jostel5 Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 Rozmawiałam z Pają.Bezio dzisiaj przez cały dzień śpi-to chyba dobrze. Wet jej powiedział,że głupawka Beza (+posikiwanie) to -wg niego-sprawa hormonalna. Mam zatem nadzieję,że może po kastracji Bestia trochę znormalnieje...Co o tym myślicie? Nie mam żadnego doświadczenia w tej kwestii,bo moje trzy suczydła to inny typ problemów... Tak bym chciała,żeby to nasze kudłate,beżowe cudo zachowywało się jak należy...! Quote
Iljova Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Właśnie dostałam taka informacje na pytanie o behawiorystę Lek wet. Agnieszka Janeczek Tel. kom. 601 302 486 Telefon 071 786 78 84 „Cztery Łapy i Ty” ul. Chabrowa 95 B, C 52-200 Wysoka Wysoka (między Kutrzeby a Ołtaszyńską) PARTYNICE przy TORZE WYŚCIGÓW KONNYCH Oprócz tych informacji link: http://www.psipsycholog.info/ Quote
jostel5 Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 Przyszedłem do Was...To ja,Bez,Bez-jajeczny, z abażurem na szyi... Czy naprawdę wyglądam jak Bestia??? Misiaczka przypominam przecież... Potulny jestem i miły... Nikogo nie gryzę...na razie... No,dobra! Pójdę już do tej Pani ,co to Iljova napisała...No,dobra,postaram się zmienić... ALE NIE ZOSTAWIAJCIE MNIE!!!:bigcry::bigcry::bigcry: Quote
elmira Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Śliczny jest, ale wyraz pyska baaardzo smutny. Pewnie to ta strata. Quote
baster i lusi Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 elmira napisał(a):Śliczny jest, ale wyraz pyska baaardzo smutny. Pewnie to ta strata. jak każdy chłop płacze po stracie klejnotów.Kto by pomyślał,że ten miły piesio potrafi być taki nieobliczalny.Paja zdrowiej bo czekamy na bazarek. Quote
jostel5 Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 Z Pają już lepiej,ale z bazarkiem jeszcze chwileczkę musi poczekać...Cierpliwości!:) Quote
Iljova Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Beziku mam nadzieję że się opamiętasz i zrozumiesz że ludzie u których jesteś chcą dla Ciebie jak najlepszego życia, chcą Ci naprawdę pomóc. Uwierz w to!!!!!! Nie rzucaj się więcej z ząbkami na Paję. Ona jest prawdziwym i dobrym Człowiekiem !!!!!! Paju pozdrawiam Cię serdecznie i życzę szybkiego wyleczenia ran ! Quote
Paja Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 [quote name='Iljova']Właśnie dostałam taka informacje na pytanie o behawiorystę Lek wet. Agnieszka Janeczek Tel. kom. 601 302 486 Telefon 071 786 78 84 „Cztery Łapy i Ty” ul. Chabrowa 95 B, C 52-200 Wysoka Wysoka (między Kutrzeby a Ołtaszyńską) PARTYNICE przy TORZE WYŚCIGÓW KONNYCH Oprócz tych informacji link: http://www.psipsycholog.info/ Witam po krotkiej przerwie własnie wrociłam od chirurga ktory znów na zywca czyscił mi prawa reke.Powiedziano mi,ze moje pazury zaczynaja robic sie czarne co wiaze sie z tym ,ze w niedługim czasie zejda/odpadna? Mam pytanie czy ta behawiorystka z okol. Partynic dojezdza czy trzeba tam oddac psa na jakis czas? Bo dowozenie co dziń lub dwa Bezika raczej nie wchodzi z mojej strony w gre.Mamy jedno auto tylko tato pracuje od 7-16/17 dlatego tez jak było trzeba zawiesc go na kastracje brałam godzine 18.30 dopiero Quote
Iljova Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Tego to niewiem. Trzeba by zadzwonić i zapytać. Paju mam nadzieję że dasz radę to znieść. Trzymaj się. Oj Beziku coś Ty narobił łobuzie ! Quote
