Aleksandra Bytom Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 zaznaczam sobie,mam nadzieję że założyciel wątku się pojawi :) Quote
Borówka16 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 malawaszka napisał(a):Borówko a nie mógłby na Twojej działce przewegetować? może ktoś mógłby go tam karmić? zawsze to bezpieczniej na ogrodzonym terenie U mnie też nie ma kto karmić :( Ja dojeżdżać nie jestem w stanie :( Wszyscy sąsiedzi też tak jak ja są dojazdowo ,a teraz w zime to wogóle już nikt przyjeżdżał nie będzie :shake: Na to ,że miejscowi pomogli by nawet nie mogę liczyć :( Quote
bart1991 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Tak to ludzka ręka. Podejdzie powącha szybko i się cofa. Jak niesie się mu jedzenie to kładzie się i czeka. Transport mógłbym jakiś zorganizować, ale problem w tym, że nie pozwala obroży założyć. Jak chcieliśmy żeby gmina wezwała schronisko to przyszedł radny i zaczął marudzić, że gmina będzie płacić za kwarantanne, szczepienia i inne. A ten radny to taki wsiok, że zanim przyszedł to rozmawiał z myśliwym!!, bo wg niego strzelanie w terenie zabudowanym jest ok. Sąsiedzi nas nachodzili, że to nasza wina, że jak coś się stanie to my będziemy płacić. Jedna, na której terenie on przebywa(w sadzie) mówiła, że zadzwoni do gminy, ale jak sołtys powiedział im podobno, że kto zgłosi musi zapłacić 5zł dziennie jakoś się zamknęli. Jeśli nikt go nie weźmie będziemy musieli prosić o interwencję dyrektorkę podstawówki. Już raz dzwoniła, bo pies rzucał się na dzieciaki. W ciągu jednego dnia załatwili. Ale szkoda, żeby taki ładny pies się zmarnował w schronisku. Quote
bart1991 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Koło naszego domu pojawił się około maja. Pojawiał się i znikał na kilka dni. W sierpniu przyszedł i siedzi cały czas za ogrodzeniem. Niektórzy twierdzą, że widzieli go już w styczniu. Sądzę, że ma 1,5 roku, bo w maju (mieliśmy jeszcze uszkodzone ogrodzenie po remontach) wchodził na teren i robił demolkę. Brał rzeczy jak moje psy, znosił i gryzł. Patyki, ścierki, buty. Ma białe zęby. Jednego z przodu nie ma, podejrzewamy, że ktoś mu go wybił. Quote
malawaszka Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 Bart - kombinuj transport - na południe - albo Kraków albo okolice Tarnowskich Gór - ja się zorientuję jak z miejscami w hotelach, ale w jednym albo w drugim będą - im szybciej tym lepiej Quote
malawaszka Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 w razie czego mój telefon 608 464 683 Quote
Borówka16 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 malawaszka napisał(a):Bart - kombinuj transport - na południe - albo Kraków albo okolice Tarnowskich Gór - ja się zorientuję jak z miejscami w hotelach, ale w jednym albo w drugim będą - im szybciej tym lepiej O , widzę ,że kochana Malawaszka coś ma na oku ;) Bart - zmień w tytule ,że tam potrzebny transport. Quote
malawaszka Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 Borówka16 napisał(a):O , widzę ,że kochana Malawaszka coś ma na oku ;) Bart - zmień w tytule ,że tam potrzebny transport. nic nie ma na oku tylko co zrobić? nie ma kasy, nie ma deklaracji, nie ma nic... tyle czasu pies tam się błąka i nie da się mu założyć obroży? ja psa na siebie nie wezmę bo mnie na to nie stać, jest na miesiąc hotelu na AFNowej skarpecie sznaucerów zarządzanej przez weszkę, ale co dalej? pewnie jak to napisałam to zrobi się pustka na wątku jak zawsze... Quote
