Tiger Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 Pamiętacie Zosię ??? To przyjaciółka z boksu Berusi, która odeszła za TM.... Została w schronisku sama .... i tęskni.... ZuziaM , która miała adoptować Berunię ,zgodziła się przygarnąć Zosię, ale stanie się to możliwe dopiero we wrzesniu, gdyz Zuzia właśnie wykańcza swój nowy dom.... Bardzo chciałybysmy jednak wyrwac ją z tego piekielnego schronu już teraz... i dlatego szukamy dla niej domku tymczasowego na te 1,5 miesiąca.... Pomne ostatnich tragicznych doświadczeń z Berunią, od razu po wyciągnięciu jej ze schroniska zawiozłybysmy ją do naszego weta i porobiły wszelkie niezbedne badania, aby sprawdzic jej stan zdrowia....(USG, prześwietlenia, krew)... A teraz troszkę o Zosi..... To średniej wielkości, nieśmiała sunia. Jest bardzo łagodna, mimo lęku przed człowiekiem nie wykazuje zupełnie żadnej agresji. Daje się czesać i nosić na rękach. Nigdy jednak chyba nie była uczona chodzenia na smyczy, gdyż wyprowadzona jeden , jedyny raz z boksu, za nic nie chciała zrobić kroku, tylko przerażona kładła się na ziemi....Stąd wiemy ,że daje się nosić na rękach :evil_lol: . Sierść Zośki obecnie jest w fatalnym stanie, ale oczywiście kąpiel i czesanie zrobią z niej piekną pannę...jej sierśc jest w dotyku bardzo mięciutka. Jej wiek oceniłyśmy na ok.5 lat. A oto i ona: A tutaj jeszcze z Berusią w boksie, w schronisku - dwie przyjaciółki.... Quote
anielica Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 Zosia to przekochana, bardzo radosna i bardzo lgnąca do człowieka sunia. Przez dłuższy czas mieszkały w boksie we dwie - ona i Berusia. Zosia potrzebuje kogoś, kto zaopiekuje się nią przez te 1,5 miesiąca, nauczy ją, że poza klatką też można poskakać i poradować się z człowiekiem, a nie tylko leżeć plackiem na ziemi. Nauczy ją chodzić na spacer. Zosia ma kilka lat. Bardzo jest kochana... szkoda jej w tym schronie. Boimy się, żeby nie stało się jej tam coś złego - żeby nie powtórzyła się smutna historia Beruśki... Quote
zuziaM Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Zosia znajdzie u mnie kacik do konca swojego zycia. Prosze tylko o przechowanie jej przez te 1,5 miesiaca. Ja nie moge jej wziac jeszcze do siebie, bo mieszkam w wynajetym mieszkaniu z juz dwiema suniami. A Zosi nie mozna raczej bedzie zostawiac samej w domu na 6 godzin ( kiedy jestesmy w pracy ). Prosze wiec o pomoc. Quote
black sheep Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Zosia jest śliczna, z Berusią wyglądały jak siostrzyczki:) Tylko Zosia ma oklapniete uszka:) Cudna jest! Quote
Jo37 Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Zosia szuka domku tymczasowego .Tylko 1.5 miesiąca!!!!!!! Quote
Czarodziejka Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 I już jestem u Zosieńki! Przekochanej, łagodnej, ślicznej suni! Quote
Tiger Posted July 25, 2006 Author Posted July 25, 2006 Zosiu...... wytrzymaj kochana.... domek tymczasowy potrzebny !!!!! Quote
zuziaM Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 [quote name='Tiger']Pamiętacie Zosię ??? To przyjaciółka z boksu Berusi, która odeszła za TM.... Została w schronisku sama .... i tęskni.... ZuziaM , która miała adoptować Berunię ,zgodziła się przygarnąć Zosię " ....zgodzila sie ... " - to chyba niezbyt trafne okreslenie :roll: . Ja bede bardzo szczesliwa, ze moge Zosie zabrac z tego strasznego miejsca i nauczyc ja znowu ( ? - jesli to w ogole kiedys mialo miejsce... ) ufac czlowiekowi i go kochac...... Musi sie udac - trzeba tylko troche czasu i cierpliwosci, a tego mi w stosunku do tych pokrzywdzonych istotek - nigdy nie bedzie brakowalo. Zreszta juz mam jakies doswiadczenia z moja Ina ( straszna byla z niej dzikuska - niezdyscyplinowana i nie potrafiaca sie podporzadkowac zadnym zakazom i nakazom ). I mimo, ze jest jeszcze sporo do zrobienia - sa juz duze postepy ! No i z Polcia, ktora jest od poczatku bardzo posluszna, ale dopiero po 3 miesiacach nauczyla sie zalatwiania potrzeb fizjologicznych na dworze ! Polcia nie potrafila sie cieszyc, bawic, przytulac czy dawac glaskac :crazyeye: - co w przypadku malenkiej pinczerki niespotykane - przeciez te pieski sa do tego wlasnie stworzone ! Teraz Polcia sie glosno (!) dopomina o glaskanie i pieszczoty - i nie odsuwa sie i nie przykleja do sciany, ale przewraca na plecki i wystawia brzuszek do glaskania ! Z Zosia tez sobie poradzimy ! A przede wszystkim zapewnimy cieplo, bezpieczenstwo i milosc - a to potrafi zdzialac cuda ! Quote
