marta0731 Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 kora78 napisał(a):nie wiedzialam, ze tomek nie ma jeszcze zaplacone... Ano jeszcze nie... WOlałabym mieć już to zamknięte Quote
Asia & Ginger Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Dziewczyny mam złe wieści, mamy zabierać Brega i to jak najszybciej, bo inaczej go uśpią. Pan zadzwonił do mnie przed chwilą, Brego ugryzł go w nogi, jedną trzeba będzie szyć. Chyba myślał, że dzwoni do Kory, bo mówił, że może zorganizować transport do pani Asi. Ale ja go wziąć do siebie nie mogę, nawet na chwilę, bo by mnie rodzice z domu wyrzucili. Niestety oni nie przepadają za psami, lubią tylko Gingerkę i absolutnie nie zgodzą się na przechowanie psa. Trzeba szybko coś zorganizować, jakiś transport, bo po dzisiajszej akcji oni już się tak boją psa, że go nie chcą i sobie nie poradzą. A ja zaczynam mieć wątpliwości, czy ktoś sobie z nim poradzi. Wiem, że oni popełnili wiele błędów, ale mieli ogromne chęci. Czy znajdziemy kogoś innego z tak wielkimi chęciami i jeszcze większym doświadczeniem? :-? Quote
kasiafiona Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Asia & Ginger napisał(a):Dziewczyny mam złe wieści, mamy zabierać Brega i to jak najszybciej, bo inaczej go uśpią. Pan zadzwonił do mnie przed chwilą, Brego ugryzł go w nogi, jedną trzeba będzie szyć. Chyba myślał, że dzwoni do Kory, bo mówił, że może zorganizować transport do pani Asi. Ale ja go wziąć do siebie nie mogę, nawet na chwilę, bo by mnie rodzice z domu wyrzucili. Niestety oni nie przepadają za psami, lubią tylko Gingerkę i absolutnie nie zgodzą się na przechowanie psa. Trzeba szybko coś zorganizować, jakiś transport, bo po dzisiajszej akcji oni już się tak boją psa, że go nie chcą i sobie nie poradzą. A ja zaczynam mieć wątpliwości, czy ktoś sobie z nim poradzi. Wiem, że oni popełnili wiele błędów, ale mieli ogromne chęci. Czy znajdziemy kogoś innego z tak wielkimi chęciami i jeszcze większym doświadczeniem? :-? Ludziska miałam nadzieję, że desperacja w chęci posiadania psa pozwoli im przezwyciężyć trudny okres - ja również w pracy z moją sunią wykorzystałam desperacką chęć posiadania psa - mimo, że wtedy nie posiadałam większej wiedzy na temat szkoleń i pracy z psem. Czytałam fora, radziłam się innych, oglądałam programy gdzie specjaliści pracują z psami. Efektem tego jest spokojny pies, który jest posłuszny i nie agresywny. Zawsze jednak mając na uwadze początek /3-6 ugryzień dziennie - wiele bardzo mocnych/ wiem, że Tora będzie wymagać pracy/kontroli/ do końca życia. Nie wiem ile jest osób, które mają na tyle desperacji aby pracować z psem. Każdy dom to będą kolejne ugryzienia - początkowo będzie ich sporo. Jeśli nie macie specjalisty, który adoptuje psa i będzie z nim pracować to nie wydawajcie tylu pieniędzy na kolejne miesiące tułaczki Brega po dt, ds, hotelach. Jest tyle psów do uratowania gdzie te pieniądze mogą się przydać. Jeśli ktos do ej pory bał się powiedzieć o tym wprost to ja mówię - kupcie mi dom ja wezmę Brega bo wiem co mogę z nim zrobić lub po prostu pozwólmy go uśpić. Nie jest mi łatwo o tym pisać bo mając inne warunki wzięłabym go do siebie - mimo posiadania córci wiem jednak jakie są realia. Brego na dzień dzisiejszy jest psem nieadopcyjnym. Szkolenie behawiorysty nic nie da jeśli nie będzie pracy w konkretnym docelowym domu. Do porażki też trzeba się umieć przyznać. Chętnie poznam Wasze zdanie i liczę się z krytyką - nie widzę jednak sensu kolejnych adopcji - będzie dokładnie to samo a koszta rosną. Łatwo się mówi, że ma się takiego psa w domu i się z nim mieszka i się da żyć - ale ile jest takich osób. Ile mieliśmy odpowiedzi na ogłoszenia? Ile domów rezygnowało dowiadując siu jakie są problemy? Quote
LILUtosi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Bardzo ciekawa jestem w jakich okolicznościach pies ugryzł w nogi pana. Co się stało, jaki powód. Nie ukrywajmy że ten dom okazał się naszą wspólną pomyłką. Chcieliśmy żeby było dobrze i popełniliśmy w desperacji błąd. Żadnych zasad wychowawczych jak i bezpieczeństwa, nieodpowiedzialność i totalna ignorancja!! Były chęci i to wszystko. Quote
