bardzo kagańcem... i biedulek stał się z lekka bezdomny... ja go potem pod krzaczek i go tam dokarmiałam aż mu sie ten domek zaczął odbudowywać

Posted

to mnie zaliczcie wszystkie te sroki co to ich nie ubilam!!!! z zemsty za kure i wszytskie inne male ptaszki, ostatnio przegnaly mi wilgi czarno biale maupy



a nie ubilam bo nie mam sposobu!!! ale ale nie byloby to za dodobry uczynek wziete mimo wszytsko w ramach uratowanych innych ptaszkow ????

Posted

jambi napisał(a):
no dobra, patrząc na to od tej strony to ja jeszcze uratowałam ślimaka winniczka... ale nie wiem czy sie liczy, bo ja go uratowałam po tym jak go Aron za bardzo kagańcem... i biedulek stał się z lekka bezdomny... ja go potem pod krzaczek i go tam dokarmiałam aż mu sie ten domek zaczął odbudowywać


ooo to to jest coś , nie myślalłam że ktos kiedyś dokarmiał jakiegoś ślimaka :) a nie uciekł spod krzaczka ?? siedział i czekał na żarcie :P

wilczy zew napisał(a):
Liluś też jest dorosły :lol:


ale malutki , a mniejszym trzeba ustępowac :) mama tak zawsze mówiła jak się z siostrą kłóciłam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...