Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest monia3a
Posted

buniaaga zdjęcia muszą być w mniejszej rozdzielczości, najlepiej 500x500

Posted

a Garecik juz drugi dzień pozwala sobie w uszach grzebać :), wiec chyba idzie ku dobremu :D. Biega tez radośnie po wybiegu, juz nie z przyczajki i nawet kłóci się z Liskiem i Maluchem :P

Posted

Super jestem dumna z Garecika i bardzo się cieszę że zdrowie zaczyna mu dopisywać .Jak jego oczy czy też lepiej?Czy jest ktoś zainteresowany adopcją??!Jak zwykle śle uściski dla Garecika

Posted

Temu kudlaczowi w typie terriera walijskiego potrzebny wątek osobny.

wydaje mi sie ze ten kudłaczek dzisiaj biegał caly czas kolo mojego bloku razem z pieskiem co przypaletal sie na osiedle i wlasnie spia pod balkonem razem i co chwile im sie przygladam z okna i martwie sie ze im zimno. Wczesniej dawalam im jesc kielbase ale cos nie bardzo chcieli jesc. Najgorzej, ze te mrozy sie zaczynaja. Myslalam zeby moze je na klatke wpuscic ale mam takich sasiadow ze boje sie czy jakby ktos zauwazyl psa to by go nie kopną. Juz sama nie wiem co robic:(

Posted

Mam kobietę, która chce Sonię, jest spod Warszawy, ale odebrać jak coś to może dopiero w marcu, bo ma umówiony wyjazd 2 tygodniowy na ferie z dzieciakami. Czy ktoś sprawdziłby domek jaby sie zdecydowała?

Posted

[quote name='anecik60'] Temu kudlaczowi w typie terriera walijskiego potrzebny wątek osobny.

wydaje mi sie ze ten kudłaczek dzisiaj biegał caly czas kolo mojego bloku razem z pieskiem co przypaletal sie na osiedle i wlasnie spia pod balkonem razem i co chwile im sie przygladam z okna i martwie sie ze im zimno. Wczesniej dawalam im jesc kielbase ale cos nie bardzo chcieli jesc. Najgorzej, ze te mrozy sie zaczynaja. Myslalam zeby moze je na klatke wpuscic ale mam takich sasiadow ze boje sie czy jakby ktos zauwazyl psa to by go nie kopną. Juz sama nie wiem co robic:(

Nie każdy podwórkowy pies czułby się komfortowo w zamkniętej betonowej klatce. Może lepiej pod ten balkon znieść szamty lub karton, w którym mogły sie skryć. Każdy zwierzak lubi ciepły kątek. :)

Posted

tak, na klatkę nie wpuszczaj lepiej, bo tylko mogą być z tego problemy, kilku moze się zgodzić, a jeden wykopie - ten moj Młodziak juz do nas nie przychodzi w ogole, raz uslyszalam jak go wyrzucal z klatki...juz nie wrócił

Posted

juz ich nie ma, pewnie poszli pod inny balkon, albo pod sklep. tylko nnie wiem skad by sie wzial tutaj kudlaczek. ale polozylam w tamto miejsce plachte, szkoda tylko ze ta plachta nie zapewni im cieplego katka.

Posted

Obgotowane,nie surowe korpusy drobiowe latwiej by suniom bylo jeść /gryżc,bezpieczniej oraz zdrowiej.Ktoś tam dba o sunie jednak. Dobrze,że mają schronienie,nawet slomę i sucho i nie są glodne.Fajne te sunie,oby tylko byly bezpieczne zawsze tam.

Posted

anecik60 napisał(a):
juz ich nie ma, pewnie poszli pod inny balkon, albo pod sklep. tylko nnie wiem skad by sie wzial tutaj kudlaczek. ale polozylam w tamto miejsce plachte, szkoda tylko ze ta plachta nie zapewni im cieplego katka.

