oktawia6 Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Na terenie budowy nowego osiedla w Rembertowie przebywa starsza, owczarkowata sunia-bardzo łagodna-to przybłęda:placz: . Ochroniarz przy bramie powiedział mi, że ona jest tu dłuższy czas, on daje jej jedzenie, ma małe wiaderko z wodą ale nie ma żadnego schronienia, żadnej budy, leży na piachu, teren budowy to niezbyt bezpieczne miejsce, budowa jest w fazie zaawansowej jednak stale wjeżdżają tam duże transportery z cegłami, piachem i innymi materiałami budowlanym właśnie przez bramę gdzie ona koczuje:shake: . Nie jest bita-bo o to się pytałam ale gdy zadałam pytanie co z nią gdy budowa się skończy, pan po prostu powiedział "no cóż, żegnaj Fela" (choć nie tak ma na imię), jemu niedawno zmarł piesek-miał 15 lat właśnie na budowie-pan jest w budce ochrony, przeżył to bardzo, zarabia 890 zł-nie stać go na żywienie i ew.leczenie dużego psa, ma niewielkie mieszkanie. Sunia trochę niedosłyszy, obok są domki jednorodzinne, suńka podobna jak robi "obchód" poranny to obszczekuje pieski za ogrodzeniem-ale nie agrysywnie-tak po prostu. Gdy ją głaskałam pan powiedział "niech pani jej nie dotyka na grzbiecie"-więc ja oczywiście musiałąm to zrobić-ma w strasznym stanie sierść-zfilcowaną, cuchnąca, obraz nędzy i rozpaczy. Zrobiłam jej zdjęcia z komórki więc może nie są reporterskiej jakości ale widać to co najważniejsze:-( . Budowa znajduje się na Rembertowie-na Paderewskiego-dojazd autobusem 515 do przystanku Ratusz (w Rembertowie) i z tego samego przystanku przesiadka w autobus 153 bodajże 3 przystanki czy 4 i wysiadka na Paderewskiego (przy Kramarskiej). Ewentualnie moja komórka 0602-178-666 - mogę pojechać do niej z osobą, która chciałaby pomóc tej biedzie. Prośba do wszystkich Dogomaniaków::modla: :modla: może zorganizować jakąś zbiórkę na hotelik? Doprowadzić jej sierść do normalnego stanu i wówczas uderzyć w Allegro oraz już teraz wstawić ją na forum Owczarków? Schronisko dla starszej suni to nikła szansa -jest starsza, niedosłyszy, wymaga fachowej kąpieli:placz: jest strasznie smutna:placz: . tak wygląda jej sfilcowana "sierść" na grzbiecie:placz: tamto białe małe wiaderko jest na wodę-nie ma żadnego schronienia przed deszczem jest smutna do bólu:placz: :placz: :placz: to naprawdę piękny pies-gdyby zadbać o nią to byłaby prawdziwą pięknością:roll: ... Quote
AgaG Posted August 18, 2006 Posted August 18, 2006 Znowu to samo!! starsza sunia i won z domu... chce sie płakać... Quote
oktawia6 Posted August 18, 2006 Author Posted August 18, 2006 AgaG-tylko ta bidula nie ma domu:shake: zapewne kiedyś go miała-ileś lat temu:mad: WARSZAWIACY :Help_2: :candle: Quote
oktawia6 Posted August 18, 2006 Author Posted August 18, 2006 wątek już na 2-giej stronie:-( -podnoszę, może ktoś z Warszawy lub rzuci jakąś propozycję-taniego dobrego hoteliku dla tej bidy:-( Quote
oktawia6 Posted August 18, 2006 Author Posted August 18, 2006 wkleiłam jej zdjęcie i wątek z PWP na Owczarki do adopcji http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=8669 może tam ktoś coś pomoże-dobry tani hotelik by na początek się przydał:roll: Quote
oktawia6 Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 biedna sunia czeka na jakąś propozycję:-( Quote
KingaW Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Chociaż tymczas jakiś, żeby się znalazł.... Trzymam kciuki. Quote
