lilo Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 zabrzmiało jak groźba...:eek2: i jeszcze te przyciemniane okulary... brrrr.....:help1: Quote
zerduszko Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 W mieście mieszkam :lol: I to nie takim bardzo małym. Koszt paliwa do Katowic wychodzi mnie mniej niż taksówka na dworzec + bilet pks, szczególnie jak z psem jadę. Już nie wspominając, że trzeba się dostosować co do godziny i się masę czasu jednak traci. Muszę czuć sie niezależna ;) Quote
jambi Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 iii tam groźba :eviltong: tylko czasem nie nalęzy zadawać zbyt wielu pytań :razz: lilo napisał(a):o właśnie , ja wolę jechac atobusem bo zajmuje mi to 7 minut a jak nie mam po drodze to taksowka około 12 -15 zł. Wysiadam sobie gdzie mi pasuje potem wsiadam tam gdzie mam po drodze . A jak jadę z TZ-tem to mnie szlak trafia - najpierw trzeba zaparkowac - nigdy nie ma gdzie więc krązymy po centrum , potem musimy drałowac Bóg wie ile żeby coś załatwic , a jak mamy cos do załatwienia na drugim koncu miasta to musimy potem wracac po samochod albo go przeparkowywac. Jak ide nieraz na miasto do urzedow to oblece sobie 3 naraz w godzinę a jak jadę z TZ-tem to godzinę tracimy na krazenie po miescie i szukanie miejsc parkingowych. A w weekendy my i tak zawsze wszedzie razem jezdzimy. Bo mój mąż to nawet po chleb bezemnie nie pojedzie... Moja sąsiadka też jezdzi do pracy autobusem a 2 auta stoją pod domem - poprostu nie ma gdzie zaparkowac a jak już znajdzie to musi płacic za parking niemałą kasę. patrz, a wogóle to ja myslałam, że tylko my w tej Warszawie mamy tak przerąbane z parkowaniem i innymi takimi ;) Quote
lilo Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 w Warszawie to wogóle mega przerąbane z jazdą jest , jakis totalny horror. Ale problemy z parkowaniem są wszędzie :) Quote
Tekla64 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 a ja juz nie umiem parkowac!!!! i wkurza mnie to strasznie ale cwiczyc nie bede bo po co ? dla samej idei umienia? wiec jak jade juz do" miasta " to wtedy mam w d.. czy to trwa krocej czy dluzej no i szukam juz wygodnych dogodnych dla siebie miejsc parkingowych sa jak zwykle plusy i minusy kazdej sytuacji ale fakt , w miejskiej aglomeracji uzywalam samochodu w konkretnych przypadkach a normalnie wolalam komunikacje, rzeczywiscie szybciej ale na wsi.... bez samochodu i to w zasadzie jednego na doroslego czlonka rodziny , juz jest dyskomfort kiedys lubilam bardzo jezdzic teraz lubie ino czasem a najczesciej musze Quote
zerduszko Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 [quote name='jambi']patrz, a wogóle to ja myslałam, że tylko my w tej Warszawie mamy tak przerąbane z parkowaniem i innymi takimi ;) Ja mam problemy zaparkować po blokiem :lol: ale za to w centrum jest kilka dużych parkingów, pod UM to nawet do 1h jest za 50 gr czy 1 zł. No i pod pracą za free tuż pod moim oknem :) [quote name='wilczy zew'] zerduszko,co cwiczysz z Lazką Z Lizką agilitujemy. Quote
jambi Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 zerduszko napisał(a):Ja mam problemy zaparkować po blokiem :lol: ale za to w centrum jest kilka dużych parkingów, pod UM to nawet do 1h jest za 50 gr czy 1 zł. No i pod pracą za free tuż pod moim oknem :) pod domem to ja mam za free, ale jak przyjedziesz po 18 to zapomnij o miejscu... wszystko zajęte ... u nas to nawet pod SGGW za każde rozpoczęte pół godziny jest 1,50... wtedy jak byłam z Aronem na badaniach, trwało to raptem od 8 do 10 i zapłaciłam 7 zł... Quote
Saththa Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 kurcze watek samochodowy się przeniosł do Lilo :lol: No to może i ja się wypowiem.... Ja tez jeżdze autem :) i jak mam wsiąść do komunikacji miejsckiej to się troche chora robię... no jak już musze to ok ale tak to nie huhu A co do miejsc parkingowych tow szczecinie tez problem... ale ja mam swój patent. Jak już się znajduję w bliskim otoczeniu miejsca docelowego to jak jest miejsce to ja już parkuję... tak samo robie na parkingach w super/hiper/ekstra marketach;) Bo zanim się znajdzie bliżej to miejsce to ja sobie dojde i wróce a nie sie krązy jak sęp jakiś;) Quote
lilo Posted May 25, 2011 Author Posted May 25, 2011 a moja szwagierka która jest młodym kierowcą wzieła się na sposób i wyjeżdża do pracy wcześniej coby miejsce dogodne i duże znaleźc do parkowania i w pracy dopiero dokonuje ostatnich poprawek wizerunkowych tzn. makijaż itd :) bo co za roznica czy w domu czy w pracy się maluje i jest pierwsza i gotowa do pracy :) wiem wiem , nie wszyscy się malują ale niektóre jednak miejsca pracy zobowiązuja do ładnego wyglądu :) Quote
