kizimizi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 pewnie przyjdziecie dopiero wieczorem. JA przyznaje sie ze poddaje sie z Bregiem. Przykro mi bardzo ale nie potrafie juz temu psu pomoc. Jesli ktokolwiek chce znac moje zdanie to preferuje uspic go niz oddawac do jakiegokolwiek schroniska. przykro mi .... :( Quote
LILUtosi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Państwo zdecydowali się go jeszcze zostawić. Szczegóły napiszą dziewczyny jak ode mnie wrócą. Szukają pomocy u behawiorysty. Quote
kora78 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 napisze pewnie z bledami, ale mam malu problem ze wzrokiem chwilowo- przemeczenie. dzwonila do mnie ta pani- wciaz nie moge zapamiwtac imienia, nazwiska... mowila,ze zal im go oddawac- o uspieniu nawet nie wspomniala. byla u nich znajoma podczas tej, czy innej akcji, polecila im behawiosryte z wrocka. behawiorysta ma dzwonic do tej naszej pani, maja porozmawiac, umowic sie. poradzilam, by brali pod uwage tylko dojazd specjalisty dp nich, bo tylko wtedy jest sens ze podzielimy sie kosztami zeby nie usypiali, jakby co, bo my go wezmiemy. ale to ja zaczelam mowic o uspieniu. behawiorystak Jadczakowa? lilu, jak to bolo, bo ja juz zapomnialam? pani brega ma do mnie dzwonic, jak sie z behawiosrysta umowili, na jaki termin i na jakie dzialanie. rozmawialam ogolnie ladnych pare minut, tlumaczylam. ale to juz nie raz tlumaczylam, a oni i tak robia po swojemu brego nie ma spania w lozku ,ma to zakazane. wtedy mial raz pozwolone, gdy ugryzl pana. ponoc niedawno tez wskoczyl do nich na lozko, pani powiedziala uciekaj do siebie, pokazala mu palcem i on zszedl grzecznie. teraz sie oboje go boja lekko, nie dziwie sie... wczoraj na spacerze zatrzymali sie przy znajomej z dzieckiem, rozmawiali. brego dziecko za reke zlapal i szarpal, ale glownie za kurtke. ttoche krwi bylo, ale glownie kurtke tylko poszarpal. tlumaczylam, by chociaz miesiac nie zapraszali znajomych, nie pozwalali go nikomu glaskac, zwlaszcza dzieciom, by mial spokoj w dou i mogl poznac hierarchie i zasady, poznac, ze to jego ds, ze nie wroci do tomka do dt. zey ich zaakceptowal, itp. problemem jest to, ze na pogotowiu znow zglosili pogryzienie i jutro konczy sie obserwacja ze sprawy z dzieckiem i zaczyna bserwacja ze sprawy z mezem... czy bedzie obowiaywala konczona jutro oserwacja i da sie uniknac kolejnej? obserwuje sie psy, ktore pogryzl czy tylko te bez szczepienia? maz ma 4 szwy i druga noge tylko podrapana. to bylo dzis tak- pan siedzial na taborecie i go glaskal. nagle warkniecie sekundowe i od razu zaatakowal. pan upadl i pies gryzl go po nogach, maz sie bronill pani go odciagala, pies obrocil sie do niej i warknal po czym uciekl za fotel i tam warczal. pani poszla powiedziec mu,ze ma sie wynosic na swoje miejsce, a on warczal, wiec odpuscila i zajela sie mezem krwawiacym. jak sie pies obrocil i na nia warczal, nakrzyczala na niego, ze miotla zaraz dostanie, wtedy pies uciekl. juz mi wczesiej tez mowila,ze on za tym fotelem sie chowa. wg mnie to super. znalazl sobie taki azyl, jak kenel. tam powinni mu legowisko zrobic i nie ruszac go tam. Quote
kasiafiona Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 piesia napisał(a):Wiem , że rzadko się tu wypowiadam , ale śledzę cały czas wątek Brega i dzisiaj właśnie mnie szlag trafia , tak że mam ochotę rzucać brzydkimi słowami , ale się powstrzymam i żeby sobie ulżyć powstawiam kilka kropeczek ..................................................................................................................................... Nie wiem o czym ci ludzie myśleli biorąc Braga , że biorą pluszową maskotkę ??? Ile Brego jest u nich , tydzień , dwa ? I już rezygnują ? Wiedzieli że to pies po przejściach i z problemami . Co im się kuźwa wydawało , że wezmą psa na długi spacer i pozwolą spać w łóżku i wszystko się jakoś ułoży ? Ja mam 4 psy i tylko jeden z nich to pies bezproblemowy , ale nigdy ani przez moment nie pomyślałam żeby je oddać . Niektórzy