Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sabie zdarza się to wtedy, kiedy zje sutą kolację i nie chce jej się pospacerować przed snem.
Dziwi mnie jednak, że nie drapie w drzwi, jak ma zwyczaj to robić, kiedy ma chęć wyjść.
I wcale nie czuje się zażenowana...

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

hmmm.... w koncu sama natura, nie :D?

Ale to mnie troche pociesza, co piszesz. Bo jesli ma to zwiazek z wieksza iloscia jedzenia i brtakiem wyjścia to moze nie być tak zle. w tamtych przypadkach to bylo bezwiedne...

Posted

Ja zaświadczam, że to wpadki:cool3:-u mnie się nie zdarza, mimo, ze jest spondyloza..
Spróbuj Czarodziejko Sabie dac wczesniej kolacje i jak najpóxniej wieczorkiem wypuśc jeszcze przed snem-jak nie chce-to wypchnij za doopke, albo na smycz i na krótki, acz treściwy spacer.:evil_lol:.
Moja Zorka miała taki "okres" , że wieczorkiem tylko na siku szła-potem wracała zaraz do domu-a nad ranem wieeeelka koopa w pokoju. Ze w pokoju, to pryszcz-najgorzej jak narobiła w przedpokoju-ja zaspana z rańca na siku i wdeptywałam goła noga w wielkie "g"..:mad:
Wypuszczałam o 12 w nocy-jak nie chciała-ubierałam się , na smycz i do ogrodu-lepsze to niz codzienne poranne mycie stóp:evil_lol:..Pomogło-zdarzał się coraz rzadziej..a przestała robic zupełnie, kiedy w końcu ja przyfilowałam-obudziłam się nad ranem-psica ustawiona do porannej koopy-ja tak ryknęłam, że połowa sąsiadów wstała-sucz się wystraszyła..i od tego czasu mam całkowity spokój:diabloti:

Posted

Sabina wyglada na okaz zdrowia-po prostu coś się jej poprzestawiało-zimno było-wychodzic na pewno nie chciała wieczorkiem, wolała w piernatach leżec, niż w zimnice koope robić.. Trzeba ja przestawic ,wcześniej karmic,(albo wieczorkiem mniej),aby sie przed snem jeszcze zdążyła wypróżnic i bedzie ok!

Posted

Benia-b napisał(a):
Sabina wyglada na okaz zdrowia-po prostu coś się jej poprzestawiało-zimno było-wychodzic na pewno nie chciała wieczorkiem, wolała w piernatach leżec, niż w zimnice koope robić.. Trzeba ja przestawic ,wcześniej karmic,(albo wieczorkiem mniej),aby sie przed snem jeszcze zdążyła wypróżnic i bedzie ok!


Tyle, że wiosnę mamy...cieplutko :mad:
Ja czasem w nocy do niej zaglądam, ale, że jest prawie głucha, to nie słyszy, że wzywam na sioo, a kiedy ją chrapiącą błogo szturchnę, to zrywa się, jak do apelu i zaraz naburmuszona jak bąk, że ją budzę. Się nadyma i udaje, że mnie wcale tam nie ma :-?

Posted

.....ale w pewnym wieku, nawet cieplutka wiosna jest zimniutka:evil_lol:(wiem po sobie-zamarzam wieczorkiem:evil_lol:)..
Dobrze że mój staruszek kundelek wazy tylko 9kg-bo on tez najlepiej wcale by nie wychodził, wiec ja go na rączki wieczorkiem i wystawiam za drzwi:evil_lol:.. Z rańca szukam go w piernatach, bo jak stado na drugie siuu idzie-to on dopiero oczka otwiera..
Znaczy-zimno tej wiosny było:evil_lol:

Posted

Benia-b napisał(a):
Ja zaświadczam, że to wpadki:cool3:-u mnie się nie zdarza, mimo, ze jest spondyloza..
Spróbuj Czarodziejko Sabie dac wczesniej kolacje i jak najpóxniej wieczorkiem wypuśc jeszcze przed snem-jak nie chce-to wypchnij za doopke, albo na smycz i na krótki, acz treściwy spacer.:evil_lol:.


Nic błednego niz myslenie, ze pies bedzie pamietal, cale zycie. Wiadomo, ze psu trzeba przypominac, utrwalac pewne zachowania-ze siu i koopa to na zewnątrz a nie w domu. Kot, nawet wychodzący, musi miec w zapasie kuwete w domu, w zacisznym miejscu, w miejscu latwo dostepnym dla niego, czysty zawsze 'wkład'.

Masz szanse teraz, Saba, bo pozniej moze byc naprawde zapozno. Zmienic godziny karminia i po 5 czy 6 godzinach spacer, az do skutku.

Mozesz tez karmic ja bardzo pozno i liczyc ze do rana z koopa wytrzyma.

Posted

takie kupy nie wynikaja ze spondylozy. Raczej z niedobrej jakiejs koorf=dynacji pracy jelit, poznego jedzenia, nie wiem... w kazdym razie przy spondylozie mimowolne oddawanie kalu pojawia sie bardzo pozno, raczej napewno PO utracie czucia w nogach.
A Filip dluugo jeszcze nie chodzil ale kupe sygnalizowal. Klopoty z utrzymaniem kupy pojawily sie dopiero na samym koncu...
A i wtedy widzialam, ze zial, sapal, cos wyraznie dzialo sie z brzuchem, tyle ze on nie umial juz tego przytrzymac....
Wiec te koopy Czarodziejko to moze byc cos calkiem innego.
A powodow bywa tysiac, nerwy, stres, niechec do wieczornego spaceru wlasnie, zlosd, nie wiem co jeszcze...