Asia & Ginger Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 LILUtosi napisał(a):Bardzo ciekawa jestem w jakich okolicznościach pies ugryzł w nogi pana. Co się stało, jaki powód. Nie ukrywajmy że ten dom okazał się naszą wspólną pomyłką. Chcieliśmy żeby było dobrze i popełniliśmy w desperacji błąd. Żadnych zasad wychowawczych jak i bezpieczeństwa, nieodpowiedzialność i totalna ignorancja!! Były chęci i to wszystko. Podobno Pan siedział w kuchni na taborecie i głaskał psa, nie miał przy sobie żadnego jedzenia. Brego zaczął go gryźć po nogach, Pan się bronił, przewrócił się. Na jednej nodze jest niewielkie zadrapanie, drugą trzeba będzie szyć. Pani odciągała psa, pies odwrócił się i warknął na nią, ale nie ugryzł. Quote
LILUtosi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Dziwna sytuacja. Może nadepnął mu na ogon. Tak czy owak maniana. Quote
kora78 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 wg mnie mizerne sa szanse na znalezienie mu odpowiedniego ds. pies od ponad roku tula sie po roznych domach. nikt chyba nie wie, kto tu jest decyzyjny w sprawie brego. jesli glosuja wszyscy zainteresowani, moj glos jest za uspieniem. Quote
azalia Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Najprościej jest uśpić zdrowego psa.Ta tułaczka na dobre mu nie wyszła.Brego powinien iść dp DT,który będzie konsekwentnie z nim pracował,dopiero DS i to odpowiedni.Pies moim zdaniem zasługuje na szansę,Ci kudzie musieli pomimo szczerych chęci popełniać masę błędów. Quote
Cockermaniaczka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Ja jestem za uspieniem-przykro mi bardzo z tego podowu ale kolejne domy,kolejne schrony i kolejne pogryzienia nie daja temu psu szansy na normalne zycie. Wg mnie jego psychika i nawyk gryzienia jest juz tak mocno zakorzeniony ze trzeba by bylo naprawde dobrego szkoleniowca zeby to odkrecic... A jakie sa na to szanse?MARNE... Ten pies nie da sobie latwo odebrac wladzy i nie powstrzyma sie przed kolejnymi ugryzieniami... Kiedys dojdzie do naprawde groznej syt z jego gryzieniem i bedzie uspiony bez gadania... Zawsze jest szkoda psa ale niestety,on blokuje dom wielu fajnym psa to raz a dwa nie rokuje za normalne zycie z nim. Posiadanie psa to ma byc przyjemnosc a nie katorga i loteria-kiedy pies mnie ugryzie... Azalia ten pies mial szanse...I to nie jedna...I zawsze gryzl i NIC sie w nim nie zmienia... Chcesz podjac sie proby resocjalizacji go?Moze Ty go wezmiesz na tymczas skoro tak bardzo go bronisz? Nie ma w PL Cesara Millana,nie ma magicznej rozdzki ktora sprawi ze pies nagle stanie sie owieczka... Kto bedzie bral odpowiedzialnosc za dalsze pogryzienia? Quote
kora78 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 wlasnie. kto mowi, ze trzeba dac mu szanse- niech przyjedzie i go wezmie. latwo jest pisac, a zrobic cos realnie juz sie nikomu nie chce na poczatku tego watku taka burza byla... a ile osob deklaracje zlozylo? ile osob go oglaszalo? czy ktos chociaz tekst napisal dobry (na to nie trzeba pieniedzy, znajomosci komputera, internetu- jak do ogloszen, kilka minut czasu wlasnego i checi, ot, tyle) ? czy ktos plakaty porozwieszal w swojej okolicy? u swojego weta? sorry, realnie pomagalo ledwie kilka osob w tym wszystkim. a wielkie grono tylko zlote rady daje, co robic i jak, samemu nie robiac nic ponad pisanie tu na watku. i burzenie sie, ze zdrowego psa uspic nie mozna. fizycznie on jest zdrowy. ale psychicznie NIE Quote
Rumi. Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 nale wszyscy się rzucają na tego co uważają że psa nie należy usypiać, na początku stwierdziłyście właśnie że psa nie uśpicie... ta osoba ma prawo tak myśleć też teraz. Lecz to Wasza decyzja.... Ja nie płacę za psa i nie mam możliwości go wziąć więc nie mam głosu w tej sprawie.... Quote