jostel5 Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 Zadzwonię wieczorem,dowiem się i dam Wam znać.:) Cześć ,Pajka-miło Cię widzieć!:) Edytuję,żeby bez sensu nie pisać jednego postu pod drugim... Otóż -jestem po rozmowie z p.doktor (a nawet dwiema-z tej samej lecznicy...-obie bardzo,bardzo sympatyczne.:)) Umówiłam Bezia na "rozmowę",po której można będzie powiedzieć wiele o jego psychice,nawykach,a ponadto wiadomo też będzie,do jakiego domu stałego pies powinien trafić. Pani za ok.2 tygodnie przyjedzie do Paji na ok.2-3 godzinne spotkanie z Bezem i spróbuje go zdiagnozować.Dlaczego dopiero za dwa tygodnie? Bo Bez musi po kastracji "dojść do siebie"... Wg jej słów (trochę o Beziku poopowiadałam) Bez prawdopodobnie atakuje m.in. w stanach podekscytowania ,a ponadto sporo w nim pewnie dawnych,schroniskowych nawyków. Zobaczymy.Mnie rozmowa z p.doktor podniosła na duchu.Sądzę,że opinia,jaką uzyskamy będzie rzetelna i obiektywna ,a poza tym-co bardzo mi się podoba-pani doktor absolutnie nie poleca w pracy z "trudnymi" psami metod siłowych -w pełnym tego sformułowania znaczeniu. Sesja będzie kosztowała 150 zł...Tak mi się coś wydaje,że Panią ujęło to,że Bez jest ze schronu i że jest w dt ,bo wcześniej usłyszałam nieco inną-hmmmm...wyższą stawkę ;). Pani bardzo chce Bezikowi ,Paji i nam pomóc ,i baaardzo mi się to,co mówiła,podobało.:) Zaraz wyślę jej Bezikowy wątek do wglądu i analizy... No i co????? Quote
Paja Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 ja myśle,ze moze mu pomorze a moze nie. Chłopak dzisiaj nie chciał sobie dac sciagnac kołnierza musielismy go rozcinac. Na kazde głaskanie reagował odrazu warczeniem ostrzegawczym.Wiec go zostawilam w spokoju po sciagnieciu. Po tej kastracji a bardziej bym powiedziałam po narkozie zrobił sie wredniejszy niz był straszy i zgrzyta zębami.Zaczynam czuc do niego lekki respekt acz kolwiek sie nie poddaje. I w moim domu nie bede mu schodzic z drogi bo jemu akurat sie coś podoba albo nie.zasada jest jedna od soboty zero wejsc na łozko lezy w legowisku.Zero wymuszania spacerów co 5min. A z Jamorem rozmawiałas? Zdaje mi sie,ze moze by mu pomógł tam jak wyczytałam miesiac z socjalizacja 400zł ? Quote
baster i lusi Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 [quote name='baster i lusi']A czy z Wrocławia nie bliżej do Bogatyni?niż do Warki do jamora? a tu jego stronka http://www.szkoladlapsow.com/index.php?option=com_content&task=view&id=13&Itemid=24 Paja a gdzie jest psiak bo ja już pisałam o tym szkoleniowcu. Quote
Paja Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 baster i lusi napisał(a):Paja a gdzie jest psiak bo ja już pisałam o tym szkoleniowcu. Pod Wrocławiem od strony oławy.Nie wiem juz nic spac nie mogłam dzisiaj zastanawiam sie czy oni cos pomoga czy to tylko... Ale ja sie na tym nie znam z Mailem sobie dałam rady ,ale ta bestia jest inna całkiem pod wzgledem zachowania jak on. Mniejmy nadzieje ,ze te jego głupoty ustapia bo szkoda by u mnie siedział dozywocie jest tyle innych bid :( Quote
baster i lusi Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 na tej stronce P.Marka jest nr.telefonu to bardzo fajny facet ,miło się z nim rozmawia.Zadzwoń opowiedz jakie masz problemy i może coś doradzi.My ulokowaliśmy u niego Czesia (robiłaś mu ogłoszenia).Tez lubił capnąć za rękę a teraz P.Marek nie może się go nachwalić. Quote
cavani Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Paju, tak mi szkoda tych Twoich dobrych rąk :placz: Oj, paskudnie Ci się Bezio odpłaca za okazane serce... elmira napisał(a):Śliczny jest, ale wyraz pyska baaardzo smutny. Pewnie to ta strata. Mi to raczej wygląda na minę: "Jak dorwę tego, kto mi to zrobił" :angryy: Beziowi może pomóc tylko na prawdę doświadczony fachowiec. Obawiam się, że standardowe metody tu nie poskutkują. Quote
kinga_kinga7 Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Paju, tak mi szkoda tych Twoich dobrych rąk :placz: Oj, paskudnie Ci się Bezio odpłaca za okazane serce.no,mi też..tyle dla niego robisz,a on tak się odwdzięcza:mad: Quote
