Kuna Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Wiem, że zdjęcie Was nieusatysfakcjonuje, ale na razie mam tylko takie - zrobione kilka dni temu, robiło sie juz ciemno, więc i jakość nie taka jak trzeba. Garet ma się dobrze, co prawda leki nie dotarły, więc po rozmowie z wetką wciskam mu do uszu crotamiton, oczy na razie sa nie ruszane, choc moja wetka twierdzi, że dicortinef byłby dobry. Dostał do kojca koleżankę, znana Wam z innego wątku Lusię. Bardzo sie polubili :) Postaram się im porobic zdjęcia wspólne. Jest coraz weselszy, ale na smyczy jak nie chodził tak nie chodzi... Quote
dreag Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Lusia to ta z Hajnówki, co uciekła ze schronu jakiś czas temu, właśnie dziś przeczytałam, że trafiła do hoteliku, teraz już wiem, że do Ciebie;). Dotarły pieniążki za Gareta? Quote
jaanna019 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 zachary ta twoja znajda to nawet jak ma właściciela to sterylka nie zaszkodzi a raczej pomoże. Ta sunia spod Gromady to jest pies "zakłądowy" i pracuje na etacie, chyba mają tam jakiś garaż żeby ją przechować? Quote
kaszanka Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 obiecałam kilka zdjęć Soni podczas zabawy, ostrość słaba bo zwierzaki aż za bardzo szaleją. A tutaj jeszcze jedno ze spacerku: Quote
zachary Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Kaszanko, cudne fotki, a Sonia jak pięknie wpatrzona w aparat.Do września byłybyśmy sąsiadkami, bo ja dwa kroki od Ciebie mieszkałam, a teraz....to już kawał drogi, ale nie żałuję tego centrum nic a nic...Okropność.... Quote
Guest monia3a Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 [quote name='kaszanka']Z tym, ze ja byłam wtedy u wetki razem i nie słyszałam stwierdzenia, że jest za wczesnie dla Soni na sterylkę a jedynie ona oglądając ranę mówiła, że skóra jest naciągnięta bo tak sie zrosła i czy nie bedzie jej przeszkadzać w poruszanieu. Więc nie bardzo rozumiem co może mieć wspólnego ze sterylką te naciągnięcie skóry. kaszanka jeśli uważasz, że już możesz ją sterylizować to zrób to ale później nie chcę słyszeć płaczu, że coś jest nie tak. Rana po wnyku jest za świeża i nie powinno się jej jeszcze sterylizować, bo to będzie kolejne nacięcie i przy tej okazji może rozwalić się szew po wnyku. Wetka mówiła to jak byłyśmy u niej razem z tym jej niedoszłym właścicielem. Quote
zachary Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Kuna, Garet z Bielska a Lusia z Hajnówki, więc w sumie z tych samych stron to i się dogadały....A dlaczego leki Garetowi jeszcze nie dotarły?...Poczta nie przebije się przez Wasze śniegi? Crotamiton może być....ale na zadawnione sprawy niekoniecznie skutecznie zadziała, tak mi mówiła wetka, gdy leczyłam uszy kotu na podwórku, a nigdzie akurat nie mogłam dostać lepszego środka na świerzb i to w ostrej postaci... Quote
kaszanka Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 zachary napisał(a):Kaszanko, cudne fotki, a Sonia jak pięknie wpatrzona w aparat.Do września byłybyśmy sąsiadkami, bo ja dwa kroki od Ciebie mieszkałam, a teraz....to już kawał drogi, ale nie żałuję tego centrum nic a nic...Okropność.... Skąd wiesz, że byłyśmy sąsiadkami?? Znasz mój adres?? My też w planach mamy przeprowadze na wiochę - może znów ten sam kierunek? :) Quote
Guest monia3a Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Wysłałam Gareta dla dziewczyn, od których adoptowałam Molly ♥ mają kilka domków dla psiaków w typie ON. Mam nadzieję, że mały załapie się na któryś z nich ;) Quote
