Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kora78 napisał(a):
nie wiem czemu. pani mowila, ze powiedzial, ze nie chce miec pozniej problemow.

To nie są chyba prawdziwe stwierdzenia. Jeśli wet orzeknie, że pies jest agresywny to, zgodnie z Jego uprawnieniami może wykonać eutanazję. Może wg lekarza Bregulec agresywny nie jest ? co to oznacza ? nie trzeba pisać. Sam też nie wiem co dalej robić, ale usiłuję trzymać się logiki. Niestety ja wątku nie przejmę - nie mam już gdzie, za każdymi drzwiami potwór, jeden straszniejszy od drugiego, w tym co najmniej trzy to ...... jeszcze większe Bregulce. Jakoś żyję jeszcze i se radzę, ale już cienko przędę.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jesli chodzi o weta to niektorzy sie po prostu boja, ze to moze jakas podpucha i ze za chwile 'obroncy praw zwierzat' sie znajda co tylko sensacji szukaja i wtedy oni beda miec problemy. Niektorzy wykonuja swoj zawod bez pasji i po prostu nie wiedza; nie robili tego nigdy, boja sie, nie sa pewni czy aby na pewno moga, jak to udowodnic, jakie sa przeslanki i takie tam. Mysle ze ten lekarz moze myslec podobnie.

Wrocmy natomiast do sprawy Brega -jak dlugo i na jakiej zasadzie on moze jeszcze u Panstwa zostac? czy oni sa na etapie podejmowania decyzji co do jego losow, czy pies jets u nich tylko na przeczekanie?

Posted

wciaz mowia co innego. ja juz sama nie wiem. dzis zero kontaktu, bo mam 0zl na komorce.
bylysmy umowione, ze dzis sie skontaktujemy- odnosnie tej deugiej obserwacji. ale teraz chyba kasiafiona sie umowila inaczej.

Posted

Ja się nie umawiałam z nimi. Ale czytając zapisy zadzwoniłam aby się dowiedzieć co i jak. Okazuje się, że pani Joanna była dziś na jakimś wyjeździe i wypadło jej, że miała zadzwonić - za co przeprasza. Brego zostaje u nich na pewno na kolejną obserwację. Były u nich panie z sanepidu i obserwacja musi być. Pani Joanna zaprasza mnie w weekend po świętach jeśli zostanie podjęta taka decyzja. Ona chce dać psu szanse choć przyznaje, że się obawia Brega.

Posted

czyli zostalo troche czasu na poszukanie jakiegos wyjscia. bo tak, czy siak, nie moga go teraz uspic.
czy zaszcepili go na te cholerna wscieklizne? zeby nie bylo znow problemow, jak kogos w miedzyczasie pogryzie. trzeba chyba pisac- pogryznie, a nie jak dotad- ugryzie.

wekend po swietach, to bardzo daleko. jeszcze sto razy zdanie zmienia, a pies bedzie utrwalal swoje zachowanie wobec nich, izolacje ludzi od psa, skoro sie boja go dotknac.
nie mozna wiec przed swietami? zeby juz teraz zaczeli prace wlasciwa.
no i wraca kwestia szkoleniowca, pani wozniak.

mnie te ciagle zmiany juz zmeczyly, troche mam dosc.

Posted

Dostała nr gg Pauliny - siostrzenicy państwa. Będę z nią rozmawiać co i jak. Zobaczymy jak ona to widzi. Przed Świętami nie da rady bo jak pisałam wcześniej oni wyjeżdżają i Paulina zostanie z psem sama na kilka dni. Więc nie będę miała z kim pracować poza Pauliną. Poza tym dochodzi kwestia kasy na paliwo czy się uzbiera. Ja nie ma z czego wyłożyć nawet na zasadzie, że potem ktoś zwróci. Musimy mieć jasność sytuacji. Pani wie, że przyjazd mój jest uzależniony od funduszy.

A co do szczepienia to zaszczepili go.

