wtatara Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 ja kładłam kocyk- byłam z mężem samochodem Quote
fizia Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 No ja w sumie też się nie przedstawiłam... Ale byłam, w zielonym polarze :) wycinałam "drzwi" do nowej budy :) Ah no ja tez mam cały czas nadzieję, w końcu musi się wreszcie udać Strasznie mi szkoda, że się nie udało..bo też sobie juz dzisiaj wyobrażałam Żabkę bezpieczną w hoteliku. Ponieważ było już dość późno, to wysłałam tylko smsa do tej Pani ze wspólnoty mieszkaniowej, nic mi nie odpisała, ale jutro jeszcze będę Ją łapać Quote
Awit Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 To babie pies nie przeszkadzał tyle co karton zaczął jej przeszkadzać??? Nie dało rady jej wytłumaczyć, że dzięki kartonowi lada dzień pies zniknie jej spod balkonu? Quote
fizia Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Wiesz, to taki typ osoby, która jest najmądrzejsza na świecie... Jej wszystko przeszkadza - nie będzie pod swoim balkonem czegoś takiego mieć, psy się schodzą, ludzie Jej krzyczą o 1 w nocy. Poza tym mogliśmy Ją sobie łapać wcześniej, ona się nie zgadza, ewentualnie się łaskawie zgodzi na to, że nie wyrzuci teraz koca - daje nam na to 3 dni...itp. itd... jej zdaniem ktoś powinien przyjechać i strzelić środkiem usypiającym A my jesteśmy chorzy psychicznie No i taka to właśnie rozmowa... Mówiliśmy oczywiście, że chcemy złapać, że nam to utrudniła - ale wydaje mi się, że była wręcz dumna z tego, że to ona się tego kartonu pozbyła. a podobno napisu, żeby nie zabierać psu nie widziała, bo było ciemno... Quote
sugarr Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 [quote name='Awit']To babie pies nie przeszkadzał tyle co karton zaczął jej przeszkadzać??? Nie dało rady jej wytłumaczyć, że dzięki kartonowi lada dzień pies zniknie jej spod balkonu?[/QUOTE] Z tego co dziewczyny mówiły to łaskawie "dała nam 3 dni", ale będzie się tak długo jej tam stawiało te kartonowe budy, aż się jej nie złapie w końcu. Przecież nie ma mowy, żeby tam spędziła zimę, już jest zimno nocami... I niech się ta baba pocałuje w dupsko, które grzeje sobie w mieszkaniu, podczas gdy pod nią leży na betonie i marznie taka mała istotka!! Brrrr.. Jak ja nie znoszę takich aferowiczów i ludzi, którzy jakby żyją z robienia problemów. Na prawdę, nie trzeba nawet lubić zwierząt, żeby po prostu pozwolić innym spokojnie im pomagać.. Quote
wtatara Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 ale myśmy jej tłumaczyli ze gdyby nie usunęła kartonu to psa by już nie było . My swoje , baba swoje.. na poczatku zabroniła kłaśc mi kocyk pod balkonem Quote
paoiii Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 a ja to ta ostatnia w czarnej kurtce skorzanej i bezowych butach :) ooo stłuczka na moim osiedlu...;/ Quote
Awit Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 A jak uda się jej spać w tym kartonie, a ktoś go zamknie, to suka nie dostanie szału w tym zamknięciu, nie rozerwie kartonu? Czy tam już będzie klatka dla niej stała? Babsztylu obrzydliwy, nic w przyrodzie nie ginie, kiedyś Twoja zła energia wróci do Ciebie, a Ty sobie będziesz zadawała pytania "za jakie grzechy tak się męczę". To do babsztyla było. Quote
Arktyka Posted October 13, 2010 Posted October 13, 2010 wtatara masz zapchana skrzynke;) i nie moge Ci wyslac pw.... Quote
