Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale nas cioteczek duzo odwiedzilo :lol: !
Dziekujemy bardzo i oczywiscie, wychochramy wszystkie panny ... podwojnie, bo od nas maja to stale :lol:.

Ale nie jest mi za bardzo do smiechu .......:shake:
Cioteczki moze intuicyjnie wyczuly, ze trzeba do Isiuni zajrzec ......
W piatek poznym wieczorem , pare minut przed 22-a Isiunia miala bardzo silny, paskudny atak padaczki :-(.....

To w ogole przedziwna historia.......
Do drzwi poznym wieczorem zaczela sie dobijac strasznie Kasia .... kiedy Krzysiek otworzyl drzwi, zeby sprawdzic, co sie dzieje, ta wpadla do domu... polozyla sie skomlac i w zaden sposob nie chciala sie dac wyprowadzic .....
Pomyslalam, ze pewnie Isia zajela jej budke i biedna Kasia nie ma sie gdzie polozyc spac.....
Wyszlismy wiec z mezem i rzeczywiscie .... Isia lezala w budce Kasi....
Zawolalismy ja.... ona wyskoczyla stamdad i pedem pognala do swojej budki ......
Za jakies piec minut znow wyszlam na dwor, zeby zaniesc psicom jeszcze troche chrupek na kolacje ..... i uslyszalam straszne stukanie od strony budek...... Pognalam tam , wolajac ile sil w plucach, meza ....
Na szczescie budka Isi i Iny ( blizniak ) ma podnoszony dach, bo inaczej nie wiem, jak bysmy sobie poradzili z wyciagnieciem Isiuni :shake:.....
Ona drgala cala ...... jeczala .... slinila sie i siusiala pod siebie .....:placz:.....
To byl potworny widok .... te jej oczka takie nieobecne .... zwieszony na bok bezwladnie jezorek z mordki :placz: .......
Krzysiek wzial ja na rece i zaniosl taka bezwladna do domu ........
Natychmiast dalam jej lek uspokajajacy ( Hydroxyzinum mialam jeszcze ostatni na szczescie ).......
Isiunia jeszcze przez ok. 5-10 minut byla zupelnie nieobecna ...... potem zaczela powoli odzyskiwac swiadomosc ........

Bylismy w sobote rano u pani doktor.
To klasyczna padaczka....... Od soboty Isiunia jest na Luminalu......
I oby to skutkowalo, bo strach pomyslec, co bedzie, gdy Isia w trakcie ataku zostanie sama .......:placz:
Podczas badania pani doktor potwierdzila jeszcze rozedme plucna u Isiuni.
Wyniki robilysmy kilka miesiecy temu i byly bardzo dobre.... chociaz tyle ....
Moze za jakis czas przy okazji pobytu w Zgorzelcu, zrobimy jeszcze na wszelki wypadek EKG serduszka, chociaz pani doktor nie dosluchala sie zadnych nieprawidlowosci w jego pracy.

Ja wiem, ze to sie zdarza u wielu psow, ale ..... ja po prostu nie widzialam jeszcze czegos podobnego ..... bylam przerazona........... a wyobrazam sobie , co czula Isiunia ......
...... no i Kasia... skoro w takim szoku przybiegla do nas do domu ..... piszczala i skakala na drzwi ..... to niesamowite !

No coz, bedziemy musieli konsekwentnie juz do konca zycia, podawac Isiuni leki.

Pozdrawiamy cioteczki .

Posted

Tak mi przykro Zuziu z powodu Isi...:-( Tyle kolejnych dni wam zawdzięcza. Z padaczką na luminalu może sobie spokojnie pożyć kilka latek, oby tylko napady nie były za często.

Miałam tu napisać, że grubas z Isi, a Pola pozuje jak generał...:roll:

Posted

Zuziu, strasznie mi przykro z powodu Isi, ale faktycznie na lekach moze jeszcze spokojnie funkcjonowac bez atakow. Psy wyczuwaja napad padaczki u ludzi wiec pewnie u swoich pobratymcow tez. W czasie ataku brak swiadomosci, wiec odczuwanie jest zadne, a po napadzie pozostaje tylko ogromne zmeczenie.
Wyczochraj chorowitke od nas specjalnie.

Posted

Dziekujemy cioteczkom za cieple slowa :lol:.
Isiunie wyczochramy specjalnie, jak to chora .... te to maja zawsze specjalne wzgledy .... mam na mysli chore :lol:.

