Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

wiesz co , wlasciwie to nie bo ja do Wiednia jeżdżę już tyle lat że nawet fotek nie robię bo mi się nie chce :) jeżdżę tam poprostu do rodziny , mam kilka ale zazwyczaj na nich sa rozwiazania budowlane stosowane w tamtejszym budownictwie :P

  • Replies 958
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nieeee , ja broń Boże - a powiedzcie mi ciotki na jaką stronkę wrzucacie fotki ?? bo ja używam fotosika ale mi się limity pokończyły i nie wiem które jest dobre ...

Posted

[quote name='zerduszko']Ja na photobucket'a. Ma sporo fajnych funkcji.[/QUOTE]
ja też mam photobucketa, bardzo wygodny jest :)

Długo tu nie zaglądałam, jakoś umknął mi wątek, ale kurcze.... fotek nie ma !!
Lilo weź coś wstaw ! :)

Posted

[quote name='eria']ja też mam photobucketa, bardzo wygodny jest :)[/QUOTE]
A umiesz z tego ściągnąć fotki, tak żeby były "normalne". Mam tam kilka fotek, które były tylko na ukradzionym laptopie i baaardzo chciałabym je odzyskać.

Posted

Cioteczki potrzebuję kogoś kto umie robic ładne banerki , ja się nie nauczyłam i nie mam czasu narazie na to ale chciałam wystawic bazarek z tekstami pisanymi przezemnie , z plakatami ( tez sama zrobie ) i banerkami ale nie umiem banerków :( teksty moje znacie , plakaciki wygladaja tak mniej wiecej:

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ed960e187a135833.html









a sznupki ostatnio wyjątkowo biedne są :( tylko nie wiem po ile można by było sprzedawac takie teksty czy plakciki, jak myślicie ??

Posted

A Sandruś , ostatnio dzień świra połączony z dniem świstaka - dużo pracy , remont , wizyta rodziny i inne mniej lub bardziej męczące wydarzenia które mają wpływ na mój brak czasu dla siebie , Lilka i dla Was

Poczytuje tutaj troszkę na dogo ale nie jestem na bieżąco

Posted

Cioteczki pomóżcie !! nie było mnie od wczoraj - Lilek był z moja mamą , dziś wróciłam , cieszył się bardzo przy powitaniu ale jego zachowanie odbiega od normy - cały dzień jest osowiały , smutny, dużo śpi ( a zazwyczaj tylko krótkie drzemki robi ) nie zaczepia nas i nie prowokuje do zabawy. Niby je normalnie , pije normalnie , nie wymiotuje ani nic ale jest bardzo dziwny. Mój TZ-t twierdzi że może to z gorąca ale nigdy nie zaobserwowałam wcześniej takiego zachowania , zazwyczaj każdy gest z mojej strony był zaproszeniem do zabawy , dziś wołam go a on nie przychodzi do mnie tylko stoi i się patrzy... Nie wiem co robic , niby nic konkretnego - ot, smutny pies - ale to nietypowe dla niego zachowanie. Dodam że dziś wyjeżdżała moja mama - może on wyczuł że wyjeżdża i mu smutno albo nie wiem co...

Posted

przedew wszystkim - nie panikuj!!!

poza tym - poczekaj, obserwuj go! Cały dzień Cie nie było - stres, mama wyjechała stres, poza tym faktycznie mógł mu doskwierać upał.

Piszesz że cieszył się bardzo jak przyjechałaś - czyli tak całkiem apatyczny nie jest.

Jeśli je, pije i załatwia sie normalnie to poczekaj - obserwuj go

Posted

Zgadzam się z jambi, obserwacja jest najważniejsza, lecz jak się to nie zmieni leć do weta jutro, nie chcę straszyć ale tak mi właśnie opisywano chorobę po kleszczach, ale to tak mi się skojarzyło jedynie.