black sheep Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 Napewno wszystko się uda, jak zwykle:) Zosia bedzie w raju!!!!:) Quote
Jo37 Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 Teraz tylko domek tymczasowy bo transport Zosia ma zagwarantowany . Quote
zuziaM Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 [quote name='Jo37']Teraz tylko domek tymczasowy bo transport Zosia ma zagwarantowany . Jo37, dziekuje, ze tez wzruszyl Cie los biednej Zosi. Za Berunia jeszcze dlugo nie przestane plakac, ale Zosia zyje i potrzebuje pomocy. Zosia jest mlodsza i silniejsza ( miejmy tez nadzieje, ze zdrowa ), wiec nawet gdyby miala zaczekac w schronisku - wytrzyma, jestem dobrej mysli. Rozmawialam wczoraj z dziewczynami, u ktorych byla Berusia. Jeszcze jakis czas sie nie otrzasna z tego, co sie stalo. Ale jednoczesnie sa dalej otwarte na kazdy mozliwy sposob pomocy zwierzetom i nie zamierzaja swoich slabosci przedkladac ponad to ! To najwspanialsze zachowanie. Sa wspaniale. Quote
Czarodziejka Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 Czy zabiorą Zosię w najbliższym czasie? Jakie to przytłaczające - umiera jedna bliska istotka, a tu trzeba zacisnąć zęby, otrząsnąć się i przeć do przodu, bo już kolejny psi los czeka za kratami... My tu klikamy tylko, ale całym sercem jesteśmy z tymi, które czynnie uczestniczą w akcjach. Quote
anielica Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 Dzisiaj widziałam się z Zosią. Jest przeprzeprzeprzekochana!!! Tiger ma fotki. Sunia bardzo cieszyła się, że przyszłyśmy i tuliła się przez kraty bez końca... Zuziu, ja Ci normalnie jej zazdroszczę. Jest kapitalna, chodząca radość! Oby tylko doczekała... Quote
black sheep Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 anielica no wiesz, co to znaczy doczekała... przeciez to pewne, tak zdrowa i mloda sunia! Quote
anielica Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 black_sheep napisał(a):anielica no wiesz, co to znaczy doczekała... przeciez to pewne, tak zdrowa i mloda sunia! Na razie zdrowa, ale w schronisku psy chorują i umierają, więc póki suczyna nie jest pod opieką kogoś godnego zaufania, nigdy nie wiadomo co się może stać. Dlatego się boję o nią. Quote
zuziaM Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 anielica napisał(a):Dzisiaj widziałam się z Zosią. Jest przeprzeprzeprzekochana!!! Tiger ma fotki. Sunia bardzo cieszyła się, że przyszłyśmy i tuliła się przez kraty bez końca... Zuziu, ja Ci normalnie jej zazdroszczę. Jest kapitalna, chodząca radość! Oby tylko doczekała... No to wyglada na to, ze ja mam ogromne szczescie do cudownych psiakow ! Jakiego bym sobie nie wziela, albo chociaz wypatrzyla, okazuje sie cudownym psim stworzonkiem ! Nie moge sie doczekac poznania Zosi, a wczesniej - obejrzenia zdjec. Quote
black sheep Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Domek potrzebny! Tzn. tymczasowy domek!!!!!!!!! Quote
zuziaM Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 Trzymaj sie Zosienko.... juz niedlugo. Bedziemy miec dobre jedzonko, spacerki ( nauczysz sie spacerowac i polubisz z czasem bieganie po polach - wierze w to ) i zabawy z ciagle szalejaca Inusia - Twoja nowa kolezanka ( ja tez polubisz ). Quote
zuziaM Posted July 27, 2006 Posted July 27, 2006 zuziaM napisał(a): ........ a wczesniej - obejrzenia zdjec. No wlasnie - jak wyzej ........:hand: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.