Posted

kasiafiona napisał(a):
Ja się nie umawiałam z nimi. Ale czytając zapisy zadzwoniłam aby się dowiedzieć co i jak. Okazuje się, że pani Joanna była dziś na jakimś wyjeździe i wypadło jej, że miała zadzwonić - za co przeprasza. Brego zostaje u nich na pewno na kolejną obserwację. Były u nich panie z sanepidu i obserwacja musi być. Pani Joanna zaprasza mnie w weekend po świętach jeśli zostanie podjęta taka decyzja. Ona chce dać psu szanse choć przyznaje, że się obawia Brega.


problem ejstw wtym z eci ludzie szybko zdanie zmieniaja i nawet jesli ty tam pojedziesz i im pomozesz to po twoim wyjezdzie za kilka dni -takie mam przeczucie- bedzie to samo.
Ile ta benzyna bedzie kosztowac? Pzreciez to jakis majatek nie ejst wiec na pewno warto znalezc na nia kase. Pare osob sie deklarowalo z edorzuci cos, ja tez.
Tylko zeby to skutki przynioslo

Posted

W zaokrągleniu liczę 300 km w jedną stronę, razem 600
6x8 litrów = 48 l.
48l x 5,3zł = ok 254 zł

Taniej by wyszło pociągiem...
Expres InterCity + Regio 50 zł w 1 stronę a nie wiem czy nie szybciej niż samochodem bo ok 4,5 h

Posted

Z tą wizytą Kasiafiony u nich tam to naprawdę dobry pomysł, dopóki nie zaczęłam doczytywać wątku do końca i zobaczyłam kwotę za paliwo... No nie wiem, trochę sporo. A może państwu będzie zależało, żeby ktoś im pokazał co mają robić, i się dorzucą?
Kasiafiony pociągiem to chyba nie wypada wysyłać, co ciotki? Pamiętacie że ma małe dziecko?

STrasznie niepewni Ci ludzie, raz tak raz siak, ale jeśli chcą nadal próbować, i jesli się choć trochę nauczą jak postępować, to będzie lepiej a nie gorzej, więc się jeszcze bardziej będą przyzwyczajać, wiec będzie jeszcze lepiej itd itd:razz: rozumiecie o co mi chodzi? bo mieszam;)
To jest szansa dla Bregulca

Posted

Faflok napisał(a):
W zaokrągleniu liczę 300 km w jedną stronę, razem 600
6x8 litrów = 48 l.
48l x 5,3zł = ok 254 zł

Taniej by wyszło pociągiem...
Expres InterCity + Regio 50 zł w 1 stronę a nie wiem czy nie szybciej niż samochodem bo ok 4,5 h

Nie wiem jak tam się jeździ po Śląsku samym, ale my gdy jeździmy do rodzinki do Gliwic, to zajmuje nam to ok. 2 h, jeśli jedzie się w odpowiednich godzinach i nie stoi się w korkach we Wrocławiu.

A pociągiem dojeżdża się tylko do Rawicza, a stamtąd jest jeszcze do Góry około 25 km.

Posted

Ci ludzie mogliby zrobić "aż" tyle i podjechać do Rawicza. Zresztą jeśli faktycznie świadomie adoptowali psa to na paliwo tez powinni się zrzucić...

Posted

[quote name='Faflok']Ci ludzie mogliby zrobić "aż" tyle i podjechać do Rawicza. Zresztą jeśli faktycznie świadomie adoptowali psa to na paliwo tez powinni się zrzucić...

ale to chodzi chyba o to, zeby Kasiafiona u nich w domu posiedziala i doradzila-poobserwowala ich i Brega zachowanie. A oni chyba nie sa mobilni , zeby po nia wyjechac.

Posted

Ja jestem za tym, żebyś Kasiafiona pojechała
Zapytaj panstwa, czy coś dolożą. Za wizytę szkoleniowca też by płacili, a rozmowa z Korą była taka, że to my im pomożemy uzbierać kwotę, a nie damy całą ani oni nie całą
Jeśli sie określą ile mogą, wtedy zaczniemy tu rzucać konkretnymi kwotami, nie "ja tez coś dołożę"

Posted

wchodze z niecierpliwoscia na watek Brega i widze ze cisza.
Tak z tego co i ja pamietam to ludzie mobilni nie sa takze do Rawicza byc moze nawet nie mogliby przyjechac.
Co do podrozy to tak jak powiedzialam, ja sie dorzuce ale nie wiem czy te pieniadze ( a rzezcywiscie to dosc spora kwota, nawet nei wiedzialam jak duza) nie pojda na marne.

Mysle, ze jesli sa zdecydowani na wizyte Kasifiony to powinni tez cos dolozyc.

Czy ktos rozmawial ostatnio z tymi ludzmi i wie co slychac? Na czym stoimy lub na czym wlasciwie Brego stoi??