kaszanka Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 [quote name='monia3a']kaszanka jeśli uważasz, że już możesz ją sterylizować to zrób to ale później nie chcę słyszeć płaczu, że coś jest nie tak. Rana po wnyku jest za świeża i nie powinno się jej jeszcze sterylizować, bo to będzie kolejne nacięcie i przy tej okazji może rozwalić się szew po wnyku. Wetka mówiła to jak byłyśmy u niej razem z tym jej niedoszłym właścicielem. monika, nic takiego nie słyszałam, może to było w tej chwili jak odebrałam telefon, więc nie upieram się, dobrze, że powiedziałam na forum że we środę ją wiozę i rozwinął się temat. To podaj mi teraz informacje czy ona okresliła się za jaki czas najlepeiej sterylkę przeprowadzić? Quote
Guest monia3a Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 kaszanka napisał(a):monika, nic takiego nie słyszałam, może to było w tej chwili jak odebrałam telefon, więc nie upieram się, dobrze, że powiedziałam na forum że we środę ją wiozę i rozwinął się temat. To podaj mi teraz informacje czy ona okresliła się za jaki czas najlepeiej sterylkę przeprowadzić? Z tego co mówiła to trzeba odczekać minimum miesiąc, a jeśli by się dało to i dwa. Myślę, że trzeba skupić się na szukaniu domku, a później umawiać sterylkę. Można też umówić sterylkę za miesiąc i szukać domku, który dopilnuje tej sterylizacji. Quote
kaszanka Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Widzisz bo ja jak myślałam, ze we środę się ją wysterylizuje to nie strach bedzie puścić do nowego domu, bo różnie to bywa. Ale w takim razie dobra - niech bedzie najpierw dom, a potem sterylka. I powiem wam tak Sonia moim zdaniem nadaje się na podwórko, bo jak podpatrzyła, że nasz Despero prosi o wypuszczenie na balkon - to teraz ona sama też prosi i sobie siedzi na tym balkonie czyli ciągnie ją na podwórko, szczególnie, ze siarczystych mrozów teraz nie ma a futro zimowe. Także jakby był domek z kotłownią :) to Sonię też można brac pod uwagę . A jak właśnie sprawa z tym domem w Sokółce - poszła tam jakaś psinka? Quote
zachary Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Kaszanko, sama wcześniej napisałaś, przy jakiej ulicy mieszkasz, stąd wiem.... Quote
Guest monia3a Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Do Sokółki pojedzie albo Iga albo Lajla sunie ze schroniska. Panu i rodzinie one najbardziej się spodobały :) Wysłane były wszyskie dziewuszki razem z Sonią. Quote
joanna83 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 [quote name='kaszanka']Widzisz bo ja jak myślałam, ze we środę się ją wysterylizuje to nie strach bedzie puścić do nowego domu, bo różnie to bywa. Ale w takim razie dobra - niech bedzie najpierw dom, a potem sterylka. I powiem wam tak Sonia moim zdaniem nadaje się na podwórko, bo jak podpatrzyła, że nasz Despero prosi o wypuszczenie na balkon - to teraz ona sama też prosi i sobie siedzi na tym balkonie czyli ciągnie ją na podwórko, szczególnie, ze siarczystych mrozów teraz nie ma a futro zimowe. Także jakby był domek z kotłownią :) to Sonię też można brac pod uwagę . A jak właśnie sprawa z tym domem w Sokółce - poszła tam jakaś psinka? Kaszanka ja nie wiem, czy jak Sonia posiedzi trochę w domowych warunkach, to będzie można ją na podwórko oddać. Pies się szybko do dobrego przyzwyczaja... Pan z Sokółki przyjedzie w następnym tygodniu zobaczyć nasze podopieczne ze schronu Lajlę i Igę (wybrał te dwie z wszystkich propozycji). Mam nadzieję, że wybierze Lajlę, bo ona bardziej pasuje do tego domu :) Quote
