Rottka Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Dziękuję za umieszczenie zdjęć :lol:(bo ze mnie niezdara:roll:). Przystojniak z niego niesamowity, po strzyżeniu wygląda jak szczeniak (choć ma niecałe 3 lata). Ma typowy charakter teriera. Biega sobie "luzem" (bez smyczy) po ogrodzie już o wiele dlużej (nawet 3 godziny) i bardzo mu to pasuje, w końcu dzienną normę kilometrową musi zrobić:cool3:. Myślę, że wcześniej, jak tak nie był puszczany ze smyczy, to go to frustrowało i był przez to bardziej zadziorny. Jest z niego też rewelacyjny stróż (razem z Guciem), nikt nie przejdzie, nie przejedzie na rowerze lub motorze spokojnie, żeby nie byli zaraz z frontu działki i nie szczekali, że ktoś bliżej niż 7 metrów jest od ogrodzenia:cool3:. A jak zbytnio długo szczekają, to z "tyłów" zjawiają się wtedy dorosłe rotki i dobek, żeby sprawdzić, czy młodzież skutecznie odstrasza i czy nie potrzebują wsparcia:evil_lol:. Quote
rita60 Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 E tam,zaraz niezdara,mnie troche zajęło nauczenie sie tej dziedziny:cool3: Mały jest bardzo fajny,ładny i slicznie zbudowany,ludzie to chyba ślepi są:shake: Quote
Felka z Bagien Posted May 26, 2011 Posted May 26, 2011 Kochani,MIśkowe cioteczki i Misiek się nie obrazi jak wstawię link do wątku biednego sparaliżowanego Dropsa,któremu potrzebny jest DT(nawet płatny) na czas rehabilitacji(minimum 3 tygodnie) w Krakowie,bądź Katowicach.Inaczej pies pozostanie na zawsze kaleką,bez szans na adopcje:placz::placz::placz: http://www.dogomania.pl/threads/204816-Sparali%C5%BCowany-Drops-szukamy-dt-w-Katowicach-Krakowie-na-czas-rehabilitacji Quote
Soema Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Taki fajny pies i taka cisza... niepojęte :shake: Quote
Rottka Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Soema napisał(a):Taki fajny pies i taka cisza... niepojęte :shake: Mało powiedziane fajny, jest przefajny, super psiak. Teraz, jak już może się wyhasać i wyszaleć, to jego "zawziętość" zmalała i jest bardzo przytulaśny:lol: Ale jego charrakterek pozostał i baardzo pilnuje swojego terenu, nic nie umknie jego uwadze. Quote
Rottka Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 rita60 napisał(a):E tam,zaraz niezdara,mnie troche zajęło nauczenie sie tej dziedziny:cool3: Mały jest bardzo fajny,ładny i slicznie zbudowany,ludzie to chyba ślepi są:shake: Pani os strzyżenia stwierdziła, że bardzo zmieniła się jego budowa, na lepsze oczywiście, przybrał kształtów. Ma sobie niezły apetycik, a przy tym dużo ruchu, więc chłopak ma figurę:cool3: Quote
rita60 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Co tam u przystojnego Miska słychac,czy sa jakies widoki na domek ? Quote
Rottka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 rita60 napisał(a):Co tam u przystojnego Miska słychac,czy sa jakies widoki na domek ? Przystojny Misiek harcuje po całym ogrodzie:lol:. Najlepiej gdyby dom był cały czas otwarty, a on mógłby sobie ganiać tam i z powrotem. Musi zrobić swoją normę dzienną (a jest ona duża). Apetyt mu bardzo dopisuje (tym bardziej, że teraz bardzo dużo biega). Bardzo pilnuje domu i nas - pies stróżujący:cool3:. Ogromny pieszczoch:p. I nie przepada za burzą, trzyma się wtedy bardzo blisko. Dupka zrobiła mu się tak wygodna, że nie pamięta już jak tułał się jeszcze w październiku po jakiejś wsi, bez dachu nad głową, porządnego jedzenia i smyranka. O domku dla niego ani słuchu. Quote
rita60 Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 Wiesz obawiam sie,ze was bardzo pokochał i pewnie mysli,ze to już jego domek:roll: One wszystkie takie wygodnickie,zawsze wiedza gdzie najwygodniej:razz: Quote