Nie martw się jak wróca pod balkon to na pewno z niej skorzystają :)

Posted

olga7, wybacz, ale w temacie żywienia chyba sie niewiele orientujesz... w każdym razie

"olga7" napisał(a):
i bezpieczniej oraz zdrowiej

jest jak się podaje korpusy surowe, po pierwsze kości w obróbce termicznej demineralizują się, a co za tym idzie twardnieją i rzeczywiście mogą być niebezpieczne dla psa pękając wzdłuż... przeciwnie do surowych, które są miękkie i całkowice bezpieczne... a po drugie mięso poddane obróbce termicznej, zresztą nie tylko, traci wszystko poza faktem, że w dalszym ciągu wypełnia żołądek. Odsyłam do lektury o diecie BARF ;)

Posted

No wlasnie coś skasowalam ,ale zdązylaś skomentować Kuno jednak.:razz:Ja tylko amatorką jestem -jako posiadaczka psa i to zwyklego kundelka.Bo takiego wybralismy sobie ze schronu.Ale chętnie dowiem się od fachowej posiadaczki/opiekunki psow rasowych i nierasowych może także/chocby w hoteliku/.Na naukę nigdy za pozno i nie jest jej za wiele nigdy.Chętnie dowiem się.I poczytam o diecie BARF także.Dzięki za inf.:p

Posted

KIlka kundelków swoich tez mam :)

No więc gwoli wprowadzenia Cię w świat BARF-a powiem tylko, że jest to dieta oparta na naturalnym zywieniu. Ideałem byłoby gdyby pies mógł zjeść zwierzatka z sierścią, piórami, zawartością przełyku czy wola jakiegoś ptaka. Ważne jest, aby zachować pewne zasady, ale fajne jest to, ze nie musisz bilansować każdego posiłku oddzielnie - możesz to soboie wyrównywać np. na przestrzeni tygodnia. Kilka zasad ważnych:
1. kości powinny stanowić 60% diety psa dorosłego i aż 80% szczeniaka (najbardziej przyswajalne są kości ptactwa, drobnych zwierząt oraz dużych ale młodych - kości wołowe i wieprzowe trawione nie są)
2. w Polsce wystrzegac się wieprzowiny ze wzgl. na chorobę Aujuszkiego
3. warzywa i owoce muszą byc przetarte (nie wolno podawać cebuli i winogron)
4. dobrze jest urozmaicic jedzenie jogurtem naturalnym, dodac siemię lniane, olej rybny (ryba tez bardzo pożądana w diecie i nie bac się ości) albo jakąś oliwę, jajko...
Żadna sucha karma nie bedzie dawac takich efektów jak żywienie naturalne, także namawiam wszystkich gorąco :)

Posted

kuna wszystko ładnie - ale jak ja bym w mieszkaniu surowego ptaka z zawartością jego przełyku podała a pies poroznosił resztki po całym domu - to oj zapaszki bym miała ;)

Posted

No i takim sposobem nie tylko ja,zwyczajna ciotka może doksztalcic się dla dobra zwierzakow i ich żywienia poznać podst.zasady diety BARF. Teraz wiem,dlaczego ta nasza sunia od dluzszego czasu zajadle wyszukuje kości na dworze.Szcegolnie tych drobiowych.Ale one raczej nie są surowe,lecz po obgotowaniu.Jej to nie przeszkadza,a my boimy się,że zadlawi się kiedys i tępimy zajadle to "hobby"./zasluzy chyba na kaganiec nawet/.Dla jej dobra i życia.