ludzie to tak lubią pozbyć się problemu zamiast go rozwiązać . Fajnie , ale tu chodzi o żywe stworzenie !!! Dobrze pamiętam , że ci ludzie chcą w przyszłości zaadoptować dziecko ? Radziłabym raczej kupno lalki w markecie , bo niestety dziecka tak sobie nie będą mogli oddać , a co jak im się trafi problemowe i nie będą mogli sobie poradzić ? Przykro mi z powodu Brega , że trafił na nieodpowiedzialnych ludzi po raz kolejny ...... No niestety muszę Cię rozczarować - wbrew pozorom dziecko również można oddać nawet po zawiązanej adopcji. Owszem sa sprawy w Sądzie ale adopcję można rozwiązać. Pracując w domu dziecka na kilkanaście adopcji mieliśmy 2 tzw :"zwroty adopcyjne" aby było ciekawiej dzieciaki wróciły po 1,5 i 2 latach pobytu w rodzinie. Więc się da. W sprawie Brega mam nadzieję, że ludziska pokonają lęk i podejmą się pracy z psem pod okiem specjalisty. Obawiam się jednak, że do tego czasu będą kolejne ugryzienia. W sytuacji co dalej - uważam, że jeżeli Brego ma odejść od nich to niech zostanie uśpiony/nawet przez nich - mają sporo powodów znanych weterynarzowi i jest to dobrą podstawą. Schronisko nie jest dobrą alternatywą dla niego - bo będzie gryzł nie tylko potencjalnych właścicieli ale i opiekunów - szybko się go pozbędą. Zrobicie jak chcecie. Moje zdania znacie. Quote
marta0731 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 kora78 napisał(a): wczoraj na spacerze zatrzymali sie przy znajomej z dzieckiem, rozmawiali. brego dziecko za reke zlapal i szarpal, ale glownie za kurtke. ttoche krwi bylo, ale glownie kurtke tylko poszarpal. To jeszcze taki incydent był???:crazyeye: Mi również jest bardzo przykro, że to napiszę, ale jeśli państwo nie chcieliby już Brega, to również byłabym za uśpieniem:-(:-(:-( Tak jak ktoś napisał, jest baaaaardzo dużo psów, którym trzeba pomóc, które są dobre i kochane i cierpią, a mają szanse na normalne życie i dom, a tutaj - to jak walka z wiatrakami. Gdyby pieniądze się same mnożyły... Brego miał już naprawdę dużo szans Całe szczęście panciostwo się uspokoiło po zajściu, i chce próbować nadal. Pomimo ich błędów, nawet ich trochę podziwiam, bo jak mnie dwa razy próbował capnąć - nie podjęłabym się tego, bałam się go już później. I większość ludzi by się bała. Ktoś napisał, że pies ma być "przyjemnością", rozumiem przyjacielem, a nie powodem lęku, nerwów i niekończących się problemów. Kora ta behawiorystka to chyba Janeczek. Ile takie coś bedzie ich kosztować? Trzeba postawić pytanie: pomożemy w razie czego finansowo? Ja (skromnie) tak... Tyle jeszcze dla Brega zrobię Quote
marta0731 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 LILUtosi napisał(a):Państwo zdecydowali się go jeszcze zostawić. Szczegóły napiszą dziewczyny jak ode mnie wrócą. Szukają pomocy u behawiorysty. Liluś pochwal się jeszcze, co próbujesz załatwić w razie czego... Quote
LILUtosi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Jak dostanę odpowiedź to będę pisać. ps. Faflok bierze kolejnego spaniela. http://www.dogomania.pl/threads/203049-Historia-Spaniela-kt%C3%B3ra-nie-ma-jeszcze-zako%C5%84czenia/page11 Quote
Faflok Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 P.S Faflok w ciągu ostatnich kilku miesięcy miała kilka spanieli. To tak dla podsycenia ciekawości co poniektórych ;) Quote
azalia Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 A ja mam jeszcze nadzieję,że behawiorysta pomoże Bregowi.Nie można o wszystko obwiniać tylko psa,że jest niedobry.Ci Państwo napewno popełnili wiele błędów,ale trzeba przyznać,że jeszcze o niego walczą,inni już by się poddali. Quote
Pies Wolny Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Kaszana. Mimo tych wszystkich złych, gorszych i znowu innych wieści problem jest i ..... będzie. To nie jest takie proste. Mimo złości nie oceniajcie tych ludzi za szybko i nie tak ostro. Chyba więcej chcieliśmy niż mogliśmy. Ja mam dzikiego psa, do tego niestety psychicznego. Przywalił mi parę razy też do krwi, aż mięśnie wylazły na wierzch. Do dziś 100 % pewności co zrobi nie ma. W układaniu gnojka pomogły ..... inne kudłacze. To jest najszybsza metoda. Niestety ja już się nie podejmę tej zabawy - za duże stado. Jeśli się nie uda mogę pogadać o miejscu w schronie, gdzie nie będzie wydawany na żadne próby, a zostanie na dożycie. To jest niepolski schron w ... Polsce. Jeśli natomiast zapytacie co, gdy znowu ściacha kogoś - niestety nie będę się zapierał przed TM. Quote