Rottka Posted June 29, 2011 Posted June 29, 2011 rita60 napisał(a):Wiesz obawiam sie,ze was bardzo pokochał i pewnie mysli,ze to już jego domek:roll: One wszystkie takie wygodnickie,zawsze wiedza gdzie najwygodniej:razz: Wygodnictwo u wszystkich psów jest powszechne, pozwolić im raz na coś, to potem będą próbowały i brały na litość. Miśka też nie da się nie kochać, mimo jego tam różnych "wybryczków". Na początku było z nim różnie, ale teraz jest innym psiakiem. Jeżeli chodzi o miejsce, to miejsca nie brakuje dla nich, tylko utrzymać 5 psiaków czasem bywa gorzej. Wychodzę z założenia, że skoro są zwierzaki w domu, to trzeba o nich tak samo dbać, jak o wszystkich. "Hurtowe" odrobaczanie kilka razy w roku, "hurtowe" szczepienia kompleksowe, obroże przeciwkleszczowe co roku i oczywiście odpowiednie karmienie i przekąski w postaci mięsistych kości. Jak z jednym delikwentem coś robię lub kupuję, to muszę dla reszty od razu też to samo i suma się robi. A Misiek nie jest w żaden sposób inaczej ani gorzej traktowany od reszty, ma zapewnione wszystko to samo co pozostała wataha. Quote
agata51 Posted July 17, 2011 Posted July 17, 2011 Oj, wbijacie mnie w kompleksy tymi fotkami Diego wprost spod nożyczek. Bo Betka to raczej taka jest: Rottka, że jagdterierka nie da się nie kochać, to nawet ja wiem. Powiedz mi, jak u niego z instynktem łowieckim. Quote
Evelka Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 Potwierdzam wpłatę od agaty51 dla Miśka (40 zł)!~ OGROMNIE DZIĘKUJEMY!:loveu::Rose: PS:I przekazujemy pozdrowienia dla uroczej Betki:) Quote
Rottka Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Dziękujemy za wpłatę od agaty51:loveu: A teraz informacje o Miśku. Tylko musicie wiedzieć, że teraz tym bardziej nie będę w stanie dać Miśka osobie, która nie jest w 100% pewna. Po tym jak już wrócił z adopcji oraz, że jest już 9 miesięcy u nas. Misiek jest naprawdę przekochanym psiakiem (zresztą który nie jest;-)). Bardzo się zadomowił, cały czas chciałby rządzić:razz: (więc z rottkiem Pakusiem za sobą nie przepadają i nie mają "bliskich" kontaktów), natomiast z Guciem tworzą mieszankę wybuchową :crazyeye:(nie wiem, jak oni do tej pory bez siebie żyli?!). Bawią się razem, pilnują razem, kopią dziury na działce razem, tłamszą się nawzajem, ale z jednej miski już nie jedzą i razem nie śpią:evil_lol:. Misiek niejednokrotnie chciałby "rządzić" Guciem i dochodzi do małych konfliktów, gdzie Misiek ląduje na plecach, a Gucio stoi na nim łapami:razz:, bo Gucio nie ma ochoty gryźć się z Miśkiem, ale rozdzielić ich muszę, bo Misiek jeszcze bardziej się wścieka. Nie zawsze w domu Gucio może do mnie podejść, bo Misiek na niego warczy. Obydwoje biegają sobie luzem po całej działce i wygląda to tak, że albo obwąchują cm po cm całą działkę, albo jak któryś zobaczy kogoś idącego, jadącego na rowerze po drodzę, to z drugiego końca działki lecą (dł. 160 m) i szczekają jak wściekłe i latają wzdłuż ogrodzenia, aż osobnik zniknie im z pola widzenia:lol:. A i bawić się razem potrafią ze sobą przefantastycznie, takie zabawowe psie walki. Niestety minus tego ich luzu jest to, że w tym czasie Pakuś (rottek) musi być w kojcu, co oczywiście mu baardzo nie pasuje i cały czas ujada na ich wspólny widok (patrz Miśka) i "pieni się", jakby miał wściekliznę (widok odstraszający obcych:diabloti:). Misiek na początku reagował na zaczepki Paka i podbiegał pod kojec i rzucał się, ujadał (masakra wtedy była), ale nauczył się "olewać" kumpla, tylko czasami się to mu zdarzy, głównie z inicjatywy Gucia, który lubi "poddenerwować" jeszcze bardziej Paka. Tak więc: Misiek jest psiakiem wygodnym, jakby tylko mógł leżałby na kanapie lub łóżku, tylko niestety potem niechętnie chce z niego zejść, trzeba podstępu i delikatności, bo warczy i może capnąć. Bardzo żywiołowy, potrzebuje dużo ruchu, lubi się miziać i bawić, dużo je (to chyba przez tą ilość ruchu). Ma swoje humorki, nie pozwala się ruszać ze swojego legowiska i jak już trafi przypadkiem na łóżko jest tak samo, ma charakter dominujący, stróżujący (bardzo pilnuje całej posesji, jak jest na zewnątrz, a jak jest w domu, to nasłuchuje każdego szmeru z zewnątrz), boi się burzy (chodzi wtedy, jak cień przy nodze), na pewno nie nadaje się do małych dzieci (ze wzgl. na jego humorki, mógłby niechcący krzywdę zrobić, ale osobiście tego nie sprawdzałam, to są moje przypuszczenia). Niestety inne zwierzęta nie wchodzą w grę (instynkt) i myślę, że nawet z kanarkami mógłby być problem, bo jak zobaczy ptaszka małego na drzewie, to będzie za nim gonił. Inny psiak do