Dziewczyny zrobily sie naprawde ... " duze " :lol:.
Szczegolnie Isia - po sterylizacji nieco przytyla, ale i naprawde pieknej dostala siersci. Jest dluzsza, mam wrazenie, gestsza i nawet takie sliczne fale jej si na niej robia :lol:.
Moze to przez to, ze latem jej obcinalam futerko bardzo krotko :roll:.
I mysle, ze Isi i Kasi przydalaby sie mala dietka, ale moze poczekamy z tym do wiosny.
Poki co dostaja oczywiscie zwiekszone porcyjki, zeby sadelko chronilo przed mrozami.
Dostaja nawet male co nieco na sniadanko, zeby brzuszki w mrozne poranki nie byly puste :lol:.
Odkurzylam juz tez Kasi kubraczek zimowy.
Poprzedniej zimy dumnie i chetnie w nim paradowala i mysle, ze i tej zimy sie przyda :lol:.
Pozdrawiamy :loveu:.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Nigdzie się nie doczytałam o paradnym kubraczku dla Poli :mad: Generał bez munduru? Tak całkiem nago? Zimą, kiedy mróz? Na kubraczku dla Isi przynajmniej oszczędzisz :evil_lol:


Bo i Polunia zima na dworek wyskakuje na 15 sekund :evil_lol: ... i predzej jeszcze jest w domu, niz ja zdaze za nia sprobowac drzwi zamknac :evil_lol:...... i dlatego kubraczek zimowy nie jest potrzebny :evil_lol:

Posted

Dopiero dziś przeczytałam o Isi :(

Smutne wiadomości , ale przecież jest w najlepszych rękach ....

Trzymam kciuki , żeby ataki nie powtarzały się . Mocno trzymam ....:thumbs::thumbs::thumbs:

Isiuniu kochana ....nie strasz swoich ukochanych Dużych i nas wszystkich ......Jeszcze mnóstwo lat życia przd Tobą !!!!!!!!!!!

Posted

Jest niezle. Isia czuje sie dobrze, ma doskonaly humorek, apetyt i sile.
W sobote bawilysmy sie sniezkami :lol:. Isiunia niecierpliwie czekala na kazda robiona przeze mnie sniezke, ktora turlalam po ziemi, a ona za nimi ganiala :lol:.
To niby normalne, ale nie w przypadku Isi...... bo Isiunia po prostu nigdy sie nie bawila zadnymi zabawkami.... nie umie tego robic.
Czasami wyszukiwala sobie grubego patola i go obgryzala.... a najczesciej obgryzala plastikowe psie miski :mad:... i jesli w pore jakiejs nie zabralam, to nie bylo juz czego nawet zbierac :cool3: !
Zreszta wszystkie mi juz zalatwila .... ok. 5 - 6 szt.
Zostaly teraz same metalowe.

Zaczely do nas podchodzic codziennie sarenki i niestety Inusia ... a z nia rowniez Isia i Kasia , kiedy tylko je zauwaza, natychmiast puszczaja sie za nimi w pogon :mad: !
Zaraz oczywiscie wracaja, bo nie maja szans z szybkimi sarenkami, ale zebyscie widzialy, jak Iska gna po polach .... jak wicher !
Na szczescie niedlugo ta pogon trwa, a przy Isi rozedmie pluc to naturalne, bo Isia bardzo szybko sie meczy. Ale chyba to czuje i dlatego dosc szybko rezygnuje z szalenczego biegu i powoli wraca do domu.
Oczywiscie najchetniej bym jej tego zabronila, ale ona wogole nie slucha mojego nawolywania :cool3: ! Uparta jest potwornie :cool3: !

A tak podchodza sobie do nas sarenki.... sa sliczne .... i teraz juz je lubie :lol:, bo .... mamy juz plot i nie niszcza nam juz naszych krzewow i drzewek :cool3: , co z wiekim zapalem robily poprzedniej zimy :angryy:.....
To zdjecie zrobilam z okna jadalni ..... na 1. planie nasze lyse juz brzozki rosnace przy plocie :lol:

  • 1 month later...
Posted

Isia swieta zniosla niezbyt dzielnie.
Oczywiscie przyczyna byly wystrzaly petard swiatecznych i potem noworocznych :shake:.
A strzelania bylo co niemiara !
Isiunia biegala wystraszona po podworku, a Kasia dobijala sie wtedy do drzwi i trzeba bylo je natychmiast wpuscic.
Ale jakos to przezylysmy.

Dzisiaj w nocy tez moje dziewczyny spaly w domu, bo na takim mrozie ( minus 16 stopni :shake: ) nie mialam sumienia ich zostawic w budkach.
Dzisiejsza noc tez bedzie w domu i moze jeszcze nastepna, bo tez ma byc zimna.
Temperatury ok. minus 5 stopni, dziewczynki znosza bardzo dobrze.
Jedynie ponizej tego ..... juz gorzej.

Kasia ma zakladany swoj piekny kubraczek, w ktorym bardzo dumnie sobie paraduje.
Isia bardzo lubi tarzac sie w sniegu .... wyglada wtedy, jak balwanek :loveu:.

