Akrum Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 Cześć cioteczki Korzystając z nieobecności mamuśki mojej, chciałam się poskarżyć, że przez 2 dni w naszym domku gościło takie coś, co wyglądało jak pluszowy piesek zabawka. I znów mamusia więcej czasu poświęcała temu cosiowi. Kąpała, czesała, kleszcze wyciągała, pieściła, tuliła... a ja to co? Nawet z nami w łózku spała, o.... I nawet moimi zabawkami się bawiła - no tego to już za dużo...:mad::mad::mad: I jeszcze koło mnie jeść dostała i bałam się że ona moje jedzonko zje, bo ona to taka grubiutka jest i się bałam, że zje swoje i będzie jeszcze głodna i dopcha się do mojej miseczki. No... o widzicie? takie cosio małe, a tyle fascynacji wśród domowników wywołało... ja się chciałam poskarżyć :mad::mad::mad: O tak jadłyśmy o, a tu swoje zostawiła i do mojej miski się próbowała dostawiać, ale ja ją pogoniłam :evil_lol::evil_lol::evil_lol: pozdrawiam -KROPKA- Quote
Pyrdka Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Oj Kropeczko. Bądź gościnna, jeszcze nie raz mamuśka przytacha do chaty jakiegos biedaka. Quote
NikaEla Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Kropeczko toś ty do mojej Niki zupełnie podobna! i z wyglądu i z gościnności :) Quote
Akrum Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 Kropka w odwiedzinach u mojej mamy - wszystko musiała obwąchać, wszędzie wskoczyć (zdjęcie niestety robione komórka, dlatego taka brzydka jakość) Quote
Akrum Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 a to już wczorajsze leniuchowanie na dworze :) słońce,ciepło - żaden zwierzak do domu nie chciał wracać :) zabawa z Pestką Quote
Akrum Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 kopanie dziur - no bo po co kwiatki mają ładnie rosnąć :cool3: no i kolejna poza Kropki z pytaniem w spojrzeniu - może już wystarczy tych zdjęć, co? Quote
Andzike Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Akrum, ja naprawdę nie rozumiem czemu ona nie może znaleźć domu... Przecież to taka fajna sunia! Quote
Akrum Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 ja też tego nie rozumiem :shake::shake: może ludzie się boją tego, że ona nadal panicznie reaguje na nowe rzeczy, nowych ludzi... dziś chciałam przyjść tu na wątek i pochwalić Kropkę, że od tygodnia nie zrobiła siu.. w domu, a tu rano niespodzianka. w posłanku Pestki - siu (a sama Kropka przecież też tam drzemki sobie ucina jak w łózku za ciasno się zrobi,więc tym bardziej nie rozumiem,że sika również w swoje), na podkładzie siu... czyli aż 2 razy w nocy zrobiła siu :shake: A przecież byłam z nią ostatni raz na dworze o godzinie 23:00, a rano już o 6:00 była na dworze. Kropka to ogólnie bardzo kochana sunia, bardzo się cieszy jak wracam z pracy, wtedy merda tym swoim króciutkim ogonkiem, kręci całą dupcią, pychol jej się śmieje :multi: Zaczyna wtedy radośnie się bawić ze mną i Borkiem, Pestką. Podrzuca sobie piłeczki, goni je, przeciąga sznurek z Borkiem, podkłada się pod Pestkę, gonią się po podwórku. Wtedy widzę jak ona jest szczęśliwa, jaka radosna, zadowolona z życia. Wtedy zapomina o tym, co ją w życiu złego spotkało, zapomina że jest lękliwa i się wielu rzeczy boi. Siadam wtedy na ławce i ze szczęścia łzy mi lecą, że taka radosna jest, że choć w tych momentach zapomina co to strach :multi: Gdy w domu przychodzi po pieszczoty to tak słodko kręci główką i przy tym sapie (fufa jak to mówimy z TZ), i łapką zaczepia jak udaję że nie widzę. Wystarczy wtedy powiedzieć do niej