Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wszystko zaczęło się tak :

"Chceeee mieeeeec pssaaaaaa !!!! :placz:"

Potem było nie i nie , a po co , a gdzie będziemy go zostawiac jak będziemy wyjeżdżac a pracujesz a to a tamto. I psa nie było , nie było i nie było... Do momentu w którym zmieniłam pracę i zaczęłam spędzac czas w domu - wtedy powróciła myśl :

" Chceeee mieeeeeec psaaaaaaa !!! :placz:"

Ponudziłam , posmęciłam , popłakałam i w końcu jest - wymarzone TAK. A właściwie 3xTAK. Bo cała szanowna komisja w składzie - mama , tata i TZ-t musiała zatwierdzic.

I wtedy pojawił się prawdziwy problem - jakiego psa :hmmmm: widziałam że chcę w miarę niedużego i baardzo charakternego. I tyle. Wtedy dogomania była dla mnie czarną magią bo pewnie od razu miałabym tysiące kandydatów na jedno miejsce. Zaczęłam więc przeglądac wszystkie popularne serwisy ogłoszeniowe aż pewnego dnia zobaczyłam to :



a potem to :


i już wiedziałąm że to jest ten pysio :) mój Pies:)

  • Replies 958
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Myślałam że najtrudniej będzie przekonac TZ-ta , że będzie marudził że drogi ( bo można kupic bez rodowodu ) że mały , że kosmaty. Ale nie - powiedział: "fajny" i nie miał nic przeciwko wyjazdu do innego miasta po naszego pierwszego wspólnego psa :loveu:
Sen z powiek spędzało mi imię, opcji było miliony- w końcu wymysliłam że chciałabym żeby imię miało związek z moim ulubionym kolorem - fioletowym. Ale jak tu nadac chłopakowi imię związane z babskim kolorem ?? Fiolet brzmi głupio , Fiołek troche dziwnie... w końcu wymyśliłam Lilo - od liliowego - to prawie jak fiolet. Wtedy jeszcze nie wiedziałam że mój Pies nosi szanowne , poważne imię Magnus.
Skompletowałam mu wyprawkę - jedzonko , łóżeczko ( na yorka :)) smycz ,ciastek chyba z 10 rodzajów , zabawki, w zaprzyjaźnionej zoologii przeczytałam wszystkie książki o rasie , a w internecie artykuły. Wykonałam kilka telefonów do hodowcy aż wreszcie nadszedł ten dzień. Sobota, 14 marca. Pamiętam ten dzień jak dziś bo dzień wcześniej spotkała moją rodzinę bardzo smutna rzecz, 13 w piątek...
Dzień był taki marcowy trochę deszczowy, troche chłodny, szary i ponury. Wyruszyliśmy wcześnie żeby nie czekac już. Po dotarciu na miejsce byłąm przerażona - myślałam sobie po co ci to , uwiazujesz się do psa, będziesz musiałą się nim zajmowac, znajdowac opiekę na czas wyjazdów. Ale było już za późno - zza drzwi wypadła mała puchata kula i obszczekała nas sromotnie. Nawrzucała nam jak tralalala... I to był On - Magnus :Dog_run:

Oczywiście rozmowa z hodowca , czy jesteśmy dobrą rodziną , co może czego nie może , jak gdzie i kiedy. Az przyszedł moment pożegnania z mamą - choc Magnus jeszcze nie wiedział że widzą się po raz ostatni. Dostałam do ręki smycz i przestępiwszy próg Magnus stał się Lilem.

Pozdróż do domu nie był usłana różami , wymioty , płacze , smutek , tęsknota za mamą. Ale kiedy zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej żeby Liluś móg rozprostowac kości a on obszczekał TZ-ta wracającego do samochodu już wiedziałam że charakterek to on ma :evil_lol: i nie da sobie w kaszę dmuchac .

A potem w domu było tak :



i też tak :

Posted

aa i jeszcze coby nie zaśmiecac wątku Jambi będę sobie tu wklejac fajne filmiki . Na początek - wielka psia przyjaźń po Tsunami w Japonii. Tylko pies potrafi byc tak wierny:
[video=youtube;J3TM9GL2iLI]http://www.youtube.com/watch?v=J3TM9GL2iLI[/video]

Posted

Lilutek najbardziej lubi spędzac czas z Panią - chodzimy sobie razem , siedzimy na kanapie , przeglądamy dogomanię , gotujemy. Właściwie wszystko robimy razem. Ale do zabawy najlepszy jest Pan. Pani ma zbyt delikatne podejście do sprawy a przecież jak się bawic to na całego. I popołudniami odchodzi szaleństwowa - masakra po salonie. Biegi , skoki , tańce , hulanki , swawole. Przeciąganie sznura , szarpanie renifera i gry w piłkę. To typowo męskie zabawy przeznaczone dla chłopaków :) Ja jako kobieta tylko przeszkadzam :)
Liluś ma do dyspozycji swój ogród , to tu spędza ciepłe dni i wakacje. Zajmuje sie poważnymi psimi zajęciami - szczeka na listonosza, inkasenta, roznosiciela ulotek, dzieci wracające ze szkoły. Jednym słowem na każdego. Ma tu też swoje zabawki które organizuje sobie sam :)
Pozatym Liluś sadzi kwiatki:


przygotował wode do podlewania :)



iiii podlewamy ....



trochę się zmierzwił przy robocie ale bardzo zadowolony ze swojego dzieła :)

