Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nutusia napisał(a):
Z tego, co przeczytałam na wątku, uciekła z ogrodzonego ogrodu... Nigdy nie można mieć pewności - dlatego ADRESATKA to podstawa...
To prawda zwłaszcza dla psów które są krótko w danym miejscu i nie koniecznie rozumieją że to ich dom.

  • Replies 772
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mari23 napisał(a):


mam śliczne zdjęcia Azorka, wrzucę, jak tylko odnajdę Fioleczkę.... jadę zaraz pomagać w poszukiwaniach - uciekła dzisiaj :(



Fioleczka odnaleziona, a oto i Azorek - obiecane foteczki:





zjadł ze Swojej i mamy-Saby miseczki, to i leży teraz, odpoczywa ;)

Posted

Awit napisał(a):
Kochany Azorek:-) leży sobie na swojej trawce
Możesz sobie darować te teksty jest tyle psów którym trzeba pomóc.Ty już pomogłaś nam i starczy.Może jednak spróbuj pomóc POLI bo osoba która ją ukradła uważa Ciebie za poważną, "zrównoważoną" i wiarygodną osobę.Zajmij się swoimi psami a Azor i jego stado to już nie Twój problem.

Posted

Mari, Ty to wiesz jak ucieszyć moje oczy!!! Nasza mordusia kochana... !!!! Mimo, że Azorek leży, to zauważyłam, że boczki mu się zaokrągliły. Ale nie dziwota, jak je podwójnie; swoją i Saby michę:evil_lol:.

Posted

Havanka napisał(a):
Mari, Ty to wiesz jak ucieszyć moje oczy!!! Nasza mordusia kochana... !!!! Mimo, że Azorek leży, to zauważyłam, że boczki mu się zaokrągliły. Ale nie dziwota, jak je podwójnie; swoją i Saby michę:evil_lol:.
Może Azor spuchł z głodu a leży bo nie ma siły wstać taki słaby.Zaraz za Awitą przyjdzie reszta rozsądnego towarzystwa z wiecie kim i Bet Bet to wszystkich uświadomią czemu Azorek tak leży.

Posted

Paczek- nie ma co go wiązać. On ze mną chodził na spacery do lasu na lince, nigdy nie uciekał. To mądry pies jest.
Buziaki i głaski dla Azorka:-)

Posted

Tattoi napisał(a):
Paczek- nie ma co go wiązać. On ze mną chodził na spacery do lasu na lince, nigdy nie uciekał. To mądry pies jest.
Buziaki i głaski dla Azorka:-)
Masz rację to kochany i mądry psiaczek.Niestety jest u nas krótko i nie wiemy czy jak wyjeżdżamy nie pobiegnie za nami, ogrodzenie delikatnie mówiąc nie jest kompletne.Zamknąć go w domu z dwoma owczarkami i "psychiczną" Pusią też się boimy bo na ograniczonej przestrzeni mogły by być kłopoty (Pusia ma tendencje do "nakręcania" towarzystwa a Azor jest "nowy" w stadzie)
Głaskanko jest kilkanaście razy na dobę bo on jest wprost niesamowity pieszczoch trudno też mu zrobić foty bo jest cały czas w ruchu na widok mój lub Ewy od razu przybiega i sama wiesz łepek do góry i jak Ty to ładnie nazwałaś "tańczy".Buziaczki też dostaje ale pewnie wolałby osobiście od Ciebie bo na pewną są słodsze.Na razie to on więcej był u Ciebie niż u nas dla tego zaprasza Cię gorąco żebyś go odwiedziła.
A od nas miziaczki,głaskanka i całuski dla wszystkich psiaczków które są u Ciebie, bo tak wpatrzonych w Ciebie,miłych, grzecznych i słodkich psinek nie spodziewałem się zastać w hoteliku.Azorek też był raczej wpatrzony w michę jak go dokarmialiśmy a po krótkim pobycie u Ciebie bez człowieka nie może się obejść.

Posted

Kocurek napisał(a):
No ale Azorek choc troszku chyba zostawia Sabci?:)
Myślimy że to jego zachowanie wynika z biedy której w życiu miał za dużo.Nawet jak w misce zostawi (bo za dużo dostał) to jak wparuje do kuchni i tak grzebie w koszu na śmieci czego nigdy żaden z naszych psiaczków nie robił.Ewa aż się popłakała na ten widok bo jak on musiał być głodny w życiu i ile wycierpieć ech..... szkoda gadać.

Posted

Havanka napisał(a):
Myślę, że przez jakiś czas, tak właśnie będzie. To przyzwyczajenie. Ale wkrótce zapomni o grzebaniu w koszu... Mizianka dla Azorka !!!
Już idę go pomiziać i pocałować w czółko bo nigdy nie mogę się powstrzymać on tak ten łepek nadstawia i kręci ogonkiem zresztą jest tam zdjęcie jak się wdzięczy.

