Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzwoniłam dziś do dr Szpondra, ale nie odpowiadał, będę próbować jeszcze wieczorem.

Dzwoniła pani spod Lublina z PP. Oferuje dom dla Balbinki, ale sama przyznała, że nie jest pewna czy to będą dla suni dobre warunki, zwłaszcza, że to psiak po operacji. Ma już trzy przygarnięte owczarki niemieckie. Mąż niestety nie zgadza się na psy w domu, więc Balbinka musiałaby mieszkać na zewnątrz wraz z ONkami. Prosiła aby zapisać jej numer i dać znać jak już będzie wiadomo co z Balbinką.
Wg mnie Balbinka nie nadaje się do mieszkania na zewnątrz...
Zresztą taka malizna wśród trzech dużych psów to chyba nie jest dobry pomysł.

  • Replies 729
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dodzwoniłam się do dr Szpondra, mają teraz straszny magiel, jakaś kontrola z UE i w ogóle gradobicie, ale w przyszłym tygodniu planowane jest wyjęcie płytki z łapki Balbinki. Wtedy okaże się dokładnie jak to wszystko wygląda i czy Balbinka będzie mogła do nas wrócić czy jeszcze posiedzi w klinice.
Będę dzwonić w przyszły piątek.

Posted

Tez mi sie wydaje, a nawet jestem pewna, ze to nie dom dla Balbinki. Ona taka kochana i delikatna jest. Jakby sie czula z 3 owczarkami... a gdyby jej tak na nozke stanely, albo przewrocily. Lepiej niech czeka dluzej na wlasciwy dom.

Posted

Balbinka nie miała jeszcze zabiegu, bo dostała biegunki, została solidnie odrobaczona i już jest ok.
Planowany jest zabieg w poniedziałek. Bardzo możliwe, że Balbinka wróci do nas w poniedziałek (bo TZ będzie z dwoma innymi psiakami w Lublinie), bo dr Szponder mówił, że mają straszny tłok w klinice teraz i chętnie by nam odstawił jazgotnicę ;) na 2-3 tygodnie. Wszystko zależy od tego jak ocenią jej stan, tzn. czy będzie można ją zabrać.

Posted

Wyjazd niestety nie wypalił, bo samochód odmówił współpracy, zwyczajnie nie chce zapalić złom jeden. Zostaliśmy chwilowo bez samochodu, wszystkie zastrajkowały :( Tzn. psiowóz jest na chodzie (jakimś cudem), ale ma wygryzione przez Moruska tylne światło. Musimy coś szybko wymyślić, bo do środy musimy odebrać Balbinkę. Nie będzie mieć teraz wyjmowanej płytki, bo jest za duże zamieszanie i dr Szponder nie chce tego robić na szybko. Przyjedzie do nas i potem pojedzie jeszcze raz na wyjęcie płytki.
U nas też będzie musiała być w kennelu i będzie musiała wychodzić na smyczy.

Posted

Jak nie chce zapalic, to pewnie akumulator wysiadl. Ja tez musialam kupic ostatnio nowy, po 6 latach stary odmowil wspolpracy.
Tak to jest z autami, co chwile cos trzeba z nimi robic.

Posted

a wiecie jak to jest jak pada akumulator, w centrum Warszawy, w korku, w strasznych opadach śniegu, a wy przypadkiem jesteście w 8 miesiacu ciąży, w drodze na lotnisko, odwożąc młodą mamę z 10-miesięcznym dzieckiem??? KOSZMAR! nie polecam ;)

Oby auta skończyły strajk!

Posted

No niestety to nie akumulator, prąd jest, przekręca, tylko zapalić nie chce. TZ dla pewności ładował akumulator przez noc i to samo dalej... W toyocie też jest prąd, ale w ogóle nie chce nawet przekręcać, jakieś zwarcie jest. Dzisiaj ma mechanik przyjechać.
Niezniszczalny psiowóz jest na chodzie, ale światło trzeba zrobić (kable są poprzegryzane), mechanik nie zrobi tego od ręki...
Ostał nam się ino traktor ;)

Posted

Udało się odpalić pojazd, więc jutro (o ile jutro znów nie zrobi psikusa) TZ jedzie po Balbinkę :)
Pojedzie też Kuruś na badania więc koszty rozbiją się na dwa psiaki.

Posted

Balbinka już u nas :)
Jest trochę zdezorientowana, ale pewnie za parę dni się rozbryka :)
Za dwa tygodnie mamy się zgłosić na wyciągnięcie płytki (podczas zabiegu okaże się czy sunia będzie mogła do nas wrócić od razu czy będzie musiała zostać w klinice).
Łapka nadal jest krzywa, ale mam wrażenie, że trochę mniej. Dr Szponder mówił, że gdyby się chciało całkiem wyprostować łapkę to trzeba by ciąć ścięgna, a to już za poważna sprawa i zbyt ryzykowna.
Fakturę dr Szponder wystawi po wyciągnięciu płytki, bo jak stwierdził "on jeszcze nic nie zrobił". Orientacyjny koszt wszystkiego to ok. 500 zł.
Dr Szponder mówił, że Balbinka dorobiła się rzeszy fanów wśród studentów i są też niejedni chętni na jej adopcję ;) Tylko, że to studenci...

Żeby było śmieszniej to Balbińcia zaczyna lub kończy cieczkę... Chłopaki Tomcio i Falcor uchachane po pachy ;)

Za dwa dni będę robić rozliczenie, bo łącznie sprzed kliniki i teraz minie 30 dni, to zobaczycie jaka dziewczynka jest bogata :)

Tak musi mieszkać i spacery tylko na smyczy


A to łapinka

Posted

Ale sobie teraz Balbinka odzyje, chociaz trzeba ograniczac spacery i brykanie, to moze jakos bedzie miala swoich ludzi i spokoj wiekszy niz w klinice. Lapinka na pewno mniej krzywa, nie ma porownania.




Murko, jesli Balbinka bedzie bardzo bogata, to mozna czesc srodkow przerzucic na Romusia, on tez nasz mielecki wspolny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...