Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sylwiasku jak tylko jestem na Bałutach to lookam. Ostatnio biegał po działce wieczorem, szczekał jak wściekusek, podeszłam, zagadałam, popatrzył i... nie szczekał:) Ładnie wygląda, brzusio okrągłe. Nie pozwolę mu zmarznąć zimą! Porozmawiam z właścicielem lub zgłoszę komu trzeba...

  • 2 weeks later...
Posted

Nie mam pojęcia! Ma właściciela, kojec, jeść dostaje, nie jest bity, biega luzem wieczorami po działce:( Leży sobie na takim włazie kanalizacyjnym, tam pewnie ciepło. Dziad, który go ma nie chce go oddać, sprzedać. Jestem bezradna.
Ostatnio (podobno jest od tygodnia) na Psychologii w moim Instytucie przybłąkała się sunia, uderzona przez samochód, kulejąca. Chciałam ją złapać, ucieka bardzo zaciekle, boi się. Dałam więc miseczki, koleżanki pomogły mi, zostawiłyśmy kocyk i jedzonko, żeby obłaskawić, pokazać, że chcemy dobrze, żeby dała się złapać. Jedna kochana Pani z Portierni chce ją zabrać do siebie na stałe, tylko kwestia złapania. I co? Debil, który tam sprząta trawniki zebrał miski, kocyk, zarządzenie jest, że pies nie może być na terenie uczelni. Koniec. Wezwałam Straż Miejska więc, 2 razy ja dzwoniłam, dziewczyny też, w sumie 8 wezwań. Przyjechali, podobno już wieczorem, weszli suni ni ma, ona jest czarna, więc nie widać nic tam, w głębi terenu wokół budynku. Pojechali, Pan odnotował w zeszycie na Portierni, że byli. To nie jest kraj dla normalnych ludzi!!! Sunia zaś chce jeść, wącha, idzie do miski, ale potem nagle odchodzi i wymiotuje. Jest chora najpewniej, potrzebuje pomocy. Ale kogo to obchodzi. Oczywiście nie odpuszczę, ale może już ją popędzili, jak wróciła na teren Psychologii. Nie wiem. Sama jej nie złapię.

Posted

Sylwiasku ręce mi opadły, poszłam do Prorektora interweniować, nic tylko uśmiechy pobłażania, spojrzenia z kpiny śladem. Co tam sunia taka, zdechnie i już, byle nie na terenie Instytutu, szlag niech ich!!!!!

  • 3 weeks later...
Posted

Niestety sunia uciekła:( U Lucusia byłam, spotkałam pod bramą Panią, która też do niego przychodzi, znajoma byłego właściciela. Pies dostaje dwa razy dziennie jeść, ma mieć zmieniony kojec przed zimą, jest radosny, wygląda dobrze. Dopilnuje czy ten kojec zostanie zmieniony, zasugerowałam też, by szczepić Lucusia, bywać u weta. Pani obiecała przekazać obecnemu właścicielowi. Zobaczymy, będę podglądać;)

Posted

xmartix napisał(a):
ciotki czy znacie kogos z Kutna kto może przeprowadzić wizytę przedadopcyjną?

Xmartix, wysłałam Ci PW, a w nim prośbę o oko na Kutno, przeczesz od końca cz.kw.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...