Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dziewczyny,
Znajdźcie transport i zbierajmy kasę na przewiezienie Gałeczki.
Szczerze mówiąc jestem już tym zmęczona. Jak coś się " wykluje " poproszę o PW

  • Replies 821
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sprawdzić takie rzeczy? ja na każdą schroniskową odp czekałam po kilka dni! Poza tym mnie jest już głupio tam pisać i zawracać gitary, bo pospieszałam ich ze sterylką i wszystkim, a transport do tej pory nie został zorganizowany. Casablanca schronisko jest koło Ciebie? osobiście lepiej się dowiedzieć, nie pytając a widząc, ot przy okazji...może jakiś spacer z pieskiem? ;) poza tym pies oficjalnie nigdy nie został wystawiony do adopcji i chyba nie miał być, więc nikt postronny o nim nie wie...
jak dla mnie, zanim będzie się dopytywać o szczegóły w schronie trzeba wiedzieć, że transport jest. SzczepoN ogłaszał się, że jeździ okolice Katowic - cała Polska (ale ost ogłoszenie rok temu), więc wypadałoby dopytać się najpierw o bezpośredni ;)
czy Ktoś już się z Nim kontaktował?

Posted

do Szczepona trzeba dzwonić- tel jest podany, bo on na dogo nie siedzi.
Ostatnio jechał do Gdańska, bo nawet mi proponował,że może psy zabrac, ale akurat mi w ten dzień nie pasowało, bo pies był po kastracji zaraz.
A taki tansport zrobi wiele osób bez problemu-np. Patic, ale trzeba miec pieniądze najpierw-jak są to z transportem nie ma problemu.

Posted

z całym szacunkiem dla Inicjatorek, ale tego na tym wątku brakowało! Osób, które wiedzą co i jak, a przynajmniej gdzie się dowiedzieć ;) to ja zadzwonię.

Pieniądze miały być, było kilka osób, które zadeklarowały się pomóc, a lwią część kwoty miała dołożyć niedoszła właścicielka suni.

Nie mogę wyszukać na dogo takiego użytkownika jak Patic!

Posted

no i zadzwoniłam. Transport jest możliwy do końca tego tygodnia lub za 2 tygodnie następny.
Niestety wydaje mi się, że koszty podróży tylko 1 pieska są wysokie 50gr/1km :( to nie jest dużo jak na stawki przewozowe, ale kosztuje swoje, bo trasę liczy się w obie strony, a Kraków-Chojnice, to dokładnie 593km w jedną stronę, razy 2 = 1186km czyli 593zł.
Pan powiedział, że jest to przybliżony koszt, bo ilość przejechanych km można w pełni określić, jak się je przejedzie :P
niemniej jednak, tak to wygląda, a jak na mój gust, wygląda źle :(
Kochani, to jest strasznie dużo! można by te środki przeznaczyć na leczenie pieska. Czy nie lepiej znaleźć mu domek bliżej, a zebrane pieniążki przeznaczyć na operację?
Jakby był transport 'przy okazji' Dobrych Dusz to tak, ale już widzimy, że nikt tamtędy nie jeździ, a zorganizowany przewóz jest bardzo kosztowny :(
Ja nie byłam jedyną, która zgłosiła się po pieska. Wierzę, że jakby zadziałało się intensywnie z zastrzeżeniem na transport własny, to przyniosłoby to oczekiwane efekty :)

Posted

Dziewczyny - czy ten transport musi być bezpośredni?
Nie da się zorganizować z Warszawy do Krakowa? Do Warszawy mój TZ będzie jechał w tę niedzielę (sunia bezpłatnie)

Posted

oficjalnie tak. Nieoficjalnie jak dla mnie nie. Czyli byłaby możliwość przewozu z Chojnic do Wa-wy? dobrze zrozumiałam? wydostanie z tamtego rejonu stanowi chyba największy problem :(

Posted

Mam nadzieję, ze ktoś z Chojnic podwiózłby sunię do Gdańska, albo do Starogardu - tam blizej, ja w niedzielę pracuję i nie mam jak po nią do Chojnic pojechać, z Chojnic do Starogardu jest stosunkowo blisko, (30 min? samochodem), do warszawy zawieziemy, trzeba by ją z Warszawy odebrać. Proponowalam już wczesniej takie rozwiązanie, nie bardzo przypadlo do gustu, ale jeśli są takie problemy z organizacją transportu, to może to jest wyjście?

Posted

tak, ja pamiętam ;) Mnie wszystko, co do przodu przypada do gustu i każde dobre chęci również ;) ale ja mogę sobie pisać, co chcę, bo siedzę na południu Pl i nie dowiozę piesia nigdzie :(
to musiałoby się z pewnością zacząć samochodem i domieszką uspokajającego schronisko 'białego kłamstewka' :D niestety nie ma nikogo, kto by się podjął tego zadania :(

Posted

Ja bym ją nawet w piątek wzięła i przetrzymała, ale moje suki ją zeżrą żywcem

Cyz naprawdę w Chojnicach nie ma nikogo, kto by ja zabrał i nawet autobusem przewiózł do Starogardu? Przecież to mała psina, a smaochodem to jest kawaleczek.
Hej, Chojnice?!

Posted

w niedzielę w Wawie, to już coś, jak na już nie będzie transportu do Krakowa to może gdzieś przenocować, czyli teraz najważniejsza trasa Warszawa - Kraków, to jest uczęszczana trasa. Założy ktoś wątek na transportowym? z tą trasą?
Wyjeżdzam dziś w nocy, wracam w poniedziałek cholercia :(

ale jakoś tak widzę światełko w tunelu nad tym transportem, prawda? ajlii z Wawy do Krakowa może by pojechała za zwrot kosztów? to już zawsze mniej..

Posted

samochodem - tak, autobusem - nie. Transport musi chociaż wyglądać na bezpośredni, inaczej pieska nie puszczą w ogóle!
Jedna wolontariuszka - niepełnoletnia, a założycielka wątku - spoza Chojnic, ale Beataczl i tak wcięło; nie mam z Nią już żadnego kontaktu... :(

Posted

O matko, ja też jestem spoza Chojnic i Ty też:lol:
A staramy się coś zrobić
Gdyby nie pracujace weekendy to bym z Gdańska po nią pojechała
już i tak oferuję podjechanie blizej chojnic, trasnport bezpłatny, z Warszawy mam nadzieję, że cioteczki coś zorganizują, to już blisko
Czy nikt ze znajomych zalożycielek watku nie jest pełnoletni i nie ma samochodu?

Posted

Mię trafia szl...g
na miejscu pani kierownik schroniska to bym doopke do auta wsadziła i do starogardu dowiozła, ale ja chyba mam źle w głowie

Sunia podczas drogi będzie miała opiekę, jedzie też moja jak najbardziej pełnolenia córka, więc sunia nie będzie tylko "pakunkiem"

Chojnice, hej, hej!

Posted

no tak niby proste.
Poczekajcie - ustalcie czy pies jeszcze jest. Drugie zapytajcie może schronisko czy nie mieliby możliwości dowozu za zwrot opłat do Stargardu gdzie wyruszy w "całą" docelową trasę.

Posted

oh nie!!! schroniskowy transport też nie wchodzi w grę :( bo....(wersja oficjalna) mają tylko 1 samochód i musi być w pogotowiu! Dyrektor jest na zwolnieniu i nie pojawi się tam zbyt szybko, a pies - powtórzę jeszcze raz - nie może jechać z przesiadkami, więc żadne oficjalne podwożenie, szczególnie schroniskowe!
Możemy tylko liczyć na siebie :(

Piesio stamtąd miał być zabrany już dawno temu, nie podejmę się, żeby mieszać i się dopytywać, jak w dalszym ciągu pewności transportu nie ma. Dokumenty adopcyjne były przygotowywane tylko pode mnie, łącznie z zaświadczeniami krakowskiego TOZ, więc nie sądzę żeby ktoś inny pieska odebrał. Poza tym, ponownie przypomnę, że sunia w ogóle nie była uważana za adopcyjną i nie została nigdzie ogłoszona (nawet na str schroniska), a decyduje o niej jedynie Kierownik schroniska, której oficjalnie już nie ma w przytulisku. Ja byłam ostatnią osobą, która się z Nią kontaktowała w tej spr, więc na 99%, piesek przebywa tam nadal.

Posted

Fakt na stronie schronu jej nie ma, i moja wypowiedź na temat jazdy samochodem schroniska, to był raczej akt despearcji, a nie propozycja, bo śledząc ten wątek, nawet bym nie przypuszczała, że schron się jakoś zaktywizuje
Czy zalożycielka wątku jest dostępna? Hej, Chojnice? Macie jakąś radę? Cy ktoś z Was ją stamtąd zabierze?

Posted

oj... ja już tak racjonalnie, że nawet sarkazmów nie wyłapuję :P

jakiś cud musiałby się stać, żeby ktoś z chojnickiego padołka się zaktywizował... :(
Założycielka? hm... nie chcę robić za czyjegoś 'adwokata', ale w skrócie to najpierw problemy z siecią i/potem choroba w domu, a teraz to już nie wiem, ale cisza gra :s

Itske, Twoją chęć pomocy widziałam od samego początku ;) wiedziałam, że jak tylko piesio dostanie się na ruchliwą trasę, to się uda, ale nawoływania o konkrety co do pierwszego odcinka, spotykały się z zerowym odzewem i tak jest do dzisiaj :/

Posted

Taaa, no cóż, słów brak i "ręcy opedają"
ja bym jutro nawet (na złość niektórym, aby pokazać, że można) z tego schronu ją wyciągnęła, tylko w piątek jadę na 10 godzin do pracy, w sobotę parcuję, małizny zabieram ze sobą, a duża suka ja zeżre, cholerka, wyciągnąć, przetzrymać w domu u siebie do niedzieli i fiuuu mała jedzie, czy jest jakaś szansa, ze ktoś ją weźmie do siebie do niedzieli? To jutro po nią pojadę, o ile mi wydadzą???

Posted

ok, Beataczl żyje! :DDD napisała do mnie! ;) tel doładowany, ale netu dalej nie ma.

napisała, że przed chwilą dzwoniła do schronu i piesek jest dalej w biurze, ale znowu przyczepili się do jakiejś kwestii dokumentów. Nie wiedzą jak to zrobić i każą dzwonić w sobotę. Jednak wszystko to po tym jak podobno dzisiaj ktoś dzwonił do nich w sprawie transportu Gałki... MAM NADZIEJĘ, ŻE TO NIE BYŁA ŻADNA Z OSÓB ZGROMADZONYCH NA TYM WĄTKU!!! Znowu zaczęli kręcić nosem = piesek przepadł :( nikomu go przynajmniej do soboty nie wydadzą, a i tak to moim zdaniem jest gra na zwłokę :(

Wybaczcie, ale to już dla mnie oznacza koniec :(

Posted

co znaczy: "znowu zaczęli kręcić nosem= piesek przepadł"??? ja już tu nic nie rozumiem, czyli problem jest na trasie Chojnice- Starogard i później Warszawa-Kraków. Jeżeli chodzi o transport - to chyba ktoś tylko z forum mógł dzwonić, bo skąd miałby dowiedzieć się o tym, że jest transport taki potrzebny? a dzwonił, bo chciał zawieźć czy co?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...