argusiowa Posted January 26, 2011 Posted January 26, 2011 będę zaglądac, najlepiej doprowadzić do kontroli TOZu albo Straży Miejskiej. Kiepska sprawa z odebraniem psa jeśli Pan nie chce go oddać, ale może można cchoc trochę polepszyc mu byt. koleś powinien go wyprowadzać na spacery a nie trzymać na podwórku, ten pies to wulkan energii który powinien się wyszaleć, a tymczasem się nudzi sam na opuszczonej posesji. łapę mógł podrażnić drapiąc w drzwi od szopy, pewnie cię słyszał i chciał się wydostać...ech Quote
Marycha35 Posted January 26, 2011 Author Posted January 26, 2011 Już teraz z łapką ok, ale ja namierzę tego właściciela, porozmawiam, może on ciemny, ale reformowalny. Będę donosić:) teraz już spadam, jutro koło mam z psych. społecznej, a nic nie umiem jeszcze, ale Lucer nam powstał, dobrze jest, pa pa:) Quote
sylwiaso Posted January 27, 2011 Posted January 27, 2011 Marysiu psych.-społ to masz wjednym palcu-to samo życie!!!Lucerku buziaczki! Quote
Marycha35 Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 Hi, hi, sylwiasku święte słowa, 4+ dostałam, a nauki może 5 godzin...mocno ściskam lasek brzozowy:) Quote
Marycha35 Posted January 27, 2011 Author Posted January 27, 2011 Hej, hej hej ludziki wiecie o marszu??? http://www.halolodz.pl/wiadomosci/artykul,4260,1,1.html dobry pretekst, by się poznać:). Idziemy??? sylwiasku wpadaj do Łodzi!!! Quote
argusiowa Posted January 28, 2011 Posted January 28, 2011 ja 11tego lutego mam operację kolana zatem ja odpadam chociaż bardzo chętnie bym się wybrała...heh no nic trzymam kciuki aby ludzie przyszli licznie :) Quote
Marycha35 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Za Twe kolano trzymamy....kciuki;) Mam nadzieję, że pomaszerujemy licznie, podobno w Krakowie też wtedy idą ludziki!!!! Co do Lucerka byłam dziś, ups wczoraj, podjadł, ale był bardzo zziębnięty, cholerne mrozy wróciły!!! Leżał sobie na włazie do studzienki, tam cieplej, jak wstał ogon podkulony, oczyska smutne. Jak odchodzę po nakarmieniu go to tak patrzy uważnie, dziwnie, jakby mówił zostań. Wiem, wiem personifikuję, dorabiam ideologię. Jest mały promyczek nadziei, że uda mi się go wyciągnąć....dziś wywiad zrobiłam i może się uda. Ale nie wiem jak on radzi sobie w domu, jak z sygnalizowaniem potrzeb i czy czasem pupska nie wygryzie;) Co ze szczepieniami, odrobaczeniem, na bank dziad jego to zaniedbał. Czy ktoś zechce takiego Lucerka??? Quote
Marycha35 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Aaa i poproszę looknijcie na ten wątek: http://www.dogomania.pl/threads/201205-Pilnie-potrzebny-dom-dla-szczeniaka!!! koleżanka ze studiów poprosiła mnie o pomoc, moja pierwsza myśl DOGO:) Quote
argusiowa Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Marysiu na pewno powinnaś znaleźć pomocnika bo sama na przejęcie psa się nie wybieraj, najlepiej znaleźć mu wczesniej miejsce jakiś DT, zrobię mu banerek w weekend. Jak się znajdzie DT to pewnie bedzie potrzebna jakaś kasa na jego utrzymanie to kwestia druga, a trzecia Pan powinien się zrzec praw do psa na pismie inaczej może twierdzić że pies został ukradziony itp. Pomoc inspektora TOZ lub fundacji jakiejś konkretnej mile widziana. Quote
sylwiaso Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Marysiu dzięki za zaproszenie!ale musiałabym wziąśc swoje wszystkie ćwoczki do Łodzi a ich troszkę jest u cioci!!! Quote
Marycha35 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Hi, hi, to byłby cudny widok, lasek brzozowy z nami będzie serduchem, tego jestem pewna:) Dziękuję argusiowa, już wysyłam email w tej sprawie:), masz rację, trzeba to załatwić porządnie! Quote
argusiowa Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 Marysiu nie rozumiem zupełnie jak tyle miejsca w Twojej sygnaturze może się tak marnować ;) ot może banerek Tajgi chociaż wkleisz? albo innego psiaka?:) Quote
Marycha35 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Chętnie, ale ...nie umiem, się wstydzę.... Quote
argusiowa Posted January 29, 2011 Posted January 29, 2011 zaznacz banerek który chcesz wkleić daj kopiuj potem wejdz w ustawienia -> edytuj sygnature -> i po prostu wklej obrazek :) zapisz i już :) jeśli nie dasz rady napisz pw jakoś ci to lepiej napiszę :) Quote
Marycha35 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 He he he, prężę się:) a Tyś belfer na sto dwa:) Quote