Kropka choć na kolanka, a ona hop i już siedzi i się przytula i buziaki rozdaje :loveu: ale wystarczy,że TZ wejdzie do pokoju, wystarczy że za oknem coś stuknie, to już ucieka, biegnie do sypialni i siada w swojej bezpieczne miejsce (czyli na wysokości mojej poduszki). Kropka całą noc śpi albo u mnie w nogach, albo idzie do posłanka Pestki, która czasami tylko z niego korzysta, albo z kolei idzie do drugiego pokoju i rozwala się na fotelu lub sofie :) Ale nad ranem, około godziny 5:30 - Kropka stanie nade mną i zaczyna mnie budzić, wylizując uszy, fufa mi w noc,oko... Wtedy ja się budzę, robie jej miejsce i Kropka się kładzie, wtula najmocniej jak to możliwe w moją szyję i tak sobie śpimy jeszcze do godziny 6:00. Kropka jest tak słodko przytulona, normalnie gdyby mogła,to pewnie weszła by w moją szyje - kochana babolinda :loveu::loveu::loveu: I powiem Wam w zaufaniu, że gdyby nie zdrowy rozsądek mojego TZ, to ja już bym zakończyła poszukiwania dla Kropki domu i została by z nami na zawsze. Ale TZ mi przypomina, że to by zamknęło drogę do pomocy innym stworkom... :roll: A tego nie chcemy :shake::shake::shake: Quote
Akrum Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 Zrobiłam nowe allegro dla Kropki z nowym innym tekstem. http://allegro.pl/show_item.php?item=1572322931 może teraz zadziała i ludzie bedą po nią dzwonić. Quote
obraczus87 Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 Akrum a może sprobujesz skrócić tekst do ogłoszeń?? Takie tylko najistotniejsze info. Jak bym znalazła czas to bym zrobiła Jej te kilka ogłoszen, niestety na wiecej nie mam cierpliwości ;/ Quote
Bonsai Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Kurczę, ona taka ładna, dziwne, że domku nie ma! Zgadzam się z obarczus - też bym dała krótszy tekst! I inne zdjęcia - te najbrzydsze, z efektem wampirzych oczu są na samym początku aukcji i odstraszają. A ludzie najpierw patrzą na zdjęcia, a potem czytają. Jak zdjęcia ich nie zachęcą, nie zerkną na tekst. Teraz jest ładna pogoda, to łatwo na dworze zrobić ładne zdjęcie. :) Quote
Akrum Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 Ona już miała kilka różnych aukcji na allegro: z krótkim tekstem, z radosnym tekstem, potem aukcje dwie tylko z jej opisem, potem znów ze smutnym, znów z radosnym, teraz dostała z długim tekstem odpisującym jej historię - miałam nadzieję, że się ktoś wzruszy jak zobaczy co przeszła. Miała aukcje z samymi ładnymi zdjęciami, gdzie jest radosna, gdzie nie ma strachu w oczach - i nic... Już próbuję wszystkiego. Kropka ma zawsze dużo wejść na allegro, ale nikt się nią nie zainteresował na poważnie. Zwykłe ogłoszenia w necie miała robione z krótkim tekstem podstawowym, ładnymi zdjęciami - i też nic. Widocznie, jeszcze nie czas na nią. Widocznie ma jeszcze z nami siedzieć :roll: Gdzieś jest ten domek - tylko dla niej odpowiedni, ale widocznie jeszcze nie wie, że Kropka na niego czeka :) Quote
Akrum Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 Kropka święta spędziła bardzo aktywnie. Sobota - las, niedziela - las, poniedziałek - las :) W sobotę była śliczna pogoda, więc pojechaliśmy na 3 godziny do lasu, w tym 2 godziny spędziliśmy na maszerowaniu, a dopiero ostatnią na zabawie i wylegiwaniu w piachu :) Niedziela i poniedziałek to samo :) W sobotę była z nami moja mama - Kropka w aucie początkowo panikowała, ale później już się uspokoiła. A jak tylko zajechaliśmy do lasu, wypuściłam ją na lince na początku, to zaczeła szaleć, biegać