karusiap Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 wtatara napisał(a):mąż był w godzinach dopołudniowych . Ten babsztyl cały czas go obserwował. a ta nowa miejscowka to gdzies blisko tego babska?zeby tam jej przeszkadzac nie zaczela... Quote
Kenny Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 karusiap napisał(a):Kenny super!!!:)Brawo! Tylko z tym oknem to lepiej chyba probowac jak malej nie bedzie w budzie,bo przestraszy sie na pewno i moze zrazic znowu. A ta budka to widze taka porzdaniejsza:) tak, tak. jak nie będzie Żabci to postaram się przesunąć to okno,wezmę TŻ-a bo sama chyba nie dam rady :P a jak będzie to sobie z nią pogadam, może mnie polubi ;) nie martw się nie zrobię nic co mogłoby ją zrazić do ludzi, przerobiłam już troche takich dzikusków ;) tym się między innymi zajmuje - zbieraniem dzikusków z ulicy oraz oswajaniem trudnych przypadków na moim DT. i też wierzę w to, że się z Żabcią uda i Wy też musicie wierzyć i nie poddawać się. ostatnio prosto z ulicy wyadoptowałam Lucy (teraz ma super domek na Klinach) i Maxa, który dzięki ogłoszeniu w Dzienniku znalazł dom na Czyżynach. nie ma rzeczy niemożliwych, potrzebny tylko odpowiedni moment. a dzikuski wcale się tak trudno nie oswajają ;) one tylko tak udają na wszelki wypadek jakby ktoś zły chciał spróbować ;) Quote
Kenny Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 karusiap napisał(a):a ta nowa miejscowka to gdzies blisko tego babska?zeby tam jej przeszkadzac nie zaczela... niestety bardzo blisko. Quote
fizia Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 ooo to jednak faktycznie buda drewniana chyba Wtedy, jak byłam, to była taka z kartonu No jest to w miarę blisko - mniej więcej na wysokości tej pierwszej klatki w bloku, czyli klatki schodowej tej baby, na upartego mogłaby widzieć z okna, ale może nie będzie się czepiać... Quote
Guest Elżbieta481 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Może babie wytłumaczyć,że się staracie,że potrzeba czasu,że jak się oswoi sunia-nie baba!-to ją zabierzecie.. E/W Quote
Kenny Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 ja się nie podejmuję tłumaczenia niczego tej kobiecie, wybaczcie ale zamiast coś jej wytłumaczyć mogłabym babsztylowi zrobić krzywdę. dlatego zostawię to komuś innemu i niech lepiej ta kobieta mnie nie spotka. Quote
fizia Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 Niestety to jest osoba, której nie uda się nic wytłumaczyć. Starałyśmy się w miarę spokojnie przekazać, że to przecież nie tylko dla dobra Żabki, ale też właśnie mieszkańców, którzy pozbędą się "kłopotu" Mówiłyśmy, że chodzi o parę dni. Ale jak grochem o ścianę. Koniec rozmowy był taki, że uznała nas za chorych psychicznie... I śmiała się, że psa nie możemy złapać Quote
Kenny Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 no widzicie ? dobrze, że mnie nie było :] naprawdę nie przyjęłabym tego ze spokojem :] durny ograniczony babsztyl bez mózgu :/ Quote
Guest Elżbieta481 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Jednego czego w Polsce dostatek to głupota... E/W Quote
fizia Posted October 18, 2010 Author Posted October 18, 2010 oj tak, niestety... Nie dość, że nie pomoże, to jeszcze zaszkodzi... Ja tylko nie mogę wyjść ze zdumienia, jak to jest, że można sobie spokojnie przez pół roku mieszkać w ciepłym, wygodnym domu, siedzieć sobie na miękkiej kanapie pod kocykiem i nie czuć się źle z tym, że pod balkonem zwinięta w kłębuszek leży sunia, skrzywdzona przez człowieka, zmarznięta i smutna. Nie pomóc Jej w żaden sposób, aż w końcu - kiedy przychodzą chłody - wyrzucić Jej jedyną ostoję, miejsce, które stało się Jej domem, jedyne, co miała - karton, kołderkę, kocyk i miskę - i jeszcze być z tego dumnym. A ludzi, którzy chcą pomóc zwyzywać.. Paranoja... Quote