Posted

no gówniarz straszny .... ale mądrala jest taka że czasem ja sama nie rozumiem skąd on to wszystko wie :) wczoraj zakrztusil sie jedzoną kosteczką i cofnęło mu się trochę , zaprowadziłam do miski i kazałam się napic żeby mu przeszło dobrze - na początku nie chciał ale jak nalegałam to pochylił pysk nad miską ale nie pił - udawał, gamoń jeden :)

Posted

aaa właśnie dziś pierwszy dzień wiosny :) życzę Wam samych słonecznych dni i pięknej pogody na spacerki i zabawy w terenie :)

[video=youtube;KvdNyMgA16E]http://www.youtube.com/watch?v=KvdNyMgA16E[/video]

Posted

a my o śniegu zapomnielismy już dawno :) pączki się puściły ;)

a tak przy wiośnie to na obiad dziś zupa krem z brokułów i ciabatta z oliwkami - mąż się ucieszy :) heheh

Posted

dziewczynki zupa krem to jest super pyszna dietetyczna zupa ktorej zrobienie zajmuje 5 minut :) orginalny przepis pochodzi ze strony gotujmy.pl i stamtąd też zdjęcie bo swojego nie mam :)

SKŁADNIKI:


  • 1 duży brokuł
  • 2-3 ziemniaki
  • 2 kostki bulionowe z włoszczyzny (ja użyłam Knorr)
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki gęstego jogurtu (lub śmietany)
  • 1 szczypta świeżo startej gałki muszkatołowej

PRZYGOTOWANIE: Zagotować 1 litr wody w garnku, obrać ziemniaki i wrzucić do wrzątku, dodać kostki bulionowe, 2 obrane ząbki czosnku. Gdy ziemniaki się będą gotowały odciąć różyczki brokuła - opłukać i odstawić. Głąba obrać z zielonej, stwardniałej skóry. Pokroić w kostkę i wrzucić do ziemniaków. Po 15 minutach wrzucić różyczki brokuła i gotować jeszcze 10 min (aż ziemniaki będą miękkie). Można uzupełnić wodę - tak by ledwo przykrywała brokuły. Dodać szczyptę świeżo startej gałki muszkatołowej Lekko ostudzoną zupę zmiksować. Podawać z kleksem jogurtu (lub śmietany).






ja nie dodaję śmietany ani jogurtu, 2 kostki rosołowe to też za dużo , jedna wystarczy choc ja wolę przyprawic naturalnymi składnikami : sól , pieprz , lubczyk , troche papryki , trochę chili i oczywiście kurkuma - wtedy zupka jest dietetyczna i lekko ostra :)
Widziałam jeszcze wersję z serkiem topionym , z serkiem mozarella lub camembertem , grzankami lub groszkiem ptysiowym. Ja zrobiłam z ciabattą która jest równie prosta a ja dodatkowo posiadam maszynkę do pieczenia chleba więc jest już mega prosta. Oto przepis:

0.5 kg mąki
25 gr drożdży zwykłych - ja wolę dac suche bo te mam zawsze pod ręką - ok.7 gr
1 łyżka oliwy z oliwek
2 łyżki posiekanych oliwek
1 szklanka ciepłej wody
szczypta soli
łyżeczka cukru
kilka suszonych zsiekanych pomidorów


Ciasto robimy jak typowo drożdżowe : drożdże , 1/4 szlanki mąki , sól i cukier mieszamy dokładnie. Dodajemy mąkę , resztę wody i oliwę - wyrabiamy , w międzyczasie dorzucamy oliwki i pomidory. Dobrze wyrabiamy , czekamy aż wyrośnie ( ok.50 minut pod przykryciem ) dzielimy na dwa zgrabne niewielkie chlebki i pieczemy w piekarniku - 180 stopni - 20-25 minut :)


To niedrogie przepisy które jednak wyglądają i smakują jak z super restauracji :)

Posted

Można by powiedziec a kuku ale my wolimy a hauhau :)



chcieliśmy zrobic sobie wspolne zdjecie ale nam nie wychodziło.

Było tak :


potem tak:



i jeszcze tak :



W końcu wyczerpani poddaliśmy sie i resztkami sił poprosiliśmy Pana o pomoc-Lilo niestety słaniał się już na łapach więc Pani z trudnem udzwignęła małe zwierzę i rzutem na taśmę wykrzesała z siebie uśmiech :)



no dobra , dwa uśmiechy :)

Dama z Łasiczką :)

Posted

nie mam więcej - takie mi TZ-t zrobił :( zawsze to ja zdjecia robie - ostatnio ogladalam zdjecia z ostatnich wakacji - jestem tylko na dwoch :) a my się z Lilutkiem tak nosimy na rękach - jak dzidziusia :) a podobno psy tego nie lubią - a mój potrafi nawet tak usnąc i pochrapywac wesoło :)

Posted

hahaha miały być zdjęcia fryzury to głowę uciął pan mąż no! ale widać conieco - jak się kiedyś wkurzę to też sobie tak machnę :D tylko muszę schuść bo póki co to księzyc w pełni :roflt:

Posted

nie mogłam mu powiedziec ze ma fryzury robic bo by mi pokazal :stupid: Powiedziałam - zrób nam zdjęcie :) a on - a po co Wam ... no i nie wiedziałam co powiedziec - ale zrobił :)

Posted

lilo napisał(a):
nie mogłam mu powiedziec ze ma fryzury robic bo by mi pokazal :stupid: Powiedziałam - zrób nam zdjęcie :) a on - a po co Wam ... no i nie wiedziałam co powiedziec - ale zrobił :)



a po co??? jak to po co???? żeby NAM pokazać! lilo wstydzisz się znajomości z nami?? :obrazic: :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...