fizia Posted October 13, 2010 Author Posted October 13, 2010 Odpisała mi na smsa ta Pani, która już wcześniej opiekowała się Żabką. To Ona z mężem zostawili Żabce pudło. Napisała, ze już powiedziała sąsiadce, co myśli o takim zachowaniu. Oraz że karton Żabki położyła na desce koło garażu i osłoniła starym oknem, żeby nie wiało i nie padało. Zastanawiam się tylko czy Żabka będzie chciała zmienić miejsce - to jest co prawda blisko i może tam nikt by Jej już nie wyrzucał No zobaczymy Quote
wtatara Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 sunia wróciła, jak mąż rano zajechał biegała sobie i to bardzo blisko męża ale złapac sie nie da. Zaniósl jej miseczke i karme Quote
karusiap Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 [quote name='fizia']Odpisała mi na smsa ta Pani, która już wcześniej opiekowała się Żabką. To Ona z mężem zostawili Żabce pudło. Napisała, ze już powiedziała sąsiadce, co myśli o takim zachowaniu. Oraz że karton Żabki położyła na desce koło garażu i osłoniła starym oknem, żeby nie wiało i nie padało. Zastanawiam się tylko czy Żabka będzie chciała zmienić miejsce - to jest co prawda blisko i może tam nikt by Jej już nie wyrzucał No zobaczymy[/QUOTE] A to ten "nasz" kasrton czy alternatywny? Quote
fizia Posted October 14, 2010 Author Posted October 14, 2010 Oj to dobrze, że jest i że nic się Jej nie stało Ciekawe czy przekona się do zmiany miejsca o te parę metrów...to by ułatwiło sprawę, bo może już nikt by się nie czepiał... Myślę Karusiu, że to ten "nasz" karton Quote
karusiap Posted October 14, 2010 Posted October 14, 2010 i co dziewczyny? Widzial ktos czy Zabci spodobalo sie nowe miejsce? Quote
wtatara Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 mąż później podjedzie i zobaczy czy jest pudełko i jak to wygląda Quote
sugarr Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 Byłam u Żaby przed chwilą z nadzieją, że może akurat w taką brzydką pogodę śpi sobie w budzie i że może akurat ją złapię... Niestety nie było jej. Nasz karton leży dalej pod balkonem, jest trochę mokry. Czytałam, że buda została przeniesiona gdzieś koło garaży, więc się tam rozglądnęłam, ale nic nie było. Może ktoś przełożył znów pod balkon, bo padało i zamokła? Musi raczej być pod dachem (balkonem tej baby niestety), bo inaczej się nie sprawdza... To tylko kartonowe pudełko. Pójdę tam znowu jak się ściemni. Nie mam niestety latarki, więc po prostu się zakradnę i zamknę drzwiczki... Jak Żabki nie będzie, spróbuję innym razem, a jak akurat będzie, to spodziewajcie się telefonów. Fajnie by było, jakby to poszło tak gładko:roll: Quote
wtatara Posted October 15, 2010 Posted October 15, 2010 ja jestem do dyspozycji wieczorem w niedzielę Quote
sugarr Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Byłam dzisiaj w ciągu dnia u Żaby. Nie ma już kartonu pod balkonem, jest buda - chyba drewniana, taka widać, że solidniejsza, ale ja trochę ślepawa :cool3: - stoi koło najbliższych garaży, jak się stoi do nich przodem to z lewego boku, taka trochę ukryta, ocieplana kocami, zasłonięta jakimś wielkim oknem także powinno w niej być dość ciepło. Sądzę, że nie ma sensu już na siłę kłaść tych naszych kartonów pod balkon, lepiej niech Żabka się przeniesie na dobre do tej budki koło garaży.. Trochę chyba trudniej będzie się tam zakraść po cichu, no i nie ma drzwiczek, trzeba się wybierać z deską do zasłonięcia wejścia. Ale oczywiście rewelacyjnie, że ktoś się postarał i zrobił