Posted

Kleszcza nie znalezlismy ( w życiu miał tylko 2 , nie chodzimy zbyt często po krzakach ), pojechalam do weta na dyzur bo bałam się żeby sie mu nie pogorszyło - Pani wet stwierdziła prawidłową temperaturę , napięty brzuch, przyspieszony oddech i zaostrzony szmer osłuchowy. Narazie trudo określic co to jest , byc może początki przeziębienia lub zjadł coś czego nie powinien - jeśli do jutra się nie poprawi to mamy przywieźc mocz do badania ( bo dziś dużo pije ) i będziemy probowac jakies badania porobic usg itd. Mamy nie jeśc nic narazie. Dostał 3 zastrzyki No-spa 0.5 ampułki , Tolfine 1,0 i Clanohepar 0,8 - martwi mnie dodatkowo to że u weta był bardzo grzeczny , wręcz obojętny , nawet podczas zastrzyków które miały byc nieprzyjemne - zazwyczaj wyrywa się i usiłuje uciekac. Teraz śpi. Biedne zwierzątko - strasznie się o niego martwię - nigdy jeszcze nie był chory...

Posted

Saththa napisał(a):
I może go obejrzyjcie dokładnie oprócz obserwacji. I mi się też z babeszjozą skojarzyło.


Mi też.Miał kleszcza w ciągu ostatnich 2 tygodni?

Posted

lilo napisał(a):
Kleszcza nie znalezlismy ( w życiu miał tylko 2 , nie chodzimy zbyt często po krzakach ), pojechalam do weta na dyzur bo bałam się żeby sie mu nie pogorszyło - Pani wet stwierdziła prawidłową temperaturę , napięty brzuch, przyspieszony oddech i zaostrzony szmer osłuchowy. Narazie trudo określic co to jest , byc może początki przeziębienia lub zjadł coś czego nie powinien - jeśli do jutra się nie poprawi to mamy przywieźc mocz do badania ( bo dziś dużo pije ) i będziemy probowac jakies badania porobic usg itd. Mamy nie jeśc nic narazie. Dostał 3 zastrzyki No-spa 0.5 ampułki , Tolfine 1,0 i Clanohepar 0,8 - martwi mnie dodatkowo to że u weta był bardzo grzeczny , wręcz obojętny , nawet podczas zastrzyków które miały byc nieprzyjemne - zazwyczaj wyrywa się i usiłuje uciekac. Teraz śpi. Biedne zwierzątko - strasznie się o niego martwię - nigdy jeszcze nie był chory...



Może rzeczywiście coś zjadł i ma niestrawności jakieś

Posted

WATACHA napisał(a):
Mi też.Miał kleszcza w ciągu ostatnich 2 tygodni?


wiesz kleszcza można czasem nie zauważyć i on sam odpada... ja ostatnio takiego wielgachnego znalazłam u mojej suni w łapie, a wcześniej go nie widziałam! a obmacywałam dobrze bo wcześniej takie malusie wyjmowałam... u sznupków jest to że najczęściej jest trudno znaleźć lub można przeoczyć w łapach i brodzie....


miejmy nadzieję że to coś niegroźnego...

Posted

jeszcze go obmacam i poszukam czy nie złapał , ale macałam go dziś na wszystkie sposoby bo chciałam sprawdzic czy coś go nie boli- martwi mnie fakt że nie mogę znaleźc piłki od wyrzutni - była nadgryziona i leżała jeszcze wczoraj na parapecie - mama nie odbiera telefonu i nie wiem czy ja wyrzuciła czy może Lilek ją pożarł...

aha , Liluś jest bardzo jasny i dużo się miziamy , ciężko u niego nie zauważyc...

Posted

Dzięki dziewczyny :( mam nadzieję że do jutra mu przejdzie i bedzie mnie molestował od rana... bo jak patrzę na smutnego Lilka to mi serce pęka

Posted

greatmadwomen napisał(a):
wiesz kleszcza można czasem nie zauważyć i on sam odpada... ja ostatnio takiego wielgachnego znalazłam u mojej suni w łapie, a wcześniej go nie widziałam! a obmacywałam dobrze bo wcześniej takie malusie wyjmowałam... u sznupków jest to że najczęściej jest trudno znaleźć lub można przeoczyć w łapach i brodzie....


miejmy nadzieję że to coś niegroźnego...


No właśnie ostatnio przeoczyliśmy jednego (w Warszawie nie łapały nigdy z wyjątkiem jednego razu kiedy po osiedlu błąkał się bezpański piesek), musiał złapać gdzieś w parku, albo na podwórku.Wbił się przy samym oku w grzywce.Po działce zawsze są przeczesywane i sprawdzane.Zazwyczaj znajdujemy wszystkie jeszcze nie wbite.Jestem przewrażliwiona, bo już przeszedł babeszję i nie życzę nikomu takiego stresu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...