majqa Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 malawaszka napisał(a):(...) jest na miesiąc hotelu na AFNowej skarpecie sznaucerów zarządzanej przez weszkę, ale co dalej? pewnie jak to napisałam to zrobi się pustka na wątku jak zawsze... Eee tam. Miesiąc to sporo czasu na dobre zdjęcia, poznanie psa, rzetelny opis i ogłoszenia, a i w trymiga zbieranie kasy. Nie sądzę, by taki cukierek się zasiedział, choć oczywiście mam świadomość, że adopcje stoją. Quote
malawaszka Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 majqa napisał(a):Eee tam. Miesiąc to sporo czasu na dobre zdjęcia, poznanie psa, rzetelny opis i ogłoszenia, a i w trymiga zbieranie kasy. Nie sądzę, by taki cukierek się zasiedział, choć oczywiście mam świadomość, że adopcje stoją. w trymiga to ostatnio nawet "rasowe" miniaturki nie "idą" a co dopiero mix olbrzyma, ale co zrobić? nie darowałabym sobie jakby go zastrzelił jakiś sk**** i jeszcze miał przy tym zapewne zabawę :shake: podludzie.... brak mi słów na to draństwo... Quote
majqa Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 To niestety prawda :-(, określenie w trymiga odnosiło się wyłącznie do sprężenia się w zbieraniu pieniążków. Hm... transport. Najpierw, a tego się nie da bez założyciela wątku, trzeba ustalić sposób dorwania psa, jak już będzie wiadomo, że się da napiszę do papatkiole, może by pomógł za zwrot kosztów (znając już konkretne, docelowe miejsce), a może będzie akurat robił trasę na południe (łączenie transportu). Quote
jambi Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 czyli standard - hotel, deklaracje itp. Bart oferuje się go przetransportować, czasu potrzeba na "dogranie" wszystkiego, pozostaje kwestia "opieki" nad psem do czasu znalezienia czegoś dla niego - żeby go ci "myśliwi" za cel nie wzieli do tego czasu... bart1991 napisał(a):Sądzę, że ma 1,5 roku, bo w maju (mieliśmy jeszcze uszkodzone ogrodzenie po remontach) wchodził na teren i robił demolkę. Brał rzeczy jak moje psy, znosił i gryzł. Patyki, ścierki, buty. Ma białe zęby. Jednego z przodu nie ma, podejrzewamy, że ktoś mu go wybił. ok, dzięki. Dla mnie on jest starszy, ma spokojnie kilka lat, jest zbyt mocny na 1,5 rocznego psa. Białe zęby to nic, mój ma 12,5 roku i nadal ma białe zęby; że robi demolkę? bawi się? - toż sznaucery "dorastają" dopiero około 4 roku! Quote
majqa Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 jambi_ napisał(a):(...) Bart oferuje się go przetransportować (...) Ja poczekam aż to potwierdzi, bo kiedy pisał o takiej opcji nie znał jeszcze dystansu. Quote
Borówka16 Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 majqa napisał(a):Eee tam. Miesiąc to sporo czasu na dobre zdjęcia, poznanie psa, rzetelny opis i ogłoszenia, a i w trymiga zbieranie kasy. Nie sądzę, by taki cukierek się zasiedział, choć oczywiście mam świadomość, że adopcje stoją. Adopcje leżą i kwiczą niestety :-( U nas w Medorze siedzą dwa mixy olbrzymów i zainteresowanie nimi zerowe :shake: malawaszka napisał(a):w trymiga to ostatnio nawet "rasowe" miniaturki nie "idą" a co dopiero mix olbrzyma, ale co zrobić? nie darowałabym sobie jakby go zastrzelił jakiś sk**** i jeszcze miał przy tym zapewne zabawę :shake: podludzie.... brak mi słów na to draństwo... Wreszcie ktoś dobrego określenia na nich użył... Ja bym ich co do jednego powybijała ,bo nic warci nie są :angryy::mad: Quote
Blow Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 pisalam w jednym z pozostalych watkow na jego temat - moze moj chlopak by go wzial. mieszkalby w Olsztynie, moglibysmy po niego przyjechac samochodem, ale to jeszcze nic pewnego. moge z chlopem pogadac dopiero w poniedzialek, bo wyjechal. Quote