takie mieszkanko Żabie... Skoro tak ciężko jest z dorwaniem jej, to przynajmniej ma lepszy "domek" na tym Nullo. Będę próbować w miarę możliwości chodzić tam z tą deską i próbować Żabę dorwać, ale myślę, że jak już będzie pewne, że Żabka tam przychodzi spać, to dobrze byłoby zorganizować się drugi raz, z transporterem, latarką, z transportem "w gotowości" :) Czy ktoś może już widział Żabkę śpiącą w tej budzie? Jeżeli tak, to w jakich godzinach? Ja nie mam pojęcia czy zechciała się tam przeprowadzić, czy np dalej śpi pod balkonem, na samym betonie... Quote
kopciuszek Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 Kurcze fajnie, że ktoś zadbał o Żabkę ;) Quote
Kenny Posted October 16, 2010 Posted October 16, 2010 proponowałam już swoją pomoc, ale nie chcę się narzucać, więc tylko się przypomnę że mieszkam przy Nullo i gdybym była potrzebna to zostawiam swój numer : 784-378-280. w każdym wypadku można dzwonić, do późnych godzin nie śpię. np. jakby komuś udało się schwytać Żabkę późnym wieczorem i nie byłoby transportu to mogę ją nawet przekimać czy też chwilę u siebie przetrzymać. anyway - jestem i służę pomocą;) widziałam Żabkę raz na spacerze z moją mychą, biegała po mojej stronie (czyli po drugiej stronie Alei). wtedy jeszcze nie wiedziałam, że to Żabka bo nie było zdjęć, ale zmartwiło mnie że psiaczek sam biega przy tak ruchliwej ulicy. cieszę się, że czeka hotelik na nią. mam nadzieję, że Wam się uda - 3mam kciuki! :) Quote
karusiap Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Kenny, kazda pomoc bezcenna. a juz taka:) Gdybysmy znowu robili oblawe na pewno zadzwonie,a jesli masz mozliwosc podejdz prosze czasem z jakims jedzonkiem dla malej. Quote
Zofija Posted October 17, 2010 Posted October 17, 2010 Przepraszam za offa, ale pilnie poszukuję osobo do wizyty przedadopcyjne w Tarnowie- .Bardzo, bardzo pilne Czy możesz mi ktoś pomóc? Poniżej wątek suni. Proszę o odp. na pw. lub maila: [email protected] tel/508-063-271 http://www.dogomania.pl/threads/1938...rozi-uśpienie! Quote
fizia Posted October 17, 2010 Author Posted October 17, 2010 Ja tez jestem już w Krakowie, przed chwilą wróciłam. Byłam u Żabki w czwartek wieczorem - ok 22. Ta buda koło garaży nie jest drewniana :) to znowu karton, zostawiła go ta Pani, z którą współpracujemy, ta, którą Żabka lubi. Kiedy tam byłam, Żabka spała sobie w tej budzie. Faktycznie ma tam chyba nawet lepiej niż pod balkonem, jest to spokojniejsze miejsce, nie łazi Jej co chwilę ktoś przed nosem, jest osłonięte tym starym oknem, więc trochę pewnie to chroni przed wiatrem i deszczem. Wyjęłam koc od Wtatary z tego pudełka pod balkonem i położyłam na nowej "budzie" Żabki w nadziei, że może trochę będzie Jej przez to cieplej. W środku miała tam już coś włożone, więc nic więcej by się nie zmieściło. Ma tam tez miseczki, miała jakieś jedzenie, trochę też suchego Jej zostawiłam, Zmartwiłam się jedynie tym, że kiedy podchodziłam, Żabka na mnie warczała..wyszła z budy i nadal, odchodząc, warczała..chyba ma już wszystkich i wszystkiego dość, bo wcześniej tak nie robiła.. Niestety w tym miejscu będzie trochę trudniej Ją zaskoczyć. Kiedy wyszła, sprawdzałam i w środku posłanko było cieplutkie - a noc wtedy była lodowata, więc trochę mnie to pocieszyło. Kenny Ona jest przy dwunastce - bliżej Alei Pokoju, po prawej stronie jak się idzie od Alei Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.