Kenny Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 paranoja to mało powiedziane. ta kobieta nie ma serca. albo mózgu. albo jednego i drugiego. zresztą...nie ona tu jest ważna tylko Żabcia, której pomożemy czy tej kobicie się to podoba czy nie. niech nam tylko nie przeszkadza w tym, bo wtedy to się do niej przejdę i tak jej przygadam, że więcej się nie odezwie. ktoś dzisiaj idzie do Żabki? ktoś chce iść ze mną? Quote
Jasza Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Czytam i tylko mnie złość ogarnia. Niewiele więcej mogę, jak tylko trzymać kciuki. A babsztylowi - niech jej w święta chłodem powieje. Quote
Guest Elżbieta481 Posted October 18, 2010 Posted October 18, 2010 Oczywiście,że najważniejsza jest Żabeczka-tylko gdyby się kobieta wyłączyła to szybciej by szło.... Marzenia E/W Quote
fizia Posted October 19, 2010 Author Posted October 19, 2010 Ja wczoraj wieczorem myślałam, żeby iść, ale potem doszłam do wniosku, że jeśli Żabka ma jedzenie, to swoją obecnością tylko wypłoszę Ją z ciepłego posłanka i znowu będzie się musiała przez jakiś czas tułać po okolicy. Quote
Kenny Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 tak - wczoraj miała dużo jedzenia, a dzisiaj jak byłam u niej koło 11 to już nie miała nic. nie wiem czy zjadła czy ktoś to zabrał, ale zaniosę jej coś wieczorem. Żabki nie było, więc przesunęłam okno troszkę do przodu, nie wiem czy wystarczająco. jakby ktoś się dzisiaj wybierał do niej to proszę o cynk ;) 784-378-280 Quote
wtatara Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 mąż dzisiaj nie był bo nie dał rady. Może podjechać rano- czy ma cos wziąć do jedzenia . Podaję swój tel.694 48 15 20 Quote
Kenny Posted October 19, 2010 Posted October 19, 2010 myślę, że jedzonko jutro się przyda. ja postaram się pójść dzisiaj, ale nie wiem czy dam radę, bo mam od dziś dwa szczeniory na mieszkaniu i na razie nie chcę ich zostawiać z moją suką sam na sam, a też nie chcę jej brać ze sobą, żeby Żabka tam przy budzie nie poczuła innego psa. Na razie nie ma mnie kto w domu ze szczeniakami zastąpić bo mój TŻ wyjechał na 2 dni, ale może kogos poproszę ze znajomych, żeby tu przyszedł pomatkować chwilę. Quote
fizia Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Przykro mi, ale wczoraj nie dotarłam do Żabki... Jedziemy dzisiaj do przyjaciół ok. 19, więc podjadę i zostawie jakieś jedzonko A mamy jakiś pomysł na termin schwytania Jej? Quote
Jasza Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 A ja Was zaproszę do Rufiego...Wiem,że to nie przystoi tak offować...Ale dziecko ma 4 miesiące..sami zobaczcie... http://www.dogomania.pl/threads/1940...NOSA-oczopląs... Quote
fizia Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Przystoi, przystoi - ja już Go widziałam, robiłam kilka ogłoszeń - i trzymam cały czas kciuki Jest uroczy Quote
fizia Posted October 20, 2010 Author Posted October 20, 2010 Byliśmy u Żabki ok. 23 Przestraszyliśmy Ją bidulkę podchodząc...wyskoczyła z budy jakoś gwałtowanie. W nocy jest tak cicho, że ciężko podejść niezauważonym. Trzeba będzie opracować jakoś podejście chyba od tyłu Jedzenie jeszcze miała w miseczkach, ja dołożyłam trochę suchego. Odsunęliśmy to okno tak, że jest teraz równo z budą, więc można śmiało czymś zasłonić wyjście, jakby była akurat okazja. Quote
Jasza Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 Nie jest źle. Najważniejsze, że śpi w budce. Na pewno się uda. Quote
fizia Posted October 21, 2010 Author Posted October 21, 2010 To prawda, że przynajmniej wiemy, gdzie Ją szukać Dajcie tylko znać kiedy i ja z chęcią stawię się na akcji :) Strasznie bym chciała już widzieć Ją bezpieczną... Coraz bardziej mi Jej żal... Ma takie smutne oczy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.