Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 821
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tripti napisał(a):
co znaczy: "znowu zaczęli kręcić nosem= piesek przepadł"??? ja już tu nic nie rozumiem, czyli problem jest na trasie Chojnice- Starogard i później Warszawa-Kraków. Jeżeli chodzi o transport - to chyba ktoś tylko z forum mógł dzwonić, bo skąd miałby dowiedzieć się o tym, że jest transport taki potrzebny? a dzwonił, bo chciał zawieźć czy co?


Problemu na trasie Chojnice - Starogard już nie było, bo napisałam, że jestem gotowa jutro po nią jechać i żebrać na dogo o przetrzymanie suni do niedzieli, aby jej moje suczydła nie zjadły. No właśnie po co dzownił? I co to znaczy, że wstrzymana, też nic nie rozumiem.
Może dziewczyny z Chojnic dojaśnią sytuację.

Posted

nic więcej nie wiem. Nie mam pojęcia o co dzwoniąca osoba się wypytywała, ale najwidoczniej obudziło to jakieś schroniskowe wątpliwości. Dokumenty od samego początku były dla nich pretekstem do stwarzania problemów :(
tutaj nic nie szło płynnie, schronisko bardzo wybrzydzało, a kiedy udało nam się ich przebłagać i była cisz i spokój, to jeden telefon i... znowu pojawił się 'problem z dokumentami'. Dla mnie jest to dosyć jednoznaczne :(

Posted

Itske napisał(a):
jestem gotowa jutro po nią jechać i żebrać na dogo o przetrzymanie suni do niedzieli.
Może dziewczyny z Chojnic dojaśnią sytuację.


Beataczl nie zna osoby, która odebrała schroniskowy tel, więc zadzwoni jeszcze raz jutro z samego rana i zapyta się o co chodzi, wtedy będziemy mieć pewniaka. Jak tylko się ze mną skontaktuje, od razu dam tutaj znać, dobrze? ;)

Posted

Itske napisał(a):
irrational - starałaś się pomóc, szkoda, że nie wyszło, ale zrobiłaś co mogłaś

pewnie spotkamy się na innym wątku:lol:


na pewno ;) jutro rano = ostatnia szansa!

Posted

siedze tu jak na szpilkach...
nie do wiary co tam sie dzieje.....
tyle dobrych checi, dobro malutkiej, zaangazowanie tylu zwierzolubow... wszystko ma byc na nic?

Posted

oj Kava... a Ty mi jeszcze tego biedusia Edwarda wszędzie ze Sobą roznosisz :D co prawda, sama mam go zawsze przy sobie :(

to by było na dzisiaj już tyle z mojej strony ;)
życzę Wszystkim spokojnego wieczora i słodkich snów! :*

Posted

A skąd tak naprwdę wiadomo, że ktoś tam dzwonił?
Może jak zaczęło być głośniej o Gałce to wymyślili, że ktoś dzwonił....

A może Itske po prostu zwyczajnie pójdzie do tego schronu i wyadoptuje ją na siebie?
Jeśli mieszka niedaleko.

A teraz to mi w ogóle do głowy przyszło, żebyś Irrational zadzwoniła do tvn, może dziennikarze Gałce pomogą.

Posted

Ja już nie rozumiem? Adopcja wstrzymana z powdu dokumentów? irrational, jakieś wieści?
Do tvn nie ma co dzwonić, bo schronisko ładne, o zwierzaki dbają, a teraz po prostu boją się o Gałkę :)
Jeśli by się udało to trasa Warszawa-Kraków tylko poszukiwana? A może udałoby się uzbierać to 600 zł, gdyby schronisko tylko na taki transport by się zgodziło? Kilka osób już oferowało pomoc finansową.

Posted

Mnie się wydaje, że to jednak ludzka 'niegramotność', a nie jakieś strasznie złe intencje. Nawet jeżeli to chore, to w odczuciu schroniskowym jest dla dobra zwierzęcia...

dosyć późnawo, ale odezwała się beataczl!!! :) papiery można obejść i piesek może być gotowy DZIŚ !!! :D
Pytają się, czy to pewne, więc pewne Itske? ;)

Jeżeli Itske pojedzie, to brakuje zapewnienia noclegu do niedzieli i organizacji przejazdu Warszawa-Kraków! no i zbiórki pieniędzy, bo bez takiej pewnie się nie obędzie...

Posted

irrational, mogę ją dzisiaj zabrać, tylko co mam z nią zrobić do niedzieli??? I co z nią mam zrobić w Warszawie???
Wysylam na pw mój tel, bo za godzinę wyjedżam z Gdańska, więc nie będzi mnie na necie

Posted

irrational napisał(a):
Kochani, to niestety koniec moich i Gałki planów :(

trzeba szukać jej domku gdzieś w okolicy lub z gotowością osobistego odbioru psiaka, pomogę na ile będę tylko mogła :)


co jest znowu? co sie zepsulo?
Galka nie chce przyjechac od ciebie?

