Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 772
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Azor zwija się w kłębek już nie rozkłada się z wyciągniętymi nóżkami.Podchodzi jak się go zawoła ale merdnie ze dwa razy ogonem i patrzy z pytaniem w oczach.Jeść je ale bez entuzjazmu.Nie wiemy jak go pocieszyć.Niunia też nie może sobie miejsca znaleźć.Nawet Pusia która ech...... Kogoś ciągle wypatruje.

Posted

Diabli nadali...
Ile razy potrzebuję tej książki to nigdy jej nie ma, a jak jej nie potrzebuję, to mi sie pojawia w rękach 50 razy dziennie. Nie to nie. Bez łaski.
Chodziło mi o Lorentza... On tak pięknie pisał o śmierci.
"A Ty siej- a nuż coś wyrośnie-
a Ty to, co wyrośnie- zbieraj
a Ty czcij, co żyje radośnie
a Ty szanuj to- co umiera..."

"I PAMIĘTAJ, ŻE DANA CI PAMIĘĆ- NIE KŁAM SOBIE - A NIKT CI NIE SKŁAMIE".

Paczek i reszta stada- trzymajcie się:-)

Ściskam Was mocccno.

Posted

Azorek bardzo,bardzo dziękuje wszystkim Cioteczkom za pamięć i dobre słowo o Sabuni.
On też bardzo cierpi nawet dobrze się z Sabą nie poznali a już tak nagle trzeba było się rozstać.

Posted

Azorku....bedzie dobrze...czas goi rany.Wyobrazam sobie jak Wam smutno....:(

Paczku,a Twoj numer juz sie nie pokazuje....i gdzie mam paczuszke w sierpniu slac...Jak tu ani adresu ani telefonu...:)

Posted

Kocurek napisał(a):
Azorku....bedzie dobrze...czas goi rany.Wyobrazam sobie jak Wam smutno....:(

Paczku,a Twoj numer juz sie nie pokazuje....i gdzie mam paczuszke w sierpniu slac...Jak tu ani adresu ani telefonu...:)
Wybacz Kocurku już piszę PW.

Posted

Tattoi napisał(a):
Mari- co się stało? Pogryzienie???


Nie, szczeniaczki niedożywione, porzucone z matką, są u mnie od 19 czerwca.
Ta na zdjęciu - Mimi - złamała szyjkę kości udowej, prawdopodobnie wyskakując razem z siostrą z kojca ( tak mówił lekarz oglądając zdjęcie), wprawdzie dobiegł do niej Bambo, ale nic jej nie zrobił - to niemożliwe, żeby pies jej złamał tak łapkę - opinia tegoż weta
dzisiaj zdjęli jej sączek i dali 2 zastrzyki, za tydzień ściąganie szwów.... i będzie dobrze - tak mówi doktor, który operował

Posted

[quote name='Nutusia']Pewnie, że będzie dobrze - psina młoda i szczuplutka, da radę! Mam nadzieję, że nowa bida naszego Doktora też da radę - zajrzyjcie, proszę...
http://www.dogomania.pl/threads/211358-Niepewne-jutro-bezimiennego-pogryzionego-psiaka?p=17275228#post17275228

a ja dzisiaj "zakwaterowałasm" dwie nowe bidy - sierotki po zmarłym panu... :(
przerażone bardzo biedulki
http://www.dogomania.pl/threads/211487-7-lipca-straci%C5%82y-wszystko-umar%C5%82-ich-pan!-dwie-malutkie-sierotki-prosz%C4%85-o-serce!

martwię się o Paczka i cały jego dom - tam dzisiaj była straszna burza, są duże zniszczenia.... mam nadzieje, że nie u nich...

Posted

[quote name='mari23']a ja dzisiaj "zakwaterowałasm" dwie nowe bidy - sierotki po zmarłym panu... :(
przerażone bardzo biedulki
http://www.dogomania.pl/threads/211487-7-lipca-straci%C5%82y-wszystko-umar%C5%82-ich-pan!-dwie-malutkie-sierotki-prosz%C4%85-o-serce!

martwię się o Paczka i cały jego dom - tam dzisiaj była straszna burza, są duże zniszczenia.... mam nadzieje, że nie u nich...Burza była szkód ludziom narobiła strasznych ale u nas tylko gałęzie połamane i prądu nie było.
Dziękujemy Cioci Marysi za troskę(ile Ona ma dobroci w sobie!) i wszystkim Azorkowym Cioteczkom.
My też się o Was martwimy bo burze szaleją nad całą Polską a i Warszawy nie oszczędzają.
Może byście Cioteczki potwierdziły że u Was wszystko OK proszę.

Posted

Ja zaś miałam wątpliwą przyjemność przeżyć taką nawałnicę pierwszy raz w swoim życiu ! Zawsze takie oglądałam w telewizji, ale nie na żywo! To naprawdę tragedia !!!Wiatru nie było, ale ulewa dała wszystkim popalić; pozalewane piwnice- brak prądu uniemożliwiał podłączenie pompy, pozalewane ogrody ... Mam nadzieję, ze to już się nigdy nie powtórzy.

Posted

Havanka napisał(a):
Ja zaś miałam wątpliwą przyjemność przeżyć taką nawałnicę pierwszy raz w swoim życiu ! Zawsze takie oglądałam w telewizji, ale nie na żywo! To naprawdę tragedia !!!Wiatru nie było, ale ulewa dała wszystkim popalić; pozalewane piwnice- brak prądu uniemożliwiał podłączenie pompy, pozalewane ogrody ... Mam nadzieję, ze to już się nigdy nie powtórzy.


"oberwanie chmury" u Havanki dosięgło też moich rodziców - to blisko...
ucierpiał dach i piwnica też bardzo.... Bruna ma się dobrze, ewakuowała się na kanapę :)

i z samego środka tej ulewy ewakuowano i dostarczono do mnie dwie maleńkie sierotki po zmarłym panu ( link do ich wątku jest we wcześniejszym poście - zapraszam ;))

Posted

Dziękujemy za wieści.Może nie do końca całkowicie dobre bo mari i Havanka słodko nie mają.
Proszę jeszcze Tattoi,Kocurek,Ania i Kajber i resztę Azorkowych fanów o potwierdzenie że wszystko OK po tych okropnych nawałnicach.

Posted

PACZEK napisał(a):
Dziękujemy za wieści.Może nie do końca całkowicie dobre bo mari i Havanka słodko nie mają.
Proszę jeszcze Tattoi,Kocurek,Ania i Kajber i resztę Azorkowych fanów o potwierdzenie że wszystko OK po tych okropnych nawałnicach.


po????
u nas leje od rana bez przerwy, a ja Odrę mam prawie pod oknami....
wprawdzie powódź stulecia w 1997 roku nie zalała tego domu ( nie był wtedy jeszcze mój)....
ale mamy przecież nowe stulecie....;)

Posted

W Hamburgu sucho,wrecz przydalby sie deszczyk.No ale w przyszly piatek jade do Wroclawia,do mamy i mam nadzieje,ze Wroclaw bedzie ok:)
Straszne sa te anomalia pogodowe-bo to co sie teraz dzieje to juz nie jest normalne...
Glaskam oczywiscie Azorkowa mordeczke na dobranoc:)I kurki,koty i cala reszte Paczkowego stadka:)aha no i kogucika oczywiscie:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...