Jump to content
Dogomania

SZANTA 8 kg mini wilczek szary - powoli poznaje swój DS!!!:) dziękujemy!


Recommended Posts

  • Replies 401
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

oby oby, ale tym razem cieszymy się powolutku, też kiedyś oddałam psa do adopcji 21-latce w wynajmowanych mieszkaniu, wszystko jest w porządku, dziewczyna nawet zmieniła mieszkania na bliżej pracy, żeby sunia nie siedziała długo sama.
Podejście przyszłej adoptującej jest naprawdę dobre, to osoba, która zgłosiła się po 8 tyg szczeniaka, ale wypadło nam parwo i tusinka podesłała zdjęcia Szanty i ta dziewczyna sama stwierdziła, że takie szczeniaki to szybko znajdą domy, a taki podrostek jak Szanta nie cieszy się już takim zainteresowaniem, dlatego chce jej dać szansę.

Posted

tusinka mi dziś przekazała, że rozmawiała z przyszłą adoptującą i wszystko jest w porządku, z Astaroth chyba też rozmawiała, ale przy okazji przekazała też inną wiadomość (Tula nie ma się gdzie podziać za chwilę).

Posted

tripti napisał(a):
tusinka mi dziś przekazała, że rozmawiała z przyszłą adoptującą i wszystko jest w porządku, z Astaroth chyba też rozmawiała, ale przy okazji przekazała też inną wiadomość (Tula nie ma się gdzie podziać za chwilę).


tak rozmawiałam z przyszłą Panią Szanty, Pani zakupiła obróżkę, smycz i czeka na Szantę (tzn. sama się po nią wybierze przed 23 czerwca, wszystko ustalone, przekazane adresy i numery do obu opiekunek Szanty.

A tymczasem Tula zostaje bez domu tymczasowego....... Tula która od początku najbardziej pragnęła kontaktu z człowiekiem, która jest piękna, młoda, posłuszna i nie może znaleźć domu.....:(

Posted

Niech od razu ma adresatkę przy obroży i uczulcie ją na ostrożność.
Niech ma zwykłą smycz nie automat. Zawsze szansa na nadepnięcie.
Teraz w w-wie znowu sunia po kilku dniach od adopcji uciekła, bo smycz się wypsła...

Posted

Szanta już w swoim domku, mam nadzieję że już takim na zawsze. Z relacji zaraz po przyjeździe: Szanta wystraszona schowała się pod szafkę, ale Pani nie jest tym bardzo zaskoczona, wie, że to dla niej stres i dała i musi jej dać trochę czasu,

zresztą Pani Kasia może zawita do nas na wątek.

Posted

Mają dla siebie cały długi weekend, więc z pewnością będzie okazja bliżej się poznać bez konieczności włażenia pod szafkę przez panią Kasię (na którą baaardzo tu wszyscy czekamy :))

Posted

Trzymam kciuki, żeby Szanta szybko przyzwyczaiła się do nowych warunków i żeby nowa pani miała dużo cierpliwości dla tej pięknej lecz nieśmiałej panny :kciuki:

Posted

Szanta już wylazła do swojej Pani, już pierwszej nocy zawitała do łóżka Pani Kasi, w domu jest wszystko ok, jednak na dworku są małe problemy, Szanta boi się hałasu, i chce uciekać do bloku, jak jest głośno to sika na raty, a jak cicho to sika raz a porządnie. No ale mam nadzieję że za kilka dni przełamie strach i będzie pięknie spacerować.

Posted

Przepraszam, że dopiero teraz, ale nie bardzo mogłam się połapać na tej stronie:) Szanta ma się dobrze, tak mi się wydaje. Wczoraj zjadła swój pierwszy posiłek ugotowany przeze mnie, raczej jej smakował:) Ogólnie Szanta się powoli przyzwyczaja, ale nadal wielkim problemem są dla niej spacery:( Bardzo się denerwuje, staram się wychodzić z nią bardzo wcześnie rano, wtedy jest w miarę cicho na dworze, ale i tak jest bardzo zestresowana. Poczekam jeszcze kilka dni, jeśli jej nie przejdzie to udamy się na wizytę do lekarza i może nam coś poradzi:) Dziękuje wszystkim za zaufanie i dobre słowa:) Proszę nadal trzymać kciuki za nas obie:)
Pozdrawiam Kasia:)
P.S. zdjęcia będą później, nie chce jej denerwować nie potrzebnie.

Posted

Kasia21 napisał(a):
Przepraszam, że dopiero teraz, ale nie bardzo mogłam się połapać na tej stronie:) Szanta ma się dobrze, tak mi się wydaje. Wczoraj zjadła swój pierwszy posiłek ugotowany przeze mnie, raczej jej smakował:) Ogólnie Szanta się powoli przyzwyczaja, ale nadal wielkim problemem są dla niej spacery:( Bardzo się denerwuje, staram się wychodzić z nią bardzo wcześnie rano, wtedy jest w miarę cicho na dworze, ale i tak jest bardzo zestresowana. Poczekam jeszcze kilka dni, jeśli jej nie przejdzie to udamy się na wizytę do lekarza i może nam coś poradzi:) Dziękuje wszystkim za zaufanie i dobre słowa:) Proszę nadal trzymać kciuki za nas obie:)
Pozdrawiam Kasia:)
P.S. zdjęcia będą później, nie chce jej denerwować nie potrzebnie.


Serdecznie witamy na wątku Szanty, i to my dziękujemy za domek taki na zawsze dla niej!
Zdjęcia oczywiście będą mile widziane, zapewne każdy kto kibicował Szancie z chęcią na nią popatrzy.

No i chyba już można zmienić tytuł wątku, bo jak widać wszystko jest OK.:):)

Posted

Muszę się pochwalić, że nasz dzisiejszy poranny spacer wyglądał trochę lepiej niż do tej pory:) Byłyśmy dziś znacznie dalej niż wczoraj, ale jeszcze nie doszłyśmy do parku, mam nadzieję, że to kwestia kilku dni:) Piesek jest naprawdę uroczy, zaczyna już psocić, czyli przyzwyczaja się do nowej sytuacji:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...