Jump to content
Dogomania

Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)


Recommended Posts

Posted

pochwale się, że dzisiaj już nie narobiłam mamusi na dywan w nocy, wytrzymałam - i tak całą łazienkę od Imka musiała od rana sprzątać, więc już jej nie dorzucałam swoich :)

swoją drogą - wpakowałam się dziś mamusi do łózka - tak o 5:30 i grzałam się pod kołderką, fajnie było, tak cieplutko, mięciutko, ale trochę ciasno, bo i Bork i Pestka i mamusia i tatuś i ja... jednak wolę spać w nocy na Pestki posłanku :)

  • Replies 587
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kropka znów się troszkę wycofała - mianowicie, nie chce wracać sama z dworu... nie wiem, może się czegoś wystraszyła, nie mam pojęcia o co chodzi.
Muszę po nią wyjść na dwór, poczekać aż do mnie podejdzie, wtedy delikatnie podstępem złapać ją za szelki bądź obróżkę, wziąć na ręce i wnieść do domu.
A już było tak dobrze.
Ona najchętniej siedziałaby cały czas na dworze, no ale zimno jest jeszcze...

Posted

Witajcie cioteczki i wujkowie :)


Cały weekend nie miałam czasu usiąść do komputerka i napisać do Was, bo mamusia kazała nam na dworze siedzieć i się bawić.
Fakt - ciepło było, przyjemnie, ptaszki śpiewały, słoneczko świeciło...
Ale od razu wszyscy sąsiedzi dookoła powychodzili, pełno dzieciaków na ulicy a co za tym idzie - mnóstwo hałasu, a ja się bałam.
Mamusia mówiła - oswajaj się z takimi odgłosami, ale ja i tak się troszkę bałam...
No ale próbowałam się bawić, skakałam jak konik, goniłam piłkę, tarmosiłam się z Borkiem.
Szkoda, że ten weekend tak krótko trwa, lubię jak mamusia jest w domu, więcej czasu ze mną spędza, tarmosi... ale cały czas powtarza szukam ci domku mała babo, szukam. A ja tak bardzo chciałabym tu zostać, eh jakie to życie trudne :roll:

Aha, chciałam Wam powiedzieć, że już nie jestem biała - tylko szara :)
W weekend tak biegałam z Borkiem, tarzałam się w piachu, w trawie... i teraz mamusia straszy że wykąpać mnie musi.

Szkoda,że mój kolega Imek już pojechał, fajny był... ale ponoć do domku tymczasowego pojechał, gdzie ma tak fajnie jak ja.
Ciekawe, czy też po stole chodzi tak jak ja :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Tak, tak - w pokoju mamusia i tatuś mają taki niski stół, no więc jak nikogo nie ma w pokoju, a coś smacznego na stole leży, to ja hop hop i już sobie po stole chodzę :) i zjadam co lepsze :)
Ostatnio dorwałam się do cukierka - krówki, mniam, pyszna była :)
Wczoraj zjadłam kilka frytek - tylko jakiś taki ostry sos był, potem pić mi się strasznie chciało. Najbardziej lubię, jak jakaś kiełbaska tam zostanie :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Dobra, uciekam już, bo mama niedługo z pracy wróci i będzie znów mówić, że zamiast się bawić na dworze, to ja przy komputerze siedzę ;)

Trzymajcie się ciepło i odwiedzajcie mnie tutaj :lol:

-KROPKA-

Posted

Wczoraj napędziłam mamusi stracha...
Czekałam na powrót mamusi z pracy, byłam na podwórku razem z Borkiem i Pestką.
One się bawiły, a ja chodziłam po podwórku i czekałam.
Nagle mamusia weszła na podwórko, podbiegłam do niej, zaczęłam się cieszyć i nagle nie wiem co się stało...
nie pamiętam... pamiętam tylko że leżałam na trawie, nade mną stał zdziwiony Bork, mamusia mówiła Kropeczko już wszystko dobrze?
Potem mamusia zabrała mnie do domku, położyła na łózku i dotykala nosek,patrzyła w oczka...
Powiedziała mi, że jak się cieszyłam, to od razu dostałam odruchów wymiotnych i padłam na ziemie, na bok, potem na plecy, zrobiły mi się sztywne łapki, nie było ze mną kontaktu przez kilka sekund i potem już pamiętam że otwarłam oczka i stał nade mną Bork, Pestka i mamusia...

Czy ktoś mi może powiedzieć co to było?

Bo mamusia potem rozmawiała z tatusiem, nie miała za fajnej miny... mówiła,że na badania musi mnie zabrać.. ale ja nie chcę...
Boje się...