ronja Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 biedna sunia, ja kiedys też mieszkałam w Rembertowie i obok mojego bloku była budowa, po niej został ONek Azor, którego wszyscy dokarmiali... a może ona komuś zginęła?może warto tam poprzyklejać ogłoszenia?? Quote
oktawia6 Posted August 21, 2006 Author Posted August 21, 2006 ronja napisał(a):biedna sunia, ja kiedys też mieszkałam w Rembertowie i obok mojego bloku była budowa, po niej został ONek Azor, którego wszyscy dokarmiali... a może ona komuś zginęła?może warto tam poprzyklejać ogłoszenia?? ----------------------------------------------------------------------- Wiesz Ronia-jej sierść wzkazuje na wiele lat bezdomności-jako szczeniaczek na pewno kiedyś była czyjąś maskotką-teraz ledwo słyszy i pomoc by jej się przydała-bardzo:-( Quote
oktawia6 Posted August 23, 2006 Author Posted August 23, 2006 suczynka czeka na pomoc na budowie Quote
oktawia6 Posted August 25, 2006 Author Posted August 25, 2006 Marka-bardzo Ci dziękuję:Rose: już wysłałam zapytanie do Psiego Anioła w jej sprawie-Lavinia-też Ci bardzo dziękuję:Rose: Na pewno dostanę jakąś odpowiedź w jej sprawie-jutro będę na budowie na 13-tą to zobaczę co u tej biedy słychać:-( Quote
oktawia6 Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 byłam dzisiaj na budowie-sunia po kolejnym deszczu wygląda tragicznie:shake: , dowiedziałam się jeszcze o kolejnej makabresce o niej: była znaleziona kilka miesięcy temu-tej zimy w lesie-prawdopodobnie ktoś ją wywiózł do lasu-z głodu jadła śnieg-była jak kościotrup:-( no i "awansowała" na budowę. Nikt się nad nią nie znęcał-oprócz-oprócz....pewnego "pana" około 3 miesiące temu wyjeżdżał z terenu budowy samochodem-nie był to ogromny TIR czy wielki samochód dostawczy-a takich tam też pełno na codzień, tylko facet, który tam pracuje i ma swój samochód-nawet nie kombi czy terenowy, małe auto-suki Owczarka Niemieckiego-a jest naprawdę duża i piękna (będzie piękna) nie sposób nie zauważyć-potrącił ją-...nie... to by byłoby za piękne, wyjeżdżając tak ją załatwił, że ciągnął ją jakiś czas pod podwoziem a suka oszalała z bólu gryzła zderzak:crazyeye: :angryy: skowyt był na całą budowę-facet mówił, że nawet zwykli robole darli się by się zatrzymał-no i w końcu zatrzymał się. Podobno to wrzaski mieszały się z jej skowytem:angryy: Nikt jej po tym nie zabrał do lekarza-nikt nie zrobił prześwietlenia, jeśli zdechnie to zdechnie, przeżyje to też dobrze. Nie spósób na budowei się rozpędzić-wszędzie trzeba uważać-ale to co zrobił ten facet to czyste okrucieństwo-widział, jechał dalej-gdyby nie wrzaski na niego to by ją przeciągnął tak chyba z Krmarskiej to Marsa:angryy: . Od tej pory sunia powłóczy tylnymi łapami-chodzi owszem-ale zamiata nogą. Zrobiłam jej 2 zdjęcia komórką-później je wkleję. To jej historia-opowiedział mi to wartownik, przy bramie z budowy=przynosi jej jedzenie i daje wodę. Quote
Marka Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 boszszszsz..... Okatawia - to potworne, co piszesz.... Serce mam rozdarte na kawałki... :-( Nie wiem, co jest takiego w tej suce, ale dla mnie to już ze zdjęć widać, że to sama esencja mądrości i miłości tego świata.... Skazana na los, na który nie zasługuje... Boże, zlituj się... :-( Quote
