jostel5 Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Zdrowiej,Paju! Bez dostał dzisiaj 20 zł (deklaracja stała:)) od Oleny84.Bardzo dziękujemy!:) Co poza tym? Rozmawiałam z Pają i obie doszłyśmy do wniosku,że Bestia musi "pogadać " sobie z behawiorystą. Czy znacie może kogoś doświadczonego z Wrocławia lub okolic? Jeśli nie znajdziemy sposobu na wyciszenie Bezika,jego los będzie przesądzony,bo w tym stanie pies do adopcji się nie nadaje.Myślę,że ewentualny powrót do schronu zupełnie rozwali mu psychikę,poza tym w schronie pozostałby już pewnie do śmierci. RADŹMY... Quote
Iljova Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Paju trzymaj się! Wysłałam Pw z pytaniem o behawiorystę jak otrzymam odpowiedź to dam znać. Quote
tripti Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 taki niepozorny a taki groźny... szybkiego powrotu do zdrowia życzę! Quote
yunona Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Paju bardzo Ci współczuję, sama cierpię , bo nie dalej jak wczoraj Harutek wściekał się na Ferkę no i ja się napatoczyłam z pytaniem co tu się dzieje i duży palec u nogi rozerwany od strony wewnętrznej i pełen klapek krwi. Paluch spuchł, kuśtykam ale już się goi. Harry jak już pisałam jest u mnie ponad 2 lata i kiedy się wścieka wali zębami na oślep. Niestety porypane psiaki tak mają do końca życia, trzeba bardzo uważać. Szczególnie te łaszące i domagające się pieszczot są nieprzewidywalne. Ja też myślałam, że pomoże to co poradziła mi behawiorystka i cały czas to stosuję. Ale przychodzi jakiś zły moment czy skojarzenie i jest zwrot w zachowaniu o 180 stopni. Miesiąc idylli , super psiaka i ułamek sekundy niekontrolowany i doopa. Przez te dwa lata nie licząc trzech pierwszych miesięcy gdy go poznawałam pogryzł niespodziewanie jeszcze mnie ze dwa razy, syna też i ze dwóch kolegów. Te psiaki muszą być trzymane na dystans (uczuciowo) i nie mogą za bardzo być rozemocjonowane. Wtedy najłatwiej o nieszczęście. Szczególnie psy cały czas próbują wszystkich zdominować. Zdaję sobie sprawę, że Ty to wszystko wiesz ale nie zawsze kierujesz się rozsądkiem tylko sercem. Ja też się na tym łapię i czasami jest po fakcie. Z adopcją Bezika będzie kłopot. Moja jedyna rada, zwrócić się w tej sprawie do Jamora , może przyjmie go na socjalizację. Podaję link do wątku:http://jamor.pl/forum/viewtopic.php?f=2&t=2 Jest u niego kilka dogomaniackich psów a sporo z tych, które były mają swoje stałe domy. Jamor wie jak to zrobić. Kazdy, który trafia do niego ma za sobą właśnie takie "sukcesy" życiowe i są nieprzewidywalne. Quote
Szarotka Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Hm..nie wiem czy Jamor socjalizuje psy na dt. Quote
Szarotka Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Jasne probujcie. Znam hotel Jamora, bo bywam u niego na forum :):) Quote
yunona Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 [quote name='Szarotka']Hm..nie wiem czy Jamor socjalizuje psy na dt. Należy do niego napisać i podać link do wątku na pewno udzieli rady a może podejmie się socjalu. Jak już pisałam są tam psiaki z dogo , oczywiście jest to DT płatne, ale to wszystko jest do omówienia przez osoby u których jest psiak. Jest podany telefon, można wstępnie zadzwonić. Aha, psiakom z porypaną psychiką nie wolno podawać środków uspokajających ponieważ może być skutek wręcz odwrotny (konsultowałam to z kilkoma wetami ). Quote
Olena84 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 O kurcze, co za bestia, czyli juz wiadomo napewno, ze dom bez dzieci i ktos musi byc naprawde swiadomy, ze pies ma problemy z psychika... i co teraz bedzie? Quote
jostel5 Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 Napisałam o Beziu na podanym przez Yunonę wątku jamora,ale...może trzeba do niego osobiście...??? No,cóż-chwilę poczekam z następnymi działaniami. A Bez jak to Bez-wesolutki i milutki.I podlizuje się Paji... Quote
Iljova Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Przed chwilą dostałam wiadomość od osoby która pytałam. Sama nie zna nikogo, ale popyta. :-( Więc jak tylko będę coś widziała napisze. Paju trzymaj się i bądź asertywna w stosunku do Bezika, ale spokojna. A Ty Beziku popraw się !!! Quote
Awit Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Wg mnie, bez socjalizacji nie powinien iść do ds. Jak będzie bardziej przewidywalnie się zachowywał, wtedy. A w jakich okolicznościach on gryzie? Quote