magda7k Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 jaanna019 napisał(a):Skoro nie ma chętnej suni na sterylkę to może ta spod Gromady. Madzia możesz tam podejść i pogadać z kimś (pracownikiem) kto ją karmi? No bo po zabiegu trzeba ją dopilnować. A ta od zachary? ona dorosła już do sterylki? Podejść mogę, choćby jutro tylko już wieczorem po pracy. A ktoś tam już był, rozmawiał z tym kimś, Monia się chyba wybierała? Tam jest jeszcze pies przy budzie na łańcuchu i 4 małe szczylki, 3 czarne i jeden taki jasny, w ogóle nie przystaje do reszty, to nie wiem czy z tego samego miotu, czy wzięli sobie? Jest tam taka budka dla stróża, to może w tej budzie będą mogli ją przechować, zobaczymy co za człowiek tam siedzi i czy da się przekonać. Sunia bielszczanka co koczuje pod balkonem z 4 szczeniakami, jednego ktoś chyba wziął, pozostałe 3 to suczki! Jutro będę miała zdjęcia. Quote
kaszanka Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 [quote name='joanna83']Kaszanka ja nie wiem, czy jak Sonia posiedzi trochę w domowych warunkach, to będzie można ją na podwórko oddać. Pies się szybko do dobrego przyzwyczaja... Pan z Sokółki przyjedzie w następnym tygodniu zobaczyć nasze podopieczne ze schronu Lajlę i Igę (wybrał te dwie z wszystkich propozycji). Mam nadzieję, że wybierze Lajlę, bo ona bardziej pasuje do tego domu :) Myślę, że nie było by problemu - narazie dla niej wszystko nowe i cieplutkie :) ale jak sie trosze oswoi z tymi urokami i zaufa człowiekowi, że zawsze ciepłą michę dostanie, opiekę i pieszczoty to znów zatęstkni za podwórkowym życiem gdzie wiatr drażni nozdrza i wywraca uszy. Quote
Kuna Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Pieniążki dotarły, rachunek wystawiony. Nie wiem dlaczego leki nie dotarły, droga do mnie oblodzona, ale przejezdna. Quote
Guest monia3a Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Leki były wysłane w czwartek priorytetem więc powinny być już w piątek, najdalej w sobotę. Kuna jeśli nie dojdą do jutra to daj znać i wyślę nowe, bo Garet powiniej już zacząć je dostawać. Quote
buniaaga Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Piękny Garecik super że ma się dobrze.Kuna uściskaj go ode mnie,fajnie że ma koleżankę on taki towarzyski jest chłopak że będzie dziewczyna za nim szalała:oops: ...Oby znalazł domek. Quote
kaszanka Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Słuchajcie - to mamy kogoś na ten termin steryzlizacji? 19 styczeń (środa) Quote
ifka Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 to był Garet??nie do poznania!fakt ze zdjecie nieostre, ale nie powiedzialabym ze to ta bida spod statoila..:) Quote
magda7k Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 właśnie dzwoniła moja siostra z bielska, była na spacerze, karton spod balkonu zabrany, szmaty porozrzucane, jeden szczeniak siedział i piszczał, zabrała go do domu. Suni i dwóch pozostałych nie ma. Czarne myśli chodzą mi po głowie...komu przeszkadzał ten karton? i gdzie jest sunia z pozostałą dwójką? nie ma tez Miśka, od czasu jak z Monia i Ania pojechałyśmy zrobić zdjęcia w grudniu, tajemnicze zniknięcie psa, który tam żył od dawna? co tam się dzieje, nie chce myśleć... zostały dwie sunie kiełbaski, tylko jak długo jeszcze? Quote
zachary Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Wiesz magdo7k, wystarczy kogoś z bloku popytać a na pewno widzieli co się stało z kartonem, sunią i dwoma szczeniakami.....A gdzie Misio?.... Quote
Olga7 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 [quote name='monia3a']Trzeba nie karmić przez kilka godzin i niestety one nie mogą wrócić na działki. Muszą na kilka dni być w DT, ponieważ trzeba o nie dbać i uważać aby nie zdjęły kubraczków i nie rozlizały szwów. Więc póki co one nie wchodzą w gre. Nie wiem,jak inni,ale ja wiem,że pies szykowany do zabiegu np.na rano ,nie powinien juz dostac nic jesc od popoludnia-wczesnego wieczora poprzedniego dnia i rano przed zabiegiem juz nie wolno psu pić ,zeby nie zachlysnąl się w czasie zabiegu, Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.