-KROPKA-

Posted

[quote name='Akrum']
Powiedziała mi, że jak się cieszyłam, to od razu dostałam odruchów wymiotnych i padłam na ziemie, na bok, potem na plecy, zrobiły mi się sztywne łapki, nie było ze mną kontaktu przez kilka sekund i potem już pamiętam że otwarłam oczka i stał nade mną Bork, Pestka i mamusia...

Czy ktoś mi może powiedzieć co to było?
[/QUOTE]


Mnie to wygląda na atak padaczkowy...

Posted

Rozmawiałam już dzisiaj z wetem - też powiedział że prawdopodobnie mini atak padaczkowy.
Ale nie ma co przesądzać - badania trzeba zrobić, bo może to od serduszka też.
Dlatego póki co się nie stresuje, tylko na badania małą zabiorę.

Posted

[quote name='Borówka16']Akrum, a co z tym domkiem co dałam Ci namiar na niego?[/QUOTE]
wysłałam do tego domku zdjęcie Kropki i krótki opis i poprosiłam - jeśli byliby zainteresowani, o opisanie swojego domku, doświadczeń z psiakami itp...
zobaczymy, czy się odezwą.

Posted

[quote name='Akrum']Rozmawiałam już dzisiaj z wetem - też powiedział że prawdopodobnie mini atak padaczkowy.
Ale nie ma co przesądzać - badania trzeba zrobić, bo może to od serduszka też.
Dlatego póki co się nie stresuje, tylko na badania małą zabiorę.[/QUOTE]
Jasne! Nie ma co odgórnie przesądzać tylko porobić badania malutkiej i ... czekać...

Posted

w ogóle nie podoba mi się, że na tyle co Kropka je - nadaj widać jej żeberka.
I już była 2 razy odrobaczana, kupajdki nagminnie oglądam - robali brak.
dostaje przecież dobrą karmę i suchą i puszki i gotowane mięsko z warzywami i ryżem i płatki owsiane...
a boczki jej się zapadają...
nie wiem, może jestem przewrażliwiona - może jak patrzę na swoje psiaki, potem na nią - to tak mi się tylko wydaje...

badanie koniecznie musimy zrobić.

Posted

Moja Zuza przez rok nie umiała przytyć. Od momentu jak podleczyłyśmy układ moczowy i usunęliśmy ogromny kamień z pęcherza - jak ręką odjął!
... teraz mamy problem z otyłością. "Boczek" się rozrósł... a ona ruszać się za bardzo nie lubi i tak sobie namagazynowała przez zimę :roll:

Robiłas Kropce badania moczu pod kątem kryształków itp?

Posted

nie... nie robiłam.
dostawała tylko furagin - wet zalecił, bo mi nie potrafi wytrzymać 5-6 godzin, więc wet kazał dawać, mówił że może bakterie ma jakieś.
ale widzę, że chyba będę musiała solidnie Kropcię przebadać, no ale wszystko po kolei.
Najpierw badanie krwi, serducha, a potem reszta.

a tak na marginesie, to jak łapiecie mocz od psiaków?
ja ostatnio czatowałam na mocz od mojego Borka i za huhu mi się nie udało. Bo też miał mieć badany, bo co chwilę jak były mrozy łapał zapalenie pęcherza.

Posted

[quote name='Akrum']nie... nie robiłam.
dostawała tylko furagin - wet zalecił, bo mi nie potrafi wytrzymać 5-6 godzin, więc wet kazał dawać, mówił że może bakterie ma jakieś.
ale widzę, że chyba będę musiała solidnie Kropcię przebadać, no ale wszystko po kolei.
Najpierw badanie krwi, serducha, a potem reszta.

a tak na marginesie, to jak łapiecie mocz od psiaków?
ja ostatnio czatowałam na mocz od mojego Borka i za huhu mi się nie udało. Bo też miał mieć badany, bo co chwilę jak były mrozy łapał zapalenie pęcherza.
A WIDZISZ! Czyli tutaj może byc podłoże - koniecznie zrób! :)
Może mieć albo piasek w pęcherzu, który ją podrażnia i powoduje odruch sikania, albo kamienie które wypełniając pęcherz czy nerki - zmniejszają ich pojemność powodując częstsze siusianie.

Co do łapania moczu - ja po prostu podsuwam pojemniczek "pod ogon" w momencie kiedy sunia zacznie już sikać. Najlepiej w rękawiczkach :lol:

Słyszałam też sposobie "na chochelkę", ale mnie to jakoś nie przekonuje.
Albo z woreczkami dla niemowląt. takie z paskiem samoprzylepnym. Wypróbowałam, ale u nas nie zdalo egzaminu - woreczek się nie trzymał na Zuzinych kłaczkach :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...