Jump to content
Dogomania

Kasia21

Members
  • Posts

    12
  • Joined

  • Last visited

Kasia21's Achievements

Newbie

Newbie (1/14)

10

Reputation

  1. Jest postęp :) Dziś po raz pierwszy miałyśmy wycieczkę z Szantą, jechałyśmy metrem i tramwajem :) Szanta była bardzo grzeczna, trochę się bała ale zachowała się idealnie, grzecznie leżała pod moimi nogami :) Bardzo się stresowałam naszej wycieczki, przygotowana byłam na najgorsze (w torebce były ręczniki papierowe i woreczki na kupę, ale na szczęście nie były potrzebne :) Strasznie się cieszę, a poza tym Szanta jak narazie nie załatwia się w domu i śpi na poduszce razem ze mną :) słodka jest i nawet przytyła trochę :p
  2. Przepraszam, że tak długo nic nie pisałam, ale miałam popsuty komputer. Szanta ma się dobrze. Rośnie, bawi się i szaleje w domu. Na dwór boi się jeszcze wychodzić :( Zuchem jest w domu, ale na dworze podwija ogon :( Byłam razem z Szantą u mnie w domu- na wsi, tam zachowuję się zupełnie inaczej. Biega, skacze i wychodzi chętnie na dwór. Za tydzień jedzie znowu ze mną do domu, mam nadzieję, że takie wizyty jej pomogą :) Pozdrawiam.
  3. Nadal mam ten sam problem z Szantą, nie chce wychodzić ani załatwiać się na dworze. Pieskowi zostały przepisane proszki na uspokojenie, od dziś zaczniemy je stosować może to coś pomoże. W domu jest zupełnie inna żywa, skacze, zaczepia na dworze dostaje dreszczy. Nasze wyjście przypomina raczej szarpanie się i sprawdzanie kto jest silniejszy:( Martwi mnie to, że minie już 3 tyg. a poprawy raczej nie widać:( Pozdrawiam.
  4. Nadal mam ten sam problem, Szanta załatwia się w domu:( Cały czas gazety idą w ruch, a wczoraj kupiłam jej mate do siusiania i załatwia się na mate, którą później zabieramy na dwór, ale jak narazie nie widać żadnych efektów:(
  5. [url]http://img718.imageshack.us/img718/5571/20110701108.jpg[/url] Oto nasze wspólne śniadanie, jak już nie mogę to Szantunia z chęcią dokończy:)
  6. Witam Szanta ma się coraz lepiej, wczoraj pogryzła mi skarpetkę:P W domu jest wszystko ok, ale od wczoraj znowu boi się wychodzić na dwór:( A problem dotyczy tego, że nie chcę się załatwiać na dworku tylko w domu, w kuchni. Nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Wracamy ze dworu, a ona do kuchni i robi swoje:( Dla mnie to nie jest problem posprzątać, ale nie może się do tego przyzwyczaić. Pozdrawiam Kasia:)
  7. Dziękuje bardzo za pomoc, już będę wiedziała na przyszłość:)
  8. [url]http://imageshack.us/photo/my-images/824/20110622094.jpg/[/url] [url]http://imageshack.us/photo/my-images/841/20110622095.jpg/[/url] Trochę przestraszona, ale z czasem będzie lepiej:)
  9. Mam taką nadzieje, że to akurat ja jestem właśnie tą osobą:) Mam taki mały problem, nie wiem jak mam tu wstawić fotkę, pomoże mi ktoś??
  10. Witam Dziękuje za miłe przyjęcie:* Szanta ma się coraz lepiej, z dnia na dzień widać poprawę:) Na dworek wychodzi już bez problemu, hałasy jej nie przeszkadzają żeby załatwić swoje potrzeby. Wczoraj pierwszy raz nawet szczekała:) tylko jak już się załatwi to od razu skacze jak zając do bloku, ale i tak jestem z niej bardzo dumna:) I najważniejsze od wczoraj nie zostawiła mi w domu żadnej niespodzianki:) Chyba powoli akceptuje nową sytuacje, w domu zaczyna rozrabiać i bawić się:) Cudowny piesek, a i ja przy niej odpoczywam i zapominam o problemach życia codziennego. Nie mogę się doczekać kiedy zabiorę ją do siebie na wieś, ale taki wyjazd planuje dopiero pod koniec sierpnia jak już całkiem się rozkręci:P Z chęcią pójdziemy na spacerek jak już całkiem się oswoimy:)
  11. Muszę się pochwalić, że nasz dzisiejszy poranny spacer wyglądał trochę lepiej niż do tej pory:) Byłyśmy dziś znacznie dalej niż wczoraj, ale jeszcze nie doszłyśmy do parku, mam nadzieję, że to kwestia kilku dni:) Piesek jest naprawdę uroczy, zaczyna już psocić, czyli przyzwyczaja się do nowej sytuacji:)
  12. Przepraszam, że dopiero teraz, ale nie bardzo mogłam się połapać na tej stronie:) Szanta ma się dobrze, tak mi się wydaje. Wczoraj zjadła swój pierwszy posiłek ugotowany przeze mnie, raczej jej smakował:) Ogólnie Szanta się powoli przyzwyczaja, ale nadal wielkim problemem są dla niej spacery:( Bardzo się denerwuje, staram się wychodzić z nią bardzo wcześnie rano, wtedy jest w miarę cicho na dworze, ale i tak jest bardzo zestresowana. Poczekam jeszcze kilka dni, jeśli jej nie przejdzie to udamy się na wizytę do lekarza i może nam coś poradzi:) Dziękuje wszystkim za zaufanie i dobre słowa:) Proszę nadal trzymać kciuki za nas obie:) Pozdrawiam Kasia:) P.S. zdjęcia będą później, nie chce jej denerwować nie potrzebnie.
×
×
  • Create New...