Olga7 Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Zapisalam wczesniej wątek slicznego kudlacza a teraz się okazuje ,że to grożny,ostry pies .:razz: Ech Bezik ,co tam wyczyniasz ? Może by ta znana p.dr psi psycholog z Wroclawia mu pomogla ? To dr Agnieszka Janeczek : http://www.dogomania.pl/threads/10555-Psi-psycholog-we-Wroclawiu ale i są tez inni : http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&biw=1024&bih=584&q=psi+psycholog+wroc%C5%82aw&aq=1&aqi=g10&aql=&oq=psi+psycholog&fp=2bad76e282cec808 a na prędko nieco w spr.tytułow gazet o zwierzętach /tak ogolnie tylko-hasłowo/ : http://www.google.pl/#hl=pl&q=gazety+o+zwierz%C4%99tach+&aq=f&aqi=&aql=&oq=gazety+o+zwierz%C4%99tach+&fp=2bad76e282cec808 oraz hasło: Hurtownie artykułow zoolog.Wrocław i okolice : http://www.google.pl/#hl=pl&q=hurtownie+artykułów+zoologicznych+wrocław+i+okolice+&aq=&aqi=&aql=&oq=hurtownie+artykułów+zoologicznych+wrocław+i+okolice+&fp szukać poszczegolnych nie mam czasu ,ale może choć tym razem Paja dostrzeże moją drobną inf.pomoc .. Quote
Paja Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Ja juz nie wiem co o tym kudłatym myslec,przychodził dawał sie głaskac wszystko było okej dopuki nie ruszyłam jego ringo z podłogi.Wteczas zaczoł zgrzytac zebami wiec go wyprosiłam na małe podwórko jak ochłonoł to je schowałam i nie ma juz go to teraz wypruwa flaki misia :( Quote
kinga_kinga7 Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Paja napisał(a):Ja juz nie wiem co o tym kudłatym myslec,przychodził dawał sie głaskac wszystko było okej dopuki nie ruszyłam jego ringo z podłogi.Wteczas zaczoł zgrzytac zebami wiec go wyprosiłam na małe podwórko jak ochłonoł to je schowałam i nie ma juz go to teraz wypruwa flaki misia :( i tak podziwiam Cię Paja za cierpliwość!:) Quote
Iljova Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Widać że samemu ciężko będzie sobie poradzić. Naprawdę jest potrzebna pomoc. Quote
Paja Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Troszke go miziałam wywalił sie kołami do góry opuchlizna powoli ustepuje po kastracji,ale jest zaczerwienione.Dzis,albo po dobroci da sie podmyc albo kaganiec i koniec rozmów czy Bezio chce czy nie.Podmywanie jest obowiazkowe by mu sie nie zaczeło paprac. Quote
Paja Posted January 23, 2011 Posted January 23, 2011 Wczoraj z Bezem po południu ćwiczylismy spacery,powrót do nogi (oczywiscie na lince 8m) Oddaj zabawki,mieszanie kijkiem w misce z jedzeniem(co by drugi raz rąk nie stracic na kilka dni ;) ) i wygłupianie sie na podwórku. siad i daj łape musze przyznac ze ani razu nie warknoł ani nie strzelał/zgrzytał zębami. Na koniec nauki był juz tak najedzony ,ze chrupków nie chciał a łape dalej dawał. cwiczylismy tez troszke w domu chodz,zostan idz na miejsce. Jak juz zrozumiał w miare miejsce to wywalił sie do kiziania dostał 3 głaski na krzyz i poszedł spac. Widze ,ze lepiej na niego skutkuje nie przymilanie sie doniego tylko bycie stanowczym wolno/nie wolno. Quote
yunona Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 I tak trzymać! Wszystko co pisałam sprawdza się. Nawet z uśpieniem go były kłopoty. Niestety musisz go tak prowadzić cały czas. Pieszczot skąpo i krótko bez emocji. I co bardzo ważne bądź zawsze czujna i kiedy warczy nie forsuj nic, tylko zostaw go. On wie, że go kochasz i próbuje Cię zdominować. Nawet jak podajesz mu żarcie to powinien być w siadzie i dopiero stawiasz mu michę. Zauważyłam dwie ważne dla Harutka sytuacje: 1. nie ruszać psiaka i jego posłania jak śpi i 2. nie przeszkadzać kiedy już doszedł do miski. Właśnie w tych sytuacjach wściekał się i strzelał zębami na oślep(przykrywałam go kocykiem jak spał i mnie pogryzł!). Są psy, które pilnują rzeczy - tu właśnie pasuje mi sytuacja z ringiem, które w końcu schowałaś i dobrze. Ale koniecznie powinnaś skonsultować jego zachowanie u behawiora. Sama znasz psy i wyczujesz czy jest w stanie pomóc Beziowi czy nie. Quote
cavani Posted January 24, 2011 Posted January 24, 2011 Ciekawostka: W jastrzębskim schronisku jest pies o imieniu Bezik. http://lh4.ggpht.com/_AC1QDA5zcXs/TQP7CW1DSII/AAAAAAAAKO8/RIlT4pmRpR8/s800/maluchy%20034.JPG Nie dosyć, że imię to samo, to jeszcze wygląda jak brat bliźniak naszego Bezika:crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.