ewatonieja Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 może Niechciane i Zapomniane pomogą? warto zapytać ja ze swojej strony mogę zaoferować pakiet ogłoszeń no i starym aparatem zrobić fotki, lepsze niz ostatnio Quote
inga.mm Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Nie wiem jak z miejscem w hoteliku u Kasi w Wilanowie. Tylko trzeba zapłacić.... Quote
majqa Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 ewatonieja napisał(a):może Niechciane i Zapomniane pomogą? warto zapytać ja ze swojej strony mogę zaoferować pakiet ogłoszeń no i starym aparatem zrobić fotki, lepsze niz ostatnio Super, dzięki (foty, ogłoszenia). Podam Marysi tel. Niech zadzwoni, dowie się, czy można liczyć na pomoc fundacji. inga.mm napisał(a):Nie wiem jak z miejscem w hoteliku u Kasi w Wilanowie. Tylko trzeba zapłacić.... Możesz się dowiedzieć, czy jest to realne, jaki koszt i co się na koszt składa? Jak wyglądałaby kwestia opieki weta, bo na pewno trzeba będzie tego psiaka poogarniać badaniowo no i reszta obróbki (odrobaczenia, szczepienia, podziałanie antykleszczowe, pod znakiem zapytania odjajczenie). Quote
Borówka16 Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Ło kuźwa....:( Maryś, Lucerek jest śliczny, w typie rasy, z ogłoszeniami i ładnymi fotami (tutaj Nikę polecam, czego sama doświadczyłaś ;)) w mig domek znajdzie! Tylko DT lub hotel potrzeba... Ta na szybko można go do hoteliku KM dać, tam ok.400-450 m-c, więc potrzeba sporo kaski, nawet jednorazówek, bo Lucek znajdzie szybciutko DS. Quote
Kalva Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 i ja wpadam - trafiłam przypadkiem, a Lucerek taki śliczny, wygląda na pasterskiego psa, na pewno ds szybko będzie! Tylko, żeby go wydostać stamtąd:/ Na razie mogę tylko podnosić i wysyłać pozytywną energię... Quote
Iljova Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Niewiem co mam napisać, czuje ból przerażenie,strach, czuję jakbym była tym psem..... Niewiem co zrobić, niewiem, sama nie rozumię tego co czuję :-( :-( :-( Quote
UBOCZE Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Wędruj w górę, Lucerku!!!:lol: CzY Lucerka da radę jakoś sfocić?:roll: Quote
UBOCZE Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Już widzę. Może Marycha warto przenieść fotki do pierwszego postu? Oj psiaku,psiaku - bidaku....... Quote
Marycha35 Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Ludkowie kochani dziękuję, że tak licznie wpadliście. Dziękuję za odzew, jak zawsze można na Was liczyć:). Wszystkie rady spisałam, namiary dostałam od Izy:) Zaraz te Bułaty zmieniam...Izuś dzięki! Byłam dziś u psa, niestety nie wiem gdzie był, chyba zamknięty w kojcu. Wołałam, cmokałam, zero odzewu. Widziałam, że ktoś załatał dziury w siatce, zlikwidował podkopy, które psiak zrobił. W bramę była włożona koperta. Pani, z którą wczoraj rozmawiałam, która zna psa i jego byłego już Pana obiecała, że zostawi informację, że chcemy psa zabrać, ewentualnie odkupić, podała swój tele. Ona zna trochę kuzyna tego Pana, który zginął. Kuzyn przejął teraz gołębie i Lucerka. Podobno nie jest zainteresowany oddaniem psa, gdyż ten ma pilnować cennych gołębi....Z Panią jestem w kontakcie, wiem gdzie mieszka, jutro tam jadę. Boję się, że Pan Kuzyn nie widzi nic złego w tym, żeby pies siedział 12 godzin w kojcu, był raz dziennie karmiony. Ten cholerny kojec, sklecony z byle czego jest w głębi działki, nic nie mogłam zobaczyć! Pies był wczoraj tak zmęczony, że zjadł, Pani dała mu mięso mielone, które kupiła na kotlety,kochana, suchego ode mnie nie chciał już i padł! Tak tylko smutno zerkał na nas i zasypiała:( Quote
majqa Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Może być ciężko jeśli kolejny dwunożny zechce zrobić z niego psa gołębiarza. :-( Quote
