Nutusia Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Bardzo mądra decyzja przyszłej Pani z tymi wolnymi dniami. Oby więcej takich rozsądnych "na starcie" właścicieli nam się trafiało... Quote
tripti Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 oby oby, ale tym razem cieszymy się powolutku, też kiedyś oddałam psa do adopcji 21-latce w wynajmowanych mieszkaniu, wszystko jest w porządku, dziewczyna nawet zmieniła mieszkania na bliżej pracy, żeby sunia nie siedziała długo sama. Podejście przyszłej adoptującej jest naprawdę dobre, to osoba, która zgłosiła się po 8 tyg szczeniaka, ale wypadło nam parwo i tusinka podesłała zdjęcia Szanty i ta dziewczyna sama stwierdziła, że takie szczeniaki to szybko znajdą domy, a taki podrostek jak Szanta nie cieszy się już takim zainteresowaniem, dlatego chce jej dać szansę. Quote
tripti Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 tusinka mi dziś przekazała, że rozmawiała z przyszłą adoptującą i wszystko jest w porządku, z Astaroth chyba też rozmawiała, ale przy okazji przekazała też inną wiadomość (Tula nie ma się gdzie podziać za chwilę). Quote
tusinka22 Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 tripti napisał(a):tusinka mi dziś przekazała, że rozmawiała z przyszłą adoptującą i wszystko jest w porządku, z Astaroth chyba też rozmawiała, ale przy okazji przekazała też inną wiadomość (Tula nie ma się gdzie podziać za chwilę). tak rozmawiałam z przyszłą Panią Szanty, Pani zakupiła obróżkę, smycz i czeka na Szantę (tzn. sama się po nią wybierze przed 23 czerwca, wszystko ustalone, przekazane adresy i numery do obu opiekunek Szanty. A tymczasem Tula zostaje bez domu tymczasowego....... Tula która od początku najbardziej pragnęła kontaktu z człowiekiem, która jest piękna, młoda, posłuszna i nie może znaleźć domu.....:( Quote
tripti Posted June 20, 2011 Author Posted June 20, 2011 z informacji jakie otrzymałam przyszła adoptująca dziś miała dzwonić do Astaroth i umawiać się na odbiór w środę. Quote
Awit Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Niech od razu ma adresatkę przy obroży i uczulcie ją na ostrożność. Niech ma zwykłą smycz nie automat. Zawsze szansa na nadepnięcie. Teraz w w-wie znowu sunia po kilku dniach od adopcji uciekła, bo smycz się wypsła... Quote
tusinka22 Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 pisałam wieczorem z przyszłym domkiem, dzisiaj będzie się kontaktować w sprawie odbioru Szanty. Quote
tusinka22 Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Szanta już w swoim domku, mam nadzieję że już takim na zawsze. Z relacji zaraz po przyjeździe: Szanta wystraszona schowała się pod szafkę, ale Pani nie jest tym bardzo zaskoczona, wie, że to dla niej stres i dała i musi jej dać trochę czasu, zresztą Pani Kasia może zawita do nas na wątek. Quote
Nutusia Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Mają dla siebie cały długi weekend, więc z pewnością będzie okazja bliżej się poznać bez konieczności włażenia pod szafkę przez panią Kasię (na którą baaardzo tu wszyscy czekamy :)) Quote
tripti Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 to chyba w końcu ten właściwy dom, trzymam kciuki, tytułu nie zmieniam narazie. Quote
Lidan Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Trzymam kciuki, żeby Szanta szybko przyzwyczaiła się do nowych warunków i żeby nowa pani miała dużo cierpliwości dla tej pięknej lecz nieśmiałej panny :kciuki: Quote
obraczus87 Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Trzymam kciuki aby Szanta sie otworzyla :) Quote
tripti Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Vasco napisał(a):Szanta, wyłaź spod szafy ;) to ona nadal pod szafą ;)? Quote
tusinka22 Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 dziś zadzwonię do nowych opiekunów i porozmawiam jak tam Szanta. Quote
tusinka22 Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Szanta już wylazła do swojej Pani, już pierwszej nocy zawitała do łóżka Pani Kasi, w domu jest wszystko ok, jednak na dworku są małe problemy, Szanta boi się hałasu, i chce uciekać do bloku, jak jest głośno to sika na raty, a jak cicho to sika raz a porządnie. No ale mam nadzieję że za kilka dni przełamie strach i będzie pięknie spacerować. Quote
Nutusia Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Pewnie, że tak będzie! Strach ma wielkie oczy, ale u boku cierpliwej Pańci świat zawsze jest bezpieczniejszy... :) Quote
Vasco Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Na pewno po nabraniu zaufania do swojej pani, Szanta oswoi wszystkie hałasy. Potrzeba tylko czasu. Quote
Kasia21 Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Przepraszam, że dopiero teraz, ale nie bardzo mogłam się połapać na tej stronie:) Szanta ma się dobrze, tak mi się wydaje. Wczoraj zjadła swój pierwszy posiłek ugotowany przeze mnie, raczej jej smakował:) Ogólnie Szanta się powoli przyzwyczaja, ale nadal wielkim problemem są dla niej spacery:( Bardzo się denerwuje, staram się wychodzić z nią bardzo wcześnie rano, wtedy jest w miarę cicho na dworze, ale i tak jest bardzo zestresowana. Poczekam jeszcze kilka dni, jeśli jej nie przejdzie to udamy się na wizytę do lekarza i może nam coś poradzi:) Dziękuje wszystkim za zaufanie i dobre słowa:) Proszę nadal trzymać kciuki za nas obie:) Pozdrawiam Kasia:) P.S. zdjęcia będą później, nie chce jej denerwować nie potrzebnie. Quote
tusinka22 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Kasia21 napisał(a):Przepraszam, że dopiero teraz, ale nie bardzo mogłam się połapać na tej stronie:) Szanta ma się dobrze, tak mi się wydaje. Wczoraj zjadła swój pierwszy posiłek ugotowany przeze mnie, raczej jej smakował:) Ogólnie Szanta się powoli przyzwyczaja, ale nadal wielkim problemem są dla niej spacery:( Bardzo się denerwuje, staram się wychodzić z nią bardzo wcześnie rano, wtedy jest w miarę cicho na dworze, ale i tak jest bardzo zestresowana. Poczekam jeszcze kilka dni, jeśli jej nie przejdzie to udamy się na wizytę do lekarza i może nam coś poradzi:) Dziękuje wszystkim za zaufanie i dobre słowa:) Proszę nadal trzymać kciuki za nas obie:) Pozdrawiam Kasia:) P.S. zdjęcia będą później, nie chce jej denerwować nie potrzebnie. Serdecznie witamy na wątku Szanty, i to my dziękujemy za domek taki na zawsze dla niej! Zdjęcia oczywiście będą mile widziane, zapewne każdy kto kibicował Szancie z chęcią na nią popatrzy. No i chyba już można zmienić tytuł wątku, bo jak widać wszystko jest OK.:):) Quote
Kasia21 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Muszę się pochwalić, że nasz dzisiejszy poranny spacer wyglądał trochę lepiej niż do tej pory:) Byłyśmy dziś znacznie dalej niż wczoraj, ale jeszcze nie doszłyśmy do parku, mam nadzieję, że to kwestia kilku dni:) Piesek jest naprawdę uroczy, zaczyna już psocić, czyli przyzwyczaja się do nowej sytuacji:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.