Posted

No w warunkach domowych to raczej kupuje się mięsko czyste, że tak powiem ludzkie :), ale pomysł z mieleniem jest jak najbardziej OK.
Oczywiście mrozimy zapasy, w niewielkie mrozy zdarza nam się podawać zamrożone, ale tylko psom północnym, pozostałe zawsze rozmrożone, bo zuzyłyby więcej energii na ogrzanie się niz wyciągnęłby z jedzenia. Natomiast generalnie mamy kościarkę, więc mielimy zamrożone mięso, zalewamy gorącą wodą i tym sposobem mięso zostaje rozmrożone, a psy dodatkowo sa od razu nawodnione, bo spozywają zupy mięsne :)

Posted

[quote name='ifka']wyszłam na dłuższy spacer po mieście, i normalnie załamka...
gdzie się nie obejrzę, to jakiś potrzebujący pies!
Najpierw spotkałam Młodziaka, który szczeka na samochody w jednym miejscu, przy przystanku - wciąż ewidentnie zdezorientowany wyrzuceniem.
Potem pod PSS-em zobaczyłam taką gromadę - jeden z nich, ten w łaty, kręci się już od jesieni, chyba już wam o nim wspominałam:

tylko jeden z nich, ma chyba nużeńca, bo zaczyna się wokół oka:

potem spotkałam prawie-kudłacza, którego głowa nie do końca pasuje do reszty, ale jest taki milusiński, że trudno mu zrobić zdjęcie, bo błyskawicznie podbiega do ciebie i chce się miziać:

w końcu natrafiłam na słup z ogłoszeniami, a tam "wesołe szczeniaczki szukają domu", widać, że nikt nie zdarł ani jednego kontaktu...:(

TO JEST NIEKOŃCZĄCA SIĘ HISTORIA....
i takie to refleksje po-spacerowe
Gdyby tak dalo radę zrobić temu kudlaczowi-terrierkowi oraz mix-wyżelkowi wyrazniejsze fot.- pozostalym także ,to by się przydaly na wątki kudlaczy i wyżlowe.

Posted

jaanna019 napisał(a):
Oj szczekają i pomagają sobie wyciem ;)

No ja właśnie słyszałam , że one jedynie wydają z siebie dźwięki podobne do wycia a nie szczekają, no i że okropniaście ciągną na spacerze :) ale to chyba nikogo nie dziwi ;) matka natura nie daje się tak łatwo wyplewić

Posted

Kuna napisał(a):
KIlka kundelków swoich tez mam :)

No więc gwoli wprowadzenia Cię w świat BARF-a powiem tylko, że jest to dieta oparta na naturalnym zywieniu. Ideałem byłoby gdyby pies mógł zjeść zwierzatka z sierścią, piórami, zawartością przełyku czy wola jakiegoś ptaka. Ważne jest, aby zachować pewne zasady, ale fajne jest to, ze nie musisz bilansować każdego posiłku oddzielnie - możesz to soboie wyrównywać np. na przestrzeni tygodnia. Kilka zasad ważnych:
1. kości powinny stanowić 60% diety psa dorosłego i aż 80% szczeniaka (najbardziej przyswajalne są kości ptactwa, drobnych zwierząt oraz dużych ale młodych - kości wołowe i wieprzowe trawione nie są)
2. w Polsce wystrzegac się wieprzowiny ze wzgl. na chorobę Aujuszkiego
3. warzywa i owoce muszą byc przetarte (nie wolno podawać cebuli i winogron)
4. dobrze jest urozmaicic jedzenie jogurtem naturalnym, dodac siemię lniane, olej rybny (ryba tez bardzo pożądana w diecie i nie bac się ości) albo jakąś oliwę, jajko...
Żadna sucha karma nie bedzie dawac takich efektów jak żywienie naturalne, także namawiam wszystkich gorąco :)


Kuna, czy to znaczy że dobrze jest podawać psom surowe korpusy? a dla szczeniaków też?
A taki pies dorosły ważący 17kg to ile korpusów musi zjeść żeby się najadł i czy codziennie można dawać?
z góry dzięki za odpowiedź, do tej pory nawet nie słyszałam o żywieniu BARF..

Posted

Poczytaj sobie w dziale "Żywienie" dowiesz się czegoś ;) ja swoją Kyrę karmiłam dietą BARF kiedy była już bardzo chora i nic nie chciała jeść, waga spadała a ona z powodu amyloidozy nie miała apetytu i słabła z dnia na dzień. Jak ją przestawiłam na BARF to jadła jeszcze dwa tygodnie :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...