Marycha35 Posted January 29, 2011 Author Posted January 29, 2011 Ludziki proszę przeczytajcie, ważna petycja:http://www.petycje.pl/6464 i jeszcze to: http://stop-krzywdzeniuzwierzat.blogspot.com/ Quote
reksio7 Posted January 30, 2011 Posted January 30, 2011 Właśnie wróciłam ze spacerku wieczornego z moimi psiakami,odwiedziłam chłopaczka.Dobrze że zmusiłam swojego,aby ze mną poszedł bo okolica nieciekawa. Jakieś duze psy biegające same,co prawda bokserka miała kolczatkę ale nie było ludzi żadnych. Pies obszczekał mnie bardzo zachrypniętym głosem,zagłodzony nie jest,nawet całkiem dobrze wygląda ale jedzonko zjadł chetnie,co prawda tylko puszkę dla kotów miałam ale nie przeszkadzało mu to raczej.Rzuciłam mu na podłogę kilka ciasteczek-smaczków.Przy każdym ruchu ręki kulił sie i uciekał,pewnie nie raz był bity ale zaraz podchodził i zjadał ciasteczka. Quote
Marycha35 Posted January 30, 2011 Author Posted January 30, 2011 Dziękuję, ja dziś nie byłam, ale moja zmienniczka była i Ty więc Lucerek podjadł:). Też mi się wydaje, że jest bity, działam w tej sprawie, czekam na ważny tele, jak tylko się sprawa wyjaśni dam znać, ale jest dla niego nadzieja!!!! A okolica tam malownicza, masz rację. Choć ulica na której byłaś jest chyba najbezpieczniejsza pod słońcem, zaczyna ją Prokuratura, kończy Policja;)..... Quote
Marycha35 Posted February 2, 2011 Author Posted February 2, 2011 Ludziki no i zgłupiałam!!! Byłam nakarmić Lucerka i.... wpadłam wreszcie na właściciela. To starszy facet, trochę bałucki taki typ, ale wyściskał psa jak wchodził na tę posesje swoją. PSIAK SIĘ GARNĄŁ, łasił. Pytałam czy go karmi, powiedział, że tak. Frykasów nie dostaje, ale jest karmiony raz dziennie, dużą, pełną michą. Śpi podobno w nocy z Panem w domu jego, w tej kamienicy. Tego niestety nie wiem, bo tam nigdy nie byłam w nocy, a nie, raz z byłam w Sylwestra, wtedy biegał po podwórku. Pan rozmawiał ze mną chętnie, wypytywałam więc o psa. Powiedział, że ma 5 lat, jest u niego od szczeniaka, jest wykastrowany. Nie wiem co o tym sadzić. Prosił mnie, żeby psa nie karmić, bo przytył ostatnio, hi, faktycznie! Ale na koniec rozmowy powiedział, żebym się nie gniewała i co pewien czas psu coś jednak dała, jeśli chce, ale mało, bo on jest karmiony! I zgłupiałam:(, dać spokój? Ale czasami ten pies siedzi taki smutny,zziębnięty, ma swój baraczek niby, ale kojec taki rozwalający się, no nie wiem sama... Quote
ewatonieja Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 ja mam podobną sytuację, na moim osiedlu na jednej z posesji dniami nocami na betonie leży owczarek kaukaski, nie widać budy, nie widac misek, a na dodatek ostatnio miał ranę na łapie dosyć sporą. widać, że pies przystosował się do tych warunków jak umiał, ale to leżenie i ta apatia - okropne. jego właścicielka podobno smaruje mu łapę i nic zrobić nie można bo pies na terenie ogrodzonym, nie jest zabiedzony, poza tą łapą, a brak spacerów i kontaktu z człowiekiem - to nie jest znęcanie się nad zwierzętami wg. ustawy :( Quote
Marycha35 Posted February 2, 2011 Author Posted February 2, 2011 Dzięki, cholera:(, tu podobnie, nie lubię takiego klinczu!!! Podglądałam dziś do niego, siedzi, jedzonkiem wzgardził nawet, ale taki smutas jest, ech... Quote
Temida Posted February 2, 2011 Posted February 2, 2011 Marysiu dobrze, że spotkałaś tego pana. Czasami taka rozmowa pozwala wyczuć czy można będzie się porozumieć. Jak byłam u mnie w TOZ to zastanawiałyśmy się z dziewczynami nad tą sprawą i jak wiesz jesteśmy gotowe pomóc. Z tego co piszesz nie ma podstaw do odbioru psa, ani oznak znęcania. Jeśli uznasz, że mamy jeszcze porozmawiać z tym Panem, ewentualnie go do czegoś zobowiązać, np. polepszenia budy to nie ma żadnego problemu. Quote
Marycha35 Posted February 2, 2011 Author Posted February 2, 2011 Temidko bardzo dziękuję, myślę, że będę podglądać jak psu tam u Pana jest. Gdyby coś się strasznego stało poproszę o pomoc. Szkoda go, ale rzeczywiście nie jest to pies maltretowany, choć nie chodzi na spacery, zimno mu w dupkę pewnie, ale micha jednak jest, Pan też. Smutny jego los. Będę do niego zaglądać. Dziękuję raz jeszcze:) Quote
reksio7 Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 spróbuje sie tam przejść na spacerek z moimi pieskami w któryś dzień Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.