kora78 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 ja sama nie wiem, kto jest decyzyjny i kto ma dac ostateczna odpowiedz. wyciagania psa ze schronu podjelam sie ja, kizimizi i marta0731. poczatkowo glownie kizi dzialala ze wszystkim, wg mnie byla decyzyjna. teraz marta prowadzila finanse Brego, ja juz dawno decyzyjnosci sie zrzeklam, deklaracji nie placilam, bo wg mnie niestety, stalam za uspieniem. jednak, jesli ciotki chcialy walczyc to pomagalam. tak, jak kilka mcy temu, tak i teraz zdanie mam takie samo. ja sie nie rzucilam na azalie, przepraszam, jesli tak to wyszlo. pisalam ogolnie o wszystkich tych, ktorzy zlote rady daja, pisza o .. moralnosci, ze pies ma prawo zyc, ze zdrowe stworzenie ma prawo zyc, itp. i tylko to pisza i koniec, nic wiecej nie zrobia. tak, Brego ma prawo zyc. ale utrzymywanie go w hotelu jest strata pieniedzy wedlug mnie. te pieniedzae mozna wykorzystac w slusznym celu, jak ratowanie innych psow, co przyniesie efekty. bo u Brego efektow nie bedzie. jesli nie ma szans na ds, nie warto placic za szkolenie gruba kase, bo ie da ono efektu, jesli Brego ma prawo zyc taki, jaki jest, to niech zyje... w schronisku? moze przerzucenie go do schronu dobrego, gdzie tez nie zostanie uspiony i bedzie mial dobre warunki jest dobrym rozwiazaniem? Quote
LILUtosi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 To jest dobra myśl. Oddać go do schronu skoro chip się nie czyta. Myślę jeszcze nad inną opcją, mamy na niego jakieś finanse? Quote
monika083 Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 LILUtosi napisał(a):To jest dobra myśl. Oddać go do schronu skoro chip się nie czyta. Myślę jeszcze nad inną opcją, mamy na niego jakieś finanse? ja podtrzymuje swoja deklaracje w razie czego, Quote
kora78 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 o finansach to juz marta. jest na 1 stronie post rozliczeniowy. a wczoraj chyba marta pisala,ze jeszcze nie zaplacone jest tomkowi wszystko ja kiedys pytalam wolontariuszki ze slaskeigo schronu, dobrego. ale mowily,ze jak ugryzie opiekuna to tez go uspia od razu. albo jak wroci z adopcji... schron ma to do siebie, ze moze nie wiedziec o agresji i go wydac na ds i znow zwrot, no i obawa o kolejne dzieci w tych ds.... nieswiadome zagrozenia Quote
Rumi. Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 w krk schronie o ile się nie mylę to może po 5 zwrocie psa mogą go ewentualnie uśpić, były już u nas gryzące spaniele i przed każdą adopcją prawie strasznie byli właściciele, każdy miał za sobą ugryzienie i nieudane adopcje, lecz w końcu znalazły super domki :D Quote
Rumi. Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 zawsze to lepsze niż uśpienie... i o ile napewno z tym chipem nie jest jednak ok :D jak nawet to należy mówić że się psa znalazło w Krakowie na ulicy jakiejś tam bo o to pytają Quote
kizimizi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 kurcze sama nie wiem. Ja decyzji nie podejme bo losem psa intereoswalo sie troche wiecej osob niz ja i niewazne czy ktos placil czy nie. Dla mnei wyglada to tak; pies jest nieadopcyjny -nie wiem czy na zawsze czy tylko na chwile obecna ale na polskie realia i domy jakie sa oferowane, ZADEN nie nadaje sie do Brega. Nie zapominajmy ze Brego szuka domu od tamtego roku i niewazne czy byly to domy tymzcasowe czy stale, zaden nie zatrzymywal Brega na dlugo (no moze poza Tomkiem). Ciu ludzie zrobili wiele bledow, podstawowych bledow ale jestem swiecie pzrekonana z ekazdy kolejny dom popelni dokladnie te same. Bo jak widac zaden fanatyk trudnych psow, zeden behawiorysta, nawet zaden laik zainteresowany praca z psem, nie zainteresowal sie do tej pory adopcja Brega. NIKT TAKI! Nie chce juz pisac ze takie przenoszenie to dla psa tylko kolomyja bo to oczywiste -nalezy ospowiedziecnatomiast na pytanie: czy Brego ma realne szanse na dom staly? bo jesli tak warto go przetrzymac w hotelu, jesli nie, pozwolic mu odejsc z ludzmi ktorych teraz uwarza za swoj dom i darowac mu wiecej tych przeprowadzek, ktore prowazda do niczego. Kazdy ma sie wypowiedziec; zabieramy czy usypiamy? Dajcie mi troche czasu, musze sie zastanowic i jeszcze dzis sie okresle. To trudna decyzja dla mnie bo wlaczylam o Brega od poczatku i nicierpie kiedy los mi udowadnia, ze wszytsko co robie i tak nie ma sensu. Z drugiej strony tzreba pomyslec realnie o psie a nie o swoich ambicjach. Inni? Kora - uspic to wiem Cocermaniaczka- uspic Marta? Asia? Quote