za Pestką i Borkiem. Postanowiłam ją odpiąć z linki - pilnowała się mocno. Jak tylko odbiegała kawałek, wołałam ją i na każde zawołanie radośnie przybiegała :) Bardzo chciała się przełamać i podejść do mojej mamy, ale jednak strach był większy - jak mama szła, to Kropka od tyłu do niej podchodziła i trykała ją nosem, obwąchiwała. Jak tylko mama się obróciła, Kropka uciekała. No ale długo szła koło nogi mojej mamy :) A to już ogromny postęp :) W niedzielę natomiast do lasu pojechała z nami teściowa - Kropka to samo :) W niedzielę w lesie była też moja rodzinka, więc jak do nich podeszliśmy, Pestka i Bork się cieszyli i witali z rodzinką, Kropka trzymała dystans. Popiskiwała, chciała podejść, ale jednak - jeszcze strach bierze nad nią górę. Choć muszę przyznać, że i tak byłam zadowolona z jej postępów, ponieważ rodzinkę widziała po raz pierwszy, a i tak trzymała się na odległość wyciągniętej ręki :) Kropka wybiegana, wymęczona - byłam z niej bardzo dumna, że tak ładnie się pilnowała, nie odchodziła za daleko - kochana moja mała :) Po powrocie wszystkie psiaki spały rozwalone na łóżku :) Kolejny sukces Kropki - podchodzi na głaskanko do TZ, ale tylko jak on siedzi lub leży :) Bo jak stoi, to jeszcze Kropka przed nim ucieka :) Ale to kolejny krok do "normalności" :):):) Quote
Akrum Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 I porcja zdjęć :) Tu ucieczka, przed założeniem szelek - jak zawsze przed spacerem, choć już i tak jest coraz, coraz lepiej: a tu już las :) Quote
Akrum Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 uśmiechnięta Kropka :) Pestka uczyła Kropkę, jak obgryzać duże kije :) Quote
Akrum Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 poszukiwania zająca :) i jeszcze roześmiana Kropka - szkoda,że nie można zrobić zbliżenia, bo super wygląda :) a tu już wczorajszy wieczór - Kropka była bardzo zmęczona :) a to jej ulubione miejsce do siedzenia - siedzi wtedy w bezruchu i udaje że jej nie ma :) już bardzo śpiąca: Quote
Pyrdka Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 O tak piękna. Zdjęcie uśmiechniętej Kropki - powalające.:lol: To nie ten sam psiak co na początku. Akrum masz dar pracy z takimi wypłoszkami.:evil_lol: Quote
Akrum Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 Chciałam pochwalić Kropkę (mam nadzieję, że nie zapeszę :)), od soboty 23 kwietnia Kropka nie zrobiła ani siu ani kooo w domku :multi::multi::multi: Ściągnęłam wszystkie dywany, zabrałam jej podkład, zamykam drzwi do łazienki, gdzie też mała zołza chodziła czasami w nocy nalać :roll:... i jest sukces :) Zobaczymy, jak długo wytrzyma, ale mam nadzieję, że w końcu się nauczyła wytrzymywać dłużej niż 4 godziny :) Ogólnie Kropka to trudny klient do szkolenia. Jest u nas już 4 miesiące, od samego początku uczyłam ją komendy "podaj łapę" a ona do tej pory patrzy na mnie jak na głupka i nic... wszystkie psiaki u mnie od razu to łapały, a ta mała zołza - albo jest tak leniwa, albo tak mało kumata :evil_lol::evil_lol::evil_lol: albo ja już nie umiem pracować z psiakami :roll::roll::roll: mimo tego, że taka z Kropeczki ciapa, to i tak jest BAAAARDZO KOCHANA :) Szczególnie rano, jak się wtula w moją szyję o 5:30 :) Quote
