mari23 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 PACZEK napisał(a):Tu to mogę napisać MARI23 jesteśmy z Tobą!!! teraz ja piszę: JESTEŚMY Z WAMI !!!! Quote
mari23 Posted July 12, 2011 Posted July 12, 2011 nie ma już Azorek swojej kochanej opiekunki - Sabusi-mamusi.... :( Quote
PACZEK Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Azor zwija się w kłębek już nie rozkłada się z wyciągniętymi nóżkami.Podchodzi jak się go zawoła ale merdnie ze dwa razy ogonem i patrzy z pytaniem w oczach.Jeść je ale bez entuzjazmu.Nie wiemy jak go pocieszyć.Niunia też nie może sobie miejsca znaleźć.Nawet Pusia która ech...... Kogoś ciągle wypatruje. Quote
Tattoi Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Diabli nadali... Ile razy potrzebuję tej książki to nigdy jej nie ma, a jak jej nie potrzebuję, to mi sie pojawia w rękach 50 razy dziennie. Nie to nie. Bez łaski. Chodziło mi o Lorentza... On tak pięknie pisał o śmierci. "A Ty siej- a nuż coś wyrośnie- a Ty to, co wyrośnie- zbieraj a Ty czcij, co żyje radośnie a Ty szanuj to- co umiera..." "I PAMIĘTAJ, ŻE DANA CI PAMIĘĆ- NIE KŁAM SOBIE - A NIKT CI NIE SKŁAMIE". Paczek i reszta stada- trzymajcie się:-) Ściskam Was mocccno. Quote
Szarotka Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Wspolczuje i rozumiem.......dzisiaj odeszla moja 21 letnia kotka :(:( Quote
Tattoi Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 nie wiem, ile masz lat, ale to tak, czy siak pół życia... Buziaki:-) Quote
Szarotka Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Tattoi napisał(a):nie wiem, ile masz lat, ale to tak, czy siak pół życia... Buziaki:-) Dzieki :):) lat mam calkiem sluszna ilosc, ale nie narzekam :):) Quote
Nutusia Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Azorek, przepraszam Cię chłopie, ale... moja boksiowa skądinąd znajoma poprosiła mnie o pomoc... Ile jest warta suka, która przez 5 lat rodziła szczeniaki, zapewniając dochód swojemu "panu"?... Złotówkę! A może wypatrzy ją kolejny pseudohodowca i jeszcze mu ona "posłuży" kilka lat?... http://tablica.pl/oferta/oddam-za-symboliczna-zlotowke-owczarka-niemie-IDakSP.html Quote
mari23 Posted July 15, 2011 Posted July 15, 2011 nie było mnie wczoraj, ale... to moje "usprawiedliwienie"... nie jedyne zresztą, nie jedyny problem... :( Quote
PACZEK Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Azorek bardzo,bardzo dziękuje wszystkim Cioteczkom za pamięć i dobre słowo o Sabuni. On też bardzo cierpi nawet dobrze się z Sabą nie poznali a już tak nagle trzeba było się rozstać. Quote
Kocurek Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Azorku....bedzie dobrze...czas goi rany.Wyobrazam sobie jak Wam smutno....:( Paczku,a Twoj numer juz sie nie pokazuje....i gdzie mam paczuszke w sierpniu slac...Jak tu ani adresu ani telefonu...:) Quote
PACZEK Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Kocurek napisał(a):Azorku....bedzie dobrze...czas goi rany.Wyobrazam sobie jak Wam smutno....:( Paczku,a Twoj numer juz sie nie pokazuje....i gdzie mam paczuszke w sierpniu slac...Jak tu ani adresu ani telefonu...:)Wybacz Kocurku już piszę PW. Quote
mari23 Posted July 18, 2011 Posted July 18, 2011 Tattoi napisał(a):Mari- co się stało? Pogryzienie??? Nie, szczeniaczki niedożywione, porzucone z matką, są u mnie od 19 czerwca. Ta na zdjęciu - Mimi - złamała szyjkę kości udowej, prawdopodobnie wyskakując razem z siostrą z kojca ( tak mówił lekarz oglądając zdjęcie), wprawdzie dobiegł do niej Bambo, ale nic jej nie zrobił - to niemożliwe, żeby pies jej złamał tak łapkę - opinia tegoż weta dzisiaj zdjęli jej sączek i dali 2 zastrzyki, za tydzień ściąganie szwów.... i będzie dobrze - tak mówi doktor, który operował Quote
Nutusia Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Pewnie, że będzie dobrze - psina młoda i szczuplutka, da radę! Mam nadzieję, że nowa bida naszego Doktora też da radę - zajrzyjcie, proszę... http://www.dogomania.pl/threads/211358-Niepewne-jutro-bezimiennego-pogryzionego-psiaka?p=17275228#post17275228 Quote
mari23 Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 [quote name='Nutusia']Pewnie, że będzie dobrze - psina młoda i szczuplutka, da radę! Mam nadzieję, że nowa bida naszego Doktora też da radę - zajrzyjcie, proszę... http://www.dogomania.pl/threads/211358-Niepewne-jutro-bezimiennego-pogryzionego-psiaka?p=17275228#post17275228 straszna bieda - zajrzyjcie, może ktoś mógłby jakoś pomóc.... :( Quote