Cockermaniaczka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Dla mnie schron to jakas paranoja..I co znow bedzie wydawany x razy,znow bedzie pogryzienie i znow pies tam wyladuje? Jesli ma isc do schronu to naprawde humanitarniej jest go uspic.WIEM TO PASKUDNA DECYZJA !!! Ale ten pies nie jest normalny,on ma zla lub popsuta psychike i NIKT na to NIC nie poradzi... Quote
piesia Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Wiem , że rzadko się tu wypowiadam , ale śledzę cały czas wątek Brega i dzisiaj właśnie mnie szlag trafia , tak że mam ochotę rzucać brzydkimi słowami , ale się powstrzymam i żeby sobie ulżyć powstawiam kilka kropeczek ..................................................................................................................................... Nie wiem o czym ci ludzie myśleli biorąc Braga , że biorą pluszową maskotkę ??? Ile Brego jest u nich , tydzień , dwa ? I już rezygnują ? Wiedzieli że to pies po przejściach i z problemami . Co im się kuźwa wydawało , że wezmą psa na długi spacer i pozwolą spać w łóżku i wszystko się jakoś ułoży ? Ja mam 4 psy i tylko jeden z nich to pies bezproblemowy , ale nigdy ani przez moment nie pomyślałam żeby je oddać . Niektórzy ludzie to tak lubią pozbyć się problemu zamiast go rozwiązać . Fajnie , ale tu chodzi o żywe stworzenie !!! Dobrze pamiętam , że ci ludzie chcą w przyszłości zaadoptować dziecko ? Radziłabym raczej kupno lalki w markecie , bo niestety dziecka tak sobie nie będą mogli oddać , a co jak im się trafi problemowe i nie będą mogli sobie poradzić ? Przykro mi z powodu Brega , że trafił na nieodpowiedzialnych ludzi po raz kolejny ...... Quote
Asia & Ginger Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Ja to się boję właśnie, że nigdy nie znajdziemy mu ludzi, którzy będą na tyle odważni i zdesperowani, żeby z psem pracować konsekwentnie. Strasznie polubiłam Bregulca, lizał mnie po twarzy, a ja przytulałam jego głowę, czochrałam za uszkiem. Strasznie trudno podjąć mi teraz decyzję, bo szczerze mi go żal. :-( Ale obawiam się, że najlepszym wyjściem dla niego będzie uśpienie (chociaż jestem baaardzo ostrozna w podejmowaniu takich decyzji), bo po schronach nie ma co go ciągać, a w hotelach też go nie będziemy utrzymywać całe życie, bo to nie ma sensu. LILUtosi napisał(a):To jest dobra myśl. Oddać go do schronu skoro chip się nie czyta. Myślę jeszcze nad inną opcją, mamy na niego jakieś finanse? Lilu a jaki masz jeszcze pomysł dla Brega? Może jednak można jeszcze coś dla niego zrobić? Musimy wziąć pod uwagę wszystkie pomysły i sprawę dokładnie przedyskutować. Im więcej osób się wypowie (nawet tych, które nie płaciły na utrzymanie), tym lepiej. Quote
Rumi. Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 piesia bo to są ludzie z tych co myślą: "przecież MNIE nie ugryzie" "mojego" maksia ze schronu wcześniej adoptowało kilka takich ludzi... ostatnio wrócił po 2! godzinach. Teraz trafił do wspaniałych ludzi(adopcja schroniskowa) z którymi rozmawiałam tydzień czy dwa po adopcji i przez 10 minut mi opowiadali co tam u niego i jaki on kochany. Owszem ugryzł ale z ich winy, przyznają to i mówią że i tak zostanie z nimi do końca życia :) Quote
kizimizi Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 nie wiem dziewczyny, nie wiem. Chcialabym aby kazdy wypowiedzial sie jasno. Ciezko mi z tym ale ejsli pies ma trafic do schroniska (ja jzu nie wierze z esie dom znajdzie co go zatrzyma w koncu) to niech ci Panstwo z nim pojda i go uspia lepiej. Przynajmniej w ostatnich chwilach nie ma kogos komu ufa a nie obcy lekarz w kolejnym jzu schronie:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.