majqa Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Na czas podróży można psa uśpić, a przynajmniej spowolnić. Quote
papatkiole Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 bart1991 napisał(a):Transport psa osobówką przez kilka godzin odpada. Nie mam do niego takiego zaufania. Musiałbym mieć swojego Clifforda za ochroniarza, bo to jedyna istota, której się boi. Nie da rady go też zamknąć w części transportowej busa, bo dostanie klaustrofobii. Oj bzdurzycie kolego strasznie. Pies jak każdy inny, jak nie jest agresor do lludzi i podchodzi to nie ma problemu transportu. Wiem bo wożę. Przepaszam za "naskok", ale jak czytam takie hasła to mnie w środku skręca. Miej chociaz odwagę napisac że nie masz ochoty robić nic więcej niż tylko pisac, a nie wymyślasz pierdoły. Co do transportu niestety odpadam, pomijając awarię 350km od domu i poniesionych kosztów to okazało się że ostatnia przewieziona psina miała parwo i musze wysteryliwwać auto. Na pewno wypadam z obiegu na kilka, może kilkanaście dni. Pozdrawiam Quote
malawaszka Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 papatkiole napisał(a):Oj bzdurzycie kolego strasznie. Pies jak każdy inny, jak nie jest agresor do lludzi i podchodzi to nie ma problemu transportu. Wiem bo wożę. Przepaszam za "naskok", ale jak czytam takie hasła to mnie w środku skręca. Miej chociaz odwagę napisac że nie masz ochoty robić nic więcej niż tylko pisac, a nie wymyślasz pierdoły. Co do transportu niestety odpadam, pomijając awarię 350km od domu i poniesionych kosztów to okazało się że ostatnia przewieziona psina miała parwo i musze wysteryliwwać auto. Na pewno wypadam z obiegu na kilka, może kilkanaście dni. Pozdrawiam lepiej bym tego nie ujęła... Quote
majqa Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 papatkiole napisał(a): (...) Co do transportu niestety odpadam (...) Qrczę, jak pech to pech. Gorzej się nie mogło złożyć. Quote
Aleksandra Bytom Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 malawaszka napisał(a):lepiej bym tego nie ujęła... od razu pomyślałam o tym samym ale za cienka jestem żeby to pierwsza napisać :) Quote
papatkiole Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 [quote name='majqa']To niestety prawda :-(, określenie w trymiga odnosiło się wyłącznie do sprężenia się w zbieraniu pieniążków. Hm... transport. Najpierw, a tego się nie da bez założyciela wątku, trzeba ustalić sposób dorwania psa, jak już będzie wiadomo, że się da napiszę do papatkiole, może by pomógł za zwrot kosztów (znając już konkretne, docelowe miejsce), a może będzie akurat robił trasę na południe (łączenie transportu). Jak dobrze pamiętam to jakies zapytanie do krakowa miałem, ale jak juz napisałem nic przed ozonowaniem auta nie wsadzę, bo niestety parwo nie nalezy do najmilszych. Na pewno w razie jak auto już się odkazi i odezwą się ludzie od transportu krakowa to priorytetowo się ustawi ten transport na górze ;) Quote
majqa Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 malawaszka napisał(a):w razie czego mój telefon 608 464 683 Bart, czy kontaktowałeś się z Malawaszką, która zareagowała na Twój apel natychmiast, by dopytać o szczegóły? Podobnie, czy przetarłeś sobie drogę do Blow/ skontaktowałeś się z nią może na PW (wpis - post 41), by wstępnie choć zasięgnąć języka co do opcji z Olsztynem? Tu klamka z ofertą ma zapaść w pn ale mimo to warto pozyskać nieco więcej info niż sama lokalizacja. Quote
rita60 Posted October 2, 2010 Posted October 2, 2010 Cisza........troche niepowazne podejscie do sprawy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.