Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No nie, błagam!!!! Byłam dziś u tej bidy, dałam paróweczki, oooo, smakowały i owszem, szczekał nadal na mnie, ale jadł z ręki, jak zjadł to obszczekał, hi. Potem poszłam do drugiego na podkarmienie, a jak wracałam to co widzę, w ł a ś c i c i e l a na tej opuszczonej działce, który jak się okazało trzyma tam gołębie i ten JEGO jak podkreślił pies ma ICH pilnować. Na moje pytanie czy pies ma gdzie spać i jak często jest karmiony odpowiedział, że śpi w komórce, fakt jest tam coś rozwalającego się komórkopodobnego i że jeść dostaje, taaa....a na sugestię, że może powinien mieć lepsze warunki odpowiedział, że psu tu dobrze jest. BŁAGAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Cześć Marysiu, poczytałam Twój topik. Przykra sprawa. Zastanawiam się czy jesli zgłosimy do jakiegoś towarzystwa czy to psu nie zaszkodzi??? Czy facet nie zabierze psa i jeszcze w jakieś gorsze warunki go wpakuje... Nie wiem sama co bym zrobiła. znaczy zrobiłabym jedno, zabrałabym go z tego miejsca.
Sama mam taką parkingową bidę co dokarmiam co 2 dzień. Załatwiłam już mu w budzie słomę :):):):):) I myśle nad nowa budą na wiosnę bo ta się rozsypuje.

Nie wiem Marysiu co robić, żeby bardziej psu nie zaszkodzić jak facet taki jest, że psa głodnego zostawia..... Ehhhh wybiłabym takich!!

Posted

Byłam u psiaków w Sylwestra, mimo strzelaniny dobrze zniosły nockę, a tego bidaka dokarmiam. Są postępy, nie szczeka już na mnie, karmię go podając jedzonko z ręki, podjada, nie gryzie, ale nieufny bardzo. Muszę przyznać, że nie był teraz już tak głodny, chyba od dziada też coś dostał. I rzeczywiście nie śpi już na ziemi, chodzi gdzieś do komórki, nie widzę niestety jak to wygląda. Poobserwuję, z jedzonkiem będę łazić. Jeśli to była tylko jednorazowa akcja w wydaniu dziada właściciela to będę interweniować! Jezzbel dziękuje, że poczytałaś o bidzie, fajnie, że udało się poratować tego parkingowego psiaka. Ja ociepliłam budę Miśka, drugiego bałuciarza;) bezpańskiego, kołdrą starą, puchową od mej babci:) Teraz wiem, że nie marznie. A BUDRYSKA witam:). Dla wszystkich najlepsze życzenia i samej pomyślności w 2011, oby podopieczni nas nie potrzebowali, ech...

Posted

Kochani dziękuję, że zaglądacie. Okazało się, że on ma budę, dokarmiam go codziennie, dziś jakiś Pan powiedział mi, że jego właściciel to najprawdopodobniej policjant!!!!!!!!!!!!! Ręce opadają.... Nie wiem czy to prawda, bo Pan troszku wypiwszy najwyraźniej;) Pies już nie szczeka na mnie, ale nadal nieufny, chcę namierzyć tego stróża prawa, psiak nie rzuca się już na jedzenie, ale być może to dlatego, że akcja dokarmianie bidy poszła w bałuckich znajomych mych;)

Posted

Wieści od Bidy takie, że je z ręki, ździebko jest ufniejszy, odmówił dziś dokończenia puszki!!!! Pierwszy raz był najedzony, huuurrrraaa!!! Fajny jest, ale boi się psiaczysko, jeden bardziej gwałtowny ruch i odskakuje....

Posted

Dziękuję, się rumienię;) byłam u niego wczoraj, podjadł, ale suchym wzgardził. Dobrze jest, wcześniej sucholca też połykał, teraz robi selekcję:) Dobrze wygląda, nie szczeka na mnie, ale nie ma mowy o pogłaskaniu. Podglądałam tę jego budę, ale cholera za daleko jest, nie wiem jak to dokładnie wygląda. Nic, będę tam zaglądać, karmić go, namierzać właściciela. A drugi psiak, niejaki Misio namierzył sukę z cieczką, więc merdnął mi, powąchał co mu do miski pakuję, dał liza w rękę i pognał! Miłość jest wielka;)

Posted

No jasna cholera!!! Byłam dokarmić Misia i Bidę i pierwszego psiaka w budzie na spanku zastałam, tam wszystko super, ale Bida został zamknięty w tej cholernej klatce co to ma być niby budą!!!!! Zagwizdałam jak zwykle na niego i co słyszę skowyt, szczekanie z tej pieprzonej pułapki. Dość tego, jutro tam jadę, zobaczę jak jest i zgłaszam to do TOZu. Prawdopodobnie dziad sie dowiedział, że psiak jest karmiony i go zamknął!!! Błagam, to ręce opadają. Ten pies był zamknięty na podwórku, a teraz w szopie jakiejś czy bóg wie jak to nazwać. Durnota ludzka nie ma granic. DOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Dziękuję sylwiasku:). Byłam tam dziś i sytuacja bez zmian, dzwoniłam do Straży Zwierząt, ale nikt nie odbierał:( Jutro też dzwonie, a jak to nic nie da to poproszę o pomoc TOZ. Zobaczę jutro jak ta Bida, ode mnie nie dostał jeść już kolejny dzień!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...