Tiger Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 A fotki ostrzyzonej Isi to gdzie ?:diabloti: No i jak ona biedna skończyła ? No jak ? Szczury jej łapać każą ...... ;);););):evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: A miało być tak pięknie .....:cool3::cool3::cool3: Quote
zuziaM Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 Isia to " polowanie " po prostu uwielbia :lol: ! Ten blysk w oku, kiedy pedzi nagle w jakims kierunku, gdzie ewentualnie moze byc tropiony zwierz :evil_lol: ! Cudo ! A fotki beda ... obiecuje. Isia nie lubi pozowac ... kladzie sie zaraz plasko na ziemi i ... juz. Zapoluje na nia :evil_lol:. No i podetne jeszcze fryzurke. Bedzie ostatecznie przypominac ... sznaucera po fryzjerskich zabiegach ( juz zaczyna tak wygladac :lol: ). I naprawde ... po ostrzyzeniu ... odmlodniala dziewczynka :lol:. Quote
Jola_K Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 zuziaM napisał(a): Niestety nie widze innego sposobu na pozbycie sie szczurow, ktore sie zagniezdzily pod plytami kojca :shake:. Gosiu, kupilam takie urzadzenie, co prawda na kuny ale na szczury ponoc tez dziala emituje nieznosne dla gryzoni dzwieki, co powoduje ze sie wynosza z zasiedlongo miejsca w moim przypadku tylko taka walka wchodzi w gre bo jak dotrzec do kuny mieszkajacej pod dachowka??? urzadzenie mozna kupic na allegro Quote
zuziaM Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 [quote name='Jo37']No to z niecierpliwością czekamy na fotki . Bardzo prosze :lol:. Quote
Jo37 Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 Śliczna psiunia . Jak porównam sobie zdjęcie ze schroniska i teraz ..... Jak dobrze ,że do Ciebie trafiła. Quote
zuziaM Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 Jo37 napisał(a):Śliczna psiunia . Jak porównam sobie zdjęcie ze schroniska i teraz ..... Jak dobrze ,że do Ciebie trafiła. Najbardziej to ja sie z tego ciesze, bo mam w Isiuni naprawde wspaniala pomocnice w trzymaniu dyscypliny w stadzie :lol:. Isia karci zawsze wszystkie pozostale panny, kiedy sie oddalaja albo kiedy je wolam, a one sie ociagaja z przyjsciem do mnie.... To jest niesamowite :crazyeye: ! Isia po prostu zawsze doskakuje do ktorejs i tak zamieraja chwile w bezruchu, potem powolutku sie odwraca i odchodzi z ogonem wysoko zadartym i jak struna prostym :lol:.....a skarcona dziewczyna poslusznie kroczy za Isia :lol:. Ja za kazdym razem obserwujac to zachowanie, jestem w szoku ! To samo jest zawsze, kiedy gdzies w poblizu uslysza traktor albo motocykl..... Wiadomo, ze Inusia zaraz bedzie pedzila do niego, wiec Isia natychmiast po uslyszeniu silnika podrywa sie i biegnie do Inusi ! Staje przy niej wyprostowana i szczeka zajadle .... a kiedy Inusia tylko probuje drgnac, Isia natychmiast zastawia jej droge i nie pozwala sie nawet o krok ruszyc :crazyeye: ! To niesamowity widok jest dla nas zawsze ! Isiunia jest po prostu jedyna w swoim rodzaju. To naprawde niesamowicie madra psina.... a nawet nie tyle madra, co na psi sposob... inteligentna... ona po prostu mysli ! A najdziwniejsze zaobserwowalam jakis czas temu .... mianowicie podobne zachowanie u Kasi :crazyeye:. Kasia uczy sie tego od Isi i juz teraz obie pilnuja Inusi :lol:. Quote