LILUtosi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 To nie chodzi o ocenę tych ludzi, bo chęci mają duże. Chodzi o popełniane błędy. Puszczanie psa luzem przy ruchliwej ulicy jest nieodpowiedzialnością. Pewne rzeczy można przewidzieć. Pytanie czy słowa behawiorysty przełożą się na czyny. Na świadomość. Quote
Asia & Ginger Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 kora78 napisał(a):problemem jest to, ze na pogotowiu znow zglosili pogryzienie i jutro konczy sie obserwacja ze sprawy z dzieckiem i zaczyna bserwacja ze sprawy z mezem... czy bedzie obowiaywala konczona jutro oserwacja i da sie uniknac kolejnej? obserwuje sie psy, ktore pogryzl czy tylko te bez szczepienia? Obserwuje się psy bez względu na to, czy były szczepione czy nie, w końcu żadna szczepionka nie daje 100% pewności. marta0731 napisał(a):Kora ta behawiorystka to chyba Janeczek. Ile takie coś bedzie ich kosztować? Trzeba postawić pytanie: [U]pomożemy w razie czego finansowo? Czy to na pewno chodzi o Agnieszkę Janeczek? Jeśli tak, to nie jestem co do niej przekonana. Pamiętacie "Psiego psychologa"? W jednym z programów była agresywna spanielka, właścicielka tej suni jest na forum spanielowym i pisała, że nic się nie zmieniło. Nie wiem może odnoszę mylne wrażenie, ale Pani Janeczek "nie ma jaj", nie jest stanowcza, sposób mówienia też ma taki jakiś "bez życia". Szukałam dzisiaj behawiorystów albo szkoleniowców w Lesznie i nie znalazłam niestety nikogo ciekawego. Ale trafiłam przez przypadek na forum bullterrierów, gdzie kilka osób polecało tego Pana, też z Wrocławia: http://marcinwierzba.pl/index.html Quote
LILUtosi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Byłam na wykładzie tego Pana. Całkiem fajnie podchodzi do tematu, bo bierze pod uwagę nie tylko aspekty behawioralne. Zresztą zaczęłam rozmawiać z nim na temat Brego, usłyszałam o genach, rozmnażaniu i modzie. Czyli standard. Później że można by spróbować farmakologicznie trochę go uspokoić. Można by spróbować pogadać konkretnie. Quote
Asia & Ginger Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 LILUtosi napisał(a):Byłam na wykładzie tego Pana. Całkiem fajnie podchodzi do tematu, bo bierze pod uwagę nie tylko aspekty behawioralne. Zresztą zaczęłam rozmawiać z nim na temat Brego, usłyszałam o genach, rozmnażaniu i modzie. Czyli standard. Później że można by spróbować farmakologicznie trochę go uspokoić. Można by spróbować pogadać konkretnie. Też dzisiaj myślałam o jakichś uspokajaczach dla Brego, to bardzo żywiołowy, ruchliwy pies. Myślę, że warto spróbować. Quote
Karilka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Kiedyś miałam do czynienie z kaukazowatym kundlem i włascicielami, którzy stracili nad nim kontrole. Pies atakował wszystkich, ktorzy weszli na jego podwórko. To normalne przy tej rasie ale .. ALE. Oczywiście ludzie nieświadomi zagrozenia - puszczali z nim dziecko, które zostało złapane za twarz. Od tamtej pory pies był trzymany w kojcu i rzadko wypuszczany. Pani sie psa zaczęła bać - co oczywiście sprawe jedynie pogorszyło. Po pół roku, pies zrobił się mało przewidywalny i nikt nie chciał z nim pracować. Został uśpiony.. co uważam, za najbardziej humanitarne w przypadku psa nieadopcyjnego... ALE: co innego kaukaz ze zniszczoną psychiką a co innego spaniel ze zniszczoną psychiką... Jeśli to nie sa geny, lecz cechy nabyte - warto rehabilitować bo chyba wszyscy działamy według motta: "ratując jednego psa, nie zmienimy swiata, lecz świat zmieni się dla tego jednego psa" PS: Gdyby nie to, że mam aktualnie 3 psy w kawalerce - pobawiłabym się w resocjalizację. Popytajcie na forach dla psów sportowych - moze ktos konkretny, doświadczony w behawiorze, miałby ochote na próbkę pracy z psem agresywnym i jest z tego miasta co ten spaniel... Quote
marta0731 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Rozmawiałam z Tomkiem, zadzwonił do mnie, podczytuje wątek i zależy mu też na Brego Pani Janeczek odpada, to wet z kursami behawioryzmu, które może zrobić każdy. Lilu też to dziś mówiła Pan Wierzba - nie można faszerować psa lekami uspokajającymi czy tam ogłupiającymi, to nie jest sposób, tylko odsuwanie problemu, potem może się pojawić tzw po babsku "efekt jojo"... Nie potrzebny behawiorysta, tylko szkoleniowiec. Trzeba zadzwonić do pani Danuty Woźniak, 500-128-048, jest z Wrocka, Tomek poleca, i w tym akurat bardzo mu ufam Quote
LILUtosi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Ja dostałam odpowiedź: Witam. Przepraszam za spóźnioną odpowiedź. Ale wątek o Brego jest dość obszerny. Miałem okazję pracować z podobnym spanielem w Jeleniej Górze. Wydaje się iż problem tkwi w relacjach pomiędzy właścicielem a psem. Właściciel musi posiadać odpowiednie predyspozycje do adopcji tego typu psa. I to stanowi główny problem w znalezieniu pieskowi nowego domu. Po adopcji należy prowadzić stałą współpracę pomiędzy behawiorystą a właścicielem i na bieżąco oceniać postępy. Na terenie Jeleniej Góry mogę taką pomoc zaoferować bezpłatnie, tj nadzór nad prowadzeniem psa w nowym domu. Skoro pracuję charytatywnie w przedszkolach i szkołach, nie widzę przeszkód aby zająć się Waszą sprawą, ale pies musi się znaleźć w domu w okolicach Jeleniej Góry. Praca z takimi zachowaniami za pomocą internetu jest po prostu niebezpieczna. Quote
kora78 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 dzis dostalam sms, ze ta pani jakubczak nie widzi szans pomocy Bregowi, wiec oni niestety chca go oddac. odpowiedzialam,ze prawdopodobnie poprosimy ich o uspienie, ze odp ostateczna dam dzis wieczorem, zeby nic do tej pory nie robili sami. pani odpisala,ze czekaja wieczora. Quote
marta0731 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Tak sobie, bo jakaś baba jakubczak im tak powiedziała?????:angryy: To może jest kiepska i niech zacznie gazety sprzedawać w kiosku. Ciekawe co im nagadała...... Niech oni jeszcze poczekają Trzeba zadzwonić do tej pani Woźniak, nr pisałam wyżej, Tomek ja poleca. To jest fachowiec. Ja z nią nie będę umiała fachowo porozmawiać, ktos inny musi. Kora, Asia...? Może jeszcze ona jest szansą dla Brega Quote
kora78 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 ja mam na telefonie 8zl. nie moge dzwonic, porozmawiac trzeba dluzej z ta p wozniak. i pozniej jeszcze do pani Joanny- wlascicielki Brego, zeby wszystko przekazac. marta, nie jakas baba, tylko ta wetka z kursami szkoleniowca. ktos wyzej pisal. Quote
marta0731 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 kora78 napisał(a):marta, nie jakas baba, tylko ta wetka z kursami szkoleniowca. ktos wyzej pisal. Dlatego piszę że jakas baba, bo po kursach behawioralnych ponoć tylko jest, to może by nie umiała sobie poradzić i wydaje taką decyzję. A porządny szkoleniowiec z doświadczeniem - może by dał radę... Gdybam sobie oczywiscie, nie znam ani jednej ani drugiej pani. Ale wiesz że Tomek się takimi sprawami interesuje, szkolenia itp, zna trochę ludzi i p.Woźniak poleca Quote
azalia Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Mój Boże,spróbujcie go jeszcz uratować przed śmiercią,to ostateczność nieodwracalna. Quote
Cockermaniaczka Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 A nie sadzicie ze jest za pozno na takie cuda?Takie akcje trzeba bylo robic PRZED ADOPCJA a nie po i po pogryzieniach... Robcie co chcecie ale ten pies nie znajdzie szybko domu stalego,o ile wogole ma na niego szanse;/ Quote
kora78 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 to niech tomek dzwoni. zna psa najlepiej i moze pogadac, bo sie niby zna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.