lilo Posted May 28, 2011 Author Posted May 28, 2011 wczoraj mieliśmy grilla - znajomi przyjechali z yorkiem - Lilek chcial go zjesc - ehhh...czemu mój pies jest taki aspołeczny :( nawet jak przekonam mojego tz-ta do domu tymczasowego to Lilka nie przekonam... a pozatym to znaleźliśmy wilgę - prawdopodobnie ma złamane skrzydło - szwagier pojechał z nią do lecznicy bo wet obiecał zrobic prześwietlenie i opatrzyc - i musimy ją jakoś do poniedziałku przetrzymac bo podobno jeśli ptak jest chroniony to wydział ochrony środowiska w um sie nim zajmie. A z tego co czytałam to wilga jest ściśle chroniona. I tak sobie myślę co zrobic ze zwykłym rannym ptaszkiem ?? najblizszy szpital dla ptaków jest w Krakowie , a jakby to był zwykły wróbel to weterynarze niechętnie się nimi zajmują... to co z takim biedakiem począc ?? Quote
malawaszka Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Lilek pewnie by polubił sznupkową dziewczynkę tymczasową ;) a co do Wilgi to nie wiem - ja z ptakami nic do czynienia nie miałam i mam nadzieję, że nie będę musiała - aa nie - kiedyś złapałam papugę na balkonie w bloku jeszcze :lol: mało nie umarłam ze strachu bo ja sięboję ptaków jakoś tak... :oops: złapałam ją w prześcieradło :D na szczęście znalazł się właściciel szybko Quote
Saththa Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 hmmm ja tez nie wiem jak i co z taka wilga zrobić... A co do Lilka to może chodziło o płeć yorka... Nie wiem heh Quote
zerduszko Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Każdy jedynak się buntuje przed obcym intruzem, to normalne :) Ale ani Waszka, ani ja nie mamy psów, które kochają inne ;) Co lepsza, to mojej Sadie się poprawiła tolerancja na inne psy odkąd mam tymczasy :) Ale to trzeba mieć władzę :lol: Quote
malawaszka Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 no... moje barrdzo nie kochają innych... :shake: Quote
lilo Posted May 29, 2011 Author Posted May 29, 2011 Wilga żyje , karmimy ją jajkiem ugotowanym i poimy wodą - jutro poszukamy jej nowego profesjonalnego domu. Właśnie ciekawi mnie jakby zachowywał się w stosunku do dziewczynki , bo zawsze facetów na swojej drodze spotyka :) wszyscy znajomi mają chłopaków. Ale zaskoczyło mnie że do yorka wystartował , zazwyczaj małe pieski go nie interesują. No ale na swoim terenie to co innego. Quote
wilczy zew Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 [quote name='zerduszko'] Ale to trzeba mieć władzę :lol: POPIERAM!! Dobrze zapoznać psy na neutralnym gruncie. Quote
Saththa Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Liluś Pani Ci nie dopilnowała i kocyki Ci podwędzili :evil_lol: Quote
lilo Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 Saththa napisał(a):Liluś Pani Ci nie dopilnowała i kocyki Ci podwędzili :evil_lol: o cholerka , idę sprawdzic ... Wilga umarła :( Quote
Tekla64 Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 no niesttey najczesciej te dzikie zwlaszcza rzadkie ptaki nie przezywaja w niewoli a wilga to w ogole bardzo nieufny ptak ciezko ja najsc w bezruchu wiem ze to malo pocieszajace ale male szanse byly by przezyla dla nich to stres jest zabojczy moje ornitologi wrecz zakazuja ingerencji -pomocy bo i tak najczesciej sie konczy zgonem przykre i bardzo mi przykro ze sie z wilga nie udalo!!! ale probowaliscie, nie wykorzystala szansy Quote
Saththa Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 lilo napisał(a):o cholerka , idę sprawdzic ... Wilga umarła :( No przykre to ale tak jak pisze Tekla probowaliście i to sie najbardziej liczy!! Quote
lilo Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 chcielismy dac jej szanse , byc moze pozostawienie jej tam byloby lepszym rozwiazaniem ale krazyly nad nia juz wrony i myśleliśmy że dotrzyma do poniedziałku - jakby to był powszedni dzień to od razu mozna była ją ochronie środowiska oddac a w weekend to lipa. Ale przynajmniej nikt jej nie zadziobał. Quote
Saththa Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 Chcieliściedobrze a ona przynajmniej nie została zadziobana przez wrony. P.S Kocyk już nie Lilkowy ;) przebili Cie :) Quote
lilo Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 przyczaje sie jutro na niego :) i znienacka zalicytuje:P Quote
malawaszka Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 ech szkoda... to przykre bo człowiek się stara a natura i tak robi swoje :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.