Postaram sie zrobic jutro ladne zdjatka zimowe, a wkleje je w czwartek( bo te , ktore sa ponizej, to byly robione przed Swietami ... ).

Pozdrawiamy cioteczki goraco :loveu:



Posted

No i przyszla zima .....

Psice ostatnie 3 noce spedzily w domu, bo byl taki mroz, ze chyba by mi serce peklo, gdyby one musialy zostac w budkach, a ja siedzialabym przed trzaskajacym iskierkami, kominkiem ....





Szalenstwa na sniegu :lol:



Intruz za plotem :mad:



I pora spac ......

Posted

magda z. napisał(a):
ale one wszystkie fajowe:loveu: a katarzyna oparta na jednej łapie przy płocie-bojowa laska i pilnuje swojego:evil_lol:



Nooooo..... a zobacz ja tutaj :lol: !



Nasza zimowa sceneria.....mamy gdzie spacerowac , oj mamy !

Posted

Jo37 napisał(a):
Ale pięknie jest u Ciebie .


Zapraszamy, zebys mogla to zobaczyc na zywo :lol: !

Dziewczynki , mimo ze wola siedziec w domu, to przy pieknej slonecznej pogodzie sa na dworku.
I wcale nie placza z tego powodu





Kociczki siedza domciu.
Wczoraj Zuzia byla na swoim pierwszym samodzielnymspacerku na zewnatrz !
Byla nieco wystraszona ale bardzo dzielna.
Na chwilke tylko sie zagubila, gdzies za zalomem plotu, kiedy nas stracila z oczu i glosno wtedy zaczela plakac ..... biduleczka.
Skakala niezbyt chetnie po glebokim sniegu .... szybko znajdowala drozki juz wydeptane i nimi sobie spacerowala, poznajac ogrooooomny teren .... Zuzia byla do tej pory na dworze jedynie kilka razy i to krociotko , szeleczkach i na smyczce....
A tu juz odpoczywa w domku ... pod stolem

  • 2 weeks later...
Posted

Kilka zdjec z terapii jaka przechodzi obecnie moja Inusia......
Mianowicie zapoznawania z kotkami.
O ile Kasia i Isia sa poblazliwe a nawet obojetne dla kotkow, to Ina .... niestety bardzo sie nimi interesuje i staram sie doprowadzic do jak najblizszej zazylosci moich kocinek z Inusia, zeby w przyszlosci wszystkie kolo siebie funkcjonowaly bez gonitw i podgryzania.....
Niestety Inusia jest oporna na wszystko.
W domu juz spokojnie sobie radzimy, ale co bedzie na dworze .... nie mam pojecia.
W domu juz nawet nie musze kontrolowac, co sie dzieje, bo Ina nie robi kocinkom nic zlego.... czy tak samo bedzie na dworze ? ? ?





Posted

magda z. napisał(a):
ale uszy ma nastawione badawczo;)



No i niestety.... Inusia nie jest i pewnie nie bedzie juz nigdy grzeczna dziewczynka :shake:.
O ile w domu zachowuje sie w miare mozliwie, to niestety ta sama proba przeprowadzona na dworze.... fatalnie !
Inusia zaczela napadac na Zuzie.... ta biedna sie musiala zaczac bronic, syczala i parskala, nastawiala pazurki ..... Inusia stale atakowala .... stukala Zuzie nochem , gdzie sie udalo jej ja dosiegnac.... zupelnie jakby ja prowokowala do ucieczki, a wtedy ona by ja mogla zaczac gonic i to tak dlugo, az by ja zlapala .....:shake:.
Nic z tego nie bedzie, ale niestety bedzie to z niekorzyscia raczej dla Inusi niz dla Zuzi, bo Zuzie i tak bede puszczala na dwor.
Ina bedzie rowniez na dworze, bo lubi na zewnatrz przebywac, ale niestety .... dla bezpieczenstwa Zuzi bedzie albo w kojcu, albo po prostu na dlugiej lince, ktora jej uniemozliwi ganianie kotow.
Ewentualnie jeszcze wchodzi w gre kaganiec, ale ten mozna latwo zdjac, wiec bym sie troche bala.....
No i moze za dluuuuugi czas, Inusia sie oswoi samoistnie z obecnoscia kotow na podworku i da sobie wreszcie kiedys spokoj.
Chociaz biegania za traktorami czy motorami i rowerami, ktore przejezdzaja wzdluz naszego ogrodzenia, oduczamy ja juz ponad trzy lata :shake:.... zupelnie bezskutecznie......:shake:

Slodki gruby Isiek :lol:




I Kasia - tez gruby slodziak :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...