oktawia6 Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 :placz: :placz: :placz: :cry: :cry: :cry: to są te 2 zdjęcia z dzisiaj-Marka-liczę, że Psi Anioł zareaguje-jeśli nie odpisze mi na maila to zadzwonię do nich w tym tygodniu i opowiem wszystko. Te zdarzenie jak była "wkręcona" pod to nadwozie-trudno to przedstawić bardziej obrazowo-bezpośrednio jak słyszałam, wrażenie było wstrętne:shake: ona ma tak mądre spojrzenie Marka, że ma się wrażenie jakby zawiedzione dziecko na ciebie patrzyło-nie mogłam uchwycić jej oczu bezpośrednio...są piwne z taką ciemnobrązową obwódką-bardzo wyraziste, cały czas siadają na niej zielone muchy:-( bo mają na czym:placz: śmierdzi okropnie biedula-ale i tak ją pogłaskałam, facet powiedział bym tego nie robiła:crazyeye: ale odparłam, że moje palce po papierosach niemniej "pachną" i przytaknął, do tego uszy ma w ciemnej wydzielinie, nie ma żadnego schronienia przed deszczem. Quote
kasiaprodex Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 kto jej da domek na ostatnie lata. Może jakiś tymczas na czas podreperowania. Quote
kasiaprodex Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 oktawia6 może zmienic temat watku typu przejechana przez samochod i pozostawiona sama sobie cos tego typu Quote
oktawia6 Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 tak-masz rację-zaraz zmienię tytuł-bo o tym dopiero dzisiaj się dowiedziałam-przejechana....hm wkręcona w podwozie-Boże to jakaś masakra piłą mechaniczną:angryy: zaraz sensownie zmienię tytuł wątku Kasiu:roll: Quote
kasiaprodex Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Może zadzwoń 'Psi los" oni zajmuja sie poszkodowanymi zwierzakami. ja dokładnie nie wiem gdzie ona jest a ty im lepiej wytłumaczysz. Tak mi szkoda tej suni nie możemy jej tak zostawić. Ci lekarze maja duże serca. Przynajmniej bedziemy wiedziec co jej jest. Prosze zadzwoń jak najszybciej ul. Czerniowiecka 9 "Rezydencja przy Skoczni" 02-705 Warszawa www: www.psilos.pl tel. (0 22) 899-25-35 (0 22) 899-25-66 fax: (0 22) 899-25-67 Quote
oktawia6 Posted August 27, 2006 Author Posted August 27, 2006 przedzwonię jutro-ciekawe co powiedzą:roll: -bo ostatni zapowiedzieli, że już żadnego psa nie wezmą z ulicy na darmowe leczenie-gdy ostatnio dzwoniłam do Psiego Losu z zapytaniem czy suczka na tymczasie ze schroniska dostałaby jakiś rabat (chodziło o dojazd do domu, pobranie krwii, itd) to ani złotówki mniej:roll: dopiero "normalna" klinika policzyła o wiele mniej niż oni-o wiele Quote
Aggie Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 no tak oktawio, ale musisz zrozumieć - Psi Los przygarnął juz tyle bidaków że im miejsc dla pacjentów zabrakło.. To biznes jak każdy inny 0 cieżko się dziwić. Jeśli w poniedzialek zawiozę Ciapka do hoteliku - to będę wolniejsza - proszę o kontakt - kto ze mną by mogł do niej/po nią pojechać - lekarz, badania i kąpiel - to minimum czego potrzebuje, nie jestem w stanie wypowiedzieć sie co do miejsca pobytu później bo po prostu nie mam pomysłu. Lekarza i transport, nawet kapiel (o ile przy pomocy i w ciagu dnia - pod nieobecność TZ - mogę wziąć na siebie - dręczy mnie wyraz jej pysia :-( ), ale nie może u mnie zostać bo zostanę zlinczowana. Może ewentualnie 1-2 dni ale to jeszcze niepewne - tyle mi TZ pozwoliłby Ciapka przetrzymać (tak powiedział) na ogródku - ale nie dłużej. Kolejnego psa w hoteliku - nie dam rady sponsorować. Tle ile piszę - mogę spróbować pomóc. Quote
Blondella Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 Deklaruję wpłatę 50 zł. miesięcznie za hotelik. Więcej nie dam rady bo mam jeszcze dwa wirtualne i sześcioro własnych zwierzaków, ale może ktoś by się dołożył... Szkoda biduli. Zaufała ludziom a oni tak ją potraktowali. Nie mam słów do tego faceta. Skąd się biorą tacy "ludzie"?:angryy: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.