Jump to content
Dogomania

TERIER Misiek! Tak długo czeka na DOM... Wrócił z adopcji!:( Prosimy o ogłoszenia!


Recommended Posts

Posted

Przepraszam za ciszę z mojej strony, ale jak uprzedzałam prawie miesiąc byłam odcięta od neta i w ogóle świata;) Udało mi się wrócić trochę wcześniej, więc postaram się wszystko ponadrabiać jak najprędzej.
Napisałam już do Isadory z prośbą o zrobienie tego wypasionego allegro dla Miśka.
Może to by coś pomogło... Nie rozumiem czemu ten psiak ma takiego pecha...:shake:
Mamy szukać innego DT? Jak teraz zachowuje się Misiek? Nie wykazuje agresji?

  • Replies 589
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Isadora7']No to odświeżam sobie wąteczek. Przygotuję mu aukcję. Dane kontaktowe poproszę.[/QUOTE]

Ogromnie dziękujemy!:Rose:
Dane kontaktowe już wysłałam mailem:)

Posted

Przepraszam, że też nie pisałam co u Miśka, ale po nowym roku do końca marca mnóstwo pracy.

Misiek po powrocie był zdezorientowany, cieszył się, że jest, a jednoczesnie wyglądał za Panem. Zachowywał się spokojnie, ale ... (jakieś dwa dni po powrocie)jak leżał wieczorkiem na fotelu na moich kolanach i chciałam go ruszyć żeby zszedł z kolan, to chciał mnie ugryżć:mad:. Oczywiście reakcja z naszej strony była natychmiastowa i został skarcony. Więcej się to nie powtórzyło.

Ostatnio (od dwóch tygodni) Misiek jest puszczany w ogrodzie ze smyczy (ja stoję w pobliży newralgicznego miejsca przy ogrodzeniu, gdzie przeskakiwał) i tak Misiek lata po całej posesji jak opętany bez przerwy 15 minut. Niestety nie może przez cały czas biegać bez smyczy, bo ta jego skłonność do ucieczek i nasz dorosły rotek, który na czas szaleńczych biegów Miśka musi być zamknięty w domu lub w kojcu.

No i zaczyna się wiosna i wszystkie psiaki są nadpobudliwe i szukają zaczepki, więc teraz bardziej uważamy żeby nie doszło do jakiegoś zgrzytu.
Chociaż już takie się pojawiły. Misiek już leżał wyłożony na łopatki i przygnieciony przez naszą 40 kg rotkę:razz:, bo chciał jej wziąść kość, a jak chodzi o jedzenie, to nie ma przyjaciół:evil_lol:. Mogą razem spać, ale do jedzenia nie ma kumpli.

Posted

Jak widać pobyt w krótkotrwałym DS nie wpłynął dobrze na maniery Miśka. Nie podoba mi się, że próbuję gryźć bądź co bądź rękę, która go karmi. Hm... Liczę, że wstręciuch znajdzie dom ale sytuacja może się powtórzyć. Wygląda na to, że nie jest to pies dla każdego bo nie każdy sobie z nim poradzi.

Posted

Dokładnie, bardzo martwią mnie te Jego zachowania...:shake:
Nie podejrzewałam, że ta adopcja będzie taka trudna... Może na wypasionym allegro Ktoś wyjątkowy Go wypatrzy?! Oby!

Posted

Eh, te spontaniczne, nieprzemyślane adopcje (i kto to mówi!)... Niedawno miałam takiego chętnego na mojego tymczasika. Jedno niepowodzenie i pies wrócił. Na szczęście szybko znalazł domek.

Ciotki, Diego nie jest terierowaty - to jagdterier i to musi być wyraźnie zaznaczane w ogłoszeniach. Inaczej tych powrotów z DS będzie więcej. Nie żałuję, że adoptowałam Betkę i przez myśl mi nie przeszło, żeby ją ot tak, po prostu "zwrócić". Ale ludzie muszą wiedzieć, co to znaczy żyć pod jednym dachem z jagdterierem. Ja nie wiedziałam. I dobrze, bo chyba bym jej nie zaadoptowała.

P.S. Nadrabiając zaległości doczytałam, że on by się nadał do bloków. Nada się, ale domeczek z dużą, bardzo dużą, szczelnie ogrodzoną działką, nadałby się lepiej. A jeśli blok, to z kimś, kto przynajmniej 6 godzin dziennie spędzi z Diego (czynnie!) na polu (skoro już w okolicach Krakowa jesteśmy). Trzeba zająć go czymś, co zastąpiłoby mu polowanie. Trudno, taką rasę sobie wyhosowaliśmy. Dziwi mnie to podgryzanie, bo Betka cały świat kocha i nie przyjdzie jej do głowy, żeby kogoś ugryźć. Może z samcami jest inaczej. A może musiał jakoś odreagować odtrącenie.

Posted

Allegro jest wspaniałe!
Dziękujemy ogromnie!:Rose:

Mam nadzieję, że Ktoś właściwy w końcu wypatrzy Miśka i będą razem szczęśliwi...

Przepraszam, że tyle to trwało, ale ostatnio mam sporo spraw na głowie, w każdym razie zrobiłam już przelew dla Ciebie Isadoro7. Dziś, najpóźniej jutro, pieniądze powinny być na Twoim koncie.
Jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc!

Posted

Kurczę , a to kiszka . Wizyty przedadopcyjne to pokazuja tylko w jakich warunkach pies bedzie żył. Ludzie niestety kłamią okropnie. Sama sie o tym przekonałam. Jedni tacy wynajmujacy zapewniali, że właścicielka się 100% zgadza na psiaka , a psiak po jednym dniu wrócił z adopcji. Normalnie załatwie chyba taką brygadę interwencyjną i bedę uczyć ludzi odpowiedzialności.