mari23 Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 [quote name='Nutusia']Pewnie, że będzie dobrze - psina młoda i szczuplutka, da radę! Mam nadzieję, że nowa bida naszego Doktora też da radę - zajrzyjcie, proszę... http://www.dogomania.pl/threads/211358-Niepewne-jutro-bezimiennego-pogryzionego-psiaka?p=17275228#post17275228 a ja dzisiaj "zakwaterowałasm" dwie nowe bidy - sierotki po zmarłym panu... :( przerażone bardzo biedulki http://www.dogomania.pl/threads/211487-7-lipca-straci%C5%82y-wszystko-umar%C5%82-ich-pan!-dwie-malutkie-sierotki-prosz%C4%85-o-serce! martwię się o Paczka i cały jego dom - tam dzisiaj była straszna burza, są duże zniszczenia.... mam nadzieje, że nie u nich... Quote
Kocurek Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Ojej....czekamy w takim razie z nadzieja,ze jest wszystko ok. Quote
PACZEK Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 [quote name='mari23']a ja dzisiaj "zakwaterowałasm" dwie nowe bidy - sierotki po zmarłym panu... :( przerażone bardzo biedulki http://www.dogomania.pl/threads/211487-7-lipca-straci%C5%82y-wszystko-umar%C5%82-ich-pan!-dwie-malutkie-sierotki-prosz%C4%85-o-serce! martwię się o Paczka i cały jego dom - tam dzisiaj była straszna burza, są duże zniszczenia.... mam nadzieje, że nie u nich...Burza była szkód ludziom narobiła strasznych ale u nas tylko gałęzie połamane i prądu nie było. Dziękujemy Cioci Marysi za troskę(ile Ona ma dobroci w sobie!) i wszystkim Azorkowym Cioteczkom. My też się o Was martwimy bo burze szaleją nad całą Polską a i Warszawy nie oszczędzają. Może byście Cioteczki potwierdziły że u Was wszystko OK proszę. Quote
Nutusia Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Na naszej wsi wszystko OK - też prądu nie było, ale wichura jakoś przeszła bokiem - tylko lało. Moje ogony się na szczęście burzy nie boją, ufff.... Quote
Havanka Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Ja zaś miałam wątpliwą przyjemność przeżyć taką nawałnicę pierwszy raz w swoim życiu ! Zawsze takie oglądałam w telewizji, ale nie na żywo! To naprawdę tragedia !!!Wiatru nie było, ale ulewa dała wszystkim popalić; pozalewane piwnice- brak prądu uniemożliwiał podłączenie pompy, pozalewane ogrody ... Mam nadzieję, ze to już się nigdy nie powtórzy. Quote
mari23 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Havanka napisał(a):Ja zaś miałam wątpliwą przyjemność przeżyć taką nawałnicę pierwszy raz w swoim życiu ! Zawsze takie oglądałam w telewizji, ale nie na żywo! To naprawdę tragedia !!!Wiatru nie było, ale ulewa dała wszystkim popalić; pozalewane piwnice- brak prądu uniemożliwiał podłączenie pompy, pozalewane ogrody ... Mam nadzieję, ze to już się nigdy nie powtórzy. "oberwanie chmury" u Havanki dosięgło też moich rodziców - to blisko... ucierpiał dach i piwnica też bardzo.... Bruna ma się dobrze, ewakuowała się na kanapę :) i z samego środka tej ulewy ewakuowano i dostarczono do mnie dwie maleńkie sierotki po zmarłym panu ( link do ich wątku jest we wcześniejszym poście - zapraszam ;)) Quote
PACZEK Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Dziękujemy za wieści.Może nie do końca całkowicie dobre bo mari i Havanka słodko nie mają. Proszę jeszcze Tattoi,Kocurek,Ania i Kajber i resztę Azorkowych fanów o potwierdzenie że wszystko OK po tych okropnych nawałnicach. Quote
mari23 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 PACZEK napisał(a):Dziękujemy za wieści.Może nie do końca całkowicie dobre bo mari i Havanka słodko nie mają. Proszę jeszcze Tattoi,Kocurek,Ania i Kajber i resztę Azorkowych fanów o potwierdzenie że wszystko OK po tych okropnych nawałnicach. po???? u nas leje od rana bez przerwy, a ja Odrę mam prawie pod oknami.... wprawdzie powódź stulecia w 1997 roku nie zalała tego domu ( nie był wtedy jeszcze mój).... ale mamy przecież nowe stulecie....;) Quote
Kocurek Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 W Hamburgu sucho,wrecz przydalby sie deszczyk.No ale w przyszly piatek jade do Wroclawia,do mamy i mam nadzieje,ze Wroclaw bedzie ok:) Straszne sa te anomalia pogodowe-bo to co sie teraz dzieje to juz nie jest normalne... Glaskam oczywiscie Azorkowa mordeczke na dobranoc:)I kurki,koty i cala reszte Paczkowego stadka:)aha no i kogucika oczywiscie:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.