Marycha35 Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 No właśnie tego się obawiam...Wtedy zgłoszę do Straży dla Zwierząt w jakich warunkach pies jest przetrzymywany. On nie jest wyprowadzany na spacery, nie ma obróżki, pewnie nie potrafi nawet chodzić na smyczy. Jest brudny, po głaskaniu go miałam czarną dłoń! Nie był bity przez właściciela, podobno raczej bardzo kochany, no ale trunek wygrał...Myślę, że może nawet nie miał szczepień. Jutro tam gnam, wypytam co i jak. Oby ten człowiek się odezwał! Nie zbagatelizował prośby o kontakt. Wpuściliśmy go wczoraj na tę działkę, przez mały włam....więc jak coś wiem jak się tam dostać;) Pan, który tego dokonała po moim szczerym zachwycie stwierdził, głosem Balcerka z Alternatyw: Psze Pani, ja tu 60 parę lat mieszkam, drzwi mam nie otworzyć, he he he to już szybciej puszki sardynek. Kochany był:), dzięki niemu pies wrócił do domku....ech. Quote
majqa Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Daj Boże żeby chcieli się za to wziąć, bo to, co opisujesz dla nas jest fe... ale... nie jest łamaniem prawa. :-( Może to być za mało. :-( Według naszego prawa - brak spaceru jeszcze nikomu nie zaszkodził, brak obróżki na zamkniętym terenie także, brak umiejętności chodzenia na smyczy to nie katastrofa, a brud, cóż, jak brud, był niebezpieczny w czasach epidemii. Wiesz, że nie piszę tego złośliwie, głośno myślę i... i cienko to widzę ale próbować trzeba. Quote
Marycha35 Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Wiem Izuś:( Myślę, że jedyne co go może ruszyć, przestraszyć, to to, że psiak jest dokarmiany przez dzieciaki z pobliskiej szkoły, które wkładają ręce przez bramę, by go pogłaskać. Podobno było już tak, że on kanapki brał, zajadał, a potem łapki capał! Kiedyś ten Ś.P. Właściciel mi to opowiadał, mnie ostrzegając, żebym nie dokarmiała psiaka, bo mnie capnie. Co miało potem raz miejsce...;) Quote
majqa Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Ototototoooooo, tyle ostatnio pogryzień, tyle ludzie mają nieprzyjemności, a pan nawet jak psa zamknie to cóż... dzieciaki wszędzie wlezą i nieszczęście gotowe. Quote
Marycha35 Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Jak coś, walę tym tropem i gołębi brudasów.... Quote
Marycha35 Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 ewatonieja napisał(a):może Niechciane i Zapomniane pomogą? warto zapytać ja ze swojej strony mogę zaoferować pakiet ogłoszeń no i starym aparatem zrobić fotki, lepsze niz ostatnio Bardzo dziękuję, dam znać jak się z nim sprawy mają i jak coś baaaardzo poproszę:) Quote
Marycha35 Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 A jak foty przenieść do pierwszego postu???? Wiem, wiem, doopam....:( A może poczekamy na nowe, jak Natka cyknie lub Nika:) Quote
ewatonieja Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Marycha a ty dzisiaj tam będziesz? o które? jak nie będzie padało mogę podejść Quote
majqa Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Uporządkujmy, co trzeba na już: 1. dograć, skrótem to ujmę: COŚ - przechwyt psa: oddanie lub kasa, byle panu wytłumaczyć, że.... (Maryś działaj), bo miejsce tego zajmie inny i byłaby to robota głupiego; 2. dowiedzieć się, co z hotelem - czy, od kiedy, cena i co ona zawiera; przy zielonym świetle = pomyślny punkt 1 - z mety zbierać kasę; 3. mieć jasność, czy fundacja będzie mogła pomóc, a jeśli, w jakim zakresie; 4. transport i pomysł, jeśli 1-3 zagra, jak dorwać psa, bo tu też może być "zabawa" (problem nieufności psa). Quote
Borówka16 Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 Podesłałam fotki psiaka Madzikowej, ona przekaże Wioli (Wiola_rude), bo Wiola ma ponoć jakiś dom chętny na psa dużego. Co do hoteli - dam dziś znać, gdzie co i za ile. Quote
ewatonieja Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 on jest tak do kolan, to średniej wielkości pies, Marycho jestem uwięziona w domu do 13-14 Quote
Marycha35 Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 Natko dzięki, ale powiedziano mi,( dokładnie sąsiad z kamienicy obok, stacjonujący w oknie non stop z pywkem) że pies znowu uciekł:( Byłam tam około 11:30, nie było go, wołałam, szukałam, nic:( Pani, która ma mieć kontakt z tym kuzynem też nie było w domu, zostawiłam kartkę z prośbą o kontakt. Cisza...:(:(:( Pojadę tam jeszcze jutro! Biduś szuka właściciela pewnie..boszeee Quote
majqa Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 No niech on się tak nie zapędza w tych rejonach... :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.