Posted

To był jego jedyny incydent. Miał po tym karę, więc wie, że to jest złe i nie popłaca.
Miśka puszczamy luzem (bez smyczy) po ogrodzie, żeby chłopak się wybiegał (ale musimy stać w pobliżu ogrodzenia, żeby nie próbował swoich sztuczek). Kotki w dalszym ciągu wróg numer jeden i tak już niestety pozostanie, natury nie da się oszukać.

  • 2 weeks later...
Posted

Lidan napisał(a):
Co słychać u Miśka? Żadnych telefonów? Pewnie chłopak już zarósł od czasu wizyty w salonie fryzjerskim ;-)



Misiek ma się dobrze. Codziennie biega sobie po ogrodzie (oczywiście pod kontrolą:razz: żeby jakieś głupoty nie wpadły mu do głowy). Niestety nie było kompletnie żadnego telefonu w sprawie adopcji:shake:.
A poza tym istny dom wariatów - psy tak szaleją (tłuką się między sobą dla zabawy), że można robić już nie tylko poduszki, ale kołdry z ich sierści:cool3:. Próba "pojednania" Miśka z naszym rosłym rottkiem się nie powiodła, panowie, delikatnie mówiąc, nie przepadają za sobą.

Misiek no niestety już trochę zarósł:oops: (nie tak bardzo jak był na samym początku). Nie jestem specjalistą w dziedzinie strzyżenia psów, więc nawet nie próbuję go strzyc, bo mogę chłopakowi zepsuć wygląd. A na fryzjera nie ma funduszy, bo nawet na karmę nie ma pieniędzy (na razie sama finansuję).
Trzeba (szybko) zebrać fundusze na porządną obrożę przeciw kleszczom (koszt ok.60 zł), bo sezon już się rozpoczął.

Posted

Rottka napisał(a):
[quote name='Isadora7']Proszę o sprawdzenie merytoryczne allegro,
jak będzie ok, lub jak dostawię ewentualne uwagi to zrobię mu jeszcze 4 aukcje regionalne.

Aukcja podstawowowa wyróżniona:
http://allegro.pl/misiek-miks-terierek-szukajacy-domu-na-zawsze-i1522553812.html



Bardzo bardzo dziękujemy za allegro:lol:
Żeby Miśkowi się poszczęściło:modla:


No właśnie wyczyściło sie allegro dla Miska. Robić kolejne?


:roll:

Posted

Wysyłam Miśka na górę!

Misiek nadal nie znalazł swojego domu:shake:. Nikt nie dzwoni i nie interesuje się nim:shake:.

Misio ma duży apetycik. Pieniędzy na karmę niestety już nie ma, a Misiek musi jeść, więc od dłuższego czasu (ostatnia karma była kupiona dla Miśka początkiem stycznia) je karmę moich brutusów. Z uwagi na rozpoczęty sezon kleszczowy zakupiłam również dla Miśka obrożę przeciw kleszczom Preventic, koszt 45 zł. Wszystkim naszym psiakom kupiłam, więc Misio nie mógł zostać bez.

Czy nie udałoby się załatwić dla Miśka jeszcze jednej wizyty u fryzjera?:oops:

W najbliższym czasie Miśka trzeba będzie odrobaczyć, wiosenne odrobaczanie całej watahy (profilaktyczne).

Mam kilka zdjęć, ale niestety nie umiem i wstawić:oops:

Posted

rita60 napisał(a):
Rottka,rozmawialam z Ewa w sprawie strzyzenia przystojniaczka,bedzie mogła po tym długim weekendzie majowym:lol:czy masz do niej telefon ?


Wielkie dzięki :modla::multi:. Jeżeli, to ta sama Pani, co poprzednio, to mam do niej numer. Jeszcze raz bardzo bardzo Ci dziękujęmy z Misiem:lol:.

A Misiek to bardzo inteligentny i cwany psiak. Nauczył się, że wstaję przed 6 rano i jak usłyszy budzik i jak nie słyszy, że wstaję, to zaczyna piszczeć pod drzwiami, aż wstanę (do sypialni psiaki nie mają wstępu, bo jest spór między nimi, kto ma bliżej łóżka spać, a poza tym sierści w całym domu jest wystarczająco dużo).
Wskakuję od razu w dres, daję kolejną miskę do wypicia, bo przez noc cała zostaje wypita, i wychodzę na spacerek. Misio rano wychodzi niestety na smyczy, ale popołudniu jest puszczany po ogrodzie bez smyczki. Niestety to jedno miejsce gdzie przeskakiwał trzeba pilnować, choć tak bardzo go tam nie ciągnie (czekamy na zmianę ogrodzenia w tym miejscu, bo sąsiadka ma jakieś wąty). Aha Misio waży 13 kg jest strasznie ubity i dupka mu urosła:oops:.

Co śmieszniejsze, to po jedzeniu chce od razu wyjść i nie ma szans z nim nie wyjść, bo niespodzianka gwarantowana. Ale co ważne, to jak nie poświruje chwilę z Guciem, to nie może zrobić kupki. Więc Gucio robi, jako "rozluźnienie". Tak się przuzwyczaił, to szaleństw z Guciem, że jest taki a nie inny efekt.

Posted

rita60 napisał(a):
Tak,to ta sama Pani:lol:zadzwon do niej i umów sie na wizytę.
No Misiek to inteligentna i cwana bestia:evil_lol:


Dziękuję:multi:. Zadzwonię i się umówię.

Posted

agata51 napisał(a):
Wpłaty na to samo konto?


Bardzo dziękujemy:lol:.
Chyba tak. Evelka założyła wątek i to ona decyduje, nie chcę podejmować decyzji bez jej wiedzy, mam nadzieję, że pojawi się tutaj.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...