Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na terenie budowy nowego osiedla w Rembertowie przebywa starsza, owczarkowata sunia-bardzo łagodna-to przybłęda:placz: .
Ochroniarz przy bramie powiedział mi, że ona jest tu dłuższy czas, on daje jej jedzenie, ma małe wiaderko z wodą ale nie ma żadnego schronienia, żadnej budy, leży na piachu, teren budowy to niezbyt bezpieczne miejsce, budowa jest w fazie zaawansowej jednak stale wjeżdżają tam duże transportery z cegłami, piachem i innymi materiałami budowlanym właśnie przez bramę gdzie ona koczuje:shake: . Nie jest bita-bo o to się pytałam ale gdy zadałam pytanie co z nią gdy budowa się skończy, pan po prostu powiedział "no cóż, żegnaj Fela" (choć nie tak ma na imię), jemu niedawno zmarł piesek-miał 15 lat właśnie na budowie-pan jest w budce ochrony, przeżył to bardzo, zarabia 890 zł-nie stać go na żywienie i ew.leczenie dużego psa, ma niewielkie mieszkanie. Sunia trochę niedosłyszy, obok są domki jednorodzinne, suńka podobna jak robi "obchód" poranny to obszczekuje pieski za ogrodzeniem-ale nie agrysywnie-tak po prostu.
Gdy ją głaskałam pan powiedział "niech pani jej nie dotyka na grzbiecie"-więc ja oczywiście musiałąm to zrobić-ma w strasznym stanie sierść-zfilcowaną, cuchnąca, obraz nędzy i rozpaczy. Zrobiłam jej zdjęcia z komórki więc może nie są reporterskiej jakości ale widać to co najważniejsze:-( .
Budowa znajduje się na Rembertowie-na Paderewskiego-dojazd autobusem 515 do przystanku Ratusz (w Rembertowie) i z tego samego przystanku przesiadka w autobus 153 bodajże 3 przystanki czy 4 i wysiadka na Paderewskiego (przy Kramarskiej). Ewentualnie moja komórka 0602-178-666 - mogę pojechać do niej z osobą, która chciałaby pomóc tej biedzie.

Prośba do wszystkich Dogomaniaków::modla: :modla: może zorganizować jakąś zbiórkę na hotelik? Doprowadzić jej sierść do normalnego stanu i wówczas uderzyć w Allegro oraz już teraz wstawić ją na forum Owczarków?

Schronisko dla starszej suni to nikła szansa -jest starsza, niedosłyszy, wymaga fachowej kąpieli:placz: jest strasznie smutna:placz: .


tak wygląda jej sfilcowana "sierść" na grzbiecie:placz:

tamto białe małe wiaderko jest na wodę-nie ma żadnego schronienia przed deszczem


jest smutna do bólu:placz: :placz: :placz:

to naprawdę piękny pies-gdyby zadbać o nią to byłaby prawdziwą pięknością:roll: ...

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Znowu to samo!! starsza sunia i won z domu... chce sie płakać...

Posted

biedna sunia, ja kiedys też mieszkałam w Rembertowie i obok mojego bloku była budowa, po niej został ONek Azor, którego wszyscy dokarmiali...
a może ona komuś zginęła?może warto tam poprzyklejać ogłoszenia??

Posted

ronja napisał(a):
biedna sunia, ja kiedys też mieszkałam w Rembertowie i obok mojego bloku była budowa, po niej został ONek Azor, którego wszyscy dokarmiali...
a może ona komuś zginęła?może warto tam poprzyklejać ogłoszenia??

-----------------------------------------------------------------------
Wiesz Ronia-jej sierść wzkazuje na wiele lat bezdomności-jako szczeniaczek na pewno kiedyś była czyjąś maskotką-teraz ledwo słyszy i pomoc by jej się przydała-bardzo:-(

Posted

Marka-bardzo Ci dziękuję:Rose: już wysłałam zapytanie do Psiego Anioła w jej sprawie-Lavinia-też Ci bardzo dziękuję:Rose:
Na pewno dostanę jakąś odpowiedź w jej sprawie-jutro będę na budowie na 13-tą to zobaczę co u tej biedy słychać:-(

Posted

byłam dzisiaj na budowie-sunia po kolejnym deszczu wygląda tragicznie:shake: , dowiedziałam się jeszcze o kolejnej makabresce o niej: była znaleziona kilka miesięcy temu-tej zimy w lesie-prawdopodobnie ktoś ją wywiózł do lasu-z głodu jadła śnieg-była jak kościotrup:-( no i "awansowała" na budowę. Nikt się nad nią nie znęcał-oprócz-oprócz....pewnego "pana" około 3 miesiące temu wyjeżdżał z terenu budowy samochodem-nie był to ogromny TIR czy wielki samochód dostawczy-a takich tam też pełno na codzień, tylko facet, który tam pracuje i ma swój samochód-nawet nie kombi czy terenowy, małe auto-suki Owczarka Niemieckiego-a jest naprawdę duża i piękna (będzie piękna) nie sposób nie zauważyć-potrącił ją-...nie... to by byłoby za piękne, wyjeżdżając tak ją załatwił, że ciągnął ją jakiś czas pod podwoziem a suka oszalała z bólu gryzła zderzak:crazyeye: :angryy: skowyt był na całą budowę-facet mówił, że nawet zwykli robole darli się by się zatrzymał-no i w końcu zatrzymał się. Podobno to wrzaski mieszały się z jej skowytem:angryy: Nikt jej po tym nie zabrał do lekarza-nikt nie zrobił prześwietlenia, jeśli zdechnie to zdechnie, przeżyje to też dobrze. Nie spósób na budowei się rozpędzić-wszędzie trzeba uważać-ale to co zrobił ten facet to czyste okrucieństwo-widział, jechał dalej-gdyby nie wrzaski na niego to by ją przeciągnął tak chyba z Krmarskiej to Marsa:angryy: . Od tej pory sunia powłóczy tylnymi łapami-chodzi owszem-ale zamiata nogą. Zrobiłam jej 2 zdjęcia komórką-później je wkleję. To jej historia-opowiedział mi to wartownik, przy bramie z budowy=przynosi jej jedzenie i daje wodę.