zuziaM Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 Wczoraj wieczorem Buncia przyszla na pieszczotki, nawet sie dala porzadnie wyczesac ( bo ostatnio sie chowala tylko w szafach i innych katach :shake:). Byla radosna i wygladala naprawde dobrze. A dzisiaj rano Buncia przyszla do kuchni poprosic o jedzonko :multi:.... Ostatnio jadala tylko wtedy, kiedy jej pod sam nosek podstawialam talerzyk z surowym mieskiem ... i to i tak malenkie ilosci :shake:... Dzisiaj zjadla wreszcie mokry pokarm ( Sheba ). Nadal jedynie przemywamy dziaselka srebrem koloidalnym kilka razy dziennie. Oby to rzeczywiscie odnioslo skutek. Quote
anielica Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 Bunia wygląda na zdjęciu naprawdę dobrze... ! A Isia... pamiętam mój pierwszy bliższy kontakt z nią w schronisku, kiedy baby pozwoliły nam - raz jedyny - wyprowadzić psy z boksów i odpchlić... Isia była była przypadkiem rozpaczliwie beznadziejnym - wzięta na smycz, kładła się na trawę i ani kroku... Mama Maszy4 nie bała się jej 9odważna kobita, bo Isia swoją wielkość ma :razz:), złapała ją na ręce i wyniosła ze schroniska... A Isia dalej leżała tam plackiem na trawie... Pomyślałyśmy sobie wtedy - kurczę - bardzo trudny przypadek... Bo jak wyadoptować psa, który tak okropnie wygląda, a na dodatek zupełnie paraliżuje go świat i smycz...? :roll: Tak było... A teraz..., gdyby nie wszyscy, którzy pomogli, gdyby nie Berusia... Isia siedziałaby tam dalej - na 100%. Dlatego ja cieszę się z każdego dnia, jaki szczęśliwie spędza u Was, bo to dzień jej darowany... A jej zmyślność - jest zadziwiająca :loveu: Quote
magda z. Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 ja tez potwierdzam, że superowa z niej psina:loveu::loveu: Quote
czarok Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Śliczne te Twoje dziewczyny, Zuziu :loveu: anielica napisał(a): Isia była była przypadkiem rozpaczliwie beznadziejnym - wzięta na smycz, kładła się na trawę i ani kroku... Mama Maszy4 nie bała się jej 9odważna kobita, bo Isia swoją wielkość ma :razz:), złapała ją na ręce i wyniosła ze schroniska... A Isia dalej leżała tam plackiem na trawie... Pomyślałyśmy sobie wtedy - kurczę - bardzo trudny przypadek... Bo jak wyadoptować psa, który tak okropnie wygląda, a na dodatek zupełnie paraliżuje go świat i smycz...? :roll: Tak było... A jej zmyślność - jest zadziwiająca :loveu: Pamiętam, jak przed przyjazdem do nas pisałyście, że Isia nie umie chodzić na smyczy...Tego właśnie baliśmy się najbardziej, bo jak wyprowadzić psa rozpłaszczonego na drugim końcu smyczy z bloku na spacer...I pamiętam swoje ogromne zaskoczenie :lol: - na pierwszym spacerku okazało się, że Isia chodzi tak pięknie, jakby całe życie nic innego nie robiła ( czasem się oglądałam, sprawdzając, czy aby na pewno mam jeszcze psa na drugim końcu smyczy ;) ) Quote
zuziaM Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Iska to najslodszy psiak swiata i strasznie kochana jest :loveu: ! Ale wczoraj pogonila za kotkiem :mad: ... i dostala rozeczka po pupinie :mad:... Tak samo , jak Inusia zreszta :cool3:. A potem sie zaczely bawic, jakby nic sie nie stalo :razz:...... Zupelnie sie nie przejely skarceniem .....:cool3: Quote
anielica Posted June 17, 2008 Posted June 17, 2008 Noooo, za gonienie za kotem, rózga się należy :mad: Quote
zuziaM Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Acha, zapomnialam opisac to zdjecie . Mianowicie ..... Inusia stoi pod oknem kuchni ( ja z domu wlasnie przez to okno robie zdjecie ) , a na parapecie kolo mnie stoi kicia Zuzia i gapi sie na Inusie. Co sadzicie o mince Inusi :roll: ? ? ? O czym ona swiadczy :roll: ? ? ? Quote