zabawy byłby wskazany,ale taki który nie będzie dominujący, do suk jak to pies, pozytywnie nastawiony (chociaż raz była akcja- przyjechali rodzice z ich jamniczką(Misiek ją zna, bo byliśmy razem u moich rodziców), a Misiek był w kojcu żeby się nie przecisnął przez otwartą bramę, jak przyjechali. Mika (jamniczka) nie podeszła do kojca się z Miśkiem przywitać, tylko poszła do domu. Mama wyszła z Miką z tyłu domu na ogród, ja poszłam Miśka wypuścić. Misiek wyparował z kojca, jak burza w stronę Miki. Rzucił się na nią i zaczęli się kotłować. Mama myślałam, że dostanie zawału. Więc tak to bywa, jak sunia nie przyjdzie się przywitać z Miśkiem, tylko go zignoruje. Ale Misio pojechał za tydzień do Miki z wizytą, ta na niego szczekała i warczała, więc Misio, ją olał i to dosłownie, zrobić ogromną kupę śmierdziuchę w przedpokoju u rodziców, a chodził po trawce, pod blokiem chwilę przed). Więc Misio to pies fantastyczny, ale nie dla każdego! Quote
rita60 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 No to Misiek ma charakterek...ale pewnie przy tym jest kochany i uroczy;)czy wogole pytał ktoś o niego, czy była osoba zainteresowana adopcją ? Quote
Rottka Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Misiu jest kochaniutki i uroczy:loveu:. Jak leży plackiem na boczku i tego łapiszcza są wyciągnięte do przodu na maksa, bosko:p. Jak przyjdzie i tym nochalem swoim zaczepia, żeby go miziać:p. A najbardziej to mnie rozwala, jak wszystkie psiaki witaj, jak się wraca do domu po pracy, tyle radości, jakbyśmy się nie widzieli wieki:p. Nawet domownicy tak nie witają. Quote
Rottka Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 rita60 napisał(a):No to Misiek ma charakterek...ale pewnie przy tym jest kochany i uroczy;)czy wogole pytał ktoś o niego, czy była osoba zainteresowana adopcją ? Jakiś ok. 1 miesiąc temu pytał jakiś pan, szukał psa do pilnowania ogrodzonej działki, ale pies nie może być kastrowany, bo lepiej pilnuje:angryy:. Masakra! Więc szybciutko powiedziałam, że Misiu po kastracji, żeby mnie ta rozmowa nie wkurzyła. Quote
rita60 Posted July 21, 2011 Posted July 21, 2011 Mnie też by wkurzyła...niektorzy ludzie,to jednak beznadziejni są... Quote
agata51 Posted July 27, 2011 Posted July 27, 2011 Jagdterierki nie są do pilnowania działki! Też pomysł! Quote
agata51 Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 A właściwie dlaczego on przestał być Diego, a został Miśkiem? Nie doczytałam. Quote
Rottka Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 agata51 napisał(a):A właściwie dlaczego on przestał być Diego, a został Miśkiem? Nie doczytałam. Diego to było jego imię robocze, które dostał od osób, które widziały go i przeczytały na obroży, ale na obroży była nazwa Dingo (producenta). Na imię Diego nie chciał reagować, więc nazwałam go Misiek i szybko zaczął na to imię reagować. Quote
Rottka Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 agata51 napisał(a):Jagdterierki nie są do pilnowania działki! Też pomysł! No to prawda, ale żebyście widziały Miśka, jak zaciekle pilnuje terenu i domu:diabloti:. Jak patrzę, jak reagują na rowerzystów i co robią, to nawet nie chcę sobie myśleć, co by było gdyby trafił im się na ich terenie jakiś rowerzysta:diabloti:, nawet po rowerze nie byłoby śladu:-o Quote
rita60 Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Zabójca rowerów.....:razz:myślę,że Miskowi ciężko by było przyzwyczaić się do życia w bloku:roll: Quote
Rottka Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 rita60 napisał(a):Zabójca rowerów.....:razz:myślę,że Miskowi ciężko by było przyzwyczaić się do życia w bloku:roll: Teraz mógłby być z tym problem:shake:, ma hektar działki do biegania i do obwąchiwania i sprawia mu to niesamowitą frajdę, rozładowuje swoją energię, a do tego ma do towarzystwa i do swoich świrowań nierozłącznego kompana dobka Gucia:evil_lol:, nawet podczas "spięć" jest mało krwawo, tylko małe zadraśnięcia:diabloti:. A na rowerzystów jest cięta cała piątka:diabloti:, więc można sobie wyobrazić co by bylo gdyby....:crazyeye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.