Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pomóżcie proszę!!! Dokarmiam jednego psiaka na Bałutach, bezpański, kochany Misiek, ma budę, z nim wszystko ok, daje jakoś radę, ale dwie posesje dalej znalazłam dziś zziębniętego, bezpańskiego chyba, agresywnego bidaka psiego. Dałam mu jedzenie, rzucił się, jadł, właściwie połykał i szczekał na mnie zajadle, jak wyciągnęłam rękę z dalszą porcją, uciekł, potem podbiegł, capnął co było na ziemi i ponownie z zębiskami na mnie. Widać, że się boi, jest totalnie głodny, wymarznięty. Jest na ogrodzonym, zamkniętym terenie starej kamienicy, teraz opustoszałej, nikt się nim nie zajmuje. Pytałam okolicznych ludzi, wzruszali ramionami:shake:. Szczeka bardzo, rzuca się na siatkę, ale widać, że to wszystko strach. Wystarczy podnieść rękę to ucieka co sił w bidnych nogach. Niestety nie dysponuję aparatem, żeby mu foty zrobić. Jutro go podkarmię, ale on tam zamarznie, zero budy, zero miejsca gdzie się może schować, ogrzać trochę. Co robić? Dzwonić do schronu? Popytam czy on ma jakiegoś właściciela, ale nawet jeśli to super dba o niego:mad:. To miejsce to Ciesielska, obok Limanowskiego, Prokuratury i Policji.....



Posted

Misiek taki przystojniak, że się oprzeć nie mogłam;) a tej bidy drugiej mi żal Ja w cieple siedzę, sunia moja brzuszysko wywaliła i chrapie smacznie, łapami przebiera, oj biegnie gdzieś wściekle, a tamten skulony na zakichanym mrozie, aaaa!!!!!!!!!

Posted

No tak, ale cholera trzeba go ratować!!!! Może jednak powiadomić schronisko, no sama nie wiem, przynajmniej mu cieplej będzie, michę dostanie. Pojadę tam jutro po pracy i zobaczę jak on się trzyma. Ja wynajmuję chatkę i nie wezmę go, Filka nie toleruje innej zwierzyny, zazdrośnica jedna, ale też była przygarnięta. Może pamięta jak to było i teraz woli mieć pańcie na wyłączność, ech do pupy!

Posted

Z laskiem milutko:) Byłam u bidulca dziś po pracy, około 16, zziębniety, ale szczekał jak wściekusek największy. Podjadł dwie puszki, suche i jeszcze było mało, hi. Nikt nic nie wie, co z nim, skąd tam. Teren jest szczelnie ogrodzony, obeszłam, musiał być wrzucony. Chyba, że najkochańsze państwo go tam zostawiło, by włości wątpliwych pilnował. Żal mi go bardzo, dziczeje tam , jest agresywny, ale ze strachu, dziś już tak wściekle się na mnie nie rzucał za siatką. Chyba mnie poznał, jeść chciał i zero czułości. Daj, nie rób krzywdy i odejdź lepiej. Co robić???

Posted

Moja przyjacióła z Bałut też dokarmia bidulca, dziś więc miał obiad i kolację, hi, dobrze jest, mam wrażenie,że to młody psiak, oj tak właściwie to nawet nie mam pewności czy to samiec??? Jutro podglądnę....;)

Posted

Ewatonieja obiecała zrobić mu fotki:), ja nie mam aparatu! Zobaczycie jaki fajocha jest. Pysio ma ładny, tylko oczy czujne, wrogie trochę, pewnie też bym miała po takich doświadczeniach...

Posted

znalazłam działkę, ale psa nie było... przynajmniej na poczatku, do momentu az nie potrząsnęłam furtką, zamknęta na łańcuch i kłódkę :/
to samo na bramie, pies przyszedł od strony "komórek", na posesji jest opuszczona kamienica (1 klatkowa 2 pietrowa chyba) przy kamienicy komórki
pies średniej wielkości, szczekliwy choć zatkało go troszkę, gdy mówiłam do niego miłym tonem, pies nie wygląda na zagłodzonego, nie był brudny, zapuszczony, ale sierść sredniej długości więc pewnie marznie
na kłódkach gruba warstwa sniegu, na terenie nigdzie ani budy ani misek nie widać, ale ciemno było, a ja w ogole dobrze nie widzę na większa odelgłość
dałam mu puszkę pedigree zjadł wszystko i potem zaczął się bawić pojemnikiem po mielonym mięsie
szczeka tylko jak zbliżam się do bramy, na przechodniów nie szczekał, na spacerującego psa też nie, powąchał moją rękwiczkę, a potem jakby ją chciał wziąc w zeby
cieżko stwierdzić ile może mieć lat, ale dosyć energiczny jest
fotki fatalne bo warunki kiepskie i aparat taki sobie













http://ewatonieja.wrzuta.pl/film/1AbwaQyypYj/psiak_zamkniety_na_posesji

Posted

Kochana jesteś, WIELKIE DZIĘKI, cmok cmok:) To on w całej krasie, dziś podjadł jak chyba nigdy dotąd, hi, ale ciągle do brzucha pakuje, dobrze, może da radęjakoś te mrozy pieprzone, ups, przetrzymać! Zdjęcia piękne, z padającym śniegiem:)

Posted

chyba trzeba będzie to zgłosić organizacji jakiejś do sprawdzenia Kunda ma kontakt z łódzką Strażą dla Zwierząt

Sylwio, ja jestem diabeł w ludzkiej skórze :) te psy to anioły, za takie traktowanie to powinien paskudnego dwunoga na strzępy rozedrzeć, a przecież dalej psiak pilnuje tej działki

Posted

Oby w psiakach szczęśliwych:) a taki hotelik to moje marzenie, cichutko sobie układam plany życiowe, żeby się udało, ale to jeszcze jeszcze, ech....w Totka też gram, hi, jak coś zapraszam ekipkę miłą na imperę psio-ludzką:)

Posted

Marysiu hotelik jak kocha się psiaki to wspaniała sprawa!!te moje bidule mam nadzieję,że mają u cioci dobrze!!życzę Ci z całego serca kasy , pięknego hoteliku i miłości do psiaków takiej jaka masz!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...