Posted

PACZEK napisał(a):
Już idę go pomiziać i pocałować w czółko bo nigdy nie mogę się powstrzymać on tak ten łepek nadstawia i kręci ogonkiem zresztą jest tam zdjęcie jak się wdzięczy.

Szczytem szczęścia byłby filmik z tym wiatraczkiem w ruchu !!!! Ale prawdę mówiąc sama nie umiem tego zrobić:shake:

Posted

Havanka napisał(a):
Szczytem szczęścia byłby filmik z tym wiatraczkiem w ruchu !!!! Ale prawdę mówiąc sama nie umiem tego zrobić:shake:
Filmików jest pare ale my ani wysłać ani wkleić nie potrafimy.Nawet o wklejenie zdjęć molestujemy Ciocie Marysie a wysyłamy je MMSem.
Dlatego wspólnie z Azorkiem Cię zapraszamy bo rąk do głaskania nigdy za dużo a Azor na żywo to dopiero szczyt szczęścia!

Posted

PACZEK napisał(a):
Filmików jest pare ale my ani wysłać ani wkleić nie potrafimy.Nawet o wklejenie zdjęć molestujemy Ciocie Marysie a wysyłamy je MMSem.
Dlatego wspólnie z Azorkiem Cię zapraszamy bo rąk do głaskania nigdy za dużo a Azor na żywo to dopiero szczyt szczęścia!

Wiesz co, jeszcze trochę i czuję, że nie odmówię sobie tej przyjemności...

Posted

Havanka napisał(a):
Wiesz co, jeszcze trochę i czuję, że nie odmówię sobie tej przyjemności...
Trzymam za słowo!
Ponieważ pojęcie czasu jest względne to mam nadzieję że odwiedzisz nas jeszcze tego lata.

Posted

PACZEK napisał(a):
Trzymam za słowo!
Ponieważ pojęcie czasu jest względne to mam nadzieję że odwiedzisz nas jeszcze tego lata.

No jasne !!! Dłużej nie wytrzymam !!!

Posted

PACZEK napisał(a):
:Dog_run:Azorek wita wszystkie swoje kochane Cioteczki.
Jak Ciocia Marysia będzie mieć chwilkę to może wklei nowe foto.




Azorek bezpieczny pod opieka Saby i.... koguta! ;)



a Mietek zjadł pełną michę i najwyraźniej potrzebuje pomocy przy wstawaniu ;)

Posted

Kogut w twarzowych skarpetkach; dumny i dostojny oraz Mietek, który leży głodny już tydzień przy tym pustym garnku.:shake: Oj Paczek, nie masz serca:diabloti:

Posted

Było jeszcze jedno zdjęcie. A ten "porządek" z tyłu to oczywiście moja robota bo cokolwiek robię na podwórku oczywiście cały zwierzyniec ze mną.No musiałem sprzątnąć garaż bo jak Cioteczki się na "sabat" do nas wybierają to Ewa mnie goni do roboty.
A Ciocia mari mogła ten bałagan wykadrować ale ona chyba z Ewą w zmowie.

Posted

Havanka napisał(a):
Kogut w twarzowych skarpetkach; dumny i dostojny oraz Mietek, który leży głodny już tydzień przy tym pustym garnku.:shake: Oj Paczek, nie masz serca:diabloti:
Kogut Dziobek ma nie tylko skarpetki twarzowe ale i równie "twarzowe" stringi.
No i du.... zbita wydało się PACZEK głodzi Mietka!

Posted

PACZEK napisał(a):
Było jeszcze jedno zdjęcie. A ten "porządek" z tyłu to oczywiście moja robota bo cokolwiek robię na podwórku oczywiście cały zwierzyniec ze mną.No musiałem sprzątnąć garaż bo jak Cioteczki się na "sabat" do nas wybierają to Ewa mnie goni do roboty.
A Ciocia mari mogła ten bałagan wykadrować ale ona chyba z Ewą w zmowie.


ja zdjęć kadrować nie potrafię....
ale i po co???
przecież wiadomo, że przy przeprowadzce taki "porządek inaczej" to dość długo jest, zanim wszystko znajdzie swoje miejsce

zdjęcia dostałam tylko te dwa i dwa puste mms-y "nic do wyświetlenia" było tylko... :(

kogut prześliczny, od jajeczka wychowany!
ale ten biedny, głodujący Mietek, żal kota.....:evil_lol:

Posted

PACZEK napisał(a):
Kogut Dziobek ma nie tylko skarpetki twarzowe ale i równie "twarzowe" stringi.
No i du.... zbita wydało się PACZEK głodzi Mietka!

Nigdy jeszcze nie widziałam tak cudnego koguta !!! Wielkością jest taki jak Azor !!! Wagą też mu chyba dorównuje.
Ewuś, nie goń tak Paczka !!!Kontroli porządków nie będziemy przeprowadzać !!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...