iwop Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 marta9494 napisał(a):Znalazł się już transport dla malutkiej? Jak widać chyba nie...ech... Quote
irrational Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 mnie tym bardziej przykro, że nie... Jutro będę musiała podjąć decyzję. Obawiam się, że Mała będzie musiała zostać w schronisku... :( Quote
tripti Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 może jakiś transport łamany? strata szansy :( Quote
Gosiara Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Najbardziej szkoda mi tej psiny......................Dziwne że nikt nie podejmie się przewozu suni ja na 2 grupie inwalidzkiej dwukrotnie zawoziłam szczeniaki pociągami do Poznania a tutaj takie schody...Jeszcze wiga138 i inne osoby oferowały pomoc finansową za przewóz...wiga138 zawoziła sunię z Warszawy do Szczecina nie biorąc od nikogo grosza na paliwo...A tutaj jest oferta pomocy i nic..."Dla chcącego nie ma nic trudnego" Quote
iwop Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 irrational napisał(a):mnie tym bardziej przykro, że nie... Jutro będę musiała podjąć decyzję. Obawiam się, że Mała będzie musiała zostać w schronisku... :( Nie rozumiem... dlaczego bedzie musiała zostać w schronisku?? Osoby, które zajmują się Gałką chyba sa niepoważne :shake: Quote
wiga138 Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 albo cioteczki są żle zorganizowane albo ja tu czegoś nie rozumiem....... Czy zebrane są jakieś pieniadze na transport ? Quote
Casablanca Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Ja się Gałką nie zajmuję i nikt inny tego nie robi (oprócz schroniska oczywiście). Wrzuciłyśmy ją tu aby znaleść jej domek, bo ma małe szanse na adopcje. Nikt nie przypuszczał, że znajdzie się szansa aż w Krakowie. Ja, beataczl ani irrational nie mamy możliwości jakiego kolwiek przewozu. Jestem niepełnoletnia i nie mammożliwości od 'tak' wsiąścia w pociąg i pojechania na drugi koniec Polski. Nie rozumiem waszego oburzenia, owszem szansa wielka i może jedyna się marnuje, ale transport bez przesiadek (bo na tylko taki godzi się schron) jest na dzień dzisiejszy z mojej strony nie możliwy. Naprawdę liczę na cud i może któraś z Was będzie jechał w tej trasie, lub po prostu za pokryciem kosztów się zdecyduje pomóc? Pieniądze nie zebrane, w ogóle nie zbierałyśmy jeszcze, bo transport to największy problem narazie. :( Quote
tripti Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 a co jest złego w transporcie z przesiadkami? trasa raczej nie należy do często uczęszczanych. Quote
Casablanca Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 tripti napisał(a):a co jest złego w transporcie z przesiadkami? trasa raczej nie należy do często uczęszczanych. Ponieważ (według schroniska) to zbyt duży stres tyle rzeczy na raz...Gałka ślepa, nigdy autem pewnie nie jeździła, a tu jeszcze 8-godzinna trasa... Quote
Gosiara Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Zawsze można podać odpowiedni środek uspokajający przez veta podany i wtedy pies nie ma żadnego stresu... Quote
Casablanca Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Gosiara napisał(a):Zawsze można podać odpowiedni środek uspokajający przez veta podany i wtedy pies nie ma żadnego stresu... No tak...nie wiem o co chodzi :( Quote
iwop Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Casablanca napisał(a):No tak...nie wiem o co chodzi :( casablanca twoje tłumaczenie oznacza, że założyłyscie wątek ot, tak sobie żeby zaistnieć na forum? Bo inaczej nie potrafię zrozumiec okreslenia - nie myślałtyśmy, że Gałeczka znajdzie dom... Nie zbieracie na transport? To jak wyobrażacie sobie przewóz? Ze ktos gratis pojedzie? Straszna dzieciniada, tylko psa szkoda i zmarnowanej szansy. Po co więc ten wątek? Zeby pokazać kolejnego biednego psa... Ogarnia mnie nie tylko oburzenie ale i wściekłość ! Quote
Awit Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 Nie rozumiem nic a nic. Wątek założony, domek znaleziony, sprawdzony. Tzn domek sam się znalazł i jeszcze irrational dała nadzieję, że Gałeczka być może będzie widziała. Ileś ciotek się emocjonalnie zaangażowało, ale to akurat nie jest tak ważne. Bo my to sobie poradzimy. Tylko dlaczego Gałeczka ma żyć w biurze, a nie mieć swojej własnej Pani??? Bo schronisko nie zgadza się na transport łączony? Czy taką decyzję podjął kierownik schroniska?? Przecież mnóstwo psów tak podróżuje aby dotrzeć do swojego domu! Gdyby nie łączony transport setki psów z tych co cieszą się domkiem, siedziałoby w schronach, przytuliskach, lasach, czy na drogach.... Dlaczego od razu nie podano, że szukacie domku w okolicy Chojnic i żadna inna miejscowość nie będzie brana pod uwagę, jeśli nie będzie transportu bezpośredniego? Irrational a Ty rozmawiałaś z kier schroniska? Czy Gałeczka naprawdę nie ma szansy wydostać się stamtąd?? Quote
irrational Posted February 28, 2011 Posted February 28, 2011 tak, byłam z Panią Dyrektor w kontakcie emailowym. Musiałam zobowiązać się do 'bezstresowego' transportu. :s Ja naprawdę nie rozumiem o co z tym chodzi? Czy jak osobiście ktoś przyjeżdża zabrać zwierzaka, to też patrzy się czym i jak będzie wieziony do domu? Niestety w tym wyjątkowym przypadku wszystko jest 'inaczej'. Decyzje o tym piesku podejmuje jedynie Kierownictwo. Ni rusz tego obejść. Ja rozumiem, że piesio jest niewidomy, ale to nie znaczy, że należy robić z niego jakąś 'ciapę'. Nie widzi całe życie i to dla niego jest 'normalne'. Trzeba otwierać go na świat, a nie zamykać w 4 ścianach. Ja wierzę, że sunia dałaby radę z przesiadkami, ale tak czy inaczej, od przeszło miesiąca nie zgłosił się nikt, kto mógłby chociażby dowieźć ją na bardziej 'ruchliwe' trasy :( Tamtejsze schronisko nie nawykło do adopcji 'na odległość'; chyba jest to pierwsze takie doświadczenie w ogóle. Nie oceniam, ale nie dostrzegłam też wielkiego entuzjazmu. Ja praktycznie od początku czuję, jakbym się narzucała, a myślałam że piesio potrzebuje pomocy na już :( Quote
tripti Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 irrational nie rezygnuj jeszcze, im bardziej walczysz o psa tym bardziej go docenisz :) w schronisku można powiedzieć, że ta osoba, która po niego przyjedzie przewiezie go przez całą trasę, jaka to trasa dokładnie? jak na tej trasie ma się Warszawa? pies jak będzie miał kontakt z człowiekiem przez drogę, jak ktoś go pogłaska od czasu do czasu, zwinie się w kłębek i będzie spał, później przesiądzie się i dalej to samo. Dużo nowości, ale psy tak jeźdżą i nic im nie jest, poza tym to, że Gałeczka nie widzi od urodzenia to masz rację, jest to dla niej normalne, ale też trzeba ją tam gdzie się da traktować normalnie. Quote
irrational Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 ja rozumiem sens walki, jeżeli widzi się szansę na pozytywne zakończenie lub jest się samemu w stanie do takiego finału doprowadzić. Ja nie mogę tego zapewnić. Wątek tutaj jest od x czasu i nie znalazł się nikt, kto mógłby coś na to poradzić. Nie wiem jak ma się do tego Warszawa, nie ma kto do niej z pieskiem dojechać :( Jest tyle potrzebujących zwierząt żyjących w gorszych warunkach na chłodzie całą zimę, że ciężko mi obstawać przy tym, którego opiekunowie uważają, że ma to co dla niego najlepsze. A ja tutaj leżakuję, trzymam miejsce i... w czym tak naprawdę pomagam, któremu ulżyłam w cierpieniu? żal marnować ciepłego domowego kąta dla jakiejś mglistej wizji... dzisiaj konkrety, albo zgłaszam się po Edwarda. Quote
tripti Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 już sprawdziłam, Warszawa ma się nijak. Trasa Chojnice - Bydgoszcz -Łódź - Częstochowa -Katowice - Kraków. Czy ktoś pytał Anię, która prowadzi hotel czy nie mogłaby za zwrot opłat pojechać do Chojnic? Ania + Milva i Ulver? irrational, bo ja nie znam wątku za dobrze, a Ty mogłabyś po psiaka gdzieś wyjechać? Quote
irrational Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 nie znam tych użytkowników, ale jestem bardziej niż pewna, że nie byli pytani. Beataczl z kimś się kontaktowała, ale nic z tego nie wyszło a i Ona jak widać zaginęła w akcji :s ja nie mam ani samochodu, ani możliwości żeby wyjechać gdzieś po pieska :( Quote
tripti Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 ja napisałam do Ani, zobaczymy co odpisze, sama będę na trasie Częstochowa - Katowice w czwartek. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 Niestety przez najbliższe dwa tyg jestem totalnie uziemniona. Poza tym Chojnice to kawał drogi ode mnie-nijak po drodze na Bydgoszcz-może stamtąd szukajcie kogoś kto podjedzie . A są pieniądze na transport? Może by wziąc Ajlii, Patic , elmire lub kogoś innego kto by pojechał . Jest też szczepon (chyba) ze śląska , który może zrobic na raz taką trasę. Trudno znaleźć tak łączony transport, my ostatnio "wynajeliśmy" dziewczynę z wrocławia , która zabrała ode mnie psy i porozwoziła ....bo inaczej nadal byśmy szukali transportu. Quote
Awit Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 A może ten Szczepan ze śląska, jak jednorazowo to byłoby idealnie!! Kto ma kontakt do Szczepana? Trzeba zadzwonić, zobaczyć ile to kosztuje i może szybciutko uzbieramy? Quote
Ania+Milva i Ulver Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 na wątku transportowym są watki osób , które wożą po Polsce...jest też ktos z Częstochowy -ostatnio szukałam, to jestem na bieżąco;) wystarczy wejść i poszukać Quote
tripti Posted March 1, 2011 Posted March 1, 2011 dzięki Ania, że się odezwałaś, skojarzyłam Cię z Bydgoszczą, a to mój błąd :( Brodnica przecież...ehhh Szukać trzeba Szczepana - szczepon?? kto pomoże mi poszukać? irrational - zaczekaj jeszcze, czy ktoś może potwierdzić tylko czy ten piesek czeka w schrosniku na irrational? jest tam na pewno? żeby nie było tak jak czasami się zdarza, zresztą sami wiecie. Quote
Casablanca Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Dziękuję, że pomagacie! :) szczepon? Zaraz szukam! A jak znajdę to co dalej? On może będzie mógł zawieść Gałkę przez całą trasę Chojnice-Kraków, czy z Katowic do Krakowa, bo się pogubiłam? Nie wiem na pewno czy jest, ale sądzę, że w ciągu dwóch tygodni nie uciekła...irrational, mogłabyś napisać do schroniska czy Gałeczka nadal czeka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.