Posted

Ona leń jest i tyle.
A qoopę sobie dokładnie obejrzałam i była całkiem do rzeczy, nie jakaś podejrzana. Zdrowa o odpowiedniej konsystencji i duża. Bo Saba porządnie je na kolację. Nie daj boże, żeby w misce był niedobór - zaraz Misiek ma przechlapane, bo pożera jego połowę. Pilnuję....ale czasem mi się nie chce i ona to wie ;)

Posted

AnkaG napisał(a):
O której one jedzą ostatni posiłek ?


Różnie, ale nigdy przed 18.00
Dziś np. ok. 20.00, Misiek dostanie ok.23.00, bo śpi na dworze.
Później mają czas do 23.00, żeby się załatwić, chyba, że ja późno się kładę, wtedy mogą tak długo, aż zawołam. Czasem Rex idzie spać do swojej szopki wcześniej, bo Miśkowi spieszno sioo...bajzel mam i tyle. Wprowadzam, kombinuje, gar grzeję 2 razy, wynoszę, wołam, zamykam, a jeszcze nie zawsze mają chęć na takie roszady.

Posted

ale z tego, co czytalam i amietam jeszcze, to proces trawienia u psa jest dosc dlugi, w kazdym badz razie, lepiej dac pozniej jesc,m jesli chce sie uniknąc wpadek...bo na pewno do rana wytrzymaja

Posted

Sabcia całe dnie wygrzewa doopkę na słoneczku. Kładzie się w najdziwnejszych miejscach naszej posesji. A że głuchawa jest, to czasem zanim ją znajdę mija trochę czasu :) Chodzę, wołam, zaglądam tu i tam, a ona pod krzakiem w kolorze swojego futra pochrapuje słodko o bożym świecie zapomniawszy.

Posted

Aż jej zazdroszcze...:) Ja teraz z psiakami chodze na bardzo dlugie spacery rano, czasem potem na drugi równie dlugi po poludniu...i tak czasem sobie myśle, ze gdyby nie dom, praca i takie tam glupotki, to mogłabym na tych spacerach, w lesie , w sloncu spedzac wiekszośc zycia...
A Sabina moze beztrosko sobie polegiwac, cieplo jej, slonecznie, trawa pod dupką, drzewko nad glową, zmartwien zadnych-zmieniło sie jej życie, oj zmieniło :)))

a z tym zagladaniem to ostatnio poblem był, ja wprawdzie sporo miałam innych zajec, wiec generalnie na dogo raczej niewiele czasu mialam, ale co robilam podejście, to nie działało, ciagle jakies prace, albo otwarcie strony wymagało cierpliwosci świetej...
wczoraj ledwo zdazylam wstawic zdjecia do naszej galeryjki i juz sie znowu zacieło...

Poza tym...o Sabinie to mozna poczytac i pogadac czasem u Rexa :)

Posted

dziewczyny - to co robimy ostatecznie z saba?

wiem, ze supergoga wystawiała aukcje na allegro - czy jakikolwiek odzew z tego był?
saba myśle że już i tak za długo siedzi w domu tymczasowym
a im dłuzej siedzi tym trudniej jej bedzie czarodzijke opuścić...

pisze u nas na krakowskich wątkach Pat.rycja - ona ma wejscia na przerózne portale - moze by odnowic aukcje i zareklamować sabe?
wiem, ze ona stara i chora, ale cuda sie zdarzają..(patrz nasz krakowski wodnik:loveu: )

to co robimy?:lol:

Posted

Na allegro Saba jest cały czas - aukcje odnawiam jak tylko się kończy. Teraz ogólnie okres przedświąteczny i pewnie prędzej zajączka lub lurczaczka by adoptowali niż psiaka, ale nie można tracić nadziei.
Sabulku - gdziez ten twój domek?

Posted

Aniu, aukcja supergogi jest stale odnawiana, po naszej rozmowie pisałam do niej i zostałam zrugana za pomysł, ze mogłaby nie pilotować dalej sprawy z wlasnej inicjatywy :)

Natomiast na pewno byloby dobrze ja wrzucic na inne portale, ale ja nie mam tam kont, sama wrzucilam ją na AFN-owska strone w adopcje
Jesli Twoja znajoma ma gdzies jeszcze mozliwosc wrzucenia Sabiny, to byloby super..
A Saba moze i niemloda, ale z tym chorowaniem nie przesadzajmy, an tyle, na ile mozna zostala podrasowana:D, teraz - jak juz ktoś napisal- jest w swietnej kondycji. No i ma wiele zalet- dla rodziny z malym dzieckiem, albo z dzieckiem niepełnosprawnym bylaby rewelacyjna...łagodna, spokojna, cierpliwa...

Posted

ło rety - supergoga - dzieki:loveu:
ja myślałam, ze aukcja przeleciała i sie zakończyła..:oops:

ale z tego rozumiem, ze o sabe nie pytał nikt, co?:-(
biedna sabula..
nikt jej nie chce..
a taka fajna suka z niej, kochana, łagodna..

na szczęście saba ma jak u pana boga za piecem, to sie jej nigdzie nie spieszy..
wysyła tam pewnie listy do świetego mikołaja, zeby zaden dom sie nie zgłosił:diabloti:
bo jej dobrze i wygodnie tam gdzie jest:loveu: :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...