Posted

boszszszsz..... Okatawia - to potworne, co piszesz.... Serce mam rozdarte na kawałki... :-(
Nie wiem, co jest takiego w tej suce, ale dla mnie to już ze zdjęć widać, że to sama esencja mądrości i miłości tego świata....
Skazana na los, na który nie zasługuje...
Boże, zlituj się...
:-(

Posted


:placz: :placz: :placz:

:cry: :cry: :cry:

to są te 2 zdjęcia z dzisiaj-Marka-liczę, że Psi Anioł zareaguje-jeśli nie odpisze mi na maila to zadzwonię do nich w tym tygodniu i opowiem wszystko. Te zdarzenie jak była "wkręcona" pod to nadwozie-trudno to przedstawić bardziej obrazowo-bezpośrednio jak słyszałam, wrażenie było wstrętne:shake:
ona ma tak mądre spojrzenie Marka, że ma się wrażenie jakby zawiedzione dziecko na ciebie patrzyło-nie mogłam uchwycić jej oczu bezpośrednio...są piwne z taką ciemnobrązową obwódką-bardzo wyraziste, cały czas siadają na niej zielone muchy:-( bo mają na czym:placz: śmierdzi okropnie biedula-ale i tak ją pogłaskałam, facet powiedział bym tego nie robiła:crazyeye: ale odparłam, że moje palce po papierosach niemniej "pachną" i przytaknął, do tego uszy ma w ciemnej wydzielinie, nie ma żadnego schronienia przed deszczem.

Posted

tak-masz rację-zaraz zmienię tytuł-bo o tym dopiero dzisiaj się dowiedziałam-przejechana....hm wkręcona w podwozie-Boże to jakaś masakra piłą mechaniczną:angryy: zaraz sensownie zmienię tytuł wątku Kasiu:roll:

Posted

Może zadzwoń 'Psi los" oni zajmuja sie poszkodowanymi zwierzakami. ja dokładnie nie wiem gdzie ona jest a ty im lepiej wytłumaczysz. Tak mi szkoda tej suni nie możemy jej tak zostawić. Ci lekarze maja duże serca. Przynajmniej bedziemy wiedziec co jej jest. Prosze zadzwoń jak najszybciej


ul. Czerniowiecka 9
"Rezydencja przy Skoczni"
02-705 Warszawa
www: www.psilos.pl


tel. (0 22) 899-25-35
(0 22) 899-25-66
fax: (0 22) 899-25-67

Posted

przedzwonię jutro-ciekawe co powiedzą:roll: -bo ostatni zapowiedzieli, że już żadnego psa nie wezmą z ulicy na darmowe leczenie-gdy ostatnio dzwoniłam do Psiego Losu z zapytaniem czy suczka na tymczasie ze schroniska dostałaby jakiś rabat (chodziło o dojazd do domu, pobranie krwii, itd) to ani złotówki mniej:roll: dopiero "normalna" klinika policzyła o wiele mniej niż oni-o wiele

Posted

no tak oktawio, ale musisz zrozumieć - Psi Los przygarnął juz tyle bidaków że im miejsc dla pacjentów zabrakło.. To biznes jak każdy inny 0 cieżko się dziwić.

Jeśli w poniedzialek zawiozę Ciapka do hoteliku - to będę wolniejsza - proszę o kontakt - kto ze mną by mogł do niej/po nią pojechać - lekarz, badania i kąpiel - to minimum czego potrzebuje, nie jestem w stanie wypowiedzieć sie co do miejsca pobytu później bo po prostu nie mam pomysłu. Lekarza i transport, nawet kapiel (o ile przy pomocy i w ciagu dnia - pod nieobecność TZ - mogę wziąć na siebie - dręczy mnie wyraz jej pysia :-( ), ale nie może u mnie zostać bo zostanę zlinczowana.

Może ewentualnie 1-2 dni ale to jeszcze niepewne - tyle mi TZ pozwoliłby Ciapka przetrzymać (tak powiedział) na ogródku - ale nie dłużej.

Kolejnego psa w hoteliku - nie dam rady sponsorować. Tle ile piszę - mogę spróbować pomóc.

Posted

Deklaruję wpłatę 50 zł. miesięcznie za hotelik. Więcej nie dam rady bo mam jeszcze dwa wirtualne i sześcioro własnych zwierzaków, ale może ktoś by się dołożył... Szkoda biduli. Zaufała ludziom a oni tak ją potraktowali. Nie mam słów do tego faceta. Skąd się biorą tacy "ludzie"?:angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...