Neris Posted June 18, 2008 Posted June 18, 2008 Jo uwielbiam Cię :Cool!: A swoją drogą Polo tak samo patrzył na kota przez okno, dostal etykietkę "agresywny do kotów" a okazało się, że on je tylko lubi bardzo po prostu... Quote
zuziaM Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 [quote name='Jo37']Jestem głodna a kolacja tak wysoko . Joasiu ............... [quote name='Neris'] A swoją drogą Polo tak samo patrzył na kota przez okno, dostal etykietkę "agresywny do kotów" a okazało się, że on je tylko lubi bardzo po prostu... Co bym dala, zeby sie wlasnie tak okazalo ...... Quote
zuziaM Posted June 19, 2008 Posted June 19, 2008 [quote name='anielica']A psice z kotkami się nie znają bliżej? Niestety, nie znaja sie o tyle, zeby byc luzem obok siebie w jednym pomieszczeniu czy na dworze. Widuja sie za to przez okna i drzwi tarasowe. Kiedys sie rzucaly , skaczac do okien i ujadajac. Teraz juz nie zwracaja na nie uwagi. Kiedy po strylizacji Kasia lezala w domu, Zuzia do niej chodzila, wchodzila na nia, obwachiwala..... Kasia nie reagowala na nia. No moze jedynie z ciekawoscia chciala ja powachac. Isia po sterylizacji tez byla w domu i sytuacja byla podobna ( zreszta nawet sa na watku zdjecia Isi z Zuzia w domu ). Ale kiedy na dwor wypuscilam Bunie, Kasia natychmiast sie puscila w pogon ( byla uwiazana, wiec za daleko nie pobiegla ). Isia natomiast, mimo ze chciala tez pobiec, to jednak po moim zakazie, dala za wygrana i sie polozyla spokojnie. A Inusia .... to jest chyba przypadek beznadziejny .... Inusia jest najwiekszym "przytulancem" ze wszystkich dziewczyn. Lasi sie do kazdego ( nawet obcych, ktorzy przechodza obok domu ), ale do malych futerkowych i pierzastych zwierzaczkow to "pies-morderca" ( przytachala mi kiedys malutkiego zajaczka :-(; wyciagnela z klatki Klemensa :-(; znalazlam pod oknami domu doroslego martwego bazanta :-(- na 100% robota Inusi; widzialam na wlasne oczy, jak zagryzala 2 szczury :-(...; a po nocach, kiedy biegaly luzem kolo domu, znajdowalam kolejno 6 mlodych szczurkow :-( ; odpedzalam ja juz spod drzewa, na ktore uciekl w poplochu jakis, zblakany w nasze strony, kotek :shake: ; poprzedniego lata gonila przez pola malenkiego sarniaczka-wrzeszczacego w nieboglosy - malenkiego - niewiele wiekszego od naszej Poluni ..... ). Wczoraj wzielam Ine do domu i zapoznawalam z Zuzia. Zuzia jest bardzo ufna. Od razu podeszla do Inusi i ja wachala, ocierala sie... A Ina ... jej wzrok juz mowil : ZAGRYZE CIE ! .... Nie wiem, czy kiedykolwiek mi sie uda ..... A naprawde strasznie mi zal kotek, ktore siedza w domu, mimo przepieknej pogody na dworze... slonce, ktore przeciez koty uwielbiaja, wylegiwanie sie na nim .... .... Co robic ? ? ? ? ? ? ? ? ? ? :placz: / wydrukowalam sobie wczoraj jakies artykuly na te tematy ... bede studiowac ..... / Quote
anielica Posted June 20, 2008 Posted June 20, 2008 No faktycznie szkoda koteczek. Mało jest tak bezpiecznych domów wychodzących, jak Twój... A może kagańce pannom na mordy i tak próbować...? Quote
Czarodziejka Posted June 22, 2008 Posted June 22, 2008 Zuziu, uszyj jej stylowy namordnik i zapowiedz, że jak tylko zrobi minę do kota, do go jej nałożysz ;) Na szydełku możesz wydziergać.....szybko pójdzie i nie tak szybko się spruje... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.