Jaro Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [COLOR=red]przepraszam ale rzecz ważna:[/COLOR] [COLOR=red]100 PSÓW ZE SCHRONISKA WE WRZEŚNI ZOSTANIE WYWIEZIONYCH DO MORDOWNI W BIAŁOGARDZIE!!![/COLOR] [COLOR=red]Błagam wejdźcie na wątek: [/COLOR][URL="http://www.dogomania.pl/threads/205156-Apel-o-pomoc-dla-schroniska-we-Wrześni!-Chcą-je-zamknąć-i-pozbyć-się-problemu-psów"][COLOR=red]http://www.dogomania.pl/threads/205156-Apel-o-pomoc-dla-schroniska-we-Wrześni!-Chcą-je-zamknąć-i-pozbyć-się-problemu-psów[/COLOR][/URL] [COLOR=red] [/COLOR] [COLOR=red]Piketa w obronie tych biedaków 3 maja o 11 00 pod Urzędem MIasta we Wrześni[/COLOR] Quote
Poker Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 Gratulacje dla Was za suche dni i poranki. I jak Ty ją oddasz? Nadzieja w tym ,że posucha w adopcjach. Był tylko jeden telefon w sprawie Gusielca. Quote
Jaro Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=red]Włączcie się proszę do wydarzenia. Psy ze Schroniska we Wrześni są w niebezpieczeństwie!!![/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=red][FONT=Tahoma][URL="http://www.facebook.com/event.php?eid=198764590160444"][COLOR=#4444ff][COLOR=red]http://www.facebook.com/event.php?eid=198764590160444[/COLOR][/COLOR][/URL][/FONT][/COLOR] [COLOR=red][FONT=Tahoma][COLOR=red] [/COLOR][/FONT][/COLOR] [COLOR=#4a32f6][FONT=Arial][URL="http://www.facebook.com/pages/Fundacja-Mrunio/160153134034113#!/event.php?eid=182181898500460"][COLOR=red]http://www.facebook.com/pages/Fundacja-Mrunio/160153134034113#!/event.php?eid=182181898500460[/COLOR][/URL][/FONT][/COLOR][FONT=Arial][/FONT] Quote
Akrum Posted May 2, 2011 Author Posted May 2, 2011 [quote name='Poker']Gratulacje dla Was za suche dni i poranki. I jak Ty ją oddasz? Nadzieja w tym ,że posucha w adopcjach. Był tylko jeden telefon w sprawie Gusielca.[/QUOTE] Poker, ja właśnie sobie nie wyobrażam rozstania z Kropką. Ona tak się wtopiła w nasz domek... Śpi z nami w łózku, na podwórku szaleje z psiakami :) W domu czasami ma małe spięcia z Pestką, ale to nic groźnego. Już ponad tydzień czasu minął, jak Kropka nie zrobiła sio ani koo w domku :) Nie ma podkładów rozwalonych po pokojach :) Na spacerki coraz dłuższe chodzimy, do ludzi się zaczyna przyzwyczajać :) W sobotę byłam z Kropką u mamy i znów kolejny krok do przodu - Kropka usiadła na sofie razem ze mną i mamą :) a nawet lepiej - zjadła kilka kulek od mamy z ręki :) i od tyłu mamę zachodziła i obwąchiwała :) i nawet mama ją pogłaskać mogła leciutko, ale jednak :) A wczoraj - wczoraj Kropka była ze mną w naszym super psim salonie piękności, gdzie byli Juldanowie z Gufim i Zuzką. Było dość dużo ludzi i psów :) Kropka na początku nie chciała wejść, panikowała na dzień dobry, ale potem - siedziała sobie jakby nigdy nic i nawet pozwoliła się troszkę pogłaskać i obwąchiwała Pana,który czekał ze swoją jednooką sunią na golenie :) A na koniec - na koniec nawet pazurki dała sobie ładnie obciąć cioci Kindze :) I z Gufim się obwąchiwała :) A jak ładnie dreptała do domku :) co prawda normalnie trasa od mnie do salonu zajmuje mi 15 minut, a z Kropką szłam prawie 40, bo jak przechodzili ludzie, jechały rowery,skutery, czy pani z dzieckiem w wózku - to Kropka stawała w bezruchu i musiałyśmy przeczekać aż zamieszanie minie i szłyśmy dalej. Ale ogólnie kolejny krok do przodu :) Jedno co mnie martwi - to jak zachodzę z nią do innego domku, np do mamy, gdzie była już kilkanaście razy, to po 5-10 minutach zaczyna już piszczeć, już chce wracać do domu... I boje się, bardzo się boję, że jeśli już w końcu znajdzie się kiedyś i gdzieś dla Kropki super domek, to ona się znów zamknie w sobie, że pójdzie na marne to wszystko co do tej pory osiągnęłyśmy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.