yunona Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Czytałam odpowiedź Jamora, myślę że innej nie należało się spodziewać. Jostel spróbuj porozmawiać telefonicznie może na miesiąc mógłby go wziąć i wtedy będziecie miały sprawę agresji jasno określoną . Facet musi mieć parę dni na poznanie psa w różnych sytuacjach i może uda się to skorygować. Ja bym nie odpuszczała , bo behawioryści są różni , są też tacy którzy zalecają bicie psa ( o zgrozo co za doopki) a inni wymyślają cuda i tłuką kasę. Jamor jest konkret , pracuje kupę lat z psami i po prostu co tu dużo kłapać specjalistą psim przez duże S. Psychiki psów ma w jednym palcu i po prostu je czuje i widać, że je kocha. Dla mnie to właśnie taki polski zaklinacz psów. Quote
Paja Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Paja prosi o sprawdzenie: rozliczenie na dzien 19.01.2011 na moim konce czyli: ,,ogloszenia2,, narazie 800zł (ma spłynąć jeszcze 70zł jak nie to ktoś na CZK wleci nie będę się prosić 2 tyg na wpłatę) ,,siankowy,, 52,25zl ,,ciuszkowy,, 92zl ,,ogloszeniowy1,,155zl ,,po Mailu ktory poszedł do DS,,189zł ----------------------------------- razem:1.288,25 wydatki kaganiec 34zl hektopar na pchły i odrobaczanie 17zl transport 200zl dt 05.01-05.02.2011 350zł -------------------------------------------- razem:601zł 1.288.25zł-601=687,25 dziś 18,30 kastracja ok 170zł?(dowiem się jak zapłacę) Quote
baster i lusi Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 A czy z Wrocławia nie bliżej do Bogatyni?niż do Warki do jamora? a tu jego stronka http://www.szkoladlapsow.com/index.php?option=com_content&task=view&id=13&Itemid=24 Quote
Paja Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Paja zaczyna już ruszać kciukami,opuchlizna dalej się utrzymuje. w piątek na 11 ma wizytę u chirurga i ponowne czyszczenie prawej ręki,lewa puki co nie ropieje chodż jest bardziej pogryziona. Jedno co nas cieszy to,ze może już coś brać w ręce omijając kciuki. Quote
jostel5 Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 O, Pajowa Mama wpuściła rozliczenie pieniędzy,które są dla Beza u Paji-super!:)Przekopiuję na pierwszą. Ja też mam pieniądze bestii-zaraz napiszę ,ile... Bez dzisiaj ok. 18.00 ma kastrację. Edit. Jeszcze nie napiszę ,ile Bezio ma u mnie,bo muszę sprawdzić i policzyć... Quote
Paja Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Paja właśnie wróciła z lecznicy.Bez walczył nie dal nikomu założyć kagańca został mu na siłę założony bandaż.Póżniej nie dawał sobie robić zastrzyków a na koniec powiedział ,że nie będzie spał.Jego usypianie trwało ponad godzinę co już myśleli,ze śpi Bez dawał się we znaki.Około 21 ma go odebrać. Quote
Szarotka Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Taki maly a taki zgryzliwy. Kto by pomysal........... Quote
Iljova Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 A to twarda sztuka z naszego Bezika. Może się w końcu choć trochę uspokoisz rozrabiako ?!?!?! Paju trzymaj się tak mi przykro że tak się stało. Muszę przyznać że Ty Paju jesteś niesamowitą i wspaniała osoba. Quote
togaa Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Przeczytałam cały wątek i co mnie w pewnym mimencie zaniepokoilo to fakt , że Bezio spał w łózku...Tu byl błąd no i stało się.. elmira ma tu racje; Paja, trzymaj się. Pierwsze, co bym zrobiła, to zakaz spania na łóżku Paja, wiem że chcialas jak najlepiej. Nie każdy ma wiedzę jak z takim artystą postępować. Piszę to wyłącznie ku przestrodze innych, ktorzy być może tak jak ja tu 'z ulicy' zajrzą ... Ja tez kiedyś kurowałam swoje pogryzione paluchy.. Quote
Paja Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Właśnie odebrali Beza i przywieżli do domu.Bez po narkozie jest jeszcze bardziej wściekły nie daje się dotknąć nigdzie, nie chciał dac sobie sciągnać kagańca w domu ,po małych przebojach się udało. Dzisiejsza noc spędzi sam w paji pokoju.Zobaczymy czy damy rade sami go podmywać jeśli nie w piatek ma umowiona wizyty która najpozniej jutro pod wieczór trzeba odwołac jesli bedzie sie dobrze sprawował. Quote
jostel5 Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 Dobrze,że już po wszystkim.Odjajczyć Bezia i tak było trzeba,bo-wiadomo! Psy po narkozie mogą tak reagować-nie wiedzą,gdzie są i co robią.Bezio może się trząść -warto go pookrywać.Aha-może też wymiotować... Boszsz...,czuję się tak jakbym miała- "wyjechane" gdzieś -własne dziecko z problemami emocjonalnymi i niepewną przyszłością!!!:hmmmm::bigcry: Edit.Nie mam dzieci,żeby była jasność..:p.I nie wiem ,jak to jest mieć problematyczną pociechę,ale wyobrażam sobie,że tak to na pewno wygląda...Spać przez Beza nie mogę!!! Quote
moni12 Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Możecie próbować z Jamorem . To fachowiec od psów. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.