Posted

Do Pauliny napisałam dziś popołudniu - do tej pory brak odzewu. Niestety z powodu jelitówki nie mogłam wcześniej nawiązać kontaktu. Napisałam jej, że jak będzie tylko przy kompie to niech napisze.

Co do mojego wyjazdu - to w grę nie wchodzi pociąg bo cały dzień stracę na dojazd - samochodem szybciej. Poza tym pojechałby równiez mój mąż, ktróry równiez z psem pracował i ma dobre podejście do tego. Chcemy zabrać nasze psisko aby ludzie mogli zobaczyć, że ciężką pracą można osiągnąć sukces.
Nie wiem czy wyjazd dojdzie do skutku bo to zależy od Waszego zdania i Waszej kasy lub jej braku. Nie zrobię nic sama. Poza tym z mojej strony poza tym pomysłem nie mam żadnego innego. Wiem natomiast, że za prywatna wizytę behawiorysty za kiloka godzin wybulimy wiele więcej.

Ja nie będę na nikogo naciskać bo to trudna decyzja. Jeśli będę miała jakieś wieści od ludzi to dam znać. Może ktoś inny wcześniej napisze jakiegoś newsa.

Posted

Doszła wpłata za zaległości u Tomka od Moniki :) Dziękuję :)
Jeszcze Majku.................

Kasiafiona mam nadzieję, że się nie obraziłaś że Kora miała "focha" że rozmawiasz z panciostwem ;) Moim zdaniem akurat to bardzo dobrze, bo miałaś go u siebie i na dodatek masz jakieś tam pojęcie jak postępować z tym psem
Trzeba sie dowiedzieć, co akurat teraz myślą:roll: czy nadal chcą Brego, i czy coś dołożą...?

Posted

Wczoraj w akcie desperacji napisałam maila o Bregulcu do pewnej fundacji z Wrocławia, której założyciel zajmuje się też szkoleniem psów. Ogólnie fundacja ta stara się brać na dt i szkolić psy po ciężkich schroniskowych przejściach oraz wyprowadzać "na ludzi" psy z problemami. Dostałam taką odpowiedź:
"Witam. Chętnie pomożemy ale raczej dopiero po świętach. Proszę o tel. w celu ustalenia co i jak. Pozdrawiam serdecznie."
Postaram się jutro zadzwonić i zapytać jak mogą pomóc Bregulcowi.
Pytałam o tymczas z socjalizacją, szkoleniem i behawiorystą, ale też o wszelką inną pomoc i rady.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Oby mogli coś zrobić dla tego małego urwisa.

Posted

jestem, jestem
Właśnie skończyłam rozmawiać z Pauliną. Dziewczyna może być dobra osobą do pracy z Bregiem. Peis ma swoje miejsce u niej w pokoju i często na nim jest ale w nocy śpi razem z nią - wytłumaczyłam jej co i jak. Teraz wie, że nie może tak postępować - zadeklarowała, że dla dobra psa to zmieni - powiedziałam jej jak ma pracować z Bregiem w podstawowych sytuacjach aby unikać prób dominacji. Mam nadzieję, że to przyniesie rezultat. Paulina jest otwarta na sugestię a raczej nie została dokładnie poinformowana o naszych wskazówkach i uwagach dotyczacych pracy z Bregiem. Teraz trochę to nadrobiłyśmy. Przekazałam jej, że to dla dobra Brega - chodzi o jego życie. Na dzień dzisiejszy jeśli Brego nie będzie ich gryzł to zostanie. Mięknie im serce. Wiemy jednak, że to może się zmienić. Paulina nie ma problemów w kontakcie z psem i Brego atakował jak jej nie było. Tylko ten jeden raz gdy chciał ugryźć ciotkę i ona zareagowała - pies się wycofał.

Pytałam o kwestie dorzucenia się do paliwa - ale odpowiedź będę miała po Świętach bo zgodnie z wcześniejsza informacja - państwo wyjechali na święta do rodziny /nie będę ich nękać telefonami/

Posted

Dobrze że jesteś Kasiafiona :)
Ja z mojej strony dziękuję Ci za pomoc i zaangażowanie
Czyli czekamy co panciostwo zdecydują po świętach... Ja wiedziałam że oni się już do niego przyzwyczaili i przywiązali, może to pomoże w dalszej pracy z nim

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...