Posted

Kava napisał(a):
co jest znowu? co sie zepsulo?
Galka nie chce przyjechac od ciebie?


od początku coś się nie zgrywało, chyba widać... Schronisko i tak nie było tym wszystkim zachwycone.
A z bieżących rzeczy, to nie znalazł się domek na kilka dni pobytu pieska w Starogardzie Gdańskim, szukałam pytałam na dogo, ale nikt nie odpowiedział... :( Następna szansa transportu tą drogą - po drugiej połowie marca, ale już nie do mnie :s

Posted

Dziewczyny nie mogłam wziąć Gałeczki do siebie, a nikt nie zadeklarował się, że ją przetrzyma do niedzieli, nie mieszkam blisko Chojnic - jakies 100 km, a pracuję jeszcze dalej, dzisisaj miałam tak ułożony plan dania, że mogłam wykroić trzy godziny, aby po nią pojechać, tylko co miałam z nią zrobić? jutro i w weekend pracuję, (po 10 godzin plus dojazd) swoje małe zabiorę ze sobą, a Gałeczkę? a największy problem, co bym z nią w Warszawie zrobiła? Nie wezmę w ciemno pieska i to z problemami, u kogo ją zostawię w Warszawie? Komu miałam ją przekazać, jeśli do teraz nic się nie wyklarowało, to jak miałam liczyć, że przez trzy dni nagle się coś zorganizuje?
Oferowałam bezpłatny transport na trasie Gdańsk - Warszawa, żeby było blizej z Chojnic, oferowałam, że podjadę do Starogardu. Bez wsparcia kogoś z Chojnic nic nie wypaliło.
Irrational , mam nadzieję, że będzie z innym pieskiem lepiej

Posted

Itske, jestes wspanialym i bardzo zaangazowanym czlowiekiem . chyle czola przed toba. niestety nie napotkalas tym razem na swojej drodze tobie rownych....
mysle, ze twoje zaangazowanie w ta sprawe nie bedzie na marne, wykazalas tyle dobrych checi i samozaparcia, ale czasami nie wszystko daje sie przeskoczyc i potrzebna nam jest wspolpraca innych....
tym razem zabraklo jej, ale mam nadzieje, ze to ciebie nie odstraszy i w przyszlosci bedziesz swoja bezinteresownoscia obdarowywac wiele porzebujacych....

doskonale rozumiem twoja determinacje i rozgoryczenie....

mam nadzieje, ze to nie bylo nasze ostatnie spotkanie i na innych watkach nasze drogi sie znow przetna...

Posted

Kava napisał(a):
Itske, jestes wspanialym i bardzo zaangazowanym czlowiekiem . chyle czola przed toba. niestety nie napotkalas tym razem na swojej drodze tobie rownych....
mysle, ze twoje zaangazowanie w ta sprawe nie bedzie na marne, wykazalas tyle dobrych checi i samozaparcia, ale czasami nie wszystko daje sie przeskoczyc i potrzebna nam jest wspolpraca innych....
tym razem zabraklo jej, ale mam nadzieje, ze to ciebie nie odstraszy i w przyszlosci bedziesz swoja bezinteresownoscia obdarowywac wiele porzebujacych....

doskonale rozumiem twoja determinacje i rozgoryczenie....

mam nadzieje, ze to nie bylo nasze ostatnie spotkanie i na innych watkach nasze drogi sie znow przetna...


Bardzo dziękuję za tak ładne i wspierajace słowa, dziękuję.
Cały czas spłacam dług, jaki zaciągnęłam / zaciągnęliśmy wobec zwierzat.
Nie jestem rozgoryczona, raczej smutna, że tym razem się nie udało, szkoda pieska .
Mój samochód jest nadal do dyspozycji dogo, a mój dom otwarty na tymczasy
serdeczności

Posted

O matko, biedna Gałeczka, czyli zostanie już w schronisku na zawsze??
Jeśli chodzi o W-wę to na kilka dni na pewno by się miejsce znalazło na 100%, dużo nas tu.
Strasznie żal mi Gałeczki, i Irrational, że nie może u niej być.

Irrational bierzesz Edzia?

Posted

Itske oczywiście cudowna !!!
radziłyśmy i radziłyśmy, ale niestety... :( ja mam taką cichą nadzieję, że domek odnajdzie się/zostanie znaleziony, gdzieś bliziutko najlepiej. Jak tylko będę mogła pomóc w czymś na odległość, to to zrobię :)

tak, zaraz się po Edzia zapiszę, bo chłopak też od dawna siedzi mi na wątrobie i serduchu :)
z łezką i smutkiem odchodzę z pustymi ramionami, ale